EMPIK [734]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • je m'appelle

    nieźle:) ja stałam na kasie i podchodzi do mnie jakiś pan, patrzy na mnie dziwnym wzrokiem i pyta:
    -krem do golenia firmy polena dostanę?
    no cóż..
  • PiTu

    W złotych na bilet podchodzi klientka na oko 50 latek. kładzie torebkę na blat nawija przez tel. Nie przeszkadzałam no bo po co:D. Prawie spadłam z krzesełka jak usłyszałam: " pozwolę wam się spuścić na mnie aż do końca". szok. Stary człowiek a jeszcze może:D
  • Kometa

    Klientka koło czterdziestki, przyszła ze swoją mamą (Mama na oko tak grubo po 60.) aby wybrać prezent dla swego siostrzeńca. Oglądają pióra parkera i wreszcie pada między paniami taka wymiana zdań:

    - Zobacz mamo, ten będzie najlepszy. Bardzo ładny prezent.

    - Dla kogo?

    - No dla twojego wnuczka. Michałka.

    - A który to?

    Razem z koleżanką z trudem się powstrzymałyśmy żeby nie parsknąć śmiechem. Dodam tylko, że starsza z pań wyglądała normalnie i nie zdradzała objawów jakiejkolwiek nierównowagi umysłowej.


    A tu z serii zasłyszanych, wymiana uprzejmości między pracownikami placówki:

    - Jezu, wiecie jaka ja jestem głupia...

    - Sądziłyśmy, że wiemy, ale wciąż nas zadziwiasz.
  • niezmiennie jest mi przyjemnie..

    no to teraz opowieść o tym jak klienci nie znanją tytułow nawet bestselerów:

    do kolegi na info przychodzi klientka i sie pyta "czy jest taka książka <<Maryna>> takiego znanego hiszpańskiego pisarza". myslałam że kolega spadnie z krzesla, bo w lot pojął że chodzi o <<Marine>> no ale skoro klienci nie ułatwiają nam życia to my im też czasami nie ulatwiamy. Kumpel wpisal "maryna" do infounku i ku rozpaczy klientki wyskoczył tytuł "dymitr samozwaniec i maryna mniszech " :)) Pani zosała zapytana o więcej informacji i ku jej uciesze koledze przyszła do glowy "Marina" Zafona lol Pani była porażona wiedzą osób pracujących u nas bo z przekrconego tytułu i skąpych informacji o autorze wywnioskowaliśmy o jaką książkę jej chodzi :]
  • Anonim

    - Jest już "Avatar" na BD?
    - Nie, on dopiero wszedł do kin.
    - Wiem, i co z tego?

    - Przepraszam, macie państwo płyty?
    - A jakie?
    - Wie pani, takie okrągłe!
    (w tym momencie się załamałam)
    - Ale proszę pana, my mamy płyty z muzyką i czyste do nagrywania.
    -<speszony> ...z muzyką...
  • Anonim

    >Gosia napisała:
    >- Jest już "Avatar" na BD?
    >- Nie, on dopiero wszedł do kin.
    >- Wiem, i co z tego?
    >
    >- Przepraszam, macie państwo płyty?
    >- A jakie?
    >- Wie pani, takie okrągłe!
    >(w tym momencie się załamałam)
    >- Ale proszę pana, my mamy płyty z muzyką i czyste do
    >nagrywania.
    >-<speszony> ...z muzyką...

    a jaka?
    no taka wesola jakas?
  • オラ

    a rozmowy na temat płyty:
    przepraszam panią bardzo chodzi mi o taką płytę z piosenką która w wakacje (mamy listopad) była bardzo często puszczana w radiowej trójce? nie znam ani wykonawcy ani tytułu piosenki...


    inny klient, który mnie ostatnio zaczepił-koło 60-70- przyszedł z dyktafonem(takim starym z kasetami) i puszczał mi piosenki które nagrał żebym znalazła mu płyty z tymi piosenkami...

    a w sytuacjach w których klienci są chamscy no cóż... trzeba się do nich odzywać tak samo jak oni do Ciebie..
  • Anonim

    Podchodzi Pan do kasy i pyta...
    -Przepraszam, gdzie tu jest empik?
    Nosz kierwa!!
  • Robert S

    Przedświąteczny szał zakupów - empik puławy.
    Układam kalendarze na stole i nagle patrze, a tu klientka stoi przede mną i mnie mierzy wzrokiem. Od góry do dołu, od dołu do góry i tak ze dwa razy. Ja się uśmiecham, już miałem pytać czy w czymś mogę pomóc - po czym Pani takie: "Przepraszam, czy Pan tu pracuje?"

    Aż mi się cisnęło na język: "Nie k... tak se stoje" :P
  • Paweł

    Empik - Złote, parter, wyraźnie zagubiona, starsza pani zagląda do szybu windy, po czym wyskakuje do mnie z pytaniem "Przepraszam pana, a jak się stąd wychodzi?" +_-

    ***

    - "Przepraszam, czy dostanę tutaj papierosy?"
    - "Tylko Vogue, Kenty i Lucky Strike."
    - "To poproszę Camele Lajty."

    albo

    - "Czy macie państwo ten tytuł?" (podaje kartkę z autorem itp.)
    - "W naszym salonie książki znajdują się na drugim piętrze, zapraszam tam do informacji" (sprawdziłbym sam, ale była oporowa kolejka, bo święta.)
    - Z niewyobrażalnym zdziwieniem: "A to nikt mi tej książki nie przyniesie?"



    Byli też klienci podchodzący do malutkiego punktu info w rogu salonu, z żółtym napisem "info" i pretensjami, że chcą zapłacić za zakupy, albo pani, która weszła sobie za kasy i zaczęła przeglądać vivaboxy. No, ale dla równowagi sam nie jestem idealny, niedawno przerwałem klientce doładowanie w miejscu kodu :). Na szczęście są kopie paragonów i szybciutko to ogarnąłem. Klientka też bardzo fajna, roześmiana rzuciła coś w stylu "jak opowiem znajomym, to padną"; )

    Czy codzienne wizyty śmierdzących ludzi, przepisujących ogłoszenia z "Oferty" i "Nieruchomości Bezpośrednio" to norma w każdym empiku?; P Masakra.

    A tak w ogóle to klienci są ogarnięci, bez przesady. Niech 1% tych "szczególnych" nie odzwierciedla reszty. :)

    Życzę Wam wszystkim więcej tych pozytywnych akcji w nowym roku. :)

  • Generał Ferreira

    >Paweł napisał

    >Czy codzienne wizyty śmierdzących ludzi, przepisujących
    >ogłoszenia z "Oferty" i "Nieruchomości Bezpośrednio" to
    >norma w każdym empiku?; P Masakra.

    Hahaha:D przenieśli się z Nowego Światu, bo my oferte trzymamy za kasą, jak i dzienniki. I tym sposobem jak chcą przeczytać, to muszą kupić. A że stali "klienci" nie mają zazwyczaj pieniędzy, to nie przychodzą do nas juz tak tłumnie, jak kiedyś:P

| |

Empik "NIEpełna kultura"



Fotki

Miejsca grona (4)