-
Anonim
Moja starsza siostra jak miała ze 2 latka i pierwszy raz zobaczyła śnieg to tak powiedziała :
" tato patrz !!! ktoś trawę na biało pomalował " -
iza ♥
Ja tak samo miałam koralika w nosie xd
ja były chrzciny moje siostrzeńca, to wszystko pięknie cacy. w środku mszy zrobił sie głodny i zaczął płakać. no to hop siup. zrobiłam jedzonko. zjadł. no i jak ksiadz prosił zeby podeszli zeby polac go wodą to w trakcie formułki 'ja ciebie chrzczę' beknął sobie na cały kosciół. polewka niesamowita.
bliźniaka 1,5 roku nudiło się i gdy ich mamuśka usnęła sobie to małe brzdące wyszorowały psa ludwikiem i druciakiem xd albo wyjdały wszystkie potrawy z szufladki. jak to małe dzieci bez kaszy nie poszły spac wiec w lodówce z 12 litrow mleka najmniej było. pewnego dnia wyjeli wszystkie mleka z lodówki i się 'umyli' w mleku. sprzatania było co nie miara. -
weronika ♥
a ja jak mialam 3-4 latka biegałam po domu i krzyczałam 'mig mig' (strus pedziwiatr xdd) a moja siostra mnie gonila . hahahaahahaha xdd -
michalina!
to jak miałam z 6 lat to lunatykowałam. Pewnego razu poszłam do łazienki wzięłam niezaczynany 5l płyn do płukania zaniosłam go do łóżka i spałam jak z maskotką :)
Albo jak kiedyś byłam u babci (która uwielbia szyć itd.) zawsze bawiłam się jej guzikami, segregowałam je, układałam z nich misie itd. i założyłam się z bratem ciotecznym, o to że przytrzymam guzik nosem (wciągając powietrze) bez trzymanki. Skończyło się na guziku w nosie, ale dzięki szybkiej akcji mamy obyło się bez wizyty w szpitalu.
Jak miałam 2-3 latka i byłam w okolicach Bozego Narodzenia z babcią w kościele, podobała mi się szopka - z tektury zwierzęta i ludzie i w ogóle. Jak to na mszy czasem trzeba wstać no i tak stoimy i ja się pytam babci czy mogę usiąść, jako że mały gówniarz byłam to babcia przytaknęła i zajęła się słowami ksiądza, po chwili słyszy śmiechy, patrzy a ja poszłam usiąść - ale na słoniu w szopce; D -
-
anet
to ja mialam moze ze 2,5 - 3 latka i jechaliśmy nad morze . byl korek , i zatrzymala nas policja ,na kontrole
policjant : prawojazdy proszę
a ja na to :
jeziu, niech pan stad idzie, ja sie pana boje ! xD
a moja przyjaciolka( gosia)
był okres pobożonarodzeniowy, i do gosi do domu zadzwonił telefon
gosia byla sama z babcia.
nagle dzowni telefon (ksiadz)
ksiadz : szczęść boże,zatałem babcie albo mamę ?
na to gosia :
G: BAAAAAABCIU , PAN JEEZUS DZWONI ! xDD -
niepoprawny optymista
Jak byłem mały to kiedyś jak wróciłem do domu to wlazłem na taboret, tak, że ledwo dosięgałem blatu walnąłem w niego i zacząłem gadać "kulwa mać". Tak miałem przy stole chyba z pół roku, jak siadałem. Potem mi przeszło xD -
JUSTYNA tA
Moja babcia mieszkała na wsi i chodowała kury oczywiście całe podwórko było no powiedzmy nie dość czyste . A ja przyjeżdżałam z miastaw odświętnym ubranku to moja babcia nie chciała żebym się ubrudziła więc mówiła mi niecho tu niechoć tam bo tam tylko gówno na gównie więc zajeżdzałam do swojego domu ciocia się pyta co robiłaś na wsi gdzie chodziłaś a ja do niej nic siedziałam w diomu bo baba mówi że wszędzie duwno na duwnie xdd
Lub mój starszy brat miał spać z babcią mój tata mówi żeby nie spał bo jak rano wstanie to będzie żółty no ale on się tym nie przejmował i spał rano wstał a mój tata aleś żółty no to on szybko do luśtra oglądnoł się i do taty tatuś nie ziółty nie ziółty . -
Ewa.
Fragment z kasety video.
Wziełam mamę za rączkę i do łazienki. Siedzę na kibelku i mówie do mamy "na dwól chce" a mama "po co?"
- "pooddychać" :D:D -
Szara Szelma
Mialam 3/4 lata, mama sprzatala przed koleda, wiec usadzila mnie i siostre na wersalce i kazala sie nie ruszac. W koncu skonczyla, pozwolila nam zejsc. Przychodzi ksiadz, a ja od progu:
-Zdejmoj buty, bo mama sprzatala!
Moja siostra miala 1,5 roku, siedziala w dziecinnym krzeselku i miala jesc jajecznice. Mama zostawila nas tylko na chwile. Kiedy wrocila, siostra nie miala juz jajecznicy. Do dzis sie glowimy, jakim cudem firanki byly czyste, mimo ze okno bylo cale usmarowane jajecznica.

