Film [12750]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • ¹²³ Z.

    Paul Kemp (Depp) porzuca nowojorski hałas na rzecz błogiego spokoju rajskiej wyspy Portoryko i przyjmuje posadę dziennikarza w lokalnej gazecie, prowadzonej przez sponiewieranego przez życie redaktora Lottermana (Richard Jenkins). Umilając sobie czas pokaźnymi dawkami rumu, Paul poznaje i błyskawicznie traci głowę dla zmysłowej Chenault (Amber Heard). Problem w tym, że dziewczyna zaręczona jest z amerykańskim przedsiębiorcą (Aaron Eckhart), który planuje przemienić wyspę w swoje prywatne eldorado. Uwikłany przez rywala w perfidną intrygę Paul stanie przed trudnym wyborem: poświęcić dziennikarską niezależność dla pieniędzy, czy z pomocą ekscentrycznych kompanów od kieliszka uratować się przed (nie tylko moralnym) kacem i skompromitować pazernego biznesmena.

    Co sądzicie na temat tego filmidła? Wydaje się nieco monotonny, ale wciąga ten film. Gra aktorska jest na wysokim poziomie
  • STAMiNA™

    Wczoraj wyrzuciłem z dysku. Nie miałem siły tego oglądać. Ze mną chyba coś się dzieje albo mam znakomity detektor jakości filmowej; -)
  • ¹²³ Z.

    Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu "seven pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i pobeczałem się...
    Ja uważam, że nie zdrowo jest oglądać filmy rutynowo, masowo. Wiadomo, że jedni to kochają, a inni lubią i oglądają sporadycznie. Jednak emocje są lepsze gdy obejrzy się nawet przypadkowo jakiś film i jest się mile zaskoczonym.

    Ja nie przepadam za Deppem, ale gra świetnie.

    Oglądałem też "Source code" - do tego filmu podchodziłem kilka razy i nie mogłem zmusić się. W końcu miałem jakiś dziwny nastrój, któregoś dnia pięknego. Obejrzałem i polecam film :) Mnie się podobał, o! No ale zboczylim z tematu...
    Rumu mi się zachciało :D
  • karniak

    >¹²³ Z. napisał
    >Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu "seven
    >pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i pobeczałem
    >się...

    lol..
  • ¹²³ Z.

    >karniak napisał
    >>¹²³ Z. napisał
    >>Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu
    >"seven
    >>pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i
    >pobeczałem
    >>się...
    >
    >lol..

    Film prócz pokazania jakiejś historii czasem pozwala utożsamić się z bohaterem. Jeśli rozumie się sytuacje, w której odgrywana jest rola to emocje się wyzwalają jak gejzer..
  • bapsi

    >¹²³ Z. napisał
    >Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu "seven
    >pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i pobeczałem
    >się...
    >Ja uważam, że nie zdrowo jest oglądać filmy rutynowo,
    >masowo. Wiadomo, że jedni to kochają, a inni lubią i
    >oglądają sporadycznie. Jednak emocje są lepsze gdy
    >obejrzy się nawet przypadkowo jakiś film i jest się mile
    >zaskoczonym.
    >

    eee. ale o so chodzi?...lepsze emocje "z zaskoczenia",hm...czyli np strach na widok bandyty jest kepszy od usmiechu spowodowanego oczekiwanym zjawieniem sie ukochanej? hm...
  • STIG_HELMER

    Ja jestem zboczeńcem bo bardzo lubię "Withnail i ja" więc pewnie i "Dziennik" zobaczę... ale wiele sobie po tym filmie nie obiecuję.
  • STIG_HELMER

    >bapsi napisał
    >eee. ale o so chodzi?...lepsze emocje "z
    >zaskoczenia",hm...czyli np strach na widok bandyty jest
    >kepszy od usmiechu spowodowanego oczekiwanym zjawieniem sie
    >ukochanej? hm...

    Chodzi mu chyba o to, że lepiej jest podchodzić do filmu bez jakiś oczekiwań i presji.

    Mi tam filmy najlepiej wchodzą gdy mam napady głodu filmowego i oglądam po kilka dziennie. Już niezwykle rzadko się to niestety zdarza...

  • STAMiNA™

    >STIG_HELMER napisał
    >Mi tam filmy najlepiej wchodzą gdy mam napady głodu
    >filmowego i oglądam po kilka dziennie. Już niezwykle
    >rzadko się to niestety zdarza...
    Kurwa kiedy to było jak się łupało film za filmem - dosłownie. Pani w wypożyczalni VHS chciała mi wyrobić kartę stałego klienta :>
  • STIG_HELMER

    Mój kolega dostał ostatnio w jakimś sklepie alkoholowym nawet już nie kartę stałego klienta a "złotą kartę stałego klienta"... sukces życiowy! Dobrym pomysłem były by nieśmiertelniki.
  • bapsi

    >STAMiNA™ napisał
    >>STIG_HELMER napisał
    >>Mi tam filmy najlepiej wchodzą gdy mam napady głodu
    >>filmowego i oglądam po kilka dziennie. Już niezwykle
    >>rzadko się to niestety zdarza...
    >Kurwa kiedy to było jak się łupało film za filmem -
    >dosłownie. Pani w wypożyczalni VHS chciała mi wyrobić
    >kartę stałego klienta :>
    >

    dzieki pani z wypozyczalni poznalem nazwisko lee! :>...
  • STIG_HELMER

    Jakiś żyd od produkcji dżinsów?
  • bapsi

    >STIG_HELMER napisał
    >Jakiś żyd od produkcji dżinsów?

    nie,mudzina,ktora wie co nalezy robic,by robic dobre filmy :>...
  • STIG_HELMER

    A widzisz, bo ja już myślałem, że o tego karatekę chodzi...
| |

Grono miłośników filmu, kina, festiwali filmowych i wszystkiego co wiąże się z tą branżą.



Fotki

Miejsca grona (1)