Wydział Elektryczny PW [2423]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • grono

    Witam jestem tegorocznym maturzystą . Nie wiem czy warto rejestrować się na stronie PW i uiścić opłatę rekrutacyjna. Moje wyniki to :
    matma podst ~ 83 %
    matma rozsz ~ 37 %
    fiza rozsz ~ 50 %
    ang podst~ 70 %
    Liczę na jakieś 80 - 95 punktów w rekrutacji

    Czy z takimi wynikami dostanę się na Elektrotechnikę ?
    Dodam ,ze jestem z mat -fizu . Wiec przynajmniej na początku nie miał bym problemów z matma i fizą
  • Crux

    http://www.spoleczniak.fora.pl/hyde... <- tu są progi z poprzednich lat. ja również jestem tegorocznym maturzystą i uważam, że należy wziąć poprawkę na punkty co wynika z poziomu trudności matury roz z matematyki, co powinno się przyczynić do obniżenia progów
  • senner

    nie jestem w temacie, ale wyniki kolego masz cieniutkie, szanse raczej marne.
    matma i fiz podstawowa nic nie daje na PW nawet zdana na 100%.


    a jak nawet, to zostaniesz wysłany na obowiązkowe zajęcia uzupełniające z matmy i fizyki na 1 roku.

    co do obniżenia progów, to na to nie liczcie, od momentu reformy szkolnictwa i zlikwidowania egzaminów na uczelnie, poziom zdających na PW obniża się liniowo. gdyby znów przywrócić egzaminy na studia to już kilka lat przed moim rocznikiem [2008] to znaczna większość [w tym też ja] by się nie dostała, zdawaliby ci tylko z wynikami z matury 90-100% rozszerzonej. nie przesadzam.

    a jak się dostaniesz to zobaczysz jak wiele ci brakuje, jak sądze po wynikach
  • Wacek

    Nie tacy ludzie tu się dostali i nie tacy studia te pokończyli :) Moim zdaniem warto spróbować. Fizyka całkiem ładnie, a na EE ważniejsza jest moim zdaniem jak matma.
  • Crux

    złożyć zawsze można, bo potem może się okazać, że byś się dostał a nie złożyłeś i będziesz żałować a tak to chociaż wiesz, że próbowałeś
  • Krzysiek

    >Grzes300 napisał
    >Dodam ,ze jestem z mat -fizu . Wiec przynajmniej na
    >początku nie miał bym problemów z matma i fizą

    Po prostu nie wiesz jeszcze co Cię czeka :). Próbuj, ja polecam i zapraszam, może Ci się uda.....
  • Leszek

    Nie masz szans, niestety prosto z mostu :P Próg na pewno nie spadnie nagle o 20 punktów, a raczej odwrotnie, progresywnie rośnie z roku na rok, co jest normalne, bo matura coraz łatwiejsza.
  • Crux

    jestem tegorocznym maturzystą i jeśli mam porównywać maturę z matematyki z tego roku i z lat poprzednich to w tym roku była wyraźnie trudniejsza (to nie tylko moje zdanie ale praktycznie wszystkich moich znajomych co w tym roku zdawali) może dla niektórych była w tym roku łatwa, ale jak będą wyniki to się okaże co i jak
  • ??

    >Crux napisał
    > w tym roku była wyraźnie trudniejsza (to nie tylko moje
    >zdanie ale praktycznie wszystkich moich znajomych co w tym
    >roku zdawali)


    A czego się spodziewać od ludzi którzy o równaniu kwadratowym usłyszeli dopiero w liceum. To nie twoja wina tylko systemu oświaty że jest taki program. A poziom matury z roku na rok coraz bardziej spada. Jeżeli taką maturę się słabo zaliczyło to znaczy że olało się naukę. A w takim przypadku na pewno nie nadaje się człowiek na politechnikę. Na politechnice dzieli się studentów na samouków i nieuków. Jeżeli sam się nie nauczysz to żaden wykładowca na siłę cię nie nauczy jak to było w liceum. Są studenci którzy zaliczają wszystko na ściągach, ale co z tego jak po studiach wejdzie na słup WN i przez swoją niewiedzę straci życie robiąc miejsce pracy dla następnego elektryka.
  • Crux

    no wiesz dla mnie wynik z roz z tego co liczyłem będzie to ok 65-70% a dla mnie to jest słabo liczyłem na więcej
  • senner

    ludzie, każda 'nowa' matura w porównaniu ze starą to pikuś. założe się że 95% osób po nowej maturze nie napisałoby 'starej' z matmy i fizy chociażby na zal [2 albo 3 nie wiem co zaliczało]. więc teraz teksty typu 'matura była trudna' trochę mnie śmieszą.

