-
Paul Kemp (Depp) porzuca nowojorski hałas na rzecz błogiego spokoju rajskiej wyspy Portoryko i przyjmuje posadę dziennikarza w lokalnej gazecie, prowadzonej przez sponiewieranego przez życie redaktora Lottermana (Richard Jenkins). Umilając sobie czas pokaźnymi dawkami rumu, Paul poznaje i błyskawicznie traci głowę dla zmysłowej Chenault (Amber Heard). Problem w tym, że dziewczyna zaręczona jest z amerykańskim przedsiębiorcą (Aaron Eckhart), który planuje przemienić wyspę w swoje prywatne eldorado. Uwikłany przez rywala w perfidną intrygę Paul stanie przed trudnym wyborem: poświęcić dziennikarską niezależność dla pieniędzy, czy z pomocą ekscentrycznych kompanów od kieliszka uratować się przed (nie tylko moralnym) kacem i skompromitować pazernego biznesmena.
Co sądzicie na temat tego filmidła? Wydaje się nieco monotonny, ale wciąga ten film. Gra aktorska jest na wysokim poziomie -
Wczoraj wyrzuciłem z dysku. Nie miałem siły tego oglądać. Ze mną chyba coś się dzieje albo mam znakomity detektor jakości filmowej; -)
-
Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu "seven pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i pobeczałem się...
Ja uważam, że nie zdrowo jest oglądać filmy rutynowo, masowo. Wiadomo, że jedni to kochają, a inni lubią i oglądają sporadycznie. Jednak emocje są lepsze gdy obejrzy się nawet przypadkowo jakiś film i jest się mile zaskoczonym.
Ja nie przepadam za Deppem, ale gra świetnie.
Oglądałem też "Source code" - do tego filmu podchodziłem kilka razy i nie mogłem zmusić się. W końcu miałem jakiś dziwny nastrój, któregoś dnia pięknego. Obejrzałem i polecam film :) Mnie się podobał, o! No ale zboczylim z tematu...
Rumu mi się zachciało :D -
karniak
>¹²³ Z. napisał
>Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu "seven
>pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i pobeczałem
>się...
lol.. -
-
>karniak napisał
>>¹²³ Z. napisał
>>Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu
>"seven
>>pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i
>pobeczałem
>>się...
>
>lol..
Film prócz pokazania jakiejś historii czasem pozwala utożsamić się z bohaterem. Jeśli rozumie się sytuacje, w której odgrywana jest rola to emocje się wyzwalają jak gejzer.. -
bapsi
>¹²³ Z. napisał
>Przechodziłem to. Nerwy... Ja podchodziłem do filmu "seven
>pounds" przez 2 lata i w końcu go obejrzałem i pobeczałem
>się...
>Ja uważam, że nie zdrowo jest oglądać filmy rutynowo,
>masowo. Wiadomo, że jedni to kochają, a inni lubią i
>oglądają sporadycznie. Jednak emocje są lepsze gdy
>obejrzy się nawet przypadkowo jakiś film i jest się mile
>zaskoczonym.
>
eee. ale o so chodzi?...lepsze emocje "z zaskoczenia",hm...czyli np strach na widok bandyty jest kepszy od usmiechu spowodowanego oczekiwanym zjawieniem sie ukochanej? hm... -
STIG_HELMER
Ja jestem zboczeńcem bo bardzo lubię "Withnail i ja" więc pewnie i "Dziennik" zobaczę... ale wiele sobie po tym filmie nie obiecuję. -
STIG_HELMER
>bapsi napisał
>eee. ale o so chodzi?...lepsze emocje "z
>zaskoczenia",hm...czyli np strach na widok bandyty jest
>kepszy od usmiechu spowodowanego oczekiwanym zjawieniem sie
>ukochanej? hm...
Chodzi mu chyba o to, że lepiej jest podchodzić do filmu bez jakiś oczekiwań i presji.
Mi tam filmy najlepiej wchodzą gdy mam napady głodu filmowego i oglądam po kilka dziennie. Już niezwykle rzadko się to niestety zdarza...
-
>STIG_HELMER napisał
>Mi tam filmy najlepiej wchodzą gdy mam napady głodu
>filmowego i oglądam po kilka dziennie. Już niezwykle
>rzadko się to niestety zdarza...
Kurwa kiedy to było jak się łupało film za filmem - dosłownie. Pani w wypożyczalni VHS chciała mi wyrobić kartę stałego klienta :>
-
STIG_HELMER
Mój kolega dostał ostatnio w jakimś sklepie alkoholowym nawet już nie kartę stałego klienta a "złotą kartę stałego klienta"... sukces życiowy! Dobrym pomysłem były by nieśmiertelniki. -
bapsi
>STAMiNA™ napisał
>>STIG_HELMER napisał
>>Mi tam filmy najlepiej wchodzą gdy mam napady głodu
>>filmowego i oglądam po kilka dziennie. Już niezwykle
>>rzadko się to niestety zdarza...
>Kurwa kiedy to było jak się łupało film za filmem -
>dosłownie. Pani w wypożyczalni VHS chciała mi wyrobić
>kartę stałego klienta :>
>
dzieki pani z wypozyczalni poznalem nazwisko lee! :>... -
STIG_HELMER
-
bapsi
>STIG_HELMER napisał
>Jakiś żyd od produkcji dżinsów?
nie,mudzina,ktora wie co nalezy robic,by robic dobre filmy :>... -
STIG_HELMER
Podobne Tematy
|
|
Grono miłośników filmu, kina, festiwali filmowych i wszystkiego co wiąże się z tą branżą.
Miejsca grona (1)
-
KLUB WYTWÓRNIA Łąkowa , Łódź
- Dodaj miejsce

