-
unsittlich.
No wlasnie, niedawno zaczelo mnie to ciekawic, co ludzie o tym mysla. Niektorzy uwazaja, iz zasada "oko za oko" jest dobra, ale wedlug mnie, nie warto znizac sie do poziomu mordercow. Chociaz fakt faktem, w wiezieniach brakuje miejsc. Za coraz mniejsze przewinienia wlasnie tam sie trafia.
A, i jest jeszcze temat ktory w gruncie rzeczy ciekawi mnie jeszcze bardziej. Otoz, co myslicie o transmitowaniu egzekucji w TV, internecie? Brr... spotkalam sie z opinia, ze skoro ludzie to robia, to musi byc dobre. Ale powiedzcie dlaczego ma to ogladac male dziecko, ktore bawiac sie pilotem "w poszukiwaniu" bajek wlasnie na takowy program trafi? Kiedys, jak bylam mlodsza wlasnie takie cos mnie spotkalo, tyle, ze trafilam na film, nie do konca pamietam tytul, porawcie mnie, ale to chyba byla "zielona mila". Chociaz zobaczylal tylko kawalek, to snil mi sie jeszcze dlugo.
jesli temat byl, prosze o ponowna odpowiedz, w koncu zdania sie zmieniaja. :)
no, i przepraszam za brak polskich znakow, pozdrawiam. -
Sir Khalid Nasrallah
Niedawno dyskutowano na ten temat na innym gronie, dokładnie w tym miejscu:
http://grono.net/forum/topic/157193... -
koniak.
Niedawno dyskutowano pewnie na kilkunastu gronach i forach.
Dyskusja w każdym bądź razie ciekawa i warta siebie.
Powiem swoje:
Przypadków kandydatów na karę śmierci jest na tyle mało, że gdyby byli dożywotnimi więźniami nie stanowiliby obciążenia dla społeczeństwa, więc argument braku miejsca czy drogiego utrzymania jest po prostu śmieszny.
Kolejna kwestia: Co jeśli oskarżony okaże się niewinnym?
Polecam film nie dotyczący tego zagadnienia w sposób bezpośredni "The 12 angry men" -
On
@up: zgadzam sie w 100%. A zabijanie ludzi to po prostu barbarzyństwo. -
-
"Dyskusja w każdym bądź razie ciekawa i warta siebie."
Błąd frazeologiczny. Mówi się albo "w każdym razie", albo "bądź, co bądź" - nie oba naraz. Zdecyduj się.
A jeśli chodzi o temat to przewiduję dyskusję zażartą i pełną "przepięknych" argumentów. W tej kwestii rozmowa ma sens tylko jeśli nie wejdzie się na grunt największych zbrodni popełnionych przez psychopatów - wtedy zaczyna się dyskusja na ile taki człowiek jest Człowiekiem, która to już przestaje mieć jakiekolwiek podstawy, to są kwestie nierozstrzygalne. Temat jest ciężki, a w dodatku zabierają się zań ludzie nie o nie do końca przemyślanych argumentach, poglądach i przepełnieni wielkimi ideałami. -
Anonim
-
Seven3P
Kara śmierci nie, ponieważ:
1. Nigdy nie ma pewności co do skazywanego, a czasu się nie cofnie.
2. Więcej pożytku z więźnia dla każdego jeśli odkupi swoje grzechy...dożywotnio. Tak jak to się robi w niektórych krachach gdzie się wykorzystuje więźniów do ciężkiej roboty.
Dodam niestety, że taki system więziennictwa jaki jest w Polce odpada (zamiast zarabiać dla społeczeństwa, utrzymanie więźnia w Polsce kosztuje 2-3 tyś zł) co skreśla na dana chwilę punkt 2.
btw. Wie ktoś może dlaczego w Polsce więźniowie nie są zmuszani do pracy tylko buduje im się siłownie i sale rekreacyjne ?
Mogli by je "sprywatyzować", zamieniając w małe fabryki pod ścisłym nadzorem Państwa lub zwyczajnie pozamieniać, przecież to nie jest taka ogromna inwestycja.
Sorry za offtop. -
Anonim
tjaa..
Należy się zastanowić nad celem istnienia prawa i przyczyną zajścia zbrodni, zanim się przejdzie do praktycznych rozważań - gdzie zbudować pierwszą w Polsce po 88' fabrykę śmierci. -
Anonim
-
Seven3P
Chciałem temat nowy założyć, ale widzę właśnie tak samo rozwinęła się rozmowa w odnośniku Khalida z innego grona, więc sobie daruję i nie oczekuję już odpowiedzi na moje offtop pytanie.