    ja też bym nie napisał, sam o tym myślałem pisząc swoją maturę i odbierając, wcale nie takie dobre, wyniki
  • grono

    co do poziomu matury to sie zgadzam 30 lat temu w szkole średniej były całki a dziś ...ja będąc w mat -fiz w pośpiechu robiłem granice asymptoty ,pochodne itd w ostatnich miesiącach edukacji . Na fizyce rzutem na taśmę mieliśmy mikroelektronikę i dopiero w 3 liceum dowiedziałbym sie co to dioda i tranzystor, co mniej wiecej kojarzyłem już przed liceum ( poczytałem o tym sam)
    Moim zdaniem to wina gimnazjów i ostatnich klas szkoły podstawowej GDZIE NIE ROBI SIĘ PRAWIE NIC a w liceum o technikum nie wspominając wszystko robi sie hurtem. Za to z języka polskiego przerabiamy lektury o podobnym znaczeniu po pare razy w toku całej nauki. Ja osobiście pochodzę ze " średniego" liceum , ale podejrzewam ,że nawet w tych prestiżowych warszawskich liceach z materiałem nie robia nic ponadto co robiłem ja w swoim liceum. Fizykę mamy w gimnazjum ale praktycznie tam sie nic na niej nie przerabia (prądu przemiennego nie ma wiec dopiero w liceum dowiedziałbym się jak wytwarza się prąd gdybym sam sie tym nie zainteresował wcześniej. Z informatyką przynajmniej u mnie żenada ... raz w tygodniu nic się z tego nie wyniesie a programy żeby się uczyć w domu są drogie ( legalny pakiet office ). Niestety jeżeli sie dostanę i doznam szoku to nie będe się czuł winny. Co do kierunków technicznych zapewne jest bardzo trudno bo czytam sobie czasami rożne fora. Na naszej maturze prawie połowa zadań to dowody matematyczne , których robiłem tyle co kot napłakał . Jak ktoś powyżej napisał :" dopiero w liceum poznajemy równanie kwadratowe " -niestety to prawda. Być może tak było tylko w moim liceum dlatego moja wypowiedź dotyczy tylko moich odczuć.Jak napisał senner że dzisiejsza matura nie robi selekcji -prawda. Pewnie dlatego tak duzo osób później odpada Za niepoprawność językową przepraszam ale pisałem w pospiechu.
  • Leszek

    matura to bzdura w skrócie, nic nie warty papier, który nie świadczy o żadnej wiedzy.
    A i o ile miałem kontakt z młodszymi dziewczynami to jak w 1 liceum się zastanawiały co jest rozwiązaniem funkcji kwadratowej.... no to jest po prostu żałosne, to jest tragedia, co z tego, że nawet ktoś wkuje regułke i zapamięta jak coś się liczy skoro pojęcia nie mam nawet co liczy i na inne pytanie niż "jaki jest wynik tego zadania" nie potrafi odpowiedzieć. Ciesze sie czasem, że jestem jedną nogą w tym poprzednim pokoleniu choć zdawałem nową maturę. A jednocześnie współczuje i jest mi przykro młodych, bo oni nieumyślnie są ofiarami idiotycznego systemu. Wiadomo jakim się jest w gim i liceum, 90% osob kładzie lachę na nauke, 80% z tych osób nie jest na tyle inteligentnych i mądrych, żeby bez nauki wszystko pojąć i potem jest bando idiotów, a kto korzysta? Państwo, bo głupimi łatwiej kierować, owieczka poleci, poleci stado, polecą wszyscy... dlatego coraz częściej przechodzi przez głowie "uciec z tego chorego kraju, ktory jest jednak ojczyzną". Może i tu przeżyjemy, ale to życie pozostawi wiele do życzenia, ponad to nie będziemy wiedzieć co znaczy przyzwoite życie, bo jak to mówią czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. A czy taki nastolatek-licealista myśli o życiu i myśli rozsądnie, ba czy w ogóle myśli? Prawda jest taka, że większość osób w wieku do 18-19 lat ma dziecinne podejście do życia, uważa, że jest tak jak w filmach, telewizji i skoro u nich w domu jest kasa nawet na studia to i tak będzie w ich własnym, przyszłym domu, kiedy sami będą rodzicami. Nie jestem tutaj wielkim wyjątkiem, bo miałem też swoje "ojej po co mi to do życia potrzebne", ale prawda jest taka, że pół roku studiowania dało mi więcej niż 3 lata liceum i nie tylko chodzi o wiedzę i rozwój intelektualny, ale i o światopogląd i spojrzenie na moje własne otoczenie łącznie z tematem Polski jako kraju, w którym mam żyć, zarabiać i gnić. Zresztą to temat na książke...
  • :)

    a ja sie nie bede rozpisywal za bardzo...idz na electrical enginnering bo taki kierunek na elektrycznym tez jest-na prawde polecam i koniec kropka!!
  • Wacek

