FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • nF

    W toku rekrutacji zaginęła rozmowa wstępna. Jak myślicie, jak może to wpłynąć na poziom nowych studentów filozofii?
  • pwl

    IMO będzie więcej osób dobrych z danych przedmiotów (takich "solidnych uczniów z liceum") a odpadnie sporo osób nadających się na filozofię jako taką :/ to jest trochę specyficzny kierunek i żaden egzamin moim zdaniem nie odzwierciedli dobrze predyspozycji czysto "filozoficznych".
  • Zajec

    Zgadzam się z pwlem. Filozofia może wiele stracić na odejściu od standardowej procedury rekrutacyjnej zawierającej 'rozmowę kwalifikacyjną'. Co z tego, że ktoś był dobry z polskiego, z matmy, biologii... czy czego tam jeszcze... jak w filozofii może się zupełnie nie odnaleźć?
    Troszke uspokajać może fakt, że jest - zdaje się - taki przedmiot w liceum jak filozofia... a może nie jest tylko będzie... i jest zdaje się matura z filozofii... a może nie jest tylko będzie...
    Problem z tym, że, z tego co wiem, będzie ona i tak traktowana na równi z pozostałymi przedmiotami... to raz... a dwa... nie wiem na ile przedmiot pod tytułem filozofia w liceum zdaje sprawę z tego czym jets filozofia... może być tak (a mnie wydaje się to nawet bardzo prawdopodobne), że na takiej licealnej filozofii będzie głównie podejście historyczne.
    W każdym razie wracając do głównego tematu...
    Ustny powinien być!
  • nF

    Też tak uważam. Nie oszukujmy się - to, że ktoś jest dobry z przedmiotów egzaminacyjnych wcale nie znaczy, że jest dobry z filozofii. Rozmowa była konieczna, bo właśnie pozwalała odsiać np. ludzi, który mieli dobre matury, ale pomyliła im się filozofia z teologią. na temat tego, jak wyglądał odsiew na rozmowach myślę, że parę osób mogłoby się wypowiedzieć. I na temat tego, kto zostałby przyjęty bez starej procedury.

    Jeśli chodzi o filozofię w liceum, to nie mam zdania, ja czegoś takiego nie miałem. Wiem za to, że filozofia potrafi być nauczana w kiepskich szkołach i nikogo nie obchodzi.

    A teraz najlepszy patent - olimpiada z filozofii zalicza filozofię, ale MATURĄ Z FILOZOFII NA ETAPIE REKRUTACJI MOŻNA SIĘ PODETRZEĆ. Na stronie https://irk.uw.edu.pl/katalog.php?o... znajdziecie spis przedmiotów z których maturę można zdawać. Nie ma tam filozofii. Czy to nie jest jakaś paranoja?

    Dopdam jeszcze, że w takiej sytuacji zdecydowanie gorzej mają osoby ze starą maturą. Egzaminy Centralne są dużo trudniejsze niż matura. Np. wiem, że z maturą z matematyki mają problemy informatycy i matematycy. A ludzie ze starą maturą stanowili w zeszłym roku silną część grupy która dostała się na studia.
  • m

    >A teraz najlepszy patent - olimpiada z filozofii zalicza
    >filozofię, ale MATURĄ Z FILOZOFII NA ETAPIE
    >REKRUTACJI MOŻNA SIĘ PODETRZEĆ. Na stronie
    > https://irk.uw.edu.pl/katalog.php?o...
    >znajdziecie spis przedmiotów z których maturę
    >można zdawać. Nie ma tam filozofii. Czy to nie
    >jest jakaś paranoja?

    W tym roku nie było jeszcze możliwości zdawania filozofii na maturze - więc pewnie dlatego jej tam nie ma. Zakładam, że kiedy taka możliwość już będzie - to filozofia w tym spisie się pojawi.

    Brak rozmowy kwalifikacyjnej też mi się nie podoba. Wystarczy zdać na maturze dwa przedmioty, które zdaje każdy (j. polski i j. obcy), więc z powodu ludzi, którzy składają papiery nie tylko na kierunki, które ich interesują, ale na wszystkie, na które mają możliwość złożenia, wszystko będzie pewnie trwało dwa razy dłużej, niż gdyby była rozmowa (bo na tę by się wybrało kilka razy mniej osób). A do tego pewnie skończy się tak, że część miejsc, które w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej dostałyby osoby, które faktycznie do studiowania filozofii się "nadają" pozajmują osoby, które osiągną taki wynik na maturze, że nie dostaną się na kierunek, na który chciały, ale dostaną się właśnie na filozofię (z której pewnie po roku zrezygnują).
  • Kot z Cheshire

    Problem polega na tym, że aby studiować filozofię, trzeba mieć pewne predyspozycje, inne niż znajomość biologii czy dobre posługiwanie się językiem angielskim.

    A ta matura z filozofii ciągle mnie dręczy... Aby to było sensowne, w każdej szkole musiałaby być nauczana filozofia.. A w to jakoś nie wierzę...
  • elizabieta

    ja myślę żże choć nie ma rozmowy kwalifikacyjnej to oni zrobią przesie po roku jnauki i tak odpadną te osoby którym filozofia nie jest pisana; )
  • m

    same pewnie zrezygnują, po co siedzieć 5 lat na czymś, na czym się nie chce?
  • Kot z Cheshire

    Metoda przesiewu działa może na polibudzie, mam wrażenie, że u nas może się nie sprawdzić :P

    Po pierwsze, większość z was wie, jak wyglądają u nas egzaminy. Wyobrażacie sobie, żeby któryś z pierwszorocznych egzamin oblało, powiedzmy, 1/3 roku?

    Po drugie, naprawdę nie mamy warunków na zwiększenie liczby przyjmowanych studentów, żeby potem ich odsiewać. A odsiewanie z 90 to kiepski pomysł.
  • szopa

    no, HFSiŚ raczej odpadają w roli egzmainu przesiewowego, ponieważ są duże i pamięciożerne i mogłby odsiać nie to co trzeba :) jednakże zarówno ontologia jak i logika mają pewien potencjał przesiewowy. oczywiście, tutaj mogą się pojawić wątpliwości, czy to w porządku, czy nie odsiewamy sobie (jakby to była onto) nieanalitycznych etc. poza tym, student rzetelnie chodzący na zajęcia i oblewający egzamin jest poniekąd również porażką wykładowcy...

    ad ZubiL; przy naszych warunkach lokalowych odsiewanie z 90 to świetny pomysł. nie rozumiem idei lansowanej m.in. przez pewnego szołmena, którego nie lubię, aby uczynić z filozofii studiów masowych. świat nie potrzebuje aż tylu filzoofów (sad but true).

    ideał byłby taki -- przyjmujemy bardzo dobrych ludzi (trudno się dostać), a następnie dajemy im maksimum luzu, aby nie tracili kreatywności. z tym że na stuiach pięcioletnich to jest inwestycja obarczona dużym ryzykiem...
  • Kot z Cheshire

    Ja sądzę, że ontologia nie powinna być odsiewnikiem - sam napisałeś dlaczego. Podobnie logika - zresztą, kurs prof. Hołówki tak się nadaje na sito jak ja na patrarchę wszechrusi :P

    Wiem, że przemawia przez Ciebie nudny elitaryzm (albo nie przemawia, a ja wrednie wykorzystuję sytuację, aby Ci go wmowić; ) ), ale mi się wydaje, że po odsianiu z 90 zostanie za mało. Tzn sytuacja będzie taka, że zamist mieć 90 dobrych studentów, będziemy mieli dajmy na to 60 dobrych i 30 nie bardzo na I roku, a potem tylko 60 dobrych na drugim. A 30 potencjalnie niezłych się nie załapie. I nie chodzi tu tylko o warunki lokalowe :P

    A co do naszego ideału - tak wyglądała rekrutacja do tej pory. Po to właśnie była rozmowa, żeby przyjąć tych najlepszych. I to najlepszych do filozofowania, a nie najlepszych z biologii czy języka polskiego.
  • Anonim

    Rezygnacja z rozmowy kwalifikacyjnen to chyba zarządzenie odgórne, czy mi się wydaje? A jest to chyba najgorszy krok, jeżeli chodzi o filozofię, jaki można było wykonać... Sam fakt, że na rozmowę trzeba było przeczytać cokolwiek nastrajał ludzi filozoficznie i pokazywał za co się łapią. Teraz na wydziale pojawi się armia ludzi idących za romantyczną wizją "szukania siebie i sensu swojej egzystencji", ludzi zupełnie nie nastawinych filozoficznie któży rozczarują się i porezygnują. Oczywiście na tym ucierpi masa ludzi zdolnych.
  • Kot z Cheshire

    No sami żeśmy w Instytucie tego nie wymyślili...
  • szopa

    ad Zubil:
    Wiesz, kurs logiki Hołówczyny niestety również się nadaje na kurs logiki jak Ty na patriarchę Wszechrusi... Choć to chyba celowe (it's not a bug, it's a feature).

    Zresztą, co do sit: najgorszą ocenę w tym roku na pewno nie dostałem z egzaminu, do którego byłem najgorzej przygotowany. Zatem, wszelki odsiew na tej podstawie może być niebezpieczny.

    A rozmowa kwalifikacyjna, która wymagała przeczytania kilku pozycji filozoficznych: tak, to było piękne. I zapewne pozwoliła sporej ilości ludzi uniknąć fatalnego błędu przy wyborze kierunku studiów.
  • elizabieta

    tak macie racje że rozmowa kwalifikacyjna była najlepszym rozwiązaniem ale siła wyższa zdecydowała że jej nie bedzie i co mamy zrobic.....?trzeba szukać alternatywnych rozwiazań........
  • Czarownica z Krainy Os :>

    niestety dla mnie jedyna alernatywa w takim wypadku sa studia rownolegle - choc nie wiem czy i na nie mnie przyjma no i czy dam rade robic 3 lata w rok; ]
  • Olka

    Ja w tym roku składam na filozofię i również żałuję braku rozmowy kwalifikacyjnej. To jest jedno wielkie nieporozumienie. Zresztą podobnie jak na wiele innych kierunków...
    Osobiście miałam Filozofię jako przedmiot w liceum (nawet miałam 6, choć to nic nie znaczy)... Był on nawet ciekawy ale potraktowany bardzo zdawkowo. Po prostu co tydzień był wykład o danym filozofie i jego poglądach a za tydzień kartkówka... Jednym słowej jedna wielka pamięciówa :/ A to chyba nie tak powinno być...
    A jak w ogóle jest tam u Was? Ciężko?
  • Anonim

    no to masz przynajmniej jako takie przygotowanie, w sensie nie zdziwi Cie, ze jest i Platon i Plotyn. :]
  • Anonim

    brak rozmowy kwalifikacyjnenj jest dla mnie czymś niezrozumiałym, to troche tak jakby do filmówki łódzkiej przyjmowano tylko na podstawie matur czy też konkursu świadectw.... w sumie aktorzy polskiego kina współczesnego wyglądaja trochę tak jakby tak właśnie było ale...
    hmmm no leń z zadatkiem na filozofa sie już nie dostanie a kujon bez zadatków tak.... troche smutne....
  • Olka

    też uważam, że to smutne... Ja szczerze mówiąc niewiele mogę jeszcze powiedzieć o swoich zadatkach lub ich braku...
    Czas dopiero pokaże :)
    Ale powiedzcie czy jest bardzo ciężko...? Pytam, bo cały czas się waham nad kilkoma kierunkami i szczerze mówiąc nie podjęłam jeszcze decyzji. Chciałabym wiedzieć coś więcej a nie bardzo mam skąd... Chyba najlepiej od Was, bo wiecie przecież najlpiej...
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)