- 1
- 2
-
Katarzyna Cendrowska
jakos tak czesto mi sie zdarza ze po szkole ide sobie na kawke, sziszke albo cos takiego...i jakos niegdy niegdzie nie mozna spotkac ludzi z naszej szkoly, wyjdzcie czasem ze szkoly! -
cOoKie mOnsTer
daj spokój! ja ostatnio szłam sobie spokojnie pouczyć się do Daily i od razu wleciałam na ludzi z naszej szkoły, w tem między innymi na Ciebie (pouczyłam się wtedy akurat :P)! i takie historie zdarzają się (przynajmniej mi) dość często... -
Katarzyna Cendrowska
Nati ale ty sie znajdujesz w tych 2% naszej szkoly ktore lubia sie napic dobrej kawy i poznac ludzi a reszta jest z dupy... -
cOoKie mOnsTer
no w sumie to prawda, ze mamy pewne stałe grono, które przesiaduje sobie po kawiarniach itp. a resztę ciężko gdzieś spotkać... no chyba, że w Baryłce na mariensztacie! w tym jakże uroczym miejscu zawsze siedzi ktoś z bednarskiej i to nie tylko z tego naszego stałego "kawowego" towarzystwa :) -
-
Anonim
nasza szkola jest absolutnie najlepsza towarzysko.
Gdy nikogo z niej nie mozemy spotkac na miescie to trzeba poznawac nowe twarze, dbac o nowe znajomosci. Pokazmy wszystkim jaka jest bednarska. nie zamykajmy sie w wlasnych gronach, cieszmy sie ze malo widujemy naszych bo w przeciwnym razie bylo by nudno. a poza tym nie mozna miec w zyciu wszystkigo, nawet za dlugie przebywanie z fajnymi osobami jest niebezpieczne.
zacząc pisac przemowienia? nie, to nie dla mnie, za duzo kiczu i pretensjonalnosci.
pozdrawiam elytke
-
Anonim
jak idziesz nowym swiatem prawie zawsze sie kogos spotyka z bednarskiej.. ja jeszcze prawie zawsze na kogoś wpadnę w zakątku.. -
cOoKie mOnsTer
moim zdaniem na pierwszym miejscu i tak znajduje się wyżej wymieniona przeze mnie Baryłka, ponieważ znajduje się ona tuż obok naszej szkoły... poza tym oczywiście Daily Cafe na Nowym Świecie, gdzie częto można spotkać równiez absolwentów Bednarskiej... no kiedyś takim miejscem była Redakcja, która teraz nazywa się Cultura de club i gdzie ostatnio nikogo nie ma :/ -
yerba marta
ej sorry, bednarska jest WSZEDZIE! szczegolnie w piatek po poludniu to juz w ogole strach sie po miescie poruszac. ale nawet w taki niby zwykly dzien jak wtorek o godzinie 15 tez spokojnie sie nie da do kawiarni, zeby kogos nie spotkac... w koncu skads sie biora te plotki:) -
Witek
Nie no, nie przesadzałbym - w naszej szkole jest więcej niż 2% ludzi któży lubią siedzieć w kawiarniach... sam wyrabiam ze 4 %...
Spotkanie ludzi na kawie to kwestia wyboru... jeżeli chce siedzieć sam, to idę do kawiarni, w której wiem, że nikt się nie pojawi (tak robie często). Ale jeśli mnie najdzie ochota na znajomych z bednarskiej, to przenoszę się albo do coffee point'u, albo do daily na N.Św. czy do mercers'a na Chmielnej. I tyle - motyle!
Pozdrawiam warszafski COFFEE&CIGARETTES CRU! -
yerba marta
-
Witek
-
Anonim
daily, mercers, Nowy Świat, Chmielna, wystwy, festiwale...
"oooo... znowu Bednarska" zdarza mi się powiedzieć co najmniej 2 razy w tygodniu (poza szkołą oczywiście; )...
To za mało? -
yerba marta
-
Anonim
otwieram lodowke, a tam bednarska... dlatego tez zawsze, gdy wybieram sie w okolice nowego swiatu, nie zapominam wlozyc pod pache przepastnego hegla, w tylna kieszen spodni wytartego kirkegaarda, a w zeby wittgensteina.
zeby nie bylo.
-
Katarzyna Cendrowska
hmm.... a ja i tak uwazam ze ci ludzie nic nie robia. po szkole jada do domu i spia
tylko czasem widze kogos na miescie a ja tam prawie nocuje:) -
kucza
coooo??? espresso doppio w daily to jakies pol litra kawy parzonej chyba z siana!! a w barylce nigdy nie bylo fajnego klimatu.. najlepsze jest zawsze pifko z kumplami gdzies w parczku.. najlepiej ravizza hahaha.. no ale przyznam, ze chinskiej swiatynii to mi troszke brakuje... :(
ciao ragazzi
kucza -
cOoKie mOnsTer
pewnie dlatego, że w baryłce NIE ma fajnego klimatu :/ ale w daily mi się akurat podoba! dla mnie zdecydowanie najlepszy tak shake copa cabana :))) ale chińskiej świątyni i tak nic nie zastąpi... -
Capoczujnik
oj bez kitu kuczitta!!! chinska swiatynia to byl odlot - az mi sie lza w oku kreci...
co do espresso doppio to tez Ci przyznaje absolutna racje ale wiesz co Ci powiem - ci mieszkajacy w Polsce to zielonego pojecia nie maja o dobrej kawie :)
-
Katarzyna Cendrowska
"ci mieszkajacy w polsce" powiedziales/napisales to tak jakby to byla jakas zaraza.... powiem ci ze sa polacy ktorzy znaja sie na dobrej kawie i sa miejsca gdzie mozna sie takiej napic.
daily kocham bardzo bardzo a picie piwa w parku chyba nie jest fajne...:/ chyba na pewno... -
Anonim
mam nadzieje ze rozmowy w tym gronie nie beda sie opieraly na tym ze jedno lubi kawe a nie lubi piwa, a drugie odwrotnie i 15 stron postow z chuja wycietych. jest czas na kawkie i jest czas na piwko. ja osobiscie teraz w taka pogode wolalbym sobie usiasc w parku z browarkiem. w zime zas preferuje kawke w cieplym, milym miejscu. pisy
- 1
- 2

