FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • pwl

    "czyli mówiąc prościej wolisz pisać bzdury nieświadomie niz świadomie :D

    widze, że naczelny dewiant i spamowicz grona dotarl równiez tutaj, żeby zareklamować swój kościól wiary-w-siebie-samego;
    czy jest jakieś grono o jakichkolwiek koneksjach filozoficznych wolne od kilometrowych postów Twoich pseudo-mądrości i cytatów z Bochena?

    mam pomysl, weźmy się wszyscy zapiszmy do tego jego żalosnego grona i zalejmy go spamem, jako i on nas zalewa, wtedy chlopiec bedzie mial co robic, bedzie mógl sobie moderowac calymi dniami i juz nie będzie sie nudzil, boze co za koszmar....:/"

    Z całym szacunkiem, ale (skoro już jesteśmy przy kulturalnem dyskusji), to twoja wypowiedź w zestawieniu z jego wypowiedzią sugerowałaby mi raczej stanąć po jego stronie w sporze (gdyby nie moja sceptycka epoche nakazujaca mi wstrzymać się od sądu w ogóle; >).

    Pamiętaj, że większość z nas prawdopodobnie z wypowiedziami Khalida nie miała nic wspólnego i stos argumentów ad hominem pod jego adresem na pewno nas nie przekona o ich niskiej merytorycznej wartości.
  • Anonim

    ad Pwl
    to co napisalam to nie jest glos w dyskusji, nie mam zamiaru brać udzialu w czymś co wydaje mi sie zupelnie pozbawione sensu, oczywiście moglam sobie darować uwagi ad personam, ale czlowiek jest istotą slaba : kiedy weszlam na kolejne grono zasmiecone wypocinami naczelnego spamowicza pana K to mnie krew zalala i wierz mi, że moja wypowiedź pelna jest eufemizmów. Nie zamierzam nikogo na poważnie przekonywać o niskiej zawartości merytorycznej jego wypowiedzi, radźcie sobie sami :P

    jesli ktoś uważa jego wypowiedzi za wartościowe to szczerze wspólczuję, jesli ktos zamierza zachowac wobec nich postawę sceptycką - również gorąco wspólczuję



  • pwl

    Hm... nie wiem jak ty, ja z zasady uznaję cudze wypowiedzi za wartościowe dopóki ta osoba nie przedstawi mi sama dowodu na to, że takowe nie są. Zwłaszcza, że (pomimo moich obiekcji co do pełnienia przez niego funkcji moderatora i naszych odmiennych poglądów) Khalid narazie wydaje mi się pokazuje, że dyskutować na argumenty potrafi :> Być może jest to iluzja i wyjdzie to na jaw w dalszym toku dyskusji, ale dokonywanie takich założeń uważam za bezsensowne.

    A 'postawę sceptycką' to zachowuję nie wobec jego wypowiedzi, tylko waszego personalnego sporu.
  • Anonim

    Pwl

    „ Rozwinę myśl, bo wydaje mi się, że moja teza była jednak mocno entymematyczna. Chodzi mi o to, że kontrowersyjne myśli są właśnie dlatego trudne do "przepchnięcia", że oprócz bariery merytorycznej potrzeba w ich przypadku pokonać również barierę akceptacji społecznej. „

    Zgadzam się z tym, co piszesz przy okazji tej myśli. Zarówno Ty, jak i Liczyhrabia przeszliście niepostrzeżenie od analizy konkretnego problemu (tu moderowania pewnego grona przeze mnie jako osobę anonimową) do analizy pewnych ogólnych prawideł i tendencji w związku z kwestią anonimowości w dyskusji. Z większością Waszych poglądów w związku z tym się zgadzam. Jednak twierdzę uparcie, że pod wiele opisanych przez Was tendencji nie podpadam i twierdzę również, że nie powinniście mnie pod jakiś odgórnie opracowany schemat przyporządkowywać, nie przekonując się uprzednio w praktyce jak mogę się sprawdzać w roli anonimowego moderatora jakiegoś grona. I to wszystko.

    A wracając jeszcze do Twojej myśli. Mi chodziło tylko o to, że jeżeli mam jakąś myśl i jest ona na tyle kontrowersyjna, że nie odważyłbym się jej napisać jako ktoś nie anonimowy, to nie jest to spowodowane tym, że obawiam się o jej wewnętrzną niespójność.
    Anonimowy jestem z zupełnie innych powodów, które raczej nie są związane z tą czy inną konkretną myślą, tylko z podejściem do kwestii anonimowości w ogóle. Ze stylem i pewnymi zasadami, które posiadam. Na przykład z taką zasadą, żeby nie udzielać innym informacji o sobie, kiedy nie jest to konieczne, (oszczędzę Wam już cytatu z Bocheńskiego, skoro podałem linka do całości; -) bo bardzo częto to się obraca przeciwko temu kto takich informacji udziela.
    Dobrą rzeczą, która wynika z tego tutaj akurat tym razem dla mnie jest np. to, że argumenty ad personalne skierowane przeciwko mnie zwykle mają charakter strzelania w kosmos i uważam, że dzięki temu jest ich też mniej, co mi dyskutowanie znacznie ułatwia.

