-
Ion Tichy
Spacerując korytarzami IF warto sobie zdawać sprawę z okoliczności historycznych i możliwości kariery, które mieli niektórzy obecni "profesorowie". Należy się podwójnie zastanowić nad każdym, którego dorobek naukowy stoi w oczywistej sprzeczności z zajmowana pozycją!
Ostatni wywiad, którego udzielił "intelektualista" Bauman jest ku temu dobrą okazją. Polecam!
Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to może zerknąć np. tutaj:
http://lysakowski.wordpress.com/200... -
Gudea
Myśle, że profesorem w Anglii został też dzięki służbom specjalnym... -
...
-
szopa
Swoją drogą, ten Musiał z IPN-u zrobił Baumanowi przysługę pod postacią naprawdę fenomenalnej promocji jego książki, właśnie wydanej w Wielkiej Brytanii. Kto by pomyślał...
ad Gudea:
coś na poparcie Twojej tezy? -
-
Sir Khalid Nasrallah
No a mi, jak na złość, akurat niektóre jego poglądy z "Razem osobno" zaczęły właśnie bardzo do gustu przypadać... :-)
No, ale co takiego ma życiorys i pewne jego ciemne strony do osiągnięć Baumana jako intelektualisty, socjologa czy publicysty?
Tutejsi jego krytycy (od wymienionej strony właśnie) powinni chyba zacząć od przedstawienia jakichś konkretnych zarzutów odnośnie jego dokonań w dziedzinach, którymi się zajmuje, bo jak dotąd, to ten temat ma dla mnie wydźwięk z rodzaju: "ten, kto bije swoją żonę nie może być specjalistą w dziedzinie etyki". -
Ion Tichy
Życiorys Baumana nie ma nic do jego dokonań i nie powinien mieć wpływu na jego pozycję akademicką. Inna sprawa jak faktycznie było?
Napisałem tego posta, aby przywrócić temat lustracji. O ile obecna ustawa lustracyjna jest bardzo wątpliwej jakości, to sama IDEA LUSTRACJI JEST DLA MNIE NIEPODWAŻALNA. Zaskakuje mnie reakcja środowisk akademickich. Zamiast krytykować koalicję rządzącą i wyprodukowany przez nich kolejny gniot legislacyjny, profesorowie podważają samą ideę lustracji jako takiej.
Na przykład, w IFUW jest zatrudnionych wiele osób, o których dokonaniach naukowych nic nikomu nie wiadomo. To już oczywiście sam w sobie wystarczający powód, aby ich zwolnić. Ale powstaje pytanie skąd ci ludzie się wzięli? Niestety wielu z nich jest pozostałością po komunistycznych układach. Czemu ich nie zwolniono? Bo te układy ciągle, w takiej czy innej formie, istnieją. I w efekcie nie ma miejsca dla młodych ludzi. A jeśli coś się nawet trafi, to panują kryteria rekrutacji rodem prosto z PRL.
Znamienny jest przykład Wisławy Żandarowskiej, którą należałoby zgodnie z zasadami obowiązującymi na UW odesłać na emeryturę (nie ma habilitacji, przekroczyła wiek emerytalny). Tymczasem rada, większością głosów, przedłuża jej kontrakt. Zdzisław Żandarowski, był osobą wysoko postawioną w strukturach PZPR (m.in. sekretarz komitetu partyjnego PZPR na UW). Był on swojego czasu gwarantem pozycji swojej żony w administracji IF. Wnioski z głosowania rady nasuwają się same.
W obliczu tych faktów zwalczanie lustracji w Instytucie jest podejrzane.
-
l0g1n
Naturalnie każdy, kto chce zachować się uczciwie powinien oddzielić dorobek intelektualny od etycznej interpretacji życiorysu naukowca(czy: artysty, rzemieślnika, sportowca itd.).
Kto tego nie robi, jednocześnie zezwala na dyskredytowanie każdego autora ze względu na każdą potencjalną wadę.
