-
Sir Khalid Nasrallah
Otwieram ten wątek celem kontynuowania dyskusji, która zaczęła się tutaj:
http://grono.net/chat/#filozofia-uw...
Jako że jest to temat dość złożony, rozdzielę go na trzy części, które będą zawierały: opinie znanych osobistości akademickich związanych z filozofią, próbę diagnozowania i opisu problemu przez moją skromną osobę oraz propozycje dotyczące radzenia sobie z nim przy pomocy środków intelektualno-administracyjnyc h. Swoje skrótowo zarysowane stanowisko wyłożone w części drugiej zaopatrzę w pewne hipotetyczne przykłady, które jednak, jak myślę, nie będą zbytnio oderwane od współczesnej rzeczywistości akademickiej. Na początek, by nie znużyć zanadto ewentualnych zainteresowanych, ograniczę się tylko do części pierwszej, następne pojawią się w miarę możliwości.
A teraz zapowiadane słowa polskich, czynnych, znanych i uznanych profesorów filozofii, które wiążą się z tym tematem.
" Pozostaje jeszcze najważniejsze pytanie: czego brakuje filozofii postmodernistycznej? Moim zdaniem brakuje jej rozsądku, stylu i treści. Czy tylko tego? Czy nie brakuje jej też wiary w filozofie; pojmowaną i uprawianą w tradycyjny sposób? Oczywiście tak, ale nie mogą czynić z tego zarzutu. Rozsądny człowiek ma prawo wątpić w zasadność filozofii i może ją porzucić - tak zrobiło wielu. Nawet jednak patrząc na filozofię sceptycznie, może postawić sobie pytanie, czy to ta dyscyplina jest słaba i poznawczo zawodna, czy raczej jego własna zdolność pojmowania i rozwiązywania problemów filozoficznych pozostawia wiele do życzenia. Jeśli więc swe wątpliwości rozciągnie nie tylko na to, co bada, ale także na swe własne umiejętności, będzie mógł nadal z pożytkiem zajmować się filozofią jako jej komentator, interpretator i znawca. Jeśli natomiast rozczarowany do tradycyjnej filozofii przyjmie postawę sceptyka, a następnie zacznie tworzyć nową filozofię w stylu agonistycznym, polipragmatycznym, niezdyscyplinowanym, dywagacyjnym i niekomunikatywnym — przestanie być rozsądny. Namiastka jest niepotrzebna, jeśli naśladowany przez nią produkt nie tylko sprawia wrażenie, że się przeżył, ale w gruncie rzeczy zawsze był nic nie wart. "
Jacek Hołówka (UW) "Czego brakuje filozofii postmodernizmu"
" 'Naturą' obecnej sytuacji (np. światowej) jest jej wielkie skomplikowanie. Bałaganiarskie wzory postmodernistycznego myślenia, jak populistyczne (demagogiczne) argumentowanie, stanowią poważne zagrożenie dla prawdy i często przyczyniają się do zlekceważenia najcenniejszych rozumnych rozwiązań ważnych problemów. Rygorystyczna konsekwencja logicznego myślenia jest podstawą właściwego wypełniania swoich obowiązków, codziennej uczciwości, jak i np. właściwego wypełniania misji mediów, instytucji państwowych czy organizacji pozarządowych. Rygor logiczny może być bardzo efektywną bronią przeciwko obecnej korupcji życia publicznego, który to oręż każdy ma szansę nosić w sobie, jeśli się podda wykształceniu w tym zakresie i będzie miał dobrą wolę jej stosowania. Samodyscyplina myśli jest rzeczywiście podstawą porządku społecznego. Jej brak powinien być surowo karany, oczywiście nie w sensie prawa karnego, ale przy kwalifikacji do pełnienia funkcji publicznych. "
Andrzej Grzegorczyk (PAN), Jan Woleński (UJ) "Logika a degradacja świata" -
Sir Khalid Nasrallah
