- 1
- 2
-
Anonim
http://www.rp.pl/artykul/2,259958_K...
http://www.pkwp.org/strona.php?3180...
Myślę, że trzeba poruszyć ten temat. Chrześcijanie są najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną. Pozwólmy ich zobaczyć!
-
Anonim
-
Sir Khalid Nasrallah
http://wiadomosci.onet.pl/1925372,1...
Chyba to nie był najlepszy ruch Ratzingera, o przepraszam, Benedykta XVI, co najwierniejsi? Chociaż można by od biedy jeszcze anulować Vaticanum II, bo inaczej pozostaje tylko... ekskomunika...? :o
(Zorbo, zauważ, że linkowany wyżej przez Stubba i, zdawałoby się, całkiem bogobojny redaktor, Dominik Zdort, odziera największych dostojników kościelnych ostatnich lat z szacunku, wymieniając ich po nazwiskach!) -
Camilo Loco
-
-
Sir Khalid Nasrallah
-
Kobieta zmienną jest związaną
Historia z milka jest idiotyczna, bardzo dobrze pokazuje, ze ludzie kompletnie sie pogubili i nie wiedza juz co mogloby obrazic UCZUCIA wielce szanownych katolikow (swoja droga szkoda, ze ksieza i katolicy moga bezkarnie obrazac np. ludzi, ktorzy stosuja in vitro, homoseksualistow, etc.).
Ten tekst o kremokwach jest tez glupi. Autor zamiast znalezc jakies doktrynalne bledy JPII krytykuje go za to, ze byl medialny i zabawny. Bo chrzescijanie powinni byc ponurakami i bufonami.
Krytykuje go za dialog miedzyreligijny tak jakbysmy nie wyszli z czasow wojen krzyzowych i nie bylo roznicy miedzy chrzescijanstwem a islamem.
Wreszcie zarzuca mu, ze "przykrywal swoje przeslanie moralne" anegdotami i "innymi deklaracjami", co jest nieuczciwe i bezpodstawne bo autor nie ma pojecia o intencjach JPII.
A co do schizmy to bylaby to dobra wiadomosc bo im bardziej dzielil by sie KK i im bardziej by sie radykalizowal tym mniej ludzi by do niego nalezalo i tym mniejsza bylaby moc jego negatywnej cenzury na zycie spoleczne.
Oczywiscie problem w tym do czeo byliby zdolni "prawdziwi katolicy" - do falszowania historii, do niszczenia ludzi, tak jak dzisiaj robia to lefebrysci?
-
Camilo Loco
Kolejna osoba padła ofiarą medialnej głupoty.
Tamten lefebrysta nie negował faktu holocaustu per se, lecz "powszechnie przyjętą" liczbę ofiar, która wcale nie wynosiła 6 milionów (to liczba z kosmosu!). -
Anonim
Autor ma z grubsza biorąc rację. JP2 faktycznie przyczynił się do rozwoju tzw. dialogu międzyreligijnego. Jednak przyjmując, że działaniami papieży w sprawach dot. wiary kieruje Duch Św., mogę stwierdzić, że najwyraźniej Opatrzność tak właśnie zaplanowała rozwój Kościoła. Sądzę, że faktycznie mogło to mieć - niezamierzony raczej przez samego papieża a przez Boga właśnie - wymiar misyjny. Nie wiem więc, skąd krytyka wobec Jana Pawła. To nie my znamy plan. A papież w sferze wiary to nie polityk. To nie jest Donald Tusk, albo Obama. To papież, niepowtarzalny urząd, niemający odpowiednika w świecie. To w końcu namiestnik Chrystusa.
Decyzje Benedykta XVI także są inspirowane przez Ducha Św. Nie można być katolikiem i uważać czegoś innego. Sprzeciw wobec decyzji papieża to wielki grzech przeciwko faktycznej jedności Kościoła. Żadnego katolika nie mógłby uradować podział wewnątrz Kościoła. Z drugiej strony, decyzja Benedykta jest swoistym papierkiem lakmusowym wiary. On przecież nie chce nikogo wysyłać na krucjaty. On tylko mówi, że prawdę i zbawienie można znaleźć tylko w KK. Mówi to, co powiedział sam Chrystus. A więc nic nie dodaje - tylko powtarza.