Wyznanie Baumana nie jest jakąś zupełną nowością, czymś obrazoburczym. Ja przynajmniej słyszałem o jego flircie z komunizmem i całkiem dwuznacznych okolicznościach jego wyjazdu po marcu 68ego.
Jeśli ktoś jednak chce krytykować Baumana, to naprawdę nie trzeba się uciekać do jego biografii.
Myśl, którą tworzy i po sobie zostawi w dość łatwy sposób może być atakowana, szczególnie z filozoficznego punktu widzenia.
Zazwyczaj Z.B. pisze w sposób bardzo ogólny, ciężko oddzielić u niego analizę od własnych tez. Z drugiej jednak strony, możemy jako kraj pochwalić się choć jednym uznanym postmodernistą.
Poza tym, kolejna plotka głosi, że od co najmniej kilku ostatnich książek zatrudniono murzynów literackich, młodych zwolenników jego poglądów, których pracę mistrz obrabia i wydaje pod własnym nazwiskiem.
Nie piszę tego, aby pokazać w jak wielkiej pogardzie mam autora 'płynnej ponowoczesności'. Najzwyczajniej nie uważam go za szczególnie wybitnego socjologa, czy konkretniej filozofa społeczeństwa/kultury.
Na koniec powtórzę, że potępienie i odrzucanie dorobku Baumana ze względu na jego komunistyczną przeszłość jest tym samym, co ignorowanie spuścizny Heidegera ze względu na jego jawne nazistowskie sympatie. -
l0g1n
"Tymczasem rada, większością głosów, przedłuża jej kontrakt. Zdzisław Żandarowski, był osobą wysoko postawioną w strukturach PZPR (m.in. sekretarz komitetu partyjnego PZPR na UW). Był on swojego czasu gwarantem pozycji swojej żony w administracji IF. Wnioski z głosowania rady nasuwają się same. "
Lubili ją?
Bo przecież skoro jej mąż nie był już w stanie nic dla niej uczynić ani nikogo nie skrzywdzić zawodowo, to czemu mieliby się go dalej obawiać?
"Zemsta zza grobu"?
Z myślą przewodnią Twojej wypowiedzi jednak oczywiście się zgadzam.
Na uniwersytecie muszą być zatrudnieni tylko najlepsi.
Bez względu na przeszłość.
Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że prawo to działa w obie strony.
Jeśli jakiś były aparatczyk dalej jest bardzo dobrym i uznanym naukowcem, to niezależnie od oceny moralnej jego życia powinien pracować na uczelni.
Lustracja więc niczego nie załatwi, jedynie da okazję pewnej ilości miernot do zajęcia miejsca wyrzuconym osobom.
Jeśli uniwersytet czegoś potrzebuje, to 'weryfikacji kompetencji', nie sumienia. -
Kot z Cheshire
>Ion Tichy napisał
>Napisałem tego posta, aby przywrócić temat lustracji. O
>ile obecna ustawa lustracyjna jest bardzo wątpliwej
>jakości, to sama IDEA LUSTRACJI JEST DLA MNIE
>NIEPODWAŻALNA.
Fajnie, a dla mnie jest jak najbardziej podważalna.
>Zaskakuje mnie reakcja środowisk
>akademickich. Zamiast krytykować koalicję rządzącą i
>wyprodukowany przez nich kolejny gniot legislacyjny,
>profesorowie podważają samą ideę lustracji jako takiej.
Bzdura. Zapoznaj się wypowiedziami tych, którzy protestują przeciwko oświadczeniom lustracyjnym. Wielu z nich popiera lustrację jako taką..
> W obliczu tych faktów zwalczanie lustracji w Instytucie jest podejrzane.
No jasne, jak ktoś jest przeciw lustracji, to pewnie ma coś za uszami. Jakbym słuchał "historyków" z IPN-u... -
cudownie. tu jest cudownie.
>Ion Tichy napisał
Należy się
>podwójnie zastanowić nad każdym, którego dorobek naukowy
>stoi w oczywistej sprzeczności z zajmowana pozycją!