" Początkujący student nie jest w stanie dostrzec związków między abstrakcyjnym rachunkiem a swoim przedmiotem studiów, nie mówiąc już o związkach z praktyką codzienną. Dotyczy to nawet studentów filozofii, którzy zapewnienia o tym, że logika jest działem filozofii przyjmują jako zwykłą propagandę. Sądzą, że wybrali humanistyczny kierunek studiów i częstowanie ich czymś, co przypomina matematykę, uważają za koszmarne nieporozumienie. Ja sam, będąc studentem filozofii, traktowałem logikę jedynie jako pożyteczne ćwiczenie intelektualne, które sprzyja rozumieniu trudnych zagadnień filozoficznych, mimo braku istotnych związków merytorycznych. Również studenci matematyki mają do logiki stosunek niechętny. Dopatrują się w niej zdegenerowanej formy własnej dyscypliny, w której niezrozumiale wiele uwagi poświęca się dowodzeniu prawd oczywistych. Skoro taki zdecydowanie negatywny odbiór panuje w środowiskach o potencjalnie najwyższej kulturze logicznej, to gdzie indziej sytuacja przedstawia się gorzej niż beznadziejnie. Dlatego projekt zmiany podejścia do nauczania logiki jest godzien nie tylko oklasków, ale również wsparcia intelektualnego ze strony wszystkich, którzy logikę uważają za ważny przedmiot nauczania. "
Adam Grobler (UO) "Logika jako element kształcenia zintegrowanego"
" Uniwersyteckie nauczanie logiki polega zazwyczaj na jednosemestralnym kursie, zakończonym kolokwium lub egzaminem, i na ogół sprowadza się do zapoznania adeptów - przyszłych germanistów, historyków czy pedagogów - z wybranymi elementami paru klasycznych systemów formalnych. W efekcie nauczani - o czym można się przekonać zasiadając w komisjach kwalifikacyjnych na studia doktoranckie albo podyplomowe - potrafią niekiedy wyrecytować prawa de Morgana dla kwantyfikatorów, a nawet przytoczyć twierdzenie o dedukcji, ale tylko nieliczni spośród nich nie gubią się całkowicie, gdy trzeba przejść od zapamiętanych lepiej czy gorzej abstrakcji do nieznośnych konkretów. Prośba o ocenę jakiegoś bardzo prostego rozumowania, bądź o wywiedzenie właściwej konkluzji z pewnych przesłanek, wywołuje z reguły najpierw niebotyczne zdumienie, a następnie popłoch.(...) Trudno oprzeć się wrażeniu, że przeważająca większość absolwentów przebrnęła przez kurs logiki nic z niego nie zrozumiawszy. "
Teresa Hołówka (UW) "O uniwersyteckim nauczaniu logiki"
" Agoniści, mają prawo twierdzić wszystko, co im się podoba. Zgodnie z czterema regułami konwersacji zapaśniczej, podanym, przez Lecercle'a, filozof ma prawo - jeśli tylko zechce - zwodzić, tumanić, mieszać w głowie, w szczególności formułować twierdzenia sprzeczne. Upodobanie do takich właśnie wypowiedzi wykazują Heidegger i Derrida. Obaj zgodnie twierdzą, że 'Dasein' jest i nie jest człowiekiem, że jest nam jednocześnie czymś najbardziej bliskim i czymś nieskończenie odległym.
„Pełna ontologia Dasein zostaje ustanowiona jako uprzedni warunek 'antropologii filozoficznej'. [...] Widzimy zatem, że Dasein, jeśli nie jest człowiekiem, nie jest jednak czymś innym niż człowiek. Jest ono, jak zobaczymy, powtórzeniem istoty człowieka, powtórzeniem pozwalającym wyjść poza metafizyczne pojęcie humanitas. [...] Heidegger zaznacza, że [...] bliskość ma charakter ontyczny. W aspekcie ontologicznym, czyli w odniesieniu do bycia tego bytu, którym jesteśmy, przeciwnie, odległość jest możliwie największa."
Nie jest prawdą, że te twierdzenia rozumieją jacyś specjaliści. Nie jest prawdą, że wymagają one uprzednich studiów, szczególnej kompetencji lub naprężenia uwagi. Nie jest prawdą, że aby je zrozumieć, trzeba znać expedite niemiecki francuski lub polski. Te sformułowania nie są trudne do zrozumienia, ponieważ są niemożliwe do zrozumienia. Nie rozumie ich nikt. To są słowa pozbawione sensu. Nie ma w nich żadnej filozoficznej subtelności, ponieważ ktoś, kto coś twierdzi i jednocześnie temu zaprzecza, nie przekazuje żadnej myśli. Jego wypowiedź sama siebie likwiduje i pozostaje po niej tylko brzęk pustych słów. "
Jacek Hołówka (UW) "Czego brakuje filozofii postmodernizmu" -
Sir Khalid Nasrallah
" Postulat zrozumiałości wypowiedzi jest również ważny z powodów dydaktycznych i wychowawczych. Obowiązkiem humanisty-nauczyciela, także więc autora publikacji naukowej lub podręcznika, jest być zrozumiałym dla swoich uczniów. Ilekroć zatem nie został przez nich poprawnie zrozumiany, winien tak długo oczyszczać swą wypowiedź z wyżej omówionych błędów i niedociągnięć w słownym przekazywaniu myśli, a zwłaszcza tak długo klarować i precyzować własną myśl, aż uczniowie adekwatnie zrozumieją, co myśli.
Na nauczycielu spoczywa duża odpowiedzialność za kształtowanie uczniów - zarówno pod względem intelektualnym, jak moralnym. Uczeń - co zrozumiałe i racjonalne - zakłada, że to, co nauczyciel mówi lub pisze, jest sensowne oraz jest prawdziwe. Kierując się więc kryterium autorytetu uznaje odbierane zdania za prawdziwe. Niekiedy czyni tak również wówczas, gdy zdania te nie są prawdziwe, o czym ów uczeń nie wie, a nawet gdy zgoła są nie zdaniami, lecz nonsensami. Nauczyciel, który przekazuje uczniowi wypowiedzi niezrozumiałe - we właściwym i dosłownym znaczeniu słowa niezrozumiale - zadowalając się poczuciem, że sam je jakoby rozumie, wymusza na uczniu przeżycie iluzji rozumienia rzeczy niezrozumiałej. W ten sposób dopuszcza się intelektualnego demoralizowania ucznia. O wiele bowiem gorsze od tego, że się nie potrafi zrozumieć rzeczy zrozumiałej, jest to, że się 'rozumie' rzecz niezrozumiałą, jak trafnie kiedyś napisał Tadeusz Kotarbiński; a jeszcze gorsze, gdy się innych do tego nakłania lub popycha.
Dotkliwą szkodę społeczną wyrządza ten, kto własnym pretensjonalnym bełkotem przyczynia się do wychowania wymownych dyletantów, którzy ten bełkot z entuzjazmem oklaskują i nie tylko sami siebie okłamują, że go rozumieją, ale w dodatku skwapliwie naśladują, powielają i rozpowszechniają, stając się - nieświadomie lub świadomie - szalbierzami i hochsztaplerami, zalewają ludzi powodzią abstrakcji pozbawionych konkretnej podstawy, zasypują wielopiętrowymi metaforami i w ten sposób tumanią coraz szersze kręgi bezkrytycznych odbiorców i wywołują zamęt w ich głowach. "
Jerzy Pelc (UW) "Myśli o języku humanistyki"
Powyższe cytaty dedykuję w szczególności wszystkim tym, którzy nie chcą wierzyć, że na szerzenie pseudointelektualnej bzdury cieszy się szatan.
A na koniec chciałem zadedykować jeszcze kilka słów Adama Groblera wszystkim tym, którzy są przekonani o tym, że ich intuicje i subiektywne odczucia, lub intuicje i subiektywne odczucia innych, są, były i zawsze będą najsilniejszym orężem przy uzasadnianiu wszelkich przekonań.
