Emigracja [271]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Agrawka

    Czeka mnie wyjazd za wielką wodę - nie wiem na jak długo- ale cały czas się zastanawiam - wracać czy zostać??
  • s-putni-k

    na Twoim miejscu to bym tam najpierw pojechal, rozejrzal sie, pomieszkal chwile.

    bo tak decydowac wczesniej "wracac czy zostac" z perspektywy kilku tys. km to raczej nielatwe zadanie. jeszcze sie rozczarujesz i co? (albo wrecz przeciwnie)

    (:
  • FUM

    zacznij od postawienia tam nozek, dopiero potem zdecydujesz.
    ja za wielka kaluze pojechalam prawie pol roku temu i przez pierwszy miesiac nie moglam sie nadziwic ze wszystko jest zupelnie inne niz sie tego spodziewalam. Od tamtej pory setki razy zmienialam juz decyzje czy zostac czy uciekac....
    a teraz, hmm, tesknie za polska,ale chyba gna mnie dalej... :)
  • Cheshire Cat

    nie wracać. Tutaj nawet beton gnije.
  • MaRTa ...

    lepiej zawsze sprobowac czegos nowego...bo tutaj zawsze mozesz wrocic!!
  • ɯ

    Nie wracac!!!!
  • juliah

    Wracac ale na wakacje i na emeryturze!!!!!
  • ɯ

    taki warjant tez dobry.
  • Duncan Rebel

    mi roku czasu styknal, wrocilem i od razu inaczej patrze na ojczyzne :)
  • ɯ

    ja wyjade i bede tu wracac na wakacje i swieta.
  • Duncan Rebel

    dokad? bo jesli za daleka wode to z wakacjami i swietami lipka:/ - sam daleko nie mialem ale po jakims czasie mialem juz dosc tych podroz w jedna i druga strone bleeehh a fuu; P
  • ɯ

    za ocean, moze troche blizej, ale raczej wlasnie tam.
  • kasiak

    ja wyjechałam prawie rok temu, w tym czasie przerobilam juz tesknote, chec powrotu, super doswuadczenia tutaj, starcia z glupimi amerykanami, ale... w tym czasie byla rowniez dwukrotnie w Polsce i choc za kazdym razem wracam z usmiechem na twrzy, natychmias zaczynam liczyc dni do wylotu. Nieststy, albo i stety dla tych, ktorzy beda mieli szanse pozyc troche za wielka woda - zycie jest tutaj duzo latwiejsze, pod wieloma wzgledami;-)))
  • gee-berz

    Przede wszystkim JECHAĆ!!! Taki długoterminowy wyjazd poza rejon jest przydatny pod każdym względem. Potem się dopiero zaczyna pod górkę, jak się komu spodoba za wielką czy małą wodą, to jest dopiero rozerwanie. Ja jestem przecięta na pół już trzeci rok. Studiuję sobie po amerykańsku, zarabiam amerykańskie dolary i życie jest generalnie git, tylko dlaczego, kurde, tak do domciu daleko???
  • AniaD

    ja też mam plan, zeby do polski na święta, a potem, na emeryturce, do domciu, który mam zamiar tu kupić, na najprzyjemniejszą część roku. zimą będę trzymać się od tego kraku z daleka;-)
    co do podróży... jasne, to męczące. zależy, czy jest w tobie żyłka podróżnika. mnie np. kręci latanie w te i we w te:-)
  • Anonim

    zawsze wracaj do swojego domu a na jak dlugo to juz od Ciebie zalezy
    nikt nie mowi ze powrot musi byc dlugoterminowy ale wracac trzeba , oczywiscie jak ma sie do czego
    a zycie w rozjazdach w wielu miejscach jednoczesnie pozwala wycisnac z zycia wiecej
    bo kazdy kto podrozuje wie ze kraje roznia sie od siebie diametralnie czasami mamy uczucie jakbysmy byli na zupelnie innej planecie ...zycia nie mozna przedluzyc ale mozna je rozciagnac..;p
  • Kasia Milner

    ja mam ten sam dylemat
    siedze w kanadzie i mam decyzje zyciowa do podjecia - wracac czy nie? no i chyba nie wroce na stale, albo wroce ale na wakacje...
  • Mlody

    Widze, ze nie tylko ja mam ten problem. Mieszkac zagranica czy jednak wrocic do domu?

    To miala byc juz moja trzecia wyprawa za Wielka Wode. Kolejna przygoda, nowe doswiadczenie, nowe znajomosci i takie tam.

    Owczesny plan: zostac TAM kilka miesiecy, gora jeden rok, dobrze sie pobawic, zarobic kase, odciac sie od polskiej nudnej rzeczywistosci, poprostu zmienic cos w swoim zyciu. Wszystko jednak potoczylo sie zupelnie inaczej. Niespodziewanie dostalem calkiem ambitna i interesujaca prace i wpadlem w "pulapke" milosci:-) Swiat nagle stanal na glowie! I tak juz dwa lata mijaja odkad opuscilem nasza ukochana ojczyzne. Dalej jednak zadaje sobie to samo pytanie: "Wracac czy nie?".

    Dzisiejszy plan: zostac TU jeszcze rok, gora poltora, dobrze sie pobawic, zarobic kase, nie poddac sie codziennosci i rutynie.

    Czy i w jakim stopniu mi sie to uda pokaze z pewnoscia czas!
  • Kasia Milner

    To Ty się jeszcze zastanawiasz????
    Masz pracę i dziewczynę - ZOSTAĆ!!!
  • Mlody

    Wiem, ze fajnie byloby prowadzic takie zycie caly czas. Nie martwic sie o to czy starczy ci do przyslowiowego "ostatniego", korzystac z zycia i oddawac sie wlasnym pasjom. Odkad mieszkam w Stanach wszystko to stalo sie mozliwe. Co wazniejsze poznalem swoja druga polowke, z ktora chce spedzic reszte zycia. Wiem, ze tutaj byloby nam latwiej, ale z drugiej strony bardzo duzo trzyma mnie w Polsce i nie chce tego wszystkiego zaprzepascic czy utracic. Ameryke i Polsce dziela tysiace kilometrow, nielatwo jest przemieszczac sie ciagle w jedna i druga strone a ja nie chce zyc w ciaglych rozjazdach. Chce miec dom i rodzine, ktora w razie potrzeby bedzie w zasiegu reki. Tutaj mozliwosci mam bardzo ograniczone. Rozmowa telefoniczna co niedziela (bo tylko wtedy mam na to czas) czy krotki chat na Skype to nie wszystko.

    Na szczescie oboje, moja dziewczyna i ja pochodzimy z Polski (choc niestety dzieli nasze domy jakies 200 km) i decyzja o powrocie do domu bedzie pod tym wzgledem latwiejsza. Miejmy taka nadzieje!
| |

Grono dla aktualnych emigrantow, ludzi pragnacych wyjechac, tych ktorzy wrocili i chca sie podzieli...



Miejsca grona (0)