    No właśnie, rozpisujecie się jak humany :D tu jest polibuda :] Teraz każdy będzie mówił, że jego matura była trudniejsza :P Prawda jest taka, że z roku na rok coraz mniejszy zakres materiału obowiązuje i poziom spada. Na PW jednak uważają, że umiemy wiele więcej i rzucają na wstępie np. całkami potrójnymi i pojawia się problem. Ale przy odrobinie chęci wszystko da się ogarnąć.
    Zgodzę się, że matura to bzdura, ale studia to tez shit. Już raz na tym forum wdałem się w dyskusje i napisałem co myślę o tej uczelni i nadal tak uważam. Jak dla mnie zdobyć papier i byle dalej - pokazać w przyszłości papier PW jest fajnie, bo ma renomę, ale to czego uczą i to co się kiedykolwiek przyda w pracy to dwa inne światy. Kończę studia, pracuję w branży i NIC mi studia w tym nie pomogły. Jeszcze zostałem wyśmiany, jak powiedziałem czego nas uczą. I nie piszcie, że się potem ktoś zabije na słupie WN, bo my mamy być inżynierami, projektantami itp. Po słupach to mogą ganiać sobie ludzie po technikum z uprawnieniami. Najwyżej ich zabijemy; ]

    EDIT: teraz ja sie rozpisałem jak human...
  • JJ

    A ja żeby was pocieszyć powiem, że 4 lata temu podczas rejestracji nie było czegoś takiego jak próg i dostali się wszyscy :)
  • ??

    >Wacek napisał
    > I nie piszcie, że się potem ktoś zabije
    >na słupie WN, bo my mamy być inżynierami, projektantami
    >itp. Po słupach to mogą ganiać sobie ludzie po technikum
    >z uprawnieniami. Najwyżej ich zabijemy; ]



    Jeżeli sądzisz że np. po energetyce każdy będzie projektował instalacje elektryczne to jesteś w błędzie. Większość osób będzie pracowała w jakimś zakładzie energetycznym, a ich zadanie będzie polegało na "wajcha w dół, wajcha w górę". Tak będzie na pewno na początku, a może z biegiem czasu awansuje się na jakieś lepsze stanowisko.
    PS. I nie naśmiewaj się z ludzi po technikum że najwyżej ich zabije. Założę się że większość z nich ma większą wiedzę na temat elektryczności niż ty.
  • Wacek

    Powodzenia w kręceniu wajchą w górę i w dół; ] Kiepsko się starasz jeśli po EE na PW zaczynasz od takich rzeczy.
    I nie naśmiewam się z ludzi po technikum. Każdy robi to do czego się przyucza. Oni znają się bardziej od strony praktycznej, inżynier na teoretycznej. To po technikum wystarczy zrobić sobie SEPy i możesz sobie pracować na budowie przy instalacjach elektrycznych i kłaść kable; ] I oczywiście, że większość z nich ma większą wiedzę na temat elektryczności niż ja czy Ty, czy 80% osób na tym wydziale. Bo nas uczą nudnej teorii, a laborki są na muzealnych zabytkach więc ludzie kończący ten wydział często nie mają pojęcia jak sobie lampę/żyrandol w domu podłączyć lol
  • grono

    Jak to , to na studiach znowu sama teoria będzie z książek ?!?! Myślałem ,że duża ilość zajęć to laboratoria gdzie można sobie poobmacywać sprzęt.

    no dobra temat trochę zboczył z targetu.

    Czyli jak ktoś wyżej napisał moje szanse sa zerowe.
    Gdzieś przeczytałem ze na elektrotechnikę próg był chyba 108 pkt. Mi się wydaje , że raczej progi tak nie zlecą na łeb na szyję ,więc po ptokach .
  • Crux

    to idź do Gdańska tam praktycznie każdy się dostaje
| |

Wyjazdy studenckie: http://student.travel.pl



Politechnika Warszawska

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (3)