-
>Magik napisał
>Fajna koncepcja - dopasuj się albo giń.
Ostatnio bardzo mętne posty piszesz.
Co do dwóch kolejnych a propos obozów pracy dla więźniów skazanych na dożywocie - nie mogę zrobić nic innego jak zgodzić się z Charliem. Ale tu już wchodzimy na grunt o którym pisałem wcześniej, na ile musimy być humanitarni wobec zbrodniarzy - to są kwestie nie do rozstrzygnięcia, więc chyba najlepiej jest założyć że jeszcze są ludźmi, teraz kolejna - czy aby na pewno nie przesadzamy z tym, że nie można poniżać takich ludzi, czy oni aby czasem na to nie zasłużyli, to są kwestie ciężkie, trudne do rozwiązania, z jednej strony ze względu na to że dotyczą niejednolitego zbioru, bo przecież dotyczą ludzi z krwi i kości, z drugiej - po prostu nie powinniśmy stanowczo decydować ze względu na jakieś ideologie o utracie życia... I tu znowu drażliwa kwestia, właśnie - powinniśmy czy nie, zasłużyli czy nie, to jest na prawdę trudny temat, mimo że wielu ludziom się wydaje, że można go w dwa zdania zmieścić. -
Anonim
Piszę mętnie Zygi, bo dopadł mnie leń i oszczędzam słowa. Kto ma zrozumieć, zrozumie.
Dopasuj się albo giń - prawo to zbiór norm prawnych, czyli zaobserwowanych zachowań zaobserwowanych przez prawników naukowców i uznanych za właściwe - dobre dla społeczeństwa jako takiego. Normy prawne, są obserwowane na całej populacji, esencja poddawana jest badaniom i rozważaniom, po czym wchodzi z wolna do prawa, lub uznawana jest za zwyczaj nie mający wpływu na życie obywatelskie... normy te obostrzone są przymusem w postaci sił policji, kar pieniężnych, kar zasądzonych w postaci więzienia, więzienia w zawieszeniu, prac społecznych, deportacji, extradycji, dodajmy do tego anihilację o której mowa w temacie.. jednak jest jeden minus - Polscy prawnicy to z reguły biali heteroseksualni mężczyźni pochodzący z bogatych rodzin z tradycjami - to co wg. nich właściwe, mi może wydać się odrażające - i vice versa.
Stąd mój żarcik - dopasuj się albo giń.
Prawo zmierza w kierunku kodyfikacji wszystkich możliwych zachowań, na wszystkich możliwych polach działania człowieka. Kodyfikacja to może złe słowo... mamy jeszcze wykładnie, którymi z lekkością baletnicy mogą przechylić szalę Artemidy bądź w jedną, bądź w drugą stronę - jednak nie staram się sugerować, że to obłudne - zwykle chodzi poprostu o kulturę prawniczą, która definiuje określone wybory, zachowanie na tym polu - jednak świadome działanie prawnika w tym momencie może powodować pewne nieścisłości.
Wniosek - prawnik powie lub przemilczy jedno słowo - przez roztargnienie - lądujesz na krześle.
Chodzi więc o dopasowanie się do norm, jeśli ktoś jest niestandardowy(pomijam przyczyny i kwestie w jakich może się różnić od standardowego ciemnogrodzkiego klona).
Jeśli jednak ktoś ma inne zdanie - naraża się na conajmniej ostracyzm. Innośc rodzi wrogość, jeśli za wrogością idzie legalne prawo i moc, niosąc na pokładzie śmierć zaklinowaną między krzesłem a miską z cyklonem B - przegrywasz GAME OVER.
Czy więc celem życia obywatela powinien być nieustanny pęd do poziomu ogólnego na wszystkich płaszczyznach, jak w czasach realnego socjalizmu, czy 3 Rzeszy ? Heloooou.
W skrócie - trochę mi nie pasuje takie rozwiązanie :) -
Seven3P
Postawiłem się po obu stronach.
Wypisze może kilka moich argumentów przeciwko karze śmierci:
1) Można skazać na śmierć niewinnego a nie da się cofnąc czasu. (było wiele przypadków korupcji, krzywoprzysięstwa, szantażu czy pomyłek)
2) Śmierć jest dla mnie słabym rodzajem kary dla mordercy w porównaniu z pracą w wiezieniu.
3) Jak ktoś jest mordercą to i tak pewnie mu na życiu zbytnio nie zależy, więc co to za kara.
4) Zabicie drugiego człowieka (bo ciagle jest człowiekiem) niesie ze sobą tyle sprzeciwów religijno-etyczno-prawnych, że wiele podstaw na których bazują zabrzmiało by śmiesznie.