>Ostatni wywiad, którego udzielił "intelektualista" Bauman
>jest ku temu dobrą okazją. Polecam!
Nie no, nie wytrzymam. "Intelektualista" Bauman? Bardzo proszę, niech kolega wykaże się tu może w kilku słowach SWOIM dorobkiem intelektualnym, aby wszyscy mogli przekonać się, że ma on pełne prawo do oświadczeń, jak to powyżej.
A swoją drogą, chciałabym wyrazić mój przeogromny podziw dla wszystkich, których wewnętrzne piękno jest tak niezmącone, że w żaden sposób nie mieści im się w głowach, jak 19-latek żydowskiego pochodzenia mógł w czasie wojny znaleźć się w strukturach radzieckiej armii i być w analogicznych strukturach do 24 roku życia. Podziwiam, naprawdę. Wiem, że ja z bardzo wielu względów nie mam prawa do tak jednoznacznej oceny tego człowieka.
-
Sir Khalid Nasrallah
" A swoją drogą, chciałabym wyrazić mój przeogromny podziw dla wszystkich, których wewnętrzne piękno jest tak niezmącone, że w żaden sposób nie mieści im się w głowach, jak 19-latek żydowskiego pochodzenia mógł w czasie wojny znaleźć się w strukturach radzieckiej armii i być w analogicznych strukturach do 24 roku życia. "
Ot i co.
Ja to już jestem trochę zmęczony postawą niektórych walecznych, osadzających niezwykle odważnie, bo z perspektywy czasu i ciepłego fotela. Nie żebym kogoś chciał tutaj bronić czy oskarżać, bo żadnych podstaw ku temu nie mam, ale ten cały lustracyjny zgiełk, który się z ekipą obecnie rządzących w ojczyźnie pojawił, to się momentami robi już cokolwiek tragikomiczny... -
l0g1n
"A swoją drogą, chciałabym wyrazić mój przeogromny podziw dla wszystkich, których wewnętrzne piękno jest tak niezmącone, że w żaden sposób nie mieści im się w głowach, jak 19-latek żydowskiego pochodzenia mógł w czasie wojny znaleźć się w strukturach radzieckiej armii i być w analogicznych strukturach do 24 roku życia. Podziwiam, naprawdę. Wiem, że ja z bardzo wielu względów nie mam prawa do tak jednoznacznej oceny tego człowieka. "
Swoją drogą, bardzo ciekawy jest częsty relatywizm stosowany przez 'absolutystów' moralnych przy ocenie podobnych życiorysów.
A przecież sytuacje życiowe Baumana, Grassa i Ratzingera były niezwykle podobne. -
Ion Tichy
Łapaczu, złapałeś mnie za słówka. Powinno być oczywiście "niektórzy profesorowie" i może raczej "nieracjonalne" zamiast "podejrzane". Ale tak poza tym to chyba nie masz nic do powiedzenia?
Poniekąd "weryfikacja kompetencji" ma coś wspólnego z lustracją. Jednym z efektów polityki grubej kreski jest przetrwanie PRLowskich standardów na uczelniach. W tej sytuacji również "weryfikacja kompetencji" opiera się na "partyjnych kryteriach" a sytuacja zmienia się ciągle zbyt powoli.
P.S. Cała sprawa nie ma nic wspólnego z ocenianiem kogokolwiek pod względem moralnym. W przypadku Baumana, to ja się nawet nie podejmuję oceny jego dorobku naukowego, bo się na tym nie znam. Również nie podoba mi się pisowskie polowanie na "czerwone czarownice". To tak, dla porządku, bo jak widać niektórzy nie zrozumieli o czym mowa. -
nazwa ekranowa
>co my tu właściwie robimy? napisała:
>
>Nie no, nie wytrzymam. "Intelektualista" Bauman? Bardzo
>proszę, niech kolega wykaże się tu może w kilku słowach
>SWOIM dorobkiem intelektualnym, aby wszyscy mogli przekonać
>się, że ma on pełne prawo do oświadczeń, jak to
>powyżej.
