ENGLISH [2519]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Werka

    mam dylemat...nie wiem co wybrać, który kierunek daje obecnie więcej możliwości zatrudnienia i zrobienia kariery zawodowej filologia angielska czy lingwistyka stosowana???
  • calka

    jak sie dostalas na to i na to, to idz na lingwistyke :)
  • Anonim

    >ma'am napisała:
    >jak sie dostalas na to i na to, to idz na lingwistyke :)

    och. ale tylko jeśli masz mocne nerwy lub jesteś nadambitna.
  • Anonim

    LOL smieszne.. ale prawdziwe.. jesli myslisz ze bedzie latwo to od razu zrezygnuj, zatem jesli jestes odporna (pod kzdym wzgledem) to oczywiscie lingwistyka!; )

    cheers!
  • Ania

    filologia:) sama już studiuję 3 rok i jest extra:) a dodatkowo 2lata hiszpańskiego
  • Anonim

    Filologia może być ciekawsze, ale bardziej przyszłościowa na pewno lingwistyka. Filolodzy muszą być naprawdę sprytni, żeby nie zginąć. :)
  • Drożdżówka

    ja zdecydowanie polecam lingwistyke. wlasnie ucieklam z filologii,wiec co nie co wiem. Pewnie, do konca zycia bede miala uraz po tym przezyciu i tej szczegolnej uczelni, odeszlam bo nie wyrobilam psychicznie.
    filologia-nie dosc, ze uczysz sie jednego języka to do tego mase innych niepotrzebnych nikomu rzeczy(typu gramatyka historyczna), a lingwistyka to (conajmniej) dwa języki i jeszcze nauka samych praktycznych rzeczy. rewelacja:)

    ale decyzja nalezy do Ciebie a my tu tak mozemy radzić i radzic;)
  • ஜ Ola ஜ

    lingwistyka. z podobnych powodow co wyzej. specjalizacja nauczycielko - tlumaczeniowa, i to z dwoch jezykow. kierunek bardziej ceniony, bo trudniejszy i bardziej wymagajacy.

    ja polecam bynajmniej :)
  • Anonim

    Jak myślicie studiowanie filologii angielskiej się opłaca czy to troche bez sensu?
  • Anonim

    Całkiem opłacalny kierunek. Język będziesz mieć na perfekt + wiedza na temat danego obszaru, ich tradycje, kultura. Potem spokojnie możesz pracować, np. jako tłumacz, pracownik ambasady itd, itp :)
  • Anonim

    hmm no do ambasady to filologia troche za malo.. ja jestem w trakcie tego kierunku a nastepny w kolei to beda stosunki miedzynarodowe (dyplomacja) no i to jest wejscie do ambasady.. no chyba ze na jakims normalnym stanowisku tam.. tzn malo skomplikowanym, ale sama filologia to jeszcze nie klucz do sukcesu w ambasadurze. zwlaszcza ze znajomosc jezyka w takim miejscu to zazwyczaj podstawa..; )

    a co do pytania, tak mi sie wydaje ze jest to oplacalne.. moze nie zawod nauczyciela ale jakby i to polaczyc z odpowiednia iloscia korepetycji to mozna niezle zarabiac, plus- szkoly jezykowe, praca na uczelni.. tlumacz przysiegly (i to chyba najlepsza opcja).. itp praca w firmach jako tlumacz, lub nawet prace typowo sekretarskie.. no a tak poza tym.. ulatwienie sprawy przy podrozach i sama mozliwosc wyjechania gdzies na dluzej..
    jest wiele mozliwosci :)
  • Mariko

    Filologia jest dobra, jesli interesuje Cie faktycznie jezyk, czy historia danego kraju. Ale sama filologia praktycznie nic Ci nie da (chyba, ze w szkolach zawodowych, gdzie masz np. specjalizacje tlumaczeniowa badz nauczycielska, albo obie polaczone). Dobra znajomosc jezyka obecnie nie jest uwarunkowana ukonczeniem danego kierunku filologicznego bo na dobra sprawe wystarczy dobry kurs, checi i regularna nauka by opanowac kazdy jezyk na dosc wysokim poziomie. Zwlaszcza teraz, kiedy od kursow, szkol i mozliwosci wyjazdu az sie roi:)

    Ja zrobilam ten blad ze na filologie poszlam.:/ Ale sie zastanawiam jakie drugie studia moglabym ewentualnie podjac by angielski uzupelnic czyms bardziej przydatnym, bo na dobra sprawe angielski to juz obecnie mus. Nie da sie bez niego funkcjonowac;/
  • Anonim

    Owszem szkół jest pełno i angielski jest, a przynajmniej powinien być przez każdego opanowany chociaż w komunikatywnym stopniu. Prawda jest niestety inna. Mnóstwo ludzi po studiach, z wykształceniem wyższym pracujących w bankach, ministerstwach po prostu tego języka nie zna, nie mówiąc już o powiedzmy niemieckim czy francuskim. Nie zmyślam bajek, ale wiem jak jest powiedzmy mam znajomości :) i znajomi mi powiedzieli jak w różnych urzędach jest. Tak na dobrą sprawę dobrze opanowany angielski to ma może 10-20% społeczeństwa. Reszta tak niby zna, coś tam ze szkoły, tak jak nasi rodzice rosyjski, a zdecydowana większość bladego pojęcia nie ma jak się porozumieć w tym stosunkowo prostym języku.

