-
Anonim
Od zdaje się 1 stycznia będzie można kupić już jedynie świetlówki. To ma niby wymusić zmniejszenie zużycia energii. Mam kilka wątpliwości co do tego pomysłu:
1. świetlówka zawiera rtęć. ma podlegać utylizacji po zużyciu. nawet jeśli ludzie nie będą jej wyrzucać wprost do kosza (w co wątpię, ale nie ważne)m to czy zwiększanie wydobycia takich związków jak rtęć jest przemyślaną rzeczą. nie znam się na wydobyciu rtęci (pod jaką ona postacią występuje itp) ale podejrzewam, że zapewne jest to nieekologiczny proces. jeśli się mylę chętnie poczytam na ten temat.
2. energooszczędność. istnieje popularna opinia (nie wiem może mit), że świetlówka w rzeczywistość pobiera dużo energii - w momencie włączania. dopiero po minucie (czy nawet paru - czytałam, że nie opłaca się włączać świetlówki jeśli nie będzie się palić min. 6 min)
3. wzrok. nie znam się na asortymencie świetlówek, ale to co mam w domy jest w zupełności niewystarczającym oświetleniem do czytania, malowania i innych prac wymagających dobrego oświetlenia. jeśli nie będzie w asortymencie w ogóle żarówek, to będziemy skazani na wieczne bóle głowy od czytania przy nieodpowiednim świetle.
-
problem jest dość złożony i powiem szczerzę ze mam bardzo mieszane uczucia..
co do rtęci, to akurat to nie jest problem, bo ona ma też udział w produkcji energii elektrycznej i emisje z nią związane w przypadku zwykłej żarówki są, w zależności od badań od 2-1,5x wyższe, już przy uwzględnieniu rtęci zawartej w świetlówce
nie wiem jak jest z tym poborem energii przy rozgrzewaniu się, na pewno jednak częste włączanie i wyłączanie zmniejsza żywotność świetlówki, dlatego nie nadają się choćby do toalety..
co do jasności, to nie wiem, czy świetlówki reflektorowe nie są rozwiązaniem [takie o stożkowym kształcie z metaliczną tylnią ścianką].. -
Anonim
No a problem zagrożenia dla zdrowia?
Są dowody na to, że świetlówki kiepskiej jakości wytwarzają wysokie (niebezpieczne dla człowieka) ilości promieniowania UV (francuski filmik eksperyment: http://www.youtube.com/watch?v=rXWo... )
Po drugie na wiki:
"Tętnienie strumienia świetlnego powodujące zjawisko stroboskopowe - powoduje szybsze zmęczenie oka w porównaniu do tradycyjnych żarówek" Ogólnie podobno takie światło jest mało kontrastowe, źle się widzi barwy - stąd pewnie moje zmęczenie wzroku i niechęć do czytania przy takim świetle.
Czytając wypowiedzi na komentarzach onetu (jest tam dziś artykuł o zakazie produkcji żarówek) dowiedziałam się następujących niepokojących rzeczy:
- jeśli świetlówka się zbije, należy zebrać resztki w gumowych rękawiczkach, a następnie prze kilka godzin wietrzyć pomieszczenie (do tej pory myślałam, że to tylko luminofor jest pokryty rtęcią, a ty cała świetlówka jest wypełniona mieszaniną argonu i parów rtęci). moje osobiste pytanie - co jeśli świetlówka się rozszczelni a ja o tym nie będę wiedziała (np. bo nie będę używała lampki albo przepalonej świetlówki od razu nie wyrzucę tylko będę gdzieś przechowywała?). Ja sama spotkałam się z FATALNĄ jakością świetlówek, które wykręcając przełamałam na pół!
- świetlówka może eksplodować (podczas gdy żarówki raczej implodują). Ktoś twierdził, że w USA ginie ok.20 tyś osób rocznie z powodu eksplozji żarówki!!! O ile jeśli wybuchnie żarówka to można się co najwyżej pociąć szkłem, o tyle jak wybuchnie świetlówka to tniesz się luminoforem i wdychasz rtęć. Zabezpieczenia przed tym są jedynie w żarówkach za 60-90 zł.
Podobne Tematy
|
|
Szeroko pojęta. Nie tylko ptaszki i drzewka, a także ludzie i ludzie. Jak ptaszki żyją z robaczk...
Miejsca grona (1)
-
Regeneracja Puławska 61, Warszawa
klub@regeneracja.waw.pl (22) 646 38 08
- Dodaj miejsce