Zaraz, zaraz. Chcesz powiedzieć, że do stwierdzenia, że np. ktoś nie jest mężczyzną sama musisz być mężczyzną? Niezłe.
>
>A swoją drogą, chciałabym wyrazić mój przeogromny
>podziw dla wszystkich, których wewnętrzne piękno jest tak
>niezmącone, że w żaden sposób nie mieści im się w
>głowach, jak 19-latek żydowskiego pochodzenia mógł w
>czasie wojny znaleźć się w strukturach radzieckiej armii
>i być w analogicznych strukturach do 24 roku życia.
>Podziwiam, naprawdę. Wiem, że ja z bardzo wielu względów
>nie mam prawa do tak jednoznacznej oceny tego człowieka.
>
Z tego co mi się wydaje to nie była radziecka armia:
http://pl.wikipedia.org/wiki/K orpus_Bezpieczeństwa_Wewnętrzn ego
A bauman walczył w tej pięknej organizacji po II wojnie.
-
...
To polowanie na czarownice zwane lustracją jest straszne, ohydne, obrzydliwe!
A poza tym powtarzasz się, drogi Ionie -
http://grono.net/forum/topic/135197...
Nie znam tej pani, nic o niej nie wiem, ale zdefiniuj, proszę, "znamienny" - bo nie rozumiem...
-
l0g1n
"Spacerując korytarzami IF warto sobie zdawać sprawę z okoliczności historycznych i możliwości kariery, które mieli niektórzy obecni "profesorowie". Należy się podwójnie zastanowić nad każdym, którego dorobek naukowy stoi w oczywistej sprzeczności z zajmowana pozycją!
Ostatni wywiad, którego udzielił "intelektualista" Bauman jest ku temu dobrą okazją. Polecam! "
Według mnie brzmi to jak ocena dorobku.
Nie będę jednak dalej 'czepiał się słówek', w końcu forum internetowe to przecież miejsce gdzie nie należy zwracać uwagi na słowo pisane.
"Poniekąd "weryfikacja kompetencji" ma coś wspólnego z lustracją."
Nie w sensie logicznym, moim zdaniem.
Bo zbiory 'naukowców niekompetentnych' i 'ludzi, którzy zrobili karierę za prlu' nie są przecież tożsame.
Nie ma powodu do demonizowania 'postkomunistycznych klik' na uniwersytecie. Wydziałów, które można o to posądzać, nie ma wiele.
Moim zdaniem należałoby wymienić WDNiP i ISM. Ale to nie powód to wprowadzenia jakiegoś stanu wyjątkowego i robienia czystek masowych...
Poza tym, o czym ma wg Was świadczyć dwuznaczna biografia Baumana?
Do czego ma to prowadzić? Co zmienić?
Cała historia przypomina mi pewną piosenkę.
Której tekst, autorstwa innego żyda-emigranta polecam wszystkim, którzy wysoko cenią sztukę.
"Nie bój się, nie zabraknie to krajowa czysta,
ja widzisz przed wojną byłem komunista.
Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem żyd,
a jak żyd nie był kimś, to ten żyd był nikt.
Może stąd dla świata tyle z nas pożytku,
że bankierom i skrzypkom nie mówią ty żydku.
Ja bankierem nie byłem ani wirtuozem,
wojnę w Rosji przeżyłem, oswoiłem się z mrozem.
I na własnych nogach przekroczyłem Bug,
razem z Armią Czerwoną jako politruk.
Ja byłem jak Mojżesz, niosłem prawa nowe,
na których się miało oprzeć odbudowę.
A potem, mnie lojalnego komunistę,
przekwalifikowali na manikirzystę.
Ja kocham Mozarta, Bóg to dla mnie Bach,
a tam gdzie pracowałem, tylko krew i strach.
