FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Dzielić czy nie? Czy filozofia powinna być oddzielnym wydziałem?
  • Agnieszka Małgorzata

    A normalnie one muszą działać razem;)?
  • szopa

    Powiem to tak: dziękujmy bogom za socjologów. Socjologowie, jako jednostka ,,naukowa'' (w sensie angielskiego science) dostają kasę na badania empiryczne, które prowadzą bądź ściemniają, zależnie od proweniencji. Ale też dzielą się tymi pieniędzmi z nami.

    Nie ma socjologów, nie ma hajsu. Nie będzie socjologów, skończymy jako jakiś biedny mały wydzialik.
  • Łachim

    Jeśli tak się rzeczywiście sprawy mają to niewątpliwie powinno wszystkim na wydziale zależeć, by socjologowie od nas nie odeszli :)
  • Kasiunia

    mnie tam oni nie przeszkadzają wcale, poza tym jakby odeszli to pewnie z częścią biblioteki, a to by było niefajne...
  • kropek

    no i dzieki nim wieksza biblioteka jest tez:)
  • Aliena

    jeszce powinnismy połaczyc sie z psychologia i załzyc jedne wielki Wydział przez duze W, a w ramach tego wygdziłu interdyscyplinarny Instytut Kognitywistyki
  • Anonim

    No tak, rozumiem, że ten post pojawia się w kontekście krążących opinii na temat potrzeby rozdzielenia się. Ja ten pomysł widzę raczej kiepsko. Po pierwsze, póki co nasze instytuty koegystują w miarę spokojnie, każdy robi swoje i poza wzajemnym czepianiem się na habilitacjach raczej nie ma jakiś większych tarć. Po drugie, nie wiem, co zyskanoby na takim rozdziale. Po trzecie, przyniosłoby to raczej szkody, na przykład wspomiane już rozdzielanie zbiorów bibliotecznych - nie wiem na jakiej zasadzie miałoby się to odbywać, z pewnością przyniosłoby i jednej i drugiej stronie szkody. Po czwarte, z praktyki i polityki uniwersyteckiej wynika, że taki rozdział nie ma szans. UW widzi raczej potrzebę konsolidowania, a nie rozdzielania jednostek. Instytut Orientalistyczny przez długie lata walczył o oddzielenie się od neofilologii, dopiero niedawno im się to udało i to też nie do końca - są instytutem na prawach wydziału. Ogólnie, jako socjolog mogę powiedzieć, że wyżej wymienonych powodów uważam, że ten pomysł jest lichy.

    Ale jakie są argumenty za? Dotąd ich nie słyszałem/widziałem?
  • Anonim

    ja uważam że socjologii nie tylko nie należy wyprowadzać ale tez że ona nigdy nie powinna była być odkrajana od filozofii mój dziadek był profesorem filozofii właśnie z zakresu socjologii mam znajomego którego ojciec z kolei zajmował sie psychologia na filozofii - stare dzieje ale moim zdaniem to miało jakiś sens i niewiem po co to całe oddzielanie
  • Anonim

    DZIELIĆ!!!!!!! :D
  • nazwa ekranowa

    Hmmm, argument za można podać chyba jednak jakiś:

    To, że mamy taki twór jak Wydział Filozofii i Socjologii jest chyba zaszłością historyczną wynikającą z pokręconych dziejów uniwersytetu. Na UJ czy na KUL filozofia ma chyba swój odrębny wydział. Więc dlaczego my nie mielibyśmy też mieć takowego?
    Tym bardziej, że filozofia ma tyle wspólnego z socjologią co z psychologią, prawem, czy kulturoznawstem. Oprócz nazwy wydziału, budynku, rady i budżetu to chyba nic nas faktycznie nie łaczy. Równie dobrze mógłby powstać dzięki tym punktom wspólnym Wydział Filozofii i Resocjalizacji...

    A z drugiej strony - po cholerą dzielić jeden mały wydział powstały z dziwnego dopustu bożego na dwa, jeszcze mniejsze??

  • Anonim

    to kiepski argument właśnie dlatego ze psychologia i socjjologia BYłY działem filozofii od zawsze! A taka np ekonomia nie - tak było od zawsze i dopiero jakieś 30 lat temu sie to zmieniło


    a co do tej resocjalizacji to pan Grygianiec sie jeszcze obrazi jak to zobaczy; )))
  • Anonim

    >use once & destroy napisała:
    A taka np ekonomia nie - tak było od zawsze i dopiero
    jakieś 30 lat temu sie to zmieniło

    Możesz rozwinąć?

    Jeśli chodzi o to, czy dzielić, czy nie:
    -Serce mówi: dzielić (ewentualnie wchłonąć Socjologię; ) )
    -Rozum mówi:zostawić tak jak jest.
  • Gudea

    Oto mała bajeczka spiskowa:

    jest w IF grupa osob (nazwijmy ja G), ktora podkopuje od czasu pewnego, pomysly zwiazane z dzialanoscia polaczona Wydzialu.

    na pierwszy ogien idzie jak wiesc niesie pomysl (jakze racjonalny!) przeprowadzki.

    Jakie sa powody takiego postepowania:

    otoz najpewniej dwa - odzielna dotacja oraz odciecie sie od kontroli, jaka byli (prawie zawsze) rozsadni socjolodzy. Tak, aby bawic sie we wlasnym bagienku...

    Grupa G mysli ze latwo bedzie mozna zostac Dziekanem, zbijac pieniadze na platnych zajeciach itd.

