-
Domi.
byłabym wdzięczna za propozycje materiałów, przydatnych informacji odnośnie tego właśnie tematu. -
hym
No oczywscie/ Zygmunta Freuda umieszcza sie jako jednego z wiekszych nowozytnych filozofow. JEgo koncepcja, czlowieka, czym jest osobowosc ego, czym jest zdrowie a czym choroba byla na owe czasy rewolucyjna.
Trzeba pamitac ze pratyke zaczol od lecznia kobiet z przadkolscia nimfomani. W tamtych czasach, leczenie tego przadku polegalo na polewaniu zilma woda:) "jeszcze ci sie chce"- masz kublem zimnej wody...Jeszcze?- masz drugi. Freud jako pierwszy postwil dosc ciekawa koncepcie. Ze mamy ego, id i super ego, innymi slowy powiedzial ze mamy UMYSL i choroby UMYSLU a nie ciala. Dlatego polewanie ciala woda nie uleczy umyslu.
Zaczol wiec pytac te kobiety np; "A co sie stalo w dziecinstwie?" Jak na tamte czasu to byla tak wielka rewolucja.
Z tych powdow, umieszcza sie go na liscie wikeszych filofow, dziki ktorym cale pojecie CZLOWIEKA sie zminilo w czasach nam wspoczesnych. -
Duma
Nie masz dostępu do baz biblioteki narodowej? Wszak chyba nikt z nas (prócz może jednego zabawnego członka tego grona, którego nicku jednak nie przytoczę) nie jest chodzącą bibliografią? :p -
Świder S
-
-
Anonim
>hym napisał
>No oczywscie/ Zygmunta Freuda umieszcza sie jako jednego z
>wiekszych nowozytnych filozofow. JEgo koncepcja, czlowieka,
>czym jest osobowosc ego, czym jest zdrowie a czym choroba
>byla na owe czasy rewolucyjna.
>
>Trzeba pamitac ze pratyke zaczol od lecznia kobiet z
>przadkolscia nimfomani. W tamtych czasach, leczenie tego
>przadku polegalo na polewaniu zilma woda:) "jeszcze ci sie
>chce"- masz kublem zimnej wody...Jeszcze?- masz drugi. Freud
>jako pierwszy postwil dosc ciekawa koncepcie. Ze mamy ego,
>id i super ego, innymi slowy powiedzial ze mamy UMYSL i
>choroby UMYSLU a nie ciala. Dlatego polewanie ciala woda nie
>uleczy umyslu.
>
>Zaczol wiec pytac te kobiety np; "A co sie stalo w
>dziecinstwie?" Jak na tamte czasu to byla tak wielka
>rewolucja.
>
>Z tych powdow, umieszcza sie go na liscie wikeszych filofow,
>dziki ktorym cale pojecie CZLOWIEKA sie zminilo w czasach
>nam wspoczesnych.
przerazony jestem tym co powyzej napisano. jakby ktoś
czytał nie te książki co trzeba
>Trzeba pamitac ze pratyke zaczol od lecznia kobiet z
>przadkolscia nimfomani. W tamtych czasach, leczenie tego
>przadku polegalo na polewaniu zilma woda:) "jeszcze ci sie
>chce"- masz kublem zimnej wody...Jeszcze?- masz drugi.
to co powyżej dotyczy psychiatrii w jej najgorszej formie,
jeszcze do dzisiaj w wysoko rozwiniętych krajach stosuje
się tą technikę w szpitalach psychiatrycznych. Kontrowersje
są duże, odsyłam do "Braterstwa Serc" w Krakowie.
to co napisales to nie jest psychoanaliza ale psychiatria.
A sam Freud odszedł od behawioryzmu i powszechnie
kojarzony jest jako - o dziwo - filozof.
PSYCHOANALIZA TO NIE MEDYCYNA.
>jako pierwszy postwil dosc ciekawa koncepcie. Ze mamy ego,
>id i super ego, innymi slowy powiedzial ze mamy UMYSL i
>choroby UMYSLU a nie ciala. Dlatego polewanie ciala woda nie
>uleczy umyslu.
bzdury piszesz koleś. potrzeba by przejsc wasna autoanalizę.
A tak od chmur pisanie nie wnosi nic nowego.
>Zaczol wiec pytac te kobiety np; "A co sie stalo w
>dziecinstwie?" Jak na tamte czasu to byla tak wielka
>rewolucja.
>
>Z tych powdow, umieszcza sie go na liscie wikeszych filofow,
>dziki ktorym cale pojecie CZLOWIEKA sie zminilo w czasach
>nam wspoczesnych.
piszesz jak terapeytka w dlugach i nadmiarem czasu do ziewania.
nie chce tego komentować.
ja polecam:
bruno bettelheim - Freud i dusza ludzka
stanisław ignacy witkiewicz - niemyte dusze
a jeśli ktoś chce rozpocząć od siebie autoanalizę powinien
zadać sobie szokujące na owe czasy pytanie:
czy pedofilia ma związek z moralnością.
Nie zamierzam komentować wcale tego co napisał ów pan.
-
Duma
> przerazony jestem tym co powyzej napisano. jakby ktoś czytał nie te książki co trzeba
HEHE! Ty to byś się spełnił w czasach PRL-u :D -
hym
Drogi Greun Ducku...
fAJNIE ZE odpisalas. JEdnakze...no kurcze. jakby to ujac, no oczywiscie strwedznie "Czytasz zle ksiazki" Jest bardzo madre i ciekawe i jakie glebokie, a jak jeszcze dodajesz "Czytasz zle bo ja tak uwazam" To juz wogle poraza mnie glebia argumntu...