    Druga sprawa, co do opłacalności. Opłaca się i to bardzo :)
    1. Praca jest zawsze! Proste. Rodzą się nowi ludzie i każdy z nich wymaga kształcenia. Zawsze będzie praca dla nauczycieli, tym bardziej językowych.
    2. Można właśnie pracować jako nauczyciel, nie tylko w szkole takiej zwykłej ale i językowej (a kasa jest tam na prawdę niezła), jako tłumacz.
    3. Robiąc inne studia ma się ogromną wiedzę (w kilku językach :) )
    Powiedzmy tak:
    Po studiach typu europeistyka, stosunki międzynarodowe, można próbować pracować w ambasadzie.
    Po prawie, administracji czy też zarządzaniu i marketingu lub pokrewnych typu finanse i bankowość otworem stoją właśnie wszystkie banki, urzędy, ministerstwa.
    Można również, jeśli ktoś się interesuje, skończyć studia powiedzmy biologiczne czy też chemiczne i wtedy pracować w firmach kosmetycznych, ośrodkach badawczych, bo przecież nauka wymaga dostarczania nowej wiedzy, nowych informacji, a te, nie oszukujmy się, przychodzą do nas głównie z zachodu.

    Tak na prawdę sama znajomość języków, to może dużo nie jest, ale już po tym można bardzo dobrze zarabiać. Robiąc dodatkowo jakieś studia po prostu najzwyczajniej w świecie podbija się rynek pracy i jest się rozchwytywanym na każdym kroku. Po tak naprawdę, bardzo często jedyną przeszkodą nie jest jakaś wiedza czy też doświadczenie (bo te można zdobyć w krótkim czasie), a bariera językowa.

    Dodatkowo dla porównania :) :
    1 semestr nauki języka w jakiejś tam szkole językowej: od 48 do 60-kilku godzin. (zakładamy, że po tylu godzinach nasz angielski jest na wyższym poziomie).
    Powiedzmy przerobiłbym 10 semestrów, poziom mojej znajomości języka skoczył o 10, czyli od początku nauki znałbym język na poziomie B2 i wyższym, to łącznie wynosiłoby 600 godzin nauki.

    Na studiach filologi, tłumaczeń specjalistycznych itp, łącznie przez 3 lata jest około 2200 godzin nauki!( http://www.kjs.uw.edu.pl/studia/stu... Z czego wykłady w języku angielskim, wyjazdy, wymiana uczniów Erasmus-Sokrates, myślę, że nikt po zwykłych kursach nie będzie znał tak dobrze języków obcych jak absolwenci kierunków językowych.
  • CARLOS MENCIA

    dzieki,mi tez sie przydaly informacje..ale ja wciaz sie waham miedzy prawem a filologia...damn it :)
  • Anonim

    ja juz nie wiem sama co wybrać.. kiedyś myślałam, że lingwistyka.. ale zaden inny jezyk mnie nie interesuje, wiec skupiłam sie na filologii. Ale słyszałam, że jest ciezko i, ze ten kierunek zniecheca do angielskiego., nie wiem ilke w tym prawdy :) moze ktos jeszcze chce sie podzielic doswiadczeniem ? :)
  • ஜ Ola ஜ

    na linwistyce też zaczynasz juz rzygac jednym i drugim jezykiem; p
  • noxba cyxa

    Ja tam jeszcze nie rzygam:)
  • Anonim

    >ஜ Ola ஜ napisała:
    >ja polecam bynajmniej :)

    to polecasz czy nie?; )
    [Wybacz, ale nie mogłam się oprzeć :P]

    Polecam lingwistykę, bo sama na niej studiuję, więc jestem subiektywna. Podobno ciężej niż na anglistyce, przez dwa języki- dużo osób się od nas poprzenosiło właśnie na filologie. Ale nie dajmy się zwariować- wszędzie można sobie poradzić i mieć po obydwu kierunkach świetlaną przyszłość, a to zależy nie tylko od papierka, ale też od indywidulnych zdolności, predyspozycji i przedsiębiorczości :) Jak i znajomości, niestety.

  • Anonim

    lingwistyka! z naciskiem na jezyk a nie kulture i inne shitttyyy.. ja osobiscie bym wybrala zdeycydownaie LINGWISTYKE
  • Anonim

    ja jednak studiuje... filologie na uw i bardzo mi sie podoba:) no moze procz przemdiotu zwanego "culture and history of britain"
  • 1
  • 2
| |

It's the first English forum on grono.net This forum is for you, if you like English, use it! We sp...



Fotki

Miejsca grona (1)