-
Sir Khalid Nasrallah
Obejrzałem właśnie program Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" dotyczący tematu "Zmiany w oświacie. Czy na lepsze?" i jestem na tyle poruszony, że postanowiłem zapytać Was o zdanie w tej sprawie, zacni Gronowicze.
Czy edukacja seksualna powinna być wprowadzona do szkół, czy nie powinna i ewentualnie jeśli tak, to jak powinna wyglądać. Oraz jakie ewentualne korzyści czy ewentualne straty mogłoby to przynieść.
Wspomniany program można sobie obejrzeć klikając na poniższego linka:
http://www.itvp.pl/video.html?chann...
Ale ostrzegam, jest to materiał tylko dla ludzi o mocnych nerwach... :o -
Anonim
Oczywiście, że nie powinna być. Dzieci w szkole na lekcjach biologii uczyły się kiedyś, o co chodzi w zapłodnieniu. Tak więc wiedza w tej kwestii jest dostępna. Zresztą trudno poważnie traktować w dzisiejszych czasach tezę, że ktoś może nie wiedzieć, skąd biorą się dzieci.
Reszta jest sprawą rodziny i wychowania i wara państwu od tego. -
Sir Khalid Nasrallah
A niżej opinia słynnego filozofa:
" Przesąd nagości przyczynia się również do niezdrowego poglądu na płeć. Wielu zauważyło to już w związku z wychowaniem dzieci. Dobrze jest, jeśli dzieci widują siebie i rodziców nago, oczywiście, o ile się to dzieje naturalnie i samorzutnie. Około trzeciego roku życia nastąpi prawdopodobnie krótki okres, kiedy dziecko zainteresuje się różnicą budowy fizycznej ojca i matki i będzie ją porównywało z różnicami, jakie istnieją między nim a rodzeństwem. Lecz okres ten prędko minie, a później nagość nie będzie przejmować dziecka więcej niż ubiór. Jeśli zaś dzieciom nie wolno nigdy widzieć rodziców bez ubrania, wówczas cała sprawa staje się nader tajemnicza, a przez to samo pociągająca, co musi doprowadzić do t. zw. nieskromności. Uniknie się jej zawsze, unikając niepotrzebnych tajemnic.
Względy zdrowotne bardzo silnie przemawiają za nagością, oczywiście w odpowiednich warunkach, np. w słońcu i powietrzu. Działanie słońca jest nadzwyczaj dodatnie, a przytem każdy, kto obserwował dzieci biegające nago na otwarłem powietrzu, zauważyć mógł, że zachowują się grzeczniej i poruszają swobodniej, niż w ubraniu. To samo dotyczy i dorosłych. Nagość jest naturalna w słońcu i w wodzie. Gdyby nasze zwyczaje na nią pozwalały, bardzo prędko przestałaby być płciowo podniecająca; czulibyśmy się lepiej i bylibyśmy zdrowsi, dzięki wpływowi powietrza i słońca, a nasze pojęcia o pięknie łączyłyby się ściślej z pojęciami o zdrowiu. Nie chodziłoby jedynie o piękną twarz, lecz o całą budowę ciała. Zwyczaje starożytnych Greków są pod tym względem do naśladowania. "
Bertrand Russell "Małżeństwo i moralność" 1929r.
(zaznaczę tutaj może jeszcze, że w tym przypadku zamieszczenie cytatu nie jest równoznaczne z podpisaniem się pod poglądami w nim wyrażonymi :-)
-
Anonim
>Sir Khalid Hassan Al-Nasrallah napisała:
>Obejrzałem właśnie program Jana Pospieszalskiego "Warto
>rozmawiać" dotyczący tematu "Zmiany w oświacie. Czy na
>lepsze?" i jestem na tyle poruszony, że postanowiłem
>zapytać Was o zdanie w tej sprawie, zacni Gronowicze.
>Czy edukacja seksualna powinna być wprowadzona do szkół,
>czy nie powinna i ewentualnie jeśli tak, to jak powinna
>wyglądać.
A ja w moim elitarnym liceum miałem chyba przez dwa lata edukację seksualną. Niestety uczestniczyłem w całości tylko w dwóch lekcjach, bo miałem zwyczaj bojkotowania tych zajęć i na nie nie chodziłem. Z tych dwóch które pamiętam, to były jakieś brednie, typu prowadzący mówił, że w prezerwatywie można uprawiać seks z osobą chorą na HIVAIDS/ustrój syfognilny itp.
Uczył nas też, że od robienia minety i robienia loda można zarazić się syfem. I Jeszcze sprzedał nam info, że pochwa nazywa się "fiuterał".
Więcej nie powtórzę, bo mnie mdli.
Zajęcia zupełnie niepotrzebne. Ale o antykoncepcji to jednak powinni w szkole więcej mówić - tzn - powinno być to włączone w program biologii. -
-
Kobieta zmienną jest związaną
dobrym wyjsciem moglyby byc takie spotkania edukacyjne, ktore czasami sie robi w szkołach. Ja mialam kilka zajec takich w gimnazjum (wcale nie elitarnym): przyszla jakas smutna pani i po kolei omawiala rodzaje i skutecznosc srodkow antykoncpecyjnych. Jakos nie wypaczylo to mojej delikatnej psychiki. I jak jeszcze zmiany w oswiacie mamy robic to wyrzucmy religie z obowiazkowego programu. -
Aliena
Dzieki Khalid, niezly ubaw, kulalam sie ze smiechu, jak tego sluchalam.
Wszyscy siebie warci.
*Senyszyn - jedyna "wyedukowana", ktorej ta edukacja to chyba az mózg przeżarła;/
* Panna "ja-ciesze-sie-ze-nikt-nie-mol estowal-w-szkole-mojej-delikat nej-dziewczecej-psychiki",
*Palikot "Prosze-Pana-ja-prtosetuje-prz ed-pornografia. Prooooooooosze to zarbrrrrrrrrrrac"
*Pan agresywny: "Z glupaki sie nei rozmawia. Ja z Pania nie rozmawiam. Z glupkami sie nie rozmawia. NIE ROZMAWIAM Z PANIA"
Normalnie lepsze niz nasz sejm.
Moze Nalaskowski jako jedyny gadal calkiem do rzeczy, choc nie zgadzam sie do konca z jego stanowiskiem.
Ogolnie zero merytoryki, przerzucanie sie banalami, przerosnieta retoryka, ZENADA!
Jak tak ma wygladac edukacja seksualna,jak ta debata, to ja podziekuje...
-
Anonim
Smutne jest to, że rodzina jest tak niesamowicie rozwalana ze wszechstron. Z prawa i z lewa.
Tym od edukowania można powiedzieć jedno:
Zostawicież tych ludzi biednych w spokoju i dajcie im wychowywać swoje dzieci wedle tego, co uznają słusznym, nie narzucajcie im swoich poglądów, nie dyskryminujcie! A patologiami ewentualnymi niechże się zajmuje wymiar sprawiedliwości.
Wiecie: najgorsi z polityków, Ci, których szczerze nienawidzę to tacy, co to chcą za pomocą regulacji, indoktrynacji, przymusu wpajać swoje idee (nieważne, czy słuszne czy nie) i genialne rozwiązania organizacyjne i mechanizacyjne społeczeństwu. Niechże wreszcie zatryumfuje minarchizm!!! Niechże wreszcie spasione sejmowe wieprze i skrzeczące żaby łaskawie odpierdolą się od ludzkiej prywatności. Tak homosiów, jak i katolików. Minarchizm, minarchizm, minarchizm. -
Anonim
Zorbo,
Z pierwszym akapitem jak najbardziej się zgadzam.
Z drugim radykalnie nie. Są pewne problemy, w przypadku których państwo jak najbardziej powinno narzucać przekonania moralne.
Takim przykładem jest aborcja. Jeśli jesteś politykiem np. o przekonaniach katolickich, to w Twojej optyce aborcja to problem dotykający nie tylko kobiety, ale i dziecka. Pozostawienie decyzji w rękach kobiety jest tym samym przymknięciem oczu na ewentualne zabójstwo.
Innym przykładem, bardziej lokalnym, jest IPN. W Polsce potrzebna jest polityka historyczna, ponieważ umysły Polaków ciągle są w kajdanach komunizmu. Nie ma nic złego w tym, ze państwo dotuje działalność instytucji, wyświetlającej prawdę o tamtych czasach.
Reasumując, Twoja wizja państwa jest zbyt radykalna i nacechowana ideologią. Są różne wyzwania i różne czasy. Jakkolwiek generalnie zgadam się, że każdy powinien być kowalem swojego losu, to nie uważam, by wynikało automatycznie z tego, że państwo ma pełnić rolę nocnego stroża. Takie państwo po pierwsze nigdzie na świecie nie istnieje, po drugie takie państwo byłoby po prostu... cieciem. A to żenada żyć w takim państwie. -
Anonim
1) problem aborcji to inna kwestia.
2) idea państwa nocnego stróża to nie jest idea państwa-ciecia, tylko państwa, które stoi na straży dobrego i minimalnego prawa (w które włączony jest np. zakaz aborcji), nie jest ona sprzeczna z Twoimi poglądami na temat moralności, jak sądze
3) polityka historyczna jest tylko przedłużeniem sposobu myślenia komunistów; oni też prowadzili poliytykę historyczną... wyjściem jest zrezygnowanie z wizji świata, w której państwo wyznacza, co jest prawdą, a co fałszem; zwłaszcza w demokracji, jeśli musimy już żyć w tym ustroju, jest to niebezpiecznie (wyobraź sobie jak różniły by się polityki historyczne Jarosława K. i np. Jarugi-Nowackiej? jaki mętlik w głowie obywateli zostałby zaprowadzony???) -
Seven3P
Miałem napisać dokładnie to samo co Aliena. Więc się tylko podpiszę.
Dodam jeszcze od siebie tylko, że ten z PO jak oczernia "bo rządy Jarosława Kaczyńskiego" kiedy tylko się da, aż prowadzący musiał interweniować to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera i mam ochotę z Polski wyjechać, co za żałosne plugawe szuje.
Dodam jeszcze, że każdy z nich miał rację w pewnym sensie, ale na maxa w swoją stronę, nie biorąc nic innego pod uwagę. -
Sir Khalid Nasrallah
Bubi, tak w nawiązaniu do polityki historycznej w wydaniu PiS, cobyś zanadto nie ronił łez za tamtymi czasami... :-)
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatk...
(Biedny profesor Legutko... :-)
http://www.gazetawyborcza.pl/1,7932...
I przypomnij sobie jaki finał miała ta sprawa w Trybunale Konstytucyjnym... -
Anonim
Lustracja nie ma NIC wspólnego z polityką historyczną i jest w 100% zgodna nawet z ideą państwa-stróża. Lustracja służy przede wszystkim wiedzy obywaleli o władzy. -
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>3) polityka historyczna jest tylko przedłużeniem sposobu
>myślenia komunistów; oni też prowadzili poliytykę
>historyczną... wyjściem jest zrezygnowanie z wizji
>świata, w której państwo wyznacza, co jest prawdą, a co
>fałszem; zwłaszcza w demokracji
Ufff... dzięki, Zorbo, bo jakbym ja to napisał, to bym został wyzwany od zaczadzonych "GW". -
>Sir Khalid Hassan Al-Nasrallah napisała:
> http://www.rzeczpospolita.pl/dodatk...
>(Biedny profesor Legutko... :-)
"Szanowny kolego (z tego samego Instytutu), nie należy mieszać sylogizmów użytecznych z punktu widzenia wysokiej pozycji kolegi w obecnej koalicji rządzącej w Polsce z sylogizmami poprawnymi logicznie."
Mistrzowskie :>
-
Anonim
Dodam jeszcze, że celem lustracji jest bezpieczeństwo państwa, a nie stan umysłu obywateli.
Co do samych tekstów, to myślę, że największą hecą przy okazji tej sprawy była treść uzasadnienia wyroku TK. Miód na serce wykształciucha! -
Anonim
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>2) idea państwa nocnego stróża to nie jest idea
>państwa-ciecia, tylko państwa, które stoi na straży
>dobrego i minimalnego prawa (w które włączony jest np.
>zakaz aborcji), nie jest ona sprzeczna z Twoimi poglądami
>na temat moralności, jak sądze
Problem w tym, że różni ludzie inaczej widzą to minimum. Tak więc libertariański wytyczne w gruncie rzeczy niczego nie wyjaśniają.
Problem abocji jest z całą pewnością problemem moralnym i czynisz wyłom w swojej argumentacji, dopuszczając prawny zakaz aborcji. Nie ma żadnych naukowych dowodów, że płód to człowiek. A zatem, zakazując aborcji, de facto narzucasz innym (np. lewakom) swój światopogląd. Ergo - tłamsisz wolność, co zdaje się nie było Twoim libertariańskim celem.
Dlatego właśnie ponownie zachęcam Cię do przejścia na pozycje konserwatywne, na których nie będziesz miał podobnych dylematów.