Ale na powaznie to co napisales pozwala spojrzec na czlowieka jako na nosnika ignoracnji. Nie napisales nic na temat. "Nie myte dusze" Witkacetgo to pasuje do tematu "LITERATRRA jakoi FILOZFIA" przecztaj jeszcze raz temat i ksiazke...
Choccie moze zaczniemy pisac na temat i ze zrzuminiem
pozdraiwma -
Anonim
Należę do grupy wsparcia dla osób z chorobami psychicznymi.
A psychoanaliza jest mi znana amatorsko.
Poza tym wy chyba zajmujecie sie przedewszystkim filozofią,
jakby filozofia miała z psychoanalizą wiele wspólnego...
A jeśli jesteś osobą która ma profesjonalny certyfikat,
i wykształcenie z tego zakresu. Wraz z praktyką z osobami
cieriącymi.
Po prostu zamknę się. Natomiast jeśli jesteś studentem,
to piszesz takie same bzdury, troszkę większe niż ja.
co do Witkacego to nieprawda. -
Anonim
nie rozumiem wcale aluzji. z czego ty się dziecko śmiejesz?
A to co piszę aluzyjnie dotyczy małego szczegółu: w Europie Zachodniej,
jest inaczej niż w Polsce.
Jeśli molestowane dziecko trafia w szoku do psychoanalityka,
to nikt nie ma prawa o tym się dowiadywać. U nas jest odwrotnie. -
Anonim
FREUD A PSYCHOANALIZA
Powstanie psychoanalizy należy kojarzyć z dwoma nazwiskami Breuerem i Freudem.
Kluczową książką jest tutaj "Studien uber Hysterie". Książka nie była w moich rękach,
ale wiem że opisuje słynny przypadek pacjentki Anny O....
Pacjentka ta była w stanie katetycznym, sama przeżyla kiedyś molestowanie
seksualne ze strony swojego wuja. Freud próbował wyuczoną przez siebie metodą
wpływać na pacjentkę, która znajdowała się w stanie krańcowego wyczerpania.
Miała napady kaszlu, ogromne halucynacje, paraliż obu rąk i nóg.
Zatem samo powstanie psychoanalizy to było zupełnie coś innego niz do tej
pory w historii nauki. Inaczej niż to napisano powyżej Freud nie zajmował się umysłem,
a psychiką. Sprawa kluczowa, ponieeważ był on Austriakiem. Natomiast z tego co wiem,
wszelkie tłumaczenia opierają się na słowie "mind", które jest amerykańskij prowiniencji.
Polecane książki:
"Bruuno Bettelheim - Freud i dusza ludzka." Książka słynnego amerykańskiego psychoanalityka poświęcona błednym tłumaczeniom dzieł Freuda, a także temu czym psychoanaliza jest a czym się wydaje.
"S. I. Witkiewicz - Niemyte dusze" Książka wybitnego malarza, obowiązkowa dla wszystkich; autor tłumaczy m. in. czym jest tzw. kompleks niższości. Ma bardziej walor literacki niż psychologiczny.
"Słownik psychoanaliży Lagache'a" - słynny słownik terminów psychoanalitycznych
po polsku. Zawiera prawidłowe tłumaczenia terminologii, w odniesieniu do takich
słow jak "ego", "id", "superego", "kateksja", "nerwica" etc.
"Studien uber Hysterie" = pradopodobnie w zbiorach BN. Książka z 1895 roku, właściwie rozwiązuje wszelkie zagadki związane z narodzinami tej dziedziny.
Uwagi:
1. Psychoanaliza to nie jest medycyna.
2. Psychoanaliza to nie jest psychiatria.
3. Psychoanaliza to nie jest filozofia; chyba że naciągana
filozofia umysłu.
-
Anonim
A teraz osniosę się do przedmóców:
1."JEgo koncepcja, czlowieka, czym jest osobowosc ego, czym jest zdrowie a czym choroba byla na owe czasy rewolucyjna." - a na czym według Ciebie ta innowacja polegała?
2. "Trzeba pamitac ze pratyke zaczol od lecznia kobiet z przadkolscia nimfomani. W tamtych czasach, leczenie tego przadku polegalo na polewaniu zilma woda:) "jeszcze ci sie chce"- masz kublem zimnej wody...Jeszcze?- masz drugi. Freud jako pierwszy postwil dosc ciekawa koncepcie. Ze mamy ego, id i super ego, innymi slowy powiedzial ze mamy UMYSL i choroby UMYSLU a nie ciala. Dlatego polewanie ciala woda nie uleczy umyslu." - tak, dokladnie. Takiej bzdury to ja nigdzie nie czytałem. Każde zdanie Twojego opisu to jawne kłamstwo. A jeśli chcesz się dowiedzieć, to doczytaj distępny na Internecie tekst Dorothea Buck "70 years of coercion in german psychiatric institutions", w której właśnie pięknie opisuje o metodach psychiatry Kraepelina w odniesieniu do ludzi chrych psychicznie i umysłowo. Było to wspomniane przez Ciebie oblewanie wodą. Natomiast w psychoanalizie tego nie było :|
3. "Zaczol wiec pytac te kobiety np; "A co sie stalo w dziecinstwie?" Jak na tamte czasu to byla tak wielka rewolucja." - tak, dokładnie. Podchodził do kobiety którