-
rajdo
nie raz spotkaliśmy się z osobami (w moim przypadku najczęściej stare babcie) ktoore chciały dowiedzieć się czegoś o naszych dredach i nie dawały nam spokoju. chciałbym aby tu znalazły się pytania tych ludzi (najlepiej te najgłupsze :]) i wasze odpowiedzi ktoore były na tym samym poziomie co te pytania:] -
rajdo
gdy mnie ktoś pyta jak "TO" się myje to odpowiadam że:
"w goorskim strumieniu w czasie pełni księżyca, bo inaczej wypadną" -
Я
a mnie kiedys wieczorem grubo po 23; ] jak bylem z siostra po pubie %) w takiej tam zabitej dizurze dechami miescinie, zaczepil jakis zul w malym sklepiku gdzie kupowalem browar, dosc dlugo stojac w kolejce czulem jego wzrok na sobie, jak sie na niego spojrzalem puscil buraka i zapytal z nienacka a to sie myje?; ] a ja mowie no... jak wlosy... a ty to rozplatasz do mycia? (i wtedy caly sklep w liczbie sklepowa, i kilku ludzi za mna zaczeli przysluchiwac sie rozmowie; p) a ja na to - nie? zul - a czym, jak to sie to sie robi? na klej? bo widzialem takiego na polsacie ale on ma biale, straki; ] to mu powiedzialem ze to sie robi szydelkiem, a on mi na to ze jego babcia robi szydelkiem serwetki; ] aja na to, to takim samym tyko bardzo cienkim, a pozniej chcial dotknac dreda, pomacal i sie uschmiechnal, akurat doszedlem do lady zakupilem bro i wyszedlem - koniec opowiadania; >
w innym sklepie ale juz w wawie tez byly pytania pani sklepowej ktora mi sie jakis czas przyglada i z nienacka walnela - a ty to rozplatasz do mycia?; ] i czy wogole to sie myje? a tak wogole to kiedy je scinam?; ] to ostatnie to slysze czesto od matki - kiedy zetniesz? miales takie ladne proste wlosy; ] to jej odpowiadam wtedy kiedy ty polecisz maszynka z wlosami na 0 a ma wlosy takie do lopatek, wtedy milknie i koniec gledzenia :) -
a w
haha mnie najbardziej rozbroiła kobieta (może już pisałąm tu o tym, nie pamiętam) która po zadaniu mi wszystkich tendencyjnych pytań, jak to się robi, myje, czesze itd. popatrzyła na mnie wzrokiem krytycznym, zrobiła mądrą minę i wypaliła z pytaniem "no dobrze, ale jak pani w tym śpi? to się odczepia?" .. a że byłam w nastroju nie do takich rozmów, dodatkowo zmęczona jej gadaniem, mówię "tak, odczepiam je na noc" . ona "a mogę dotknąć?" maca, dotyka, ogląda i... "o, to faktycznie da się odczepić ! "; )))
ci wszyscy ludzie, którzy pytają wciąż o to samo, męczą mnie już tak, że nawet pisać mi się o nich nie chce, zresztą Wy spotykacie się z tym samym więc po co to wałkować.
za to z akcji mniej codziennych mile wspominam jeszcze jazdę autobusem z walkmanem na uszach.. za mną siedziała para starusieńkich ludzi, i w którymś momencie poczułam i zauważyłam kątem oka, że z fascynacją pociągają za końce moich związanych w kucyk dreadów. Przez dobre kilka minut bawili się w ten sposób, więc postanowiłam w końcu zadziałać, odwróciłam się, chciałam zapytać czy dobrze się bawią, ale napotkałam na tak sympatyczne, szerokie uśmiechy, że sama się do nich uśmiechnęłam; ) obeszło się bez pytań, ale jak się odwróciłam od nich, wiem, że jeszcze kilka razy sobie za dready pociągnęli; ))) -
-
Anonim
Przed sekunda: odnosnie nie dredow,a kolczyka. Starsza babcia w kolejce do ambasady: A pania to nie boli?
Ja: nie
Ona: Przebite to na wylot?
Ja: tak, byloby ciezko nie.
Ona: wow, aaa...(plus wzrok utkwiony w kolczyk)
Ja: czy mam pani pokazac?> bo dziwnie pani na mnie patrzy
Ona: nie!!!!! umarlabym tutaj i co mi wtedy po wizie!
Odnosnie dredow, to pytania tendencyjne apropos mycia wlasnie. Choc smialam sie w sklepie
Ja: Szydelko poprosze
Pani: Hm...dobrze
Ja: hm...a nie ma innych? takie to lamie w pare minut
Ona: jak to lamie pani?
Ja: no wkladam we wlosy i sie lamie
Ona: a po co Pani we wlosy wklada?
Ja: hm...no dredy szydelkuje i prosze uwierzyc plastikowe szydelko sie nie nadaje
Ona...yyyyyyy...a to nie czapka?????????
Ja (zglupialam nie wiedzuialam co powiedziec): no hm..nie?
Ona: jezu,a moge dotknac? Chyba dlugho je pani codziennie tak robic musi?
Ja: no hm..wie pani, tego sie nie skreca codziennie
Ona: nie? o jezu, to jak to myc (i sie zaczelo)....a moge...hm...prosze...dotknac?( i zaczela dotykac)
Tego nienawidze jak mnie ktos dotyka bez pozwolenie...choroba..
Wczoraj na zajeciach z treningu doradztwa zawodowego - nalezy wspomniec,ze doradca zawodowy powinien miec odpowiednia aparycje, zatem dredy i kolczyki sa jakoby niedopuszczalne.