    Na szczescie w IF jest niepuste teoriomnogosciowe dopelnienie grupy G...
  • Anonim

    a cóż mam rozwinąć - to że ekonomia nie jest i nigdy nie była działem filozofii czy też to że socjologia i psychologia były?...Zapewne ten drugi wątek... Tylko nie wiem co tu rozwijać już pisałam podalam przykład a nie lubie sie powtarzać Andrzej Wohl był profesorem filozofii UW potem AWF nie ważne i jego gł. dziedzina która sie zajmował była socjologia najpierw kultury potem sportu, no i marksizm ktory potem został uznany za trockizm przez co wylądował na syberii ale to juz inne dzieje; )
    W każdym razie tytuł profesora miał z filozofii a był socjologiem filozofem
    jeszcze za kadencji naszych rodziców nawet psychologia była na drugim roku tu u nas na wydziale obowiazkowym przedmiotem....Przez to z kolei mój tata zawalił rok...Wiec ze wzgledu na stare dobre czasy dzielić nie należy!
  • Kot z Cheshire

    >Aliena napisała:
    >jeszce powinnismy połaczyc sie z psychologia i
    >załzyc jedne wielki Wydział przez duze W, a w
    >ramach tego wygdziłu interdyscyplinarny Instytut
    >Kognitywistyki

    I jeszcze dodajmy MIM i zróbmy Wielki Wydział Kognitywistyki i Paru Innych, Mniej Ważnych Zagadnień :P Z Mostowskim jako Ober-Dziekanem :D Nie, pewnie lepiej z Jacusiem H. :>

    Chyba jednak wszystko wskazuje na trwanie w jedności, bo jedyny argument za podziałem to "w sumie można".
  • Anonim


    Warszawa
    Profil gronowicza Wyślij wiadomość Lista znajomych gronowicza [191] Najkrótsza droga
    dzisiaj 22:50 >nazwa ekranowa napisał
    >
    >Tym bardziej, że filozofia ma tyle wspólnego z
    >socjologią co z psychologią, prawem, czy
    >kulturoznawstem. Oprócz nazwy wydziału, budynku,
    >rady i budżetu to chyba nic nas faktycznie nie
    >łaczy. Równie dobrze mógłby powstać
    >dzięki tym punktom wspólnym Wydział Filozofii
    >i Resocjalizacji...

    Oj, tu się mylisz i to bardzo. Korzenie socjologii to filozofia społeczna i polityczna. Oczywiście tak jak wiele nauk socjologia wyrosła z filozofii, jednak w odróżnieniu od innych związki socjologii z filozofią są bardzo silne (nie wiem jak w drugą stronę, podejrzewam, że dużo słabiej). Zdziwiłbyś się, jak często autorzy których z socjologią raczej byś nie skojarzył pojawiają się w programach standardowych kursów socjologicznych.

    Resocjalizacja zaś to jakiś twór jeszcze dziwniejszy niż socjologia, który nota bene uznawany jest ostanio za jeden z największych mitów XX wieku...
  • bywam królową śniegu...

    >Tym bardziej, że filozofia ma tyle wspólnego z
    >socjologią co z psychologią, prawem, czy
    >kulturoznawstem. Oprócz nazwy wydziału, budynku,
    >rady i budżetu to chyba nic nas faktycznie nie
    >łaczy. Równie dobrze mógłby powstać
    >dzięki tym punktom wspólnym Wydział Filozofii
    >i Resocjalizacji.

    Pewnie można tak myśleć, gdy utożsamia [błędnie] się sondaże, fokusy z socjologią. Jednak siedząc na zajęciach na Karowej często myślę, że równie dobrze mogłyby to być zajęcia w IF.

  • Aliena

    Do: Cheshire Cat

    wiec tak jak najbardziej połaczenie sie z MIM przyszło mi do głowy:) chociaz rozsądniejszym pomysłem jest chyba zrobienie Interdyscyplinarnej jednostki podlegającej bezposrednio pod rektora.. cos na kształt MISH ale lepsze niz MISH ... czyli MISK (miedzywydzialowe indywidualne studia kognitywistyczna - podlegałyby pod to MIM, Fizyka, FiS, Psychologia, ...i cos tam jeszce)

    I jednak chyba z Mostowskim jako Ober-dziekanem... Jacusia H. kocham oczywiscie, ale obawiam sie ze nei byłby zainteresowany...

  • nazwa ekranowa

    Ad use once & destroy:

    >argument "z dziadka"

    Mój dziadek za okupacji zajmował się pędzeniem bimbru. Po wojnie został inspektorem technicznym w LOCie. Nie rozumiem dlaczego te dwie dziedziny są uznawane przez opinię potoczną za odrębne i po co takie oddzielanie.

    >to kiepski argument właśnie dlatego ze psychologia i socjjologia BYłY działem filozofii od >zawsze

    BYŁY. Co oznacza że już nie są. Tak jak zoologia i botanika zresztą.

    Ad reszta socjologów:

    Ja tam IFie nie widzę żadnych wpływów socjologii na moje zajęcia. Podejrzewam też, że niczego się specjalnie o tej dziedzinie nie dowiem. Nie mam więc z nią związku a za tym nie miałbym nic przeciwko rozdzieleniu wydziałów.

    A to, że Wy, szanowni socjologowie, macie zajęcia z filozofii (i pewnie x mnóstwa innych dziwnych dziedzin, wobec których jesteście pochodni) może stanowić przyczynek do uroczych dyskusji nad "po cholerę właściwie socjologię się studiuje 5 lat?" i "a socjologia to w ogóle jakaś nauka jest?"
  • 1
  • 2
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)