-
N.
Ostatnio wpadł mi w ręce serial Shameless US, amerykańska wersja brytyjskiego pierwowzoru. Brytyjskiego nie da się wygrzebać dla porównania, pierwsza seria amerykańska jest świetna. Realizm jak z Zoli. Jednak bez nadmiernego dramatyzmu. Ciekawy obraz patologii, u nas niemożliwy do nakręcenia, nie potrafimy mówić o niej z przymrużeniem oka.
Polecam. -
STIG_HELMER
Luther - Jestem po pierwszym sezonie. Większość z was go już pewnie widziała, niemniej jak toś jeszcze nie widział to polecam. Arcydziełem nie jest, ale jest solidnie napisany. Dla mnie najzabawniejsze jest to że to bardzo fajna parafraza komiksów o batmanie (pomysł za pomysłem jest z uszatego kradziony). Jeśli ktoś jest fanem Luthera to zachęcam do sięgnięcia bo Batmany Loeb/ Sale. Szczególnie późniejsze runy: "Long Halloween", "Dark Victory". No OK. Luther nie dorasta do takiego poziomu, ale popłuczyną tez nie jest.
Lights Out - Niewypał zeszłego sezonu okazuje się naprawdę fajną pozycją. Serial o bokserze, byłym mistrzu który po pięciu latach, ze względu na problemy finansowe poważnie rozważa powrót na ring. Niestety o ile zazwyczaj kładzenie nacisku na obyczajówkę, pokazywanie np życia gangsterów od drugiej strony uatrakcyjnia serial to w Lighst Out go udupia ze względu na wręcz patologiczną "normalność" rodziny głównego bohatera. Serial wchodzi w dialog z "Na nabrzeżach", ze względu na podejmowanie tematu kryzysu, aktualnych problemów społecznych, gospodarczych itd. ale staje się też jego karykaturą bo upadek fortuny boksera nie jest zbyt spektakularny. Zapewne ma się z nim utożsamiać amerykański widz cierpiący z powodu recesji, ale ma pewnie tego wystarczająco dużo na co dzień. Są tu też związki ze znakomitym filmem Hustona "Fat City". Ojca i trenera gra właśnie odtwórca Stacy Keach który wtedy pociągnął tę całą quasi- bukowską dramę Hustona. Ale znów, dialog z tym tytułem wypada blado, po w Lighst Out brakuje krwi, smrodu i brudu i przekonywujących postaci.
Przerywam i podsumowuje, bo zdaje się że zaraz tu recenzje napiszę: mi się Lighst Out podoba (właśnie go kończę) ale chyba nie mogę go do końca polecić. Pierwszy odcinek zobaczcie, bo jest naprawdę świetny (konstrukcja scenariusza, fajny trik z montażem istotny dla fabuły przypominający pewne zagrywki z point blank) ale do jego poziomu żaden następny odcinek już nie dorasta.
Po pierwszym sezonie został zawieszony.
Trailerek: http://www.youtube.com/watch?v=8vwt... -
STIG_HELMER
* Ojca i trenera gra właśnie Stacy Keach który wtedy pociągnął tę całą quasi- bukowską dramę Hustona. Ale znów, dialog z tym tytułem wypada blado, po w Lighst Out brakuje krwi, smrodu i brudu i przekonywujących postaci.
sorry za literówki. -
kolor_chabrowy
Luther to i muzykę ma chyba fajną, co? Bo tak mi się coś o uszy obiły Grindermany i siakieś inne..
Tak się przymierzam i przymierzam do tego serialu... może w końcu i czas się znajdzie. -
-
STIG_HELMER
A jakoś nawet nie zwróciłem uwagi. Jedyne co zapamiętałem to "Don't Let Me Be Misunderstood" na koniec sezonu. Bardzo pasuje do wydźwięku serialu. -
Lacryma
Podobne Tematy
|
|
Grono miłośników filmu, kina, festiwali filmowych i wszystkiego co wiąże się z tą branżą.
Miejsca grona (1)
-
KLUB WYTWÓRNIA Łąkowa , Łódź
- Dodaj miejsce