Ad KZJZ: siła modlitwy takiego grzesznika jak ja, pewnie tu nic nie pomoże, ale może ktoś inny - bardziej wartościowy - wymodli Ci kiedyś nawrócenie, bo dyskusja o Kościele w terminologii i na poziomie, który proponujesz jest dla katolika niemożliwa. Myślę, że nawet Khalid nie zgodzi się z tym, co napisałaś. Nawet jego zapewne nie cieszyłby podział Kościoła. I nawet on sądzi, że to moralność katolicka daje upoważnienie do nazywania odpowiednich ludzi po imieniu.
-
Anonim
Zorbo, a jak Jan XXIII paktował z komuchami, to też było zgodne z wolą Boga? Czy wizja zasypania schizmy i zbratania się z cerkwią łubiankową to boży plan?
A jak ongiś było dwóch papieży, to który był "boży"?
-
Anonim
>SzabloZębny napisał
>Tamten lefebrysta nie negował faktu holocaustu per se, lecz
>"powszechnie przyjętą" liczbę ofiar, która wcale nie
>wynosiła 6 milionów (to liczba z kosmosu!).
A skąd o tym wiesz? -
Anonim
Na marginesie Zorbo, dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary wprowadzono w XIX wieku. To czysto ludzki akt butności, w każdym razie w perspektywie teistycznej. Nie znam okoliczności jego powstania - zapewne miał rację polityczną. Co zresztą nie stanowi zarzutu.
Jedno jest pewne: z libertarianizmu wynika niezbicie, że penis w męskiej dupie jest tak samo dobry, jak kaczka w pomarańczach. A to Bogu miłe nie jest. Amen. -
Anonim
Ale ja z Tobą na te tematy nie mogę dyskutować, Bubi. W zasadzie przykro, że wszystko sprowadzasz do penisa.
Dogmat nie jest wprowadzeniem nowej prawdy, jest stwierdzeniem pewnej tajemnicy. I data jego ogłoszenia nie ma nic do rzeczy.
A paktowanie papieży z komuchami to nie jest już kwestia wiary. I nie miałbym nic przeciwko, gdyby ortodoksi ponownie zjednoczyli się z katolikami. -
Anonim
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>Ale ja z Tobą na te tematy nie mogę dyskutować, Bubi. W
>zasadzie przykro, że wszystko sprowadzasz do penisa.
>
>Dogmat nie jest wprowadzeniem nowej prawdy, jest
>stwierdzeniem pewnej tajemnicy. I data jego ogłoszenia nie
>ma nic do rzeczy.
>
>A paktowanie papieży z komuchami to nie jest już kwestia
>wiary. I nie miałbym nic przeciwko, gdyby ortodoksi
>ponownie zjednoczyli się z katolikami.
W czasach, w których KGB de facto sterowało cerkwią, w którym gnębiono i mordowano popów, nie mówiąc już o katolikach, papież rozmawiał z agentami o zbliżeniu kościołów.
Nikt, nawet krytycy, nie zarzucali mu złej woli. Tym nie mniej ślepota i nie dostrzeganie problemu i zła było u niego porażające. Cóż, Ty jak widzę nawet kontakty z diabłem potrafisz wytłumaczyć boskim planem.