5) Uśmiercanie ludzi z powodu morderstwa może stać sie pierwszym krokiem który może posypać się jak domino. Przykładowo zmieniłby się w przyszłości system państwowy (demokracje mamy od kilkunastu lat) i przyzwyczajeni do obecnego stanu rzeczy narody zaczęły by skazywać za mniej istotne rzeczy, i to może nawet poprzez głosy społeczeństwa przez sms. Co jest niedopuszczalne. Dalece posunięta myśl ale to tylko prosty obraz)
6) Na pewno odpada w dzisiejszej Polsce gdzie prawo, korupcja i mafie panoszą się gdzie chcą.
Temat oczywiście nie jest prosty ponieważ są kontrargumenty:
a) Zemsta została dokonana.
b) Zabicie jest szybkie, łatwe i bezbolesne.
c) Morderca nie zabije juz nikogo w więzieniu ani poza wiezieniem.
d) Nie ucieknie z wiezienia.
e) Nie trzeba utrzymywać więźnia.
f) Wiezienia nie sa przepełnione.
g) Nie można szantażować by wypuszczono mordercę, ponieważ nie zyje.
h) Największe religie zezwalaja wraz z kościołem katolickim.
-
Seven3P
Ale uważam karę śmierci za mniej trafny wybór dlatego, że:
ad a) Chęć zemsty jest naturalna. Ale jak to w 2) napisałem często dla skazanego wręcz przyjemność, ostateczność do której dążył.
Do tego jeśli zamordował samotną matkę dziecka, to dziecko pozostanie same i najprawdopodobniej wyląduje w sierocińcu bez żadnych perspektyw.
Gdyby jednak skazanego zamknąć w wiezieniu dla morderców i dać wybór "pracujesz lub kara śmierci" mógłby do końca życia pracując dobrowolnie zapewnić dostatnie życie poszkodowanemu.
ad b) Jak mówiłem dla mordercy uśpienie to dość słaba kara. Choć takie załatwienie sprawy wydaje się praktyczne bo to najpewniejsza forma izolacji od społeczeństwa (gdyby nie te kontrargumenty...).
ad c) To, że wiezień może zabić współwięźnia może wydarzyć się wszędzie. Jednak w więzieniu dla "skazanych na śmierć" przebywali by sami skazani na śmierć. Więc tym bardziej przebywanie w takim otoczeniu jest gorsze niż kara śmierci i co by się nie stało nikt by nie był niewinny.
Jeżeli ktoś uważa to za zbyt straszne dla mordercy (a wybiera przecież z zemsty karę smierci jako coś najstraszniejszego) to można takich więźniów trzymać osobno. Skazanych na śmierć na Świecie zostało kilka tysięcy ludzi więc utworzenie dla nich więzienia o specjalnym rygorze nie jest taką ogromną inwestycją.
Jeżeli ktoś się martwi o personel wiezienia. To w wiezieniach takich specjalnych zabicie klawisza w dzisiejszych czasach graniczy z cudem. Poza tym nie można nawet tak patrzeć na to, że ktoś z personelu może zostac zabity i brać to jako argument ponieważ dobrowolnie klawisz podejmuje pracę i jest przecież wiele niebezpieczniejszych zawodów.
ad d) Statystyki ucieczek z wiezień nawet jeśli takie istnieją, wysokie są głównie na filmach. I jak już to dotyczą zwyczajnych wiezień.
Jedno wiezienie typu alkatraz działające w 1930 które w porównaniu do nowoczesnych to stara ruina w ciągu 30 lat działalności przepuściło jednego więźnia więc raczej nie ma mowy o ucieczkach.
ad e) Nie trzeba utrzymywać ale pracują zarabiając na siebie i ci niewinnie skazani mają zawsze szanse na sprawiedliwość. Ponieważ na dożywocie można też skazać z opcją "uniewinnienia". Pisze ponieważ cześć ludzi błędnie uważa, że jest tylko jeden rodzaj kary typu "dożywocie".
ad f) Po pierwsze nie trzymałbym morderców razem z informatykami co siedzą 8 lat za spamowanie. Inne więzienia trzeba jak już mówiłem dla morderców. A przepełnienie polskich więzień to istna parodia. Ogromna część ludzi którzy tam siedzą to nie są kryminaliści, ale ludzie którzy złamali prawo. Dłużnicy. Informatycy itp. Tacy ludzie nie powinni przebywać w wiezieniach absolutnie tylko wykonywać prace społeczne co jest resocjalizujące i mogą w najlepszy i najprostszy sposób odkupić swoje błędy i pomóc Państwu.
