-
Anonim
Heh, ostatnio mam dziwne pytania...; )
Co to jest "ontyczne" i "ontologiczne" w Byciu i czasie Heideggera? -
pies
Rozróżnienie to odnosi się, jeśli się nie mylę, do różnicy ontologicznej, tj. różnicy pomiedzy bytem, a jego byciem, czyli - różnicy między tym co ontyczne (poziom) bytu, a tym, co ontologiczne (poziom bycia). Dasein - byt, którego specyfiką jest odniesienie do samego bycia, ujawniając sens bycia tego, co jest, ujawnia zarazem różnicę między samym "być", a tym, co jest - różnicę ontologiczną; istota egzystencji, czyli sposobu bycia Dasein, polega właśnie na różnicowaniu się bytu i bycia...
tak, intuicyjnie...:) -
Aliena
-
Anonim
-
-
Concert Grand Model D
Bosz, przeciez mozna to samo prosciej: rzeczy sa ontyczne, a ontologiczny jest czlowiek. Bo czlowiek wie, ze jest, a rzeczy "po prostu sa" :P. -
Anonim
>Demonica (Kartezjańs ka) napisała:
>Bosz, przeciez mozna to samo prosciej: rzeczy sa ontyczne, a
>ontologiczny jest czlowiek. Bo czlowiek wie, ze jest, a
>rzeczy "po prostu sa" :P.
No nie, tak jednak nie jest - 'człowiek' też jest ontycznie, tak jak każdy inny byt. Jego specyfika polega na tym, że jest też ontologicznie, tzn by powiedzieć prosto i nieprecyzyjnie - tworzy kulturę.
To jest wyjaśnione na samym początku BiC, czyżby niezbyt klarownie? :) -
Anonim
-
Azrael
>rapier szos napisał
>To jest wyjaśnione na samym początku BiC,
>czyżby niezbyt klarownie? :)
A czy cokolwiek tam jest klarowne?
-
◄▓▒░Aga░▒▓►
rzeczy sa tylko ontyczne...maja istnienie ale nie sa tego swiadome , natomiat człowiek nie tylko istnieje ale to rozumie, ma samoswiadomość, wiec jest ontologiczny...
ja to tak rozumiem...czy dobrze?hm...:) -
Concert Grand Model D
Czy Wy nie macie wrazenia, ze my wszyscy piszemy to samo, tylko pozostajemy na roznych poziomach ogolnosci?; ). -
Concert Grand Model D
>rapier szos napisał
(...)
>To jest wyjaśnione na samym początku BiC,
>czyżby niezbyt klarownie? :)
Zacytowac w oryginale Heideggera tez sie da. Tylko po co? :]. Czy my sie tu mamy nawzajem straszyc (vide: reakcja Alieny; )), czy cos tlumaczyc?; ).
-
Aliena
Właśnie...
"Swoją drogą powiedzieć nieprosto i precyzyjnie, to nie umiem"
O czym nie mozna mówić, o tym trzeba milczeć:P -
szopa
Dlaczego ten facet bierze sobie dwa słowa znaczące normalnie to samo i nadaje im jakieś dziwne, kosmiczne znaczenia? I dlaczego ludzie, którzy czytali jego... hm, dzieła nie mogą dojść do porozumienia, o co w nich chodzi? Może to świadczy o tym, że to jest na tyle mętne, że da się tam wrzucić właściwie cokolwiek?
Na przykład, czy jest w stanie ktoś podać cytat który by sprawiał, że następująca interpretacja stanie się fałszywa:
Rzeczy są zarówno ontyczne, jak i ontologiczne, podczas gdy ludzie są jedynie ontologiczni (nie jest im dane istnienie bezrefleksyjne)?
(Czuję się zaczepiony przez fakt, że muszę zdać egzamin z filozofii nieanalitycznej, zatem mójatak jest ak najbardziej usprawiedliwiony.) -
Kot z Cheshire
Twój atak nie jest usprawiedliwiony niczym poza Twoimi kompleksami wynikającymi z niezrozumienia filozofii Martina Heideggera :P Co, nie da się na znaczki przełożyć? Too bad.. ]:-> -
Anonim
Cheshire Cat: Faktycznie, po takiej mowie, można podejrzewać, że posiada niejedną wadę, zarówno w dziedzinie charakteru, jak i intelektu.
Szopa, żałosne to, co piszesz.