    „ jak łatwo wyciągnąc czyjś adres IP i ustalić przybliżoną lokalizację geograficzna etc „

    O ile nie podałbym swojego numeru GG, to chyba nie byłoby takie proste, no chyba, że żyjesz dobrze z adminami grono.net :-)

    „ ’małe’ kłamstwa prawie nigdy nie wychodzą przypadkiem ale są łatwe do wykrycia metodami socjotechnicznymi. „

    Zwłaszcza kiedy druga strona ( być może również; -> ) czytała „Sztukę podstępu” Mitnicka i kilka innych w ten deseń... :-)

    „ Nie, aczkolwiek na pewno wolałbym, żeby była to osoba dla mnie identyfikowalna. „

    To zrozumiałe. Ja też bym wolał, ale nie stawiam tego nigdy jako warunek.

    „ Nieprawda. Stereotypizacja następuje wtedy, kiedy danej grupie osób przypisujemy jakąs cechę, której korelacja z tą grupą osób ma charakter tylko i wyłącznie przypadkowy lub (mówiąc bardziej ściśle) nie wynika wprost z samego faktu przynależności do tej grupy. Ja zaś podałem chyba dość dużą liczbę argumentów uzasadniających dlaczego, według mnie, osoba wypowiadająca się anonimowo ma tendencję(...) „

    Ja to powiedziałem w kontekście odniesienia konkretnego zarzutu do konkretnej osoby, czyli tutaj akurat do mnie.
    Jeżeli mówimy tylko o ogólnych tendencjach, to po raz kolejny się zgadzamy i naprawdę nie musisz mi tłumaczyć tak dokładnie na czym polega stereotypizacja... :-P

    „ Mój argument o złych doświadczeniach jest niczym innym, niż próbą potwierdzenia na mocy indukcji wcześniejszych przesłanek teoretycznych. „

    W takim razie ja polecam się oprzeć na mocy dedukcji opartej na przesłankach praktycznych. :-)
  • Anonim

    „ To w tym momencie przeczysz sam sobie, bo samemu takową zasadę konformizmu przytoczyłeś na uzasadnienie swojej anonimowości. „

    Nie przeczę sam sobie, bo nie powiedziałem, że „nie wolno tworzyć w ogóle ogólnych praw”, tylko że „nie powinno się tworzyć wiele ogólnych praw”. Pewne ogólne prawa w związku z zachowywaniem anonimowości przywołałem tylko i wyłącznie jako odpowiedź na Wasze zarzuty. Co wcale nie jest zaprzeczeniem tego, że uważam, że tego praw powinniśmy raczej się wystrzegać i opierać się na faktach, skoro tutaj są dostępne.

    „ Myślę, że deprecjonowanie ludzi uczestniczących w dyskusji na wstępie źle świadczy o nastawieniu osoby, która chce takowe grono moderować (a na marginesie, bodajże coś mówiłeś poprzednio o uprzedzeniach?; -) ). „

    A to skąd? :-o
    Niby w związku z moją wypowiedzią na temat różnic pomiędzy filozofem a studentem filozofii (czy też profesorem)? :-)

    „Ja wychodzę z założenia, ze w gronie o odpowiednim składzie osobowym (jak, nie przymierzając, to grono :>) wypowiedzi bezsensowne i pozbawione merytorycznej treści będą ginęły niejako "samorzutnie", co na dłuższą metę jest chyba skuteczniejszą metodą niż arbitralne decyzje moderatora. „

    Na tym gronie prawdopodobnie jest tak jak mówisz. Niestety na bardziej popularnych gronach, o bardziej ogólnej tematyce IMHO grona nie moderowane przestają mieć jakikolwiek sens. Przy tysiącu członków lub więcej na takiej „Filozofii” chociażby jest taki bajzel, że nikt nie potrafi tego już ogarnąć...
    Ci co mają jeszcze coś do powiedzenia przestają się po prostu odzywać, bo toną w piaskownicy tworzonej przez infantylne łobuzerstwo wszelakiej maści.