Byśmy dawno mieli autostrady gdyby ktoś tam wyżej pomyślał.
Więzienia są po to zrobione by odizolować niebezpiecznych ludzi a nie utrzymywać za 3 tys miesięcznie kogoś kto nie płacił podatków - absurd.
Poza tym argument z jakim się spotkałem, że więzienia są przepełnione jest najgorszym z możliwych. Tygodniowo do wiezień trafia 700 ludzi, a na śmierć skazywało by się jednego max rocznie.
ad g) To wg. mnie największy problem. Bo uciec się nie da, ale można kazać mordercę uwolnić gdy jego ludzie będą kogoś szantażować. I widze różne rozwiązania , ale coś mało idealnych.
Jako kontrargument mogę powiedzieć to, że tak samo sędzia, który skazał na śmierć szefa mafii mordercę, może na siebie jak i całą rodzinę podpisać wyrok śmierci.
ad h) Kościól ma na piśmie, że taka możliwość istnieje. Jednak w historii w miarę cywilizowanego już KK nie zdazyło się by czy seryjny morderca czy najwiekszy zbrodniarz został skazany na śmierć. Ponieważ religia jest absolutnie przeciwko i pomimo tego, że ma takie prawo nigdy nie będzie go egzekwować.
-
Seven3P
Jak ktoś chciałby przechylić szalę na korzyść kary śmierci to wszystkiego jeszcze nie napisałem i tekst jakby coś to leży (jak ktoś dobrnie do końca), chętnie posłucham.
-
Anonim
-
"Chodzi więc o dopasowanie się do norm, jeśli ktoś jest niestandardowy(pomijam przyczyny i kwestie w jakich może się różnić od standardowego ciemnogrodzkiego klona).
Jeśli jednak ktoś ma inne zdanie - naraża się na conajmniej ostracyzm. Innośc rodzi wrogość, jeśli za wrogością idzie legalne prawo i moc, niosąc na pokładzie śmierć zaklinowaną między krzesłem a miską z cyklonem B - przegrywasz GAME OVER."
Okej, trudno się z tobą nie zgodzić.
Pamiętaj jednak, że na karę śmierci skazuje się nie za niedopasowanie się, lecz na przykład za seryjne morderstwo. Nie chcę tu stawiać twardej granicy, też jestem przeciwny. Ale mam też świadomość tego, że jestem przeciwny dlatego, że mogę sobie wyobrazić sytuacji, gdzie dotyczyłoby to mnie - jeśli rozumiesz o czym mówię, to już wiesz dlaczego temat jest taki trudny. MY możemy dyskutować sobie o tej kwestii, będąc przeciwnikami; ale przecież skala przestępstwa, za które skazuje się na śmierć jest co najmniej tak przerażająca jak sama kara.
Właśnie dlatego, że nikt nie proponuje takich kar za podatki, a za najgorsze zbrodnie - to mógłby być argument za. Ale z drugiej strony jest kwestia omylności systemu - a decyzji o dekapitacji cofnąć się nie da.
Jak już pisałem i powtórzę - temat jest ciężki i subtelny... -
Anonim
Oczywiście masz rację Zygi, skala przestępstwa jest znacznie wyższa niż ranga jaką nadałem - "niedopasowanie się". Jednak człowiek wg. mnie nie jest uprawniony do odebrania życia drugiemu człowiekowi - bo są równi. Zasada oko za oko, już dawno wyszła z użytku :)
Pozostaje usprawnianie systemu więziennego, prawa i prawomyślności - to dużo skuteczniejsze i bardziej humanitarne środki, niestety kosztowne i czasochłonne. -
koniak.
Wg mnie to całe "karanie" nie ma za bardzo sensu.
W pierdlu koleś (prawdopodobnie) nabierze tylko jeszcze większej frustracji i jeśli się kiedykolwiek wydostanie to będzie się jeszcze bardziej wyżywał. (to tak do tych, którzy są za karaniem dla samego karania) -
Seven3P
>cognac. napisał
>Wg mnie to całe "karanie" nie ma za bardzo sensu.
>W pierdlu koleś (prawdopodobnie) nabierze tylko jeszcze
>większej frustracji i jeśli się kiedykolwiek wydostanie
>to będzie się jeszcze bardziej wyżywał. (to tak do tych,
>którzy są za karaniem dla samego karania)
Tylko jako zamiennik kary śmierci jest tutaj dożywocie, a nie resocjalizacja, po której wychodzi się na wolność.
Chyba ,że mówisz ogólnie o więzieniach.

