-
Anonim
>
>3) ta wasza Dojrzalosc - zaczynamy SAMI budowac swoj
>swiatopoglad, nikt nie wplywa nas poprzez mowienie nam to
>jest zle, zaglosuj na tych, tam nie idz.... zaczynamy sami
>decydowac, i sami myslec.... sami zatwierdzamy czy wierzymy,
>czy nie wierzymy, czy Bog jest czy go nie ma...,sami myslimy
>jak powinno wygladac nasze zycie...
>
Nigdy sam do końca człowiek nie decyduje. Rzadko ktoś jest na tyle inteligentny zeby stworzyc coś nowego. Powiela istniejące, zakodowane, usłyszane, przeczytane, wmówione kwestie przez całe jego środowisko i wmawia sobie ze są w 100% jego tylko własne. Wybieramy - nie tworzymy, nie budujemy swiatopoglądu - utwierdzamy sie w jakims poszukujac ku niemu argumentów. Co wybredniejsze umysły potrzebuja na prawde sporo argumentow zeby się przekonac. Co więcej, to że ktoś sobie przemyślał te "arcyważne" światopoglądowe sprawy i wybrał jakąś ścieżkę powiedzmy już, że samodzielnie to nie czyni go wcale dojrzałym. To jest pierwszy ważniejszy krok ku dojrzałości. Świat jest tak skomplikowany, że ci ludzie dojrzalsci niż reszta społeczeństwa, zdają sobie sprawę, że przyjmowanie światoglądu to nie jest zdecydowanie się na jakiś, ale przyjmowanie światopoglądu to jest ciągła gotowość na ulepszenie swoich poglądów, dostosowanie się do rzeczywistości. Ktoś dojrzalszy wie, że ciągle się dojrzewa w nieskończoność, całe życie. Z tymi granicami to tak jakby powiedzieć, że mądrym jest już ten który potrafi rozwiązać daną całkę. NIE !! On nie jest mądry, on jest mądrzejszy o rozwiązanie tej całki. Wzbogacił się o umiejętność rozwiązania jej. Tak samo przy dojrzewaniu. Ludzie to nie jabłka, które stają się dojrzałe i już można je zjeść. Jabłka stały się dojrzałe po to aby je zjeść, ludzie mają o wiele więcej zastosowań, dlatego ciągle dojrzewają coraz to do nowszych rzeczy.
>czy isntnieje cos takiego jak niedojrzalosc??
>aby dojsc do niedojrzalosci musieli bysmy minac ten etap
>ktory wymienilem jako trzeci.... i dopiero w tedy mozemy
>mowic o niedojrzalosci, bo negacja od etapu 3 nie jest wbrew
>pozorom etapem pierwszym...
>
>wiec jesli isntnieje niedojrzalosc to isntnieje wlasnie etap
>4
>
>4) niedojrzalosc - czlowiek ponownie wraca do klatki pomimo
>ze zaznal wolnosci, jest to anormalne zachowanie bo
>przestajemy myslec i wracamy do kajdan
>
>
Sam tutaj wskazujesz, że niedojrzałość to proces. Przyjrzyj się temu. Co może spowodować taką niedojrzałość, o której mówisz ? A powiem :D ... Np. załamanie nerwowe, które w pewnym momencie przekształca się w proces uwsteczniający człowieka, w depresję, apatię. Człowieka dojrzałość to nie kolor skórki i jej pomarszczenie, dlatego dojrzałość może się cofnąć. Człowiek może zdziczeć, uwstecznić się. To normalne przy pewnych warunkach. Niedojrzały człowiek jest odporny na wszelkie "słowa mądrości" ( pisane, mówione, te z własnych przemyśleń), zamyka się na wszelką mądrość, uważa, że albo jest alfa i omegą, albo mu wszystko zwisa i powiewa i nie ma szans juz stac sie dojrzalszym. Nie dojrzewa, może zacząć "przejrzewać" jeśli uważa się za wszechwiedzącego i doprowadzi go to do szaleństwa. Może też olewać wszystko i zacząć w ten sposób się uwsteczniać, bo świat ciągle się kręci i on nie będzie przygotowany na coraz to nowsze wyzwania.
>
>
-
Profesor
-
hym
no nie wiem. Moze tak byc ale chyba nie zawsze. Wtedy najbardziej dojrzali byli by Afrykanie z plemnia Uganda co przzyli masowe czystki etniczne.
Puki co nawet nie ma chyba pozadnej definicji dojrzalosci. -
Żaneta
-
-
hym
-
Anonim
To odpowiedzialność za siebie, za swoich najbliższych(rodzinę; żonę/męża, dzieci, kota, psa...). To gotowość do podejmowania decyzji i przyjęcia wszelkich konsekwencji z tym związanych.
Odpowiedzialność za swoje myśli, słowa i czyny...życie.
Świadomość własnych ograniczeń, swoich słabych i mocnych stron. POKORA.
Zrozumienie dla siebie i świata.
Dojrzałość-fizyczna, emocjonalna, społeczna(?)...Każda sfera kształtuje się w innym tempie, co powoduje częste dysproporcje pomiędzy tym kim jesteśmy,a jacy powinniśmy być.
Dojrzewanie-to kształtowanie osobowości, cielesności...Dojrzałość jest efektem koncowym tego procesu. -
hym
-
imperfect princess
>hym napisał
>a gdyby tak spawdzic czy tutajsi piszacy sa dojrzali?
ehh złośliwcze.; ) -
hym
-
Anonim
Dojrzewamy przez całe życie...i może nam się jedynie wydawać, iż jest to proces skończony...
Szaleństwa, lęki, gadanie ,,głupot nie od parady'', chwilowe ucieczki czy mówienie ,,pas'' wcale nie wyklucza jakiejś tam ,,dojrzałości''.
Ale o tym to wiedzą chyba wszyscy