    „ A 'postawę sceptycką' to zachowuję nie wobec jego wypowiedzi, tylko waszego personalnego sporu. „

    Że niby jakiego sporu? Nie ma oporu, to nie ma też i sporu. :-P
    Przecież nie ośmieliłem się chociażby raz tutaj zaooponować w związku z tym, co pisze tutaj naczelna seryjna morderczyni gronowa Louise... :-)

    „ kiedy weszlam na kolejne grono zasmiecone wypocinami naczelnego spamowicza pana K to mnie krew zalala i wierz mi, że moja wypowiedź pelna jest eufemizmów. „

    Pwl, wierz jej, bo zapewniam Cię również i ja, że Louise tym razem mówi prawdę.
    Tamta wypowiedź była wręcz naszpikowana eufemizmami... :->
    A to tajemnicze "pana K" też chyba nieco ma taki wydźwięk...; ->

    Liczyhrabia

    „ Jak nie argument?! Skoro napisać można wszystko, to napisać i się pod tym nie podpisać można już absolutnie i w ogóle wszystko. Ale to nie zarzut wobec ciebie... „

    No i tylko w odniesieniu do mnie mówiłem, że to nie argument. Ogólnie to się zgadzamy, sytuacja podobna jak z Pwl’em.

    „ Bo gdy się ktoś dowie, coś za jeden, to może cię dorwać na mieście i zmusić do jakichś tłumaczeń. „

    Owszem. Ale może się równie dobrze okazać, że ktoś mnie dorwie na mieście, a potem będzie zmuszony do jakichś tłumaczeń dlaczego dorwał mnie na mieście...; ->
  • Kot z Cheshire

    Jedno muszę moim przedmówcom przyznać: mają rację - strasznie dużo piszesz :P
  • Anonim

    Ale jakoś nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia... :-P
  • Kot z Cheshire

    A czy ja mówię, że powinieneś mieć? Póki nam grona nie zalejesz bezproduktywnym słowotokiem, Twoje gadulstwo wisi mi jak kilo kitu na agrafce; P
  • Anonim

    " A czy ja mówię, że powinieneś mieć? Póki nam grona nie zalejesz bezproduktywnym słowotokiem(...) "

    Odbieram to jako komplement zatem, wobec tego co powiedziałeś wyżej.; -P
  • Anonim

    o zaczyna sie plebiscyt laszenia sie z wdzieczności za najmniejszą pozytywna uwagę - kolejny staly element :/
  • Anonim

    Hehehe, ei weś ić s tond.; -P
  • mów do mnie per 'wers'

    Louise na miłość pana naszego (phrasal verb; )).. obiecałaś się już nie wdawać :PP

    Mnie zainteresowała tylko jedna rzecz.

    "W takim razie ja polecam się oprzeć na mocy dedukcji opartej na przesłankach praktycznych"

    O ile nie lubię indukcji, to ją pominę. Ale w tym kontekście dedukcja.. i to z przesłanek (sic!) praktycznych.. śmierdzi :D Ale rozumiem, że to był przejaw specyficznego poczucia humoru (no dobra, nie rozumiem, ale zwykłem sobie wszystko jakoś tłumaczyć)

    A co do 'infantylnego łobuzerstwa'.. mimo wszystko wynika z tego jakaś chełpliwość. I oczywiście nie musi to być nic złego (patrz przykład Wittgensteina) ale z drugiej strony.. mocno mieszane uczucia.

    A w ogóle jako post scriptum, dodam, pauperyzująć całą tę dysputę... pamiętasz Khalid jak spierdoliłem z tego grona 'Filozofia'? Nazywałem się wtedy 'Panowie mam taką myśl'. I szczerze powiedziawszy myślałem, że jestem już bezpieczny..
  • Anonim

    Potwór

    " I oczywiście nie musi to być nic złego (patrz przykład Wittgensteina) ale z drugiej strony.. mocno mieszane uczucia. "

    Ależ nie ma nic bardziej stymulującego do działania niż taki właśnie koktajl uczuciowy! :-)

    " A w ogóle jako post scriptum, dodam, pauperyzująć całą tę dysputę... pamiętasz Khalid jak spierdoliłem z tego grona 'Filozofia'? Nazywałem się wtedy 'Panowie mam taką myśl'."

    A pamiętam, pamiętam. Nawet czułem się nieco winny w związku z tym... Ale to wszystko było przez Yanorave'a... :|
    Zresztą od tamtej pory ogromnie dużo się zmieniło. Louise co prawda zachowała tę jakże imponującą i charakterystyczną tylko dla siebie ISKRĘ w wypowiedziach, ale ja szalenie złagodniałem, stałem się taki nieco jałowy - można mnie zatem śmiało wprowadzać na salony...; ->

    " I szczerze powiedziawszy myślałem, że jestem już bezpieczny.. "

    Ależ chroni Cię Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (z dnia 2 kwietnia 1997 r.) oraz wiele jakże skutecznie działających instytucji państwowych (ot chociażby CBŚ czy CBA).
    W pełni odpowiedzialnie zapewniam Cię, że jesteś całkowicie bezpieczny.

    PS Świetny pikczer :-)
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)