Pozostanę jednak przy pedałach i stwierdzę, że w Twoim świecie dwóch pedałów może żyć po bożemu, o ile tak uzna papież. Co jest przecież niewykluczone, choć na szczęście nie w tej "kadencji". -
Anonim
No, nie może. Niestety, nie masz bladego pojęcia, o czym mówisz. Z libertarianizmu, czyli teorii opisującej pewien stan współegzystowania ludzi, teorii mówiącej o faktach, nie wynika żaden postulat moralny. Bo z faktów taki wynikać nie może. Moralność może być tylko i wyłącznie teistyczna. W Kaczystanie, Twoim ukochanym Kaczystanie, to nie Bóg sankcjonuje etykę. To jest złe. Tam etykę sankcjonuje np. Radyjo M. (zakłamane, jak cholera)
Bubi, co do KGB i cerkwi - tu nie chodzi, kto nią rządzi. Chodzi o jedność w Kościele, jako Mistycznym Ciele Chrystusa. KGB nijak na tym poziomie nie gra roli. -
Camilo Loco
>Bubi napisał
>>SzabloZębny napisał
>>Tamten lefebrysta nie negował faktu holocaustu per se,
>lecz
>>"powszechnie przyjętą" liczbę ofiar, która wcale nie
>>wynosiła 6 milionów (to liczba z kosmosu!).
>
>A skąd o tym wiesz?
Z wiarygodnego źródła. -
Camilo Loco
>Bubi napisał
z libertarianizmu wynika niezbicie, że
>penis w męskiej dupie jest tak samo dobry, jak kaczka w
>pomarańczach. A to Bogu miłe nie jest. Amen.
Na Aresa, moglbys chociaz wykazac sie odrobina poezji, gdy juz wylewasz z siebie takie mundrosci. :P
To sie nijak nie rymuje. -
Camilo Loco
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>No, nie może. Niestety, nie masz bladego pojęcia, o czym
>mówisz. Z libertarianizmu, czyli teorii opisującej pewien
>stan współegzystowania ludzi, teorii mówiącej o faktach,
>nie wynika żaden postulat moralny.
Owszem. Wynika, a libertarianizm jest filozofią moralną.
>Bo z faktów taki
>wynikać nie może. Moralność może być tylko i
>wyłącznie teistyczna.
Dlaczego?
-
Anonim
Libertarianizm jest systemem zbudowanym na pewnych założeniach moralnych, ale jego rdzen stanowi opis ludzkiego działania. Opis faktow. I te założenia moralne są po prostu elementem opisu, a nie wynikają z niego. To różnica. -
Anonim
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>No, nie może. Niestety, nie masz bladego pojęcia, o czym
>mówisz. Z libertarianizmu, czyli teorii opisującej pewien
>stan współegzystowania ludzi, teorii mówiącej o faktach,
>nie wynika żaden postulat moralny. Bo z faktów taki
>wynikać nie może.
To jest brednia jakich mało. Nigdzie na świecie nie było państwa na kształt libertariański. Tak więc to nie są żadne fakty, ale fantasmagorie nawiedzonych gości.
>Moralność może być tylko i wyłącznie teistyczna.
To nie tak. Moralność może być dowolna. Odrzucenie wszakże perspektywy teistycznej implikuje relatywizm, a w jego świetle kanibal jest równie dobry, jak samarytanin. Rzecz jasna z metaperspektywy, której nie ma, he he...
W Kaczystanie, Twoim ukochanym
>Kaczystanie, to nie Bóg sankcjonuje etykę. To jest złe.
>Tam etykę sankcjonuje np. Radyjo M. (zakłamane, jak
>cholera)
Służy temu samemu bogu, co Twój Korwin.
>Bubi, co do KGB i cerkwi - tu nie chodzi, kto nią rządzi.
>Chodzi o jedność w Kościele, jako Mistycznym Ciele
>Chrystusa. KGB nijak na tym poziomie nie gra roli.
O czym Ty mówisz człowiecze? Cóż to, ta jedność jest jakąś abstrakcyjną ideą, wartościową nawet w porozumieniu z diabłem?
-
Anonim
>SzabloZębny napisał
>Na Aresa, moglbys chociaz wykazac sie odrobina poezji, gdy
>juz wylewasz z siebie takie mundrosci. :P
>To sie nijak nie rymuje.
Jest już biały wiersz. Ode mnie masz nową formę, wiersz brązowy. Jest on trudny, szczególnie dla młodego niedojrzałego odbiorcy.
- 1
- 2
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

