FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Zwracam sie do was bo tylko Wy mozecie uratowac mnie przed zakonczeniem edukacji...Mam recenzje artykułu Ludwika Stommy "a deszcz pada". I rzecz w tym ze profesorek od filozofii nie da mi wpisu dopoki nie dowiem sie skad czerpal swoja wiedze filozoficzna Stomma, z jakimi nurtami moge go powiazac....Dodam ze studiuje geodezje :]

    Oto ta recenzja

    Prof. Ludwik Stomma (1950), etnolog. Pracownik wyższych uczelni w Polsce i we Francji. Zwolennik tezy o niedostrzeganiu rzeczywistości i wszechobecności mitu - mitu przybierającego formę baśni lub zabobonu, światopoglądu lub opinii naukowej.
    Profesor Ludwik Stomma w swoim artykule „A deszcz pada” ukazuje jak różnie może być postrzegany światy przez różne osoby, udowadnia, że jedna osoba może patrzeć na tą samą rzecz z innej perspektywy i widzieć ją zupełnie inaczej, wreszcie zwraca uwagę czytelnika, że pośród ogromnie ważnych kwestii społecznych i ideologicznych są jeszcze te małe, z pozoru bardzo błahe, ale przez zainteresowanych stawiane na równi bądź ponad tamtymi, z uwagi na ich niepowtarzalny, ulotny charakter.
    Na początku artykułu znajduje się zabawna historyjka o studencie Cambridge, pochodzącym z egzotycznego plemienia, któremu europejska kultura jest całkowicie obca. Ów student po powrocie do swoich opowiada jak Europejczycy wywołują deszcz. Niewtajemniczony, a racjonalnie myślący człowiek oglądając mecz piłki nożnej podczas którego spadł deszcz nie mogąc doszukać się „w owej bieganinie wartości samej w sobie” „odnajduje działanie przyczynowo-skutkowe w zupełnym przypadku”.
    Profesor Stomma przytaczając rozmowy z dwiema osobami z wyżyn intelektualnych pokazuje, że coś co dla jednego jest kompletną stratą czasu, dla kogoś innego jest cennym, ulotnym zjawiskiem, które szkoda by było przegapić. Widzimy dwa przeciwstawne stanowiska. Pierwsze - polskiego intelektualisty - „obywateli nie interesuje zapewne, że zmienia się układ sił politycznych w Wielkiej Brytanii, że światowa myśl filozoficzna znalazła się w impasie, że grozi nam kryzys ekologiczny... Dla mnie to jest akurat ważniejsze. Oni wolą tracić czas na przyglądanie się, jak ktoś coś kopie.”

    ciag dalszy nastapi
  • Anonim

    Drugie niemieckiego polityka (...)poruszaliśmy ogromnie ważne kwestie społeczne i ideologiczne. Tyle że w tym samym czasie Real Madryt grał z Manchesterem United. O tych światowych problemach mogę sobie pogadać i dzisiaj, i za tydzień. A kto wie, kiedy Manchester zagra kolejny raz z królewskimi. W końcu jest coś ważniejszego w życiu. I pomyśl tylko, o ile byłoby lepiej, gdyby ludzie chodzili na mecze, a nie zaprzątali sobie głowy notami podekscytowanych dyplomatów albo oratorskimi popisami w parlamentach, od których można tylko dostać zapalenia opon mózgowych. To samo bezwartościowe kopanie czegoś może być interesujące, wartościowe, przynosić chwile radości i stanowić pretekst do oderwania się od ciężkiej i ponurej rzeczywistości.
    W dalszej części artykułu autor przedstawia dwa opisy poczciwej swojskiej krowy.
    Pierwszy, z perspektywy mknącego przez wiejskie tereny środka lokomocji, gdzie krowa stanowi statyczny element pejzażu informujący nas, że jesteśmy na wsi.
    Drugi - bliskie spotkanie z krową - Okazuje się, że krowy się ruszają, mają poczciwe i smutne oczy (czego z szosy nie widać), że nawet obdarzone są indywidualnymi charakterami i temperamentami. Odkrycia te uczłowieczają w naszych oczach krowę(...) Następnie przytacza historię pewnej dwói, którą kwituje: minęły lata, a ja dalej sądzę, że pewnie Orzeszkowa miała swoje racje, ale ja też.
    Z tych, wydawałoby się nie mających ze sobą nic wspólnego wątków, można wysnuć jedną prawdę, iż każdy obserwator ma indywidualną opinię w danej sprawie i patrząc ze swojego punktu widzenia ma rację. Które zaś racje są poprawniejsze?(...)Kto poprawniej patrzy na krowę, a kto na football?
    Jeżeli ktoś już próbował odpowiedzieć na tego typu pytania, a na pewno tak było wielokrotnie, to jestem pewien, że różnych odpowiedzi było dokładnie tyle ile odpowiadających.

    Prosze pomozcie...
  • Anonim

    nurty: np. relatywizm kulturowy, relatywizm epistemologiczny, w ogóle wszelkie rodzaje relatywizmu,
    myśliciele: hm, pewnie Malinowski, Todorow, Geertz?

    Niech się ktoś jeszcze mądry wypowie...
  • Anonim

    Dzieki wielkie :] niech Ci Bog w dzieciach wynagrodzi...

    Moze ktos jeszcze cosi dopisze :]
  • Anonim

    Ja się dopiszę.
    Geertz i Malinowski to raczej nie filozofowie;)
    A jeśli o filozofów chodzi, to etnologowie bardzo chętnie powołują się na Kołakowskiego. On udowadniał, że dostrzeganie inności i próby jej zrozumienia są typowe dla myślenia ludzi z kręgu europejskiego. Bardzo często się go cytuje w takich ogólnych pracach antropologicznych, tutaj też pasuje.
    Jak coś mi jeszcze do głowy przyjdzie to dopiszę.
  • Anonim

    A z ktorego ze starozytnych filozofow bral przyklad, bo takie cos tez by mi sie przydalo...A filozofia to dla mnie czarna magia :]
  • Aliena

    co za .... dał CI takie durne zadanie....
  • Anonim

    Niejaki Barczewski z Wojskowej Akademii Technicznej....jak nie zrobie tego to mi warunek zostanie...
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)