-
Kaja
od zawsze moim marzeniem było pojechac na wschod. w tym rokuchciałabym zrealizowac swoje marzenie, ale jak. mowi sie o niebezpieczenstwach czychajacych na turystów za granica wsch itp. jak to właściwie jest?jeździcie samochodami tam, czy pociągiem, ale moze z jakimis zorganzowanumi wycieczkami?jesli tak to co to za biura? -
mezalians
Na wstępie odrzucę wyjazd zorganizowany, bo:
- jest drogi
- nie bedizesz miała okazji poznać mieszkańcow kraju, do ktorego jedziesz
- pojedziesz w losowym towarzystwie (np. biznesmen, chcący zaimponowac kolegom z pracy zdjęciem z wielbłądem)
- prgoram układa ktoś za ciebie (trzeba się spieszyć, nie można zostać z ludzmi, którzy cie urzekli lub w miejscach, które ci się spodobały)
Wyjazd własnym samochodem na wschód to: ogromna ilośc formalności, zagrożenie, że go stracisz (kradzież, wypadek, fatalne drogi), zszargane nerwy (o ruchu ulicznym na wschodzi krążą legendy) i kupa innych problemów. Poza tym trzeba by jeszcze samochód posiadać :)
Gdybyś sprecyzowała dokąd chcesz jechać, łatwiej byłoby ci cos doradzić. -
Kaja
co dozorganizowanego wyjazdu to masz raczje..tylko widzisz-jak inaczej?samocjod jest-tylko poźniej go moze nie byc:/ no...np. dajmy popularnie - Krym lub Petersburg. -
Anonim
-
-
Kaja
pociąg mówisz...a to nie jest jeszcze wiekszy hardkor jak samochodem?? -
Anonim
ech, pociąg to pełen hardcor...ale myślę, że jak się jest na wschodzie to pociągu nie można ominąć...to co tam się dzieje przechodzi najśmielsze oczekiwania...
jeśli się trafi ciekawego towarzysza/y podróży to i pogadać ciekawie można, pośpiewać, pojeść, popić itp...
polecam; -) -
Wolałbym nie
Bez przesady. Jeśli ma się spoto kasy i chce się stracić wspaniałą okazję poznania ludzi, to można jechac kupe (miejsca sypialne, rezerwowane wraz z biletem, w przedziałach).
Oczywiście polecam plackartnij - rezerwowane miejsca leżące, ale bez przedziałów. Tylko przepieżenia, no i szansa, żeby obszcziatsia z towarzyszami podróży (w wagonie 52 miejsca).
Ewentualny hardcor to obszczij - jak plackartny, tylko bez rezerwacji/3 osoby na 2 łóżka. Dobry na krótsze trasy, na dłuższe też...jak się miejscówkę zajmie.
Ale w ogóle ten cały hardcor to przesada - fakt, ktoś pije wódkę (można się przyłączyć; ), ktoś je suszoną rybę, ktoś (niejeden) nie myje się za często. Okna się nie otwierają - napis Zakryto na zimu 2001...Ale nie przesadzajmy - rosyjskie pociągi są bardzo fajne, można poznać ludzi, w zasadzie jest bezpiecznie (zwykle w każdym wagonie prowadnik czyli połączenie konduktora i opiekuna wagonu). No i najlepsze - kipiatok czyli wrzątek dostępny non stop. Niech się PKP uczy! -
Wolałbym nie
Kaju, jeszcze jedno. Jest jeden, zdecydowanie najlepszy sposób "oswajania się" ze wschodem (jak się zachować, jak podóróżować, jak przekraczać granicę itp.). Pojechać z kimś, kto już był. Może masz w okolicy jakąś ekipę - takich ludzi z doświadczeniem (a to się tu liczy) jest na prawdę sporo. Wsiewo haroszewo! -
Kaja
Dziekuje, dziekuje za rade:) pozyjemy-zobaczymy,mam nadzieje,ze sie uda:Dniestety moi znajomkowuie nie widza nic fascynujacego za wsch granica,a jak juz ktos widzi-to nigdy tam nie był!no ale moze jakos sie uda.dzki -
Kaja
no a teraz znalazłwm propozycje-Odessa,"wyprawa studencka" i to za 650zł!pociagiem!!no to chyba znalazłam:D -
ZŁOTY Warszawa
passanger a wałściwie to kiedy ty chcesz jechac?ja już troszkę sobie pojeździłem na wschód a w tym roku planuje troszkę dalej do chin we wrześniu i październiku może sie skusisz bo chetnie służę doświadczeniem...czekam na jakąą odpowiedź na priv lub na gronie.
pozdr -
Bartek
Święta prawda Gaś "Pojechać z kimś, kto już był". Jakoś tak spokojniej się człowiek czuje.
Wiem to po sobie.
A więc wszystkim życzę fantastycznych podróży. -
mezalians
A co tam. Zdradzę wam sekret :)
Jeśli ktoś na to jeszcze nie wpadł, to informuję, że niezłym interesem jest latać do Rosji i dalej z Kaliningradu, a nie z WAwy.
Prosty przykład:
przelot
Wawa-Moskwa-Baku - ok 1500 zł
Kaliningrad - Moskwa - Baku ok 650zł
bilet autobusowy Wawa-Kaliningrad 40 zł
dokładnych cen nie pamiętam, ale źródło jest pewne (biuro Aerofłotu), a pomylić mogłem się o kilkanaście złotych.
mam nadzieję, ze nie wykupicie mi wszystkich miejsc na wylot w czerwcu :)

