-
prinz
co myslicie o idei polskiego luksusowego magazynu o modzie?? mowiac "magazyn o modzie" nie mam na mysli czegos jak Viva moda czy inne pitu pitu. Mowie o prawdziwej modowej publicystyce, kreowanej przez ludzi naprawde znajacych sie na rzeczy. Coraz powazniej mysle o idei zalozenia takiego magazynu. Chcialbym zeby to bylo cos w miare niezaleznego. Tzn ze nie chcialbym stwarzac marnej podrobki Vogue'a czy i-D tylko wykreowac nowy standard w polskiej publicystyce modowej (a w zasadzie to dopiero stworzyc podwaliny do takowej, bo jeszcze w PL czegos takiego nie dostrzeglem). To ze pismo byloby polskie nie oznacza ze na poslkiej tematyce chcialbym sie skupic, widze ze wiele osob na gronie przebywa w UK i innych swiatowych stolycach, wiec siatke korespondentow moglibysmy rozbudowac bez wiekszego trudu. co myslicie o tym kochani? kto za? kto ma jakis pomysl? -
aaaaaaa
ja zdecydowanie za ale patrze na to dosc racjonalnie i wiem ze trzeba miec bardzo duzy wkald finansowy na start i albo miec swietne znajomosci ktorymi dane pismo bedzie wyupromowane albo miec na tyle duze pieniadze ze jest sei w stanie dokladac do tego przez pare numerow czyli prze miesiecy...ale jesli serio msylisz o tym to chetnie pomoge na tyle na ile w stanie
podpiasno
hrabia Norfeusz -
Anonim
a czy A4 nie mialo byc z zalozenia czyms takim wlasnie?
logicznie myslac: polskie pismo o modzie = przede wszystkim promocja polskiej mody + oczywiscie reszty ale jak polska to polska inaczej wystarczałyby Vouge i inne w wersji angielskiej i innych zatem rodzi sie poblem: myslisz ze polski, nazwijmy to, rynek modowy jest na tyle ciekawy, odkrywczy, roznorodny i mnogi ze byłby dobrym materiałem na takie pismo - z innych watków na FV raczej wunikałoby że większość czuje ze pod tym wzgledem jestesmy w tyle za innymi -
prinz
dlatego tez wspominalem ze pismo mialoby sie zajmowac dobra moda i rzetelnie o niej pisac, ale jednoczesnie bez mentorskiego zaciecia. oczywiscie jako polski magazyn, mialoby rowniez sluzyc promocji polskich talentow, ktore rozwijaja sie dosc preznie i wlasnie promocji potrzebuja. polskiej fashion scene jeszcze nie ma, ale za niedlugo moze nastapic prawdziwy BOOM! -
-
Anonim
to by sie moglo sprawdzic ale właśnie nie formule "wyroczni mody" czyli musisz to mieć (a to kosztuje kupe kasy) tylko raczej w formule promującej kreatywność i zachęcającej do rozwoju własnej osobowości w kontekście mody - panuje przecież tyle przesadów, któr mnie osobiście strasznie śmieszą:
1. jak coś jest od znanego i drogiego projektanta to zawsze jest stylowe i wygląda sie w tym dobrze ( co jest ewidentna bzdura bo: a.) zależy jeszzce jak to połączysz; b.) niektóre ciuszki nadają sie tylko na wybieg)
2. w lumpeksach śmierdzi i jest sam syf i kupuja tam tylko "doły społeczne"
3. czarny + szary = elegancja wiec nie warto stosować koloru
4.lepiej stawiać na sprawdzone marki i to co pokazują gazety o modzie (i nieważne ze wszyscy wygladaja tak jak ty!)
i tak dalej...