>3) polityka historyczna jest tylko przedłużeniem sposobu
>myślenia komunistów; oni też prowadzili poliytykę
>historyczną... wyjściem jest zrezygnowanie z wizji
>świata, w której państwo wyznacza, co jest prawdą, a co
>fałszem; zwłaszcza w demokracji, jeśli musimy już żyć
>w tym ustroju, jest to niebezpiecznie (wyobraź sobie jak
>różniły by się polityki historyczne Jarosława K. i np.
>Jarugi-Nowackiej? jaki mętlik w głowie obywateli zostałby
>zaprowadzony???)
Polityka historyczna Jarugi-Nowackiej to zdaje się właśnie to, o czym tutaj rozmawiamy, czyli poszerzanie horyzontów poprzez pracę na lekcji z bananami czy kabanosami.
Mętlik w głowie jest nieuchronnym skutkiem demokracji. Tzn. mętlik w głowach pustych.
Mam wrażenie, że masz problemy z zaakceptowaniem kosztów demokracji.
-
Anonim
>Ufff... dzięki, Zorbo, bo jakbym ja to napisał, to bym
>został wyzwany od zaczadzonych "GW".
To prawda Pawulonie! Przyczadzenie Twoje i Zorby ma inne źródła, aczkolwiek to Zorby o ile jest sympatyczniejsze...
-
Anonim
dzaz aktualnym autorytetem Khalida stal sie Wolenski. Jejku jej wolalem juz jak Popperem udowadnial totalitarnosc Platona i PISu. Teraz tylko placz i zgrzytanie zebow pozostaje:/
:) -
Tomasz, Aleksander, Sylwester
Wiesz, Bubi, ja tam zawsze bylem zwolennikiem tezy, ze kroimy sobie wysnione panstwo na miare naszych kompleksow i resentymentow, a nie ambicji; )
Co to znaczy - publiczna moralnosc? Ze jesli nie jestem chrzescijaninem, to i tak mam chodzic do kosciola, zeby nie zaburzac moralnego spokoju spoleczenstwa i wladzy? Albo ze mam sie szybko zenic i plodzic dzieci wedlug widzimisie partii? Albo uczyc sie rzeczy, ktore wladza uzna za bezpieczne dla porzadku spolecznego?
'Ergo - tłamsisz wolność, co zdaje się nie było Twoim libertariańskim celem.
Dlatego właśnie ponownie zachęcam Cię do przejścia na pozycje konserwatywne, na których nie będziesz miał podobnych dylematów.'
Rozumiem, ze konserwatysci nie maja oporow przed tlumieniem wolnosci? Zupelnie jak komunisci. Prawde powiedziawszy, z punktu widzenia moralnego, komunisci byli calkiem konserwatywni, na przyklad w porownaniu do libertynskiego Zachodu. Wiecie, matka polka dzieci rodzi, zero kobiet w nomenklaturze, geje i lesbijki to produkt dekandenckiego kapitalizmu, muzyka rockowa to zboczenie, podobnie jak kolorowe ubranie. Proletariacka powaga. No i oczywiscie, nalezy kontrolowac podreczniki, czy aby na pewno pelne sa prawdy. A ze w innym watku wyszlo, ze nauka to nie opis, ale ocena rzeczywitsoci, podreczniki powinny promowac jedyna slusznie postawe moralna. Bubi, rozumiem ze w Twoim kraju podreczniki do historii nie opisza polskiego wkladu do zjednoczenia Niemiec, bo by wyszlo glupio, nie? -
Anonim
Powtarzam Ci, że koncepcja państwa minimum to tylko slogan. Ja również jestem zwolennikiem minimalnej ingerencji państwa, nie mniej jednak jako konserwatysta nie uważam, by istniała gotowa recepta na państwo dla wszystkich państw w różnych czasach i miejscach.
Różne okoliczności produkują różne minimalizmy. Najbardziej otrzeźwiającym spostrzeżeniem dla libertarian powinna być konstatacja, że takich państw, jakich oni chcą, nigdzie na świecie nie ma.
Mój post do Zorby był ironiczny, czego zupełnie nie zrozumiałeś. Zachęcam do przejścia na pozycje konserwatywne, ponieważ z nich można głosić większość tez prawicowych libertarian, nie pozostając jednak w okowach dogmatyzmu. Są to pozycje niesprzeczne.
Sprzeczność libertarianizmu pokazałem powyżej na przykładzie aborcji.
Końcówka Twojego postu to szambo, do którego nie mam ochoty wchodzić.
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