Spałem dobrze, przez ścianę słysząc ludzkie krzyki,
a usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.
W następstwie października, tzw. wydarzeń,
już nie byłem w urzędzie, byłem dziennikarzem.
Ja znałem języki, nie mnie uczyć jak pisać wprost,
to, co łatwiej można pisać wspak.
Wtedy myśl się zrodził, nie chcący być może,
żem się z krajem tym związał jak mogłem najgorzej.
Za te hańbę, zasługi; Warszawa czy Kraków,
Gomółka nam powiedział: Polska dla Polaków.
Już nie dla przybłędów pospolita rzecz,
Wiesław jak faraon popędził nas precz.
I szli profesorowie, uczeni, pisarze,
pracownicy urzędów, szli i dziennikarze.
W Tel – Awiwie właśnie, z za rogu z rozpędu,
wpadłem na byłego kolegę z urzędu.
I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd,
czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd?
Nie umiałem jak on, chwały czerpać teraz,
z tego, że się z bankruta robi bohatera.
Wyjechałem, przeniosłem się tutaj do Stanów,
Mówią: czym jest komunizm ucz amerykanów.
Powiedz im, co wiesz, co na sumieniu masz,
a odkupisz grzechy i odzyskasz twarz.
A ja przecież nie umiem nawet ująć w słowa,
jak wygląda to com niszcząc budował.
I tak sam sobie zgotowałem zgubę,
meloman nie skrzypek, nie bankier a ubek.
Oficer polityczny nie ruski gieroj,
ani syjonista, ani też igoj.
Jak ja powiem Jehowie, za mną Jahwe stań,
z tą Polską związanym pępowiną hańb.
Jak ja powiem Jehowie, za mną Jahwe stań,
z tą Polską związanym pępowiną hańb. -
Sir Khalid Nasrallah
Była piosenka, to będzie i kawał (który pewnie wszyscy znają :-( tak a propos "A przecież sytuacje życiowe Baumana, Grassa i Ratzingera były niezwykle podobne."
Idzie sobie Karol Wojtyła lasem, grzyby zbierając, zza drzew wyłania się hitlerowiec i zaczyna do niego mierzyć z karabinu.
- Nie strzelaj, ja będę papieżem!
- A co mnie to obchodzi? :|
- Ale ty będziesz po mnie!
:|
-
l0g1n
-
Ion Tichy
Konop czepiasz się bezsensu, choć w głębi duszy zgadzasz się ze wszystkim co napisałem; -) Baumana dorobku nie oceniam, bo nie potrafię. Oczywiście, dorobek niektórych potrafię ocenić i stąd wiem, że często nie licuje on z pozycją akademicką.
A co do komunistycznych klik, to one raczej nie istnieją sensu stricte. Ale wraz z ludźmi ostał się duch. Warto o tym pamiętać.
"Tęsknię za Liverpoolem" jak widać muszę się powtarzać, bo do niektórych nie dotarło :-) Mam kilka pytań. Czy wyeliminowanie z życia publicznego NSDAP po II WŚ było czymś obrzydliwym? Czy lustracja w NRD i Czechosłowacji była czymś złym? Czy w końcu w Twojej reakcji na lustracje nie dominują emocje nad zmysłem politycznym? :-) I czy masz na myśli lustrację jako taką, czy obecną farsę polityczną, którą się określa tym samym terminem? Jeśli to drugie, to wszystko w porządku. -
l0g1n
"A co do komunistycznych klik, to one raczej nie istnieją sensu stricte. Ale wraz z ludźmi ostał się duch. Warto o tym pamiętać. "
Nie wierzę w duchy.
Poza tym, naprawdę to brzmi jak nawoływanie do polowania na czarownice.
Poza tym pojękiwaniem, jak prawdziwie słusznie zauważyłeś, w pełni się z Tobą zgadzam. Też chętnie pooglądałbym jakieś publiczne egzekucje, pobawił się wojnę domową i strzelanie do uciekających.
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