jesli promuje sie kreatywnosc i oryginalosc to jest jakis sens bo jest duzo osob ktore wlasnie boja sie miec wlasne zdanie i popelniac błędy w ubiorze ( co jest naturalna konsekwencja eksperymentów) i mysla ze sa modne i maja wyczucie stylu tylko dlatego ze maja na sobie wiecej kasy niz 4 razy srednia krajowa! -
prinz
dlatego tez myslalem o czyms z zalozenia raczej niekomercyjnym, czyms dla pasjonatow i robionym przez pasjonatow, z dystansem, ale jednoczesnie z pewna wiedza na temat mody. po prostu chodzi mi o to ze na rynku polskich mediow nie ma magazynu stricte modowego, a jesli juz cos jest to shit WIELKI. -
Anonim
-
prinz
tak... tylko jeszcze nie ma w co wchodzic bo jak na razie to tylko w sferze pomyslow i idei. chcialbym sie przekonac co WY na to -
Anonim
spoko :)mogloby byc ciekawie tylko wiesz potrzebny jest "twardy rdzen programowy" :) zeby ci sie to nie rozlazlo i nie zrobilo sie pisemko typu - lansujemy siebie i naszych znajomych
Pomysl w kazdym razie do rzeczy! :) -
Anonim
oj wy gluptasy.. jak moznas pisac o modzie w sposob niekomercyjny? utopia moi drodzy, utopia. a a4 choc rzadko widuje to szanuje. a4 cos zrobilo i jest mego komercyjne:) kochana komercja:) ale jak juz cos zakladacie, mimo ze jestem nowy to czemu nie.. -
prinz
chyba niejasno sie wyrazilem. zamiast niekomercyjny powinno byc niezalezny -
prinz
i bez protekcjonalnych tekstow w typie, "oj wy gluptasy", prosze...; ) -
Anonim
dobra moze to naiwne ale ja raczej wolalabym dzialac w czyms w stylu: propagujemy pewien sposob zycia, kreatywnosc, otwarcie na swiat; a nie propagujemy konkretne marki
Chociaż tego oczywiście nie da sie zrobic w 100% odejsciu od wszelkich marek - wiadomo reklamy sponsoruja pismo, ale to raczej chodzi o to zeby mowic : marka nie czyni cie modnym i z gustem - tym czyni cie twoja osobowosc i otwartosc na nowe rzeczy - orginalnosc wyroznia cie z tlumu a nie wielkie logo na koszulce! -
Anonim
to nazewnictwo..trudna sprawa koledze powiem. bo jak pismo bedzie nie zalezne to jak to? musi byc zalezne od mody, trendow i calego wspanialego nyc:) ale nie bedzie niezaleznym od grazyny, grazyny torbickiej! -
prinz
to piekne... byc niezaleznym od grazyny torbickiej. ale to takie trudne -
コム・デ・ギャルソン
idea dobra tylko trzeba też t oprzekalkulować do kogo to ma byc adresowane.
zwaszywszy na polskie realia społeczeństwo nasze ukochane nie jest na tyle zamożne co np na zachodzie.
sądze ze idea wprowadzenia np.polskiego Vogue'a jest totalnie radykalnie śmieszna.
Skoro likwidują w warszawie prawie każdy lepszy sklep projektantów bo po prostu bankrutują to np co by bylo z inicjatywą Vogue'a?:)
jesli chodzi o pomysł prince'a to mysle że jest to fajna idea.
Teoretycznie na rynku polskich pism nie ma ani jednego spełniającego modowe-offowe i niezależne kryteria.
Inną rzeczą jest, że fajnie gdyby np. ciuchy tam prezentowane mozna bylo dostac w polsce. bo mnie osobiscie b.wkurza kiedy jakas rzecz jest pokazana i ni widu ni słychu skąd.
A4 <przepraszam tu wszystkich> jest totalnym gównem dla mnie.
Nic tam nie ma.Żenujący poziom artykulików jak i również mody.Sorry ale zamysłem tego było pismo naśladujące I-D , a to nie dorasta jemu nawet do pięt.
-
aaaaaaa
ale A4 to pelen lans.masz A4 w reku albo na tylnim siedzeniu w samochodzie to jestes "kims" buahahhahahahahahahahahahahhah hahahahahahhahahaha
racja ja tez nic nie widze w A4 no moze poza imprezami gdzie jest alko za fri; ) -
コム・デ・ギャルソン
hehe no tak,zależy bo np dla mnie to gancegal bo i tak nie mam wstępu na imprezy A4 <niestety?> -
Anonim
zalosne to o czym prince piszesz...
nie zauwazyles jeszcze ze moda to kasa ,,,,,,
kto by kupowal pismo na poziomie vogue w naszym kraju .... garstka ludzi..........
a co do polskiej edycji vogue to juz dwa lata sie przymierzaja tak samo jak polskiego GQ.... jeszcze dlugo nam czasu potrzeba aby to nastapilo...nie ma kasy i czytelnikow to nie ma pisma....... a jak chcesz poczytac o zachodniej modzie to mozesz sobie kupic francuskiego lub amerykanskiego vogua.. rosyjskie i niemieckie pisma na licencji powstaja bo mog apisac o rodzimej branzy mogy a u nas w polsce mamy mala ilosc projektantow godznych uwagi i sprzedajacych za granica naszego kraju wiec nie warto marnowac papieru na tak duze pismo jesli wydarzeniom w polskim swiecie mody wystarczy poswiecic jedna strone w jakim kolwiek pismie raz na 2 miesiace. -
Anonim
i tu sie pojawia nasze polskie malkontenctwo. anyway, ja stane w obronie a4, gdyz jest to pismo o niczym, a idee o niczym, ktore na dodatek dobrze sie sprzedaja to bardzo dobra koncepcja. co do polskiego vogue to nie, choc angielski vogue t zadna rewelacja, tylko francuski z soba cos niesie bo jest totalnie inny od tych miedzynarodowych edycji. tyle