" Zgadzam się z Wójcickim, że studentów nie należy traktować jak durniów, ale twierdzę zarazem, że profesorowie nie powinni ich uważać za osoby pochłaniające wiedzę z atmosfery, a studenci nie mogą się łudzić, że dysponują jakimś intelektualnym chlorofilem. " -
Anonim
Widzę tu pewną niezręczność. Facet, który broni praw pedałów do adopcji i agentów do bezkarności nie może robić za ikonę "bycia racjonalnym". -
-
Anonim
Dodam jeszcze, że realnym problemem walki z postmodernizmem nie jest to, jak wyjaśnić ludziom, że to brednia. Problem to jak zwalczyć tych skurwysynów wszelkimi dostępnymi środkami. I akurat dyskurs jest tutaj najmniej ważny. Trudno podać lepszy przykład sukcesu globalnego bzdury, niż losy marksizmu.
Marksizm jak wiadomo zwalczono karabinami.
I takie też jest moja odpowiedź na Twoje pytanie: pakuj. Niech żyły tak Ci wyjdą na przedramieniu, że co bardziej wrażliwym osobom będzie sie chciało rzygać. Wtedy możesz zmierzyć się z postmodernizmem.
No bo przecież nie jako polityk... kto by w Polsce zagłosował na pederastę? -
Anonim
Teraz wszakże muszę Cię zmartwić. Chciałem wydrukować sobie tekst i akordy do piosenki z 3.10 to Yuma, ale okazało się, że nie ma tuszu (kurwa). Kupując tusz w Saturnie zawieruszyłem się i trafiłem (oczywiście przypadkiem) do płyt. Tam też kątem oka dostrzegłem na półce z DVD "Sudden Impact". Nie widziałem tego już wieki.
Żegnam więc i do jutra patafianie! -
Sir Khalid Nasrallah
Bubku, niezmiernie cieszę się z Twej obecności w tym temacie i chciałem Ci za to gorąco podziękować.
Jako że jesteś żywym dowodem na to, że można skończyć filozofię na najlepszej/drugiej uczelni w Polsce i pozostać skończonym głąbem. Ba, można by nawet rzec, że pierwszym głąbem w środowisku!
-
nazwa ekranowa
a o czym Ty właściwie chcesz nasrallah dyskutować?
przecież znamy wzajemnie swoje stanowiska na wylot (a szczególnie, z wiadomych względów, Twoje). Przestań pierdolić i chodź lepiej na piwo.
Tym bardziej, że pisząc to:
>Jako że jest to temat dość złożony, rozdzielę go na
>trzy części, które będą zawierały: opinie znanych
>osobistości akademickich związanych z filozofią, próbę
>diagnozowania i opisu problemu przez moją skromną osobę
>oraz propozycje dotyczące radzenia sobie z nim przy pomocy
>środków intelektualno-administracyjnyc h. Swoje skrótowo
>zarysowane stanowisko wyłożone w części drugiej
>zaopatrzę w pewne hipotetyczne przykłady, które jednak,
>jak myślę, nie będą zbytnio oderwane od współczesnej
>rzeczywistości akademickiej. Na początek, by nie znużyć
>zanadto ewentualnych zainteresowanych, ograniczę się tylko
>do części pierwszej, następne pojawią się w miarę
>możliwości.
osiągnąłeś kres artystycznych możliwości wyrazu, jakie oferowała Ci Twoja internetowa postać. -
Anonim
>Sir Khalid Nasrallah napisała:
>Jako że jesteś żywym dowodem na to, że można skończyć
>filozofię na najlepszej/drugiej uczelni w Polsce i
>pozostać skończonym głąbem. Ba, można by nawet rzec,
>że pierwszym głąbem w środowisku!
Jesteś wielkim miłośnikiem demokracji. Uznaj więc jej prymat i pogódź się z tym, że jesteś uznawany za arcydurnia. Gdzie mnie z Tobą konkurować..? -
il duce
Tak, nazwa ma rację.
Ale z drugiej strony zaraz sobie przeczytam ten tekst Groblera, bo przytoczony fragment mocno mnie poruszył. -
il duce
To dobre. W każdym razie nie ma nic dziwnego, że ludzie w rodzaju Wójcickiego i Groblera w kółko trąbią o niezbędności posiadania 'kultury logicznej', bo przecież ze sprzedawania owej kultury żyją. Robi to więc wrażenie jakiejś niesmacznej reklamy.
-
Sir Khalid Nasrallah
Oho, kontrargumentacja godna wytrawnego postmodernisty...
Idąc Twym tropem, można by dojść do wniosku, że każda osoba, która zajmuje się jakąś dziedziną filozoficzną profesjonalnie, podkreślając jednocześnie zalety tej dziedziny, robi sobie tylko niesmaczną reklamę, kierując się żądzą materialnego zysku (mogłeś dorzucić jeszcze coś o sprzedawaniu potwora, mordowaniu dyskursu filozoficznego za pieniądze czy coś w tym stylu, wówczas byłbyś bardziej... stylowy...).
Rapierze, ogarnąłbyś się w końcu troszeczkę, jeżeli możesz. Mógłbyś?
>Bubi napisał
>Jesteś wielkim miłośnikiem demokracji. Uznaj więc jej
>prymat i pogódź się z tym, że jesteś uznawany za
>arcydurnia.
Jeżeli demokratyczną większość ma stanowić kilku platońskich totalitarystów, postmodernista i histeryczny fanatyk lewacki, to pal licho taką demokrację! :O -
il duce
Sraluś, ja przeciw niemu nie argumentuję, ja robię tylko złośliwości. A jeśli masz jakiś dobry cytat, to mógłbyś wyjaśnić co to takiego ta kultura logiczna i czemu niby ma być ona komuś potrzebna.
Spory filozoficzne, polityczne, etyczne etc prawie nigdy nie polegają na tym, że jedna strona popełnia błędy logiczne, a druga nie i trzeba tych głupszych nauczyć.
-
Sir Khalid Nasrallah
>benuś napisał
>ja przeciw niemu nie argumentuję, ja robię tylko złośliwości.
No to byś się choć postarał trochę, a nie tak jak jakaś pierwsza lepsza kuma spod warzywniaka.
Albo lepiej zrobiłbyś coś pożytecznego...
>A jeśli masz jakiś dobry cytat, to
>mógłbyś wyjaśnić co to takiego ta kultura logiczna i
>czemu niby ma być ona komuś potrzebna.
O, wiele cytatów by się znalazło, gdyby były potrzebne. Ale Ty na pewno wiesz czym ona jest, nawet jeśli
(co, jak podejrzewam, można podejrzewać) jesteś z nią mocno na bakier.
>Spory filozoficzne, polityczne, etyczne etc prawie nigdy nie
>polegają na tym, że jedna strona popełnia błędy
>logiczne, a druga nie(...)
Co do sporów politycznych, to faktycznie rzadko, a szkoda. A co do pozostałych, w odniesieniu do twórczości, którą zapewne Ty masz za filozoficzną czy etyczną, to zapewne w dużym stopniu też masz rację. -
il duce
>Sir Khalid Nasrallah napisała:
>Co do sporów politycznych, to faktycznie rzadko, a szkoda.
Srallalala, ty jesteś parodią samego siebie!
-
Sir Khalid Nasrallah
-
Anonim
-
Sir Khalid Nasrallah
A nie wiem. Ale Głąb Mac Zestaw jest w promocji. Na pewno by Ci smakował. -
Anonim
>Sir Khalid Nasrallah napisała:
>A nie wiem. Ale Głąb Mac Zestaw jest w promocji. Na pewno
>by Ci smakował.
Pewnie tak. Choć to syf, lubię czasem tam coś zeżreć. Jak jadę w skały pod Kielce albo w Taterki to często żrę w radomskim MacDonaldzie.
Ale wiesz, w tych czapkach to wyglądacie jak pizdy, ja bym się jednak postawił. A z drugiej strony... w Twoim przypadku, czy to by coś zmieniło? -
il duce
Hehe, to jest paradne: poglądy pracownika Macdonalda na kwestię kontroli jakości naukowców uniwersyteckich. Khaliś, powiedz, jak generalnie wyglądają poglądy kucharzy na falsyfikacjonizm? Dużo wśród was Popperystów? W ogóle muszę przyznać, że niestety nie jest o was zbyt głośno (właściwie to macie nikły oddźwięk w środowisku naukowym, o ile się orientuję). Powinniście założyć jakiś almanach gastronomiczno filozoficzny, czy coś.
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