Może brzydka z mej strony taka 'osobista' wycieczka, ale jakie to strasznie niesmaczne, takie analityczne jęczenia. Polecam Ci pewien aspekt osoby M Poręby - człowieka z bardzo silnym analitycznym przygotowaniem, który używa go np. do czytania Heideggera, Kanta, czy Hegla. Nie musisz kochać tych filozofów, ale Twój do nich stosunek nie ma żadnej wartości merytorycznej - sądząc po powyższej gadce. W każdym razie chodzi mi o to, że nie musisz porzucać analitycznego poletka (cokolwiek miałoby to znaczyć), żeby zrozumieć Heideggera, a że nie mówi on łatwych rzeczy i w łatwy sposób, to tylko nadaje tej zabawie więcej smaku.
-
Kot z Cheshire
Taki już Rysio jest... jak coś się nie da zapisać znaczkami, to jest to nie filozofia, a literatura, i to dość marna... -
Azrael
Ja też uważam że jak coś się da powiedzieć to da się to powiedzieć jasno, na pewno nie bełkotliwie.
Zna ktoś jasną książkę o Heideggerze?
I co was napadło z tymi znaczkami? W zasadzie wszystko da się jakoś przedstawić w językach formalnych ale to ma tylkko ograniczony zakres stosowalności i samo w sobie zwykle jest jaką interpretacją -> logika formalna nie jest logiką języka naturalnego. Gorsze jest to że jaks ię zacznie analizować co taki Heidegger napisał to tam sprzeczność na sprzeczności siedzi.
Jestem pewien że "nieanalityczni" (nie lubie tego podiału, jest starsznie nieostry i niejasny) "mętniacy" czy jak ich nazwać mają mnóstwo ciekawych pomysłów, ale niestety ich forma wyrażania tego jest niestrawna i jest tyle filozofii, która jest znacznie lepsza wg. moich kryteriów że nei widzę powodu by się tym zajmować, może ktoś to kiedyś przetłumaczy na coś jasnego. Niektózy twierdzą ze Carnap i Heidegger głoszą mniej więcej to samo - jeżlei tak to wolę Carnapa mimo że go nie lubię zbytnio. -
Azrael
>szopa napisał
>Dlaczego ten facet bierze sobie dwa słowa znaczące
>normalnie to samo i nadaje im jakieś dziwne, kosmiczne
>znaczenia?
Nie on jeden, nie przejmuj się tak. Zdaje się ze Ojciec Dyrektor też uwielbia takie operacje wykonywać. Jest to też ulubiona rozrywka wszelkiego typu matematyków i logików - może nie wszystkich ale wielu.
Trzeba dodać ze czasem jest to usprawiedliwione - być moze tak jest w przypadku Heideggera i dowiemy się o tym za kilkaset lat. Kant też pisał przedziwnie ale brakowało mu języka żeby niektóe koncepcje wyraazić, dziś pomysłyu Kanta możemy wyjasnic w nie-Kantowskim języku jasno i prosto nie piszą co jakiejś "estetyce transcendentalnej" i innych tego typu.
Nadal jednak moim ulubionym przykłądem bełkotu jest "transcendentalna jedność apercepcji" nawet człowiek nie ma żadncyh intuicji co to może znaczyć. -
Anonim
>Azrael napisał
>Nadal jednak moim ulubionym przykłądem
>bełkotu jest "transcendentalna jedność
>apercepcji" nawet człowiek nie ma żadncyh intuicji
>co to może znaczyć.
Nie ma? Nikt nie ma?
To ja może wrócę do tematu: kiedyś czytałem książkę Michalskiego, która ma bodaj tytuł 'Heidegger i filozofia współczesna'. Pewnie jest tam wyjaśniona opozycja ontyczne - ontologiczne, pamiętam, że jest to tekst nadzwyczaj klarowny i treściwy, przybliżający wczesną filozofię H. -
Anonim
Fajna jest książka naszego własnego Wawrzyńca R. o Heideggerze, choć może porusza się po innych, że tak powiem, ścieżkach. Zwraca między innymi uwagę na to, dlaczego Heideggera tak trudno zrozumieć. G. Scholem nazwał Heideggera teutońską kabalistyką: polecam na ten temat lekturę filozofa, który o języku filozofii wypowiadał się w dwudziestym wieku najjaśniej, a więc Teodora W. Adorno, a konkretnie jego Dialektyki negatywnej.
Nadużywanie Wittgensteina w tym wątku jest żałosne: może mi ktoś powie, że Wittgenstein wypowiadał się jasno...
A to rozróżnienie Heideggera jest jakoś dobrze, jak pamiętam, wyłożone gdzieś pod koniec Listu o humanizmie: niestety, pomimo prób znalezienia tego sławetnego listu w domu, nie odniosłam sukcesu. Może ktoś inny będzie miał więcej szczęścia. Ale nie w moim domu.
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