Kobieta (przy sprawdzaniu cwiczenia): to moze ta pani w tej nietypowej fryzurze. a wlasnie ogladam program (ciach)..i tam byl chlopak z takimi samymi i (tutaj teksty odnosnie programu w nieciekawym tonie). hm....
ja: przecyztalam cwiczenia
scena po zajeciach:
ja: hm...poczulam sie urazona tym,co pani powiedziala
ona: zartowalam?
ja: nie wygladalo na to, teksty odnosnie wygladu prosze zostawic dla siebie
ona: hm..ale ladnie pani wyglada (podtekst: ironia) <smiech>
No i tekst w autobusie, o ktorym juz pewnie pisalam....
Wchodze z dziecmi do autobusu, a starsza babcia: jaki pani przyklad daje dzieciom? co sobie pani wyobraza? drut w brodzie i to cos na glowie.
Ludzie sa genialni. a sytuacji jest o wiele wiecej dosc zabawnych, czasem nieprzyjemnych.....no ale to tak juz jest chyba...
-
melka
no to sie pośmialam z tych waszy opowiadań :D cos od siebie- w sklepie moj eks postanowil ze zrobi bedzie tak mily i mi kupi szydelko ktore gdzies jak to zwykle zapodzialam (bo nie mogl juz chyba na mnie patrzec )
pani sprzedajaca-jezu i pan je na to pozwolil zeby se zrobila te druty???
-a on -nie pytala sie o zdanie
pani-a co panstwu podać?
-szydelko poprosimy 0,6
-no ladnie nie dosc ze pan jej pozwoli zrobic to na glowie to jeszcze szydelko kupuje !! i po co ci dziewczyno to na glowie -zetnij i kase zaoszczedzisz na szydelkach :P (dbala o interesy sklepu)
w szpitalu-wchodzac do babci pani lat 70 moze wiecej ciezko chora ale zaoszczedzic sobie nie mogla(nawet z lożka podniosla sie) -a ta co sobie zrobila z wlosami !!!.
ps.nie lubimy plastikowych szydelek:D -
Anonim
hehehe ale show ja mialem akcje
wchodze do sklepu i sprzewdawczyni boshe starsza pani boshe to mysle co mi tam jestem bogiem :) i brecht pozniej zmywam na chate idzie jakas pacjentka :
ja: pamparapa i sobie ide :D
pacjentka : patrzta poskrecal se wlosy i chodzi (na co ja )
ja: hahahhaa ale pani smieszna nara :)
jakies 40 min po pacjentce przechodze kolo przystanku autobus..... stoja 3 babki stare jak pruchno w piwnicy :) przechodze kolo nich i spojrzenie jak w westernach :)czekalem na autobus to sie rozgladalem :) potem patrze na te panie i co w rekach 3 rozance nio nie moglem sie powstrzymac :D a moj wujas jak mnie widzi bo jest przyjezdny to zawsze to kiedy je zetniesz ? :) -
Karolina
ja miałam dobry przypadek: jadę tramwajem z kumpelą i jakaś babcia się JEJ pyta: a tamta pani jak to ma zrobione? to trwała jakaś? kumpela mówi: ja tam nie wiem...
na to ja mówię: tak proszę pani - to trwała.
babcia: ale chyba trwała na trwałej?
ja: tak, trwała na trwałej
babcia: oooo O_o
-
muha, bo tak ładniej wygląda
oczywiście mit, że się dreadów nie myje... kolega z klasy niedługo po zrobieniu moich dreadów pytał jak długo nie myłam włosów, żeby móc zrobić dready....
A tak to nie spotykam się z jakimiś dziwnymi czy niesympatycznymi reakcjami.
Kiedyś stałam sobie gdzieś ze znajomym, co też ma dready i podeszła do nas taka babcia i mówiła, że bardzo jej się taka fryzura podoba, pytała jak to sie robi i mówiła, że gdyby była młodsza to na pewno by sobie taką zrobiła. -
melka
moja babcia mowi tak samo ....:) i to ona przekonala moją mom, że to nic zlego:P co do nieprzyjemnych sytuacji siedzialam ostatnio w autobusie i jakis koles stojacy nade mna -bylem stary w paryżu i mieszkalem na przedmiesciach i tam bylo pelno bambusow- wszyscy czarni stary !! nie to zebym był razistą albo coś w tym stylu!! ...druga jazda moja w autobusie-pan siedzial z przylepami na kapturze a ja do niego tylem siedzialam (mam nadzieje ze wiecie o co chodzi:P) w kazdym razie moje owlosienie przylepilo sie do tych jego rzepow(nic przyjemnego ) sama sie smialam:P -
bruklin
Blade Ty to sie leczyc musisz:P
tylko patrzec jak nasla na nas radiomaryja
a wogle to mam nadzieje ze przez to ze tak roznie na dredziarzy reaguja ludzie to ze my nie bedziemy zadnych pochodow robic ani manifestacji ani marszow prawda? -
Я
-
Anonim
-
Karolina
a dzisiaj wszystkie dziadki sie do mnie uśmiechały w tramwaju...za to ciotka która przyszła do mamy(a nie widziałysmy sie kupe czasu) rozpłakała się na mój widok :/ -
Anonim
-
rajdo
kurcze, do mnie tesh się ostatnio stare dziadki uśmiechają.....troche dziwnie się z tym czuje. -
cinnamonis
radi-może dziadki na cie lecom;) wiesz- oni starzy doświadczeni a ty taka świeżynka;P -
Anonim
-
rajdo
moge to skomentować tylko w jeden sposoob:
bleeeeee......i fujjjjjj jeszcze :] -
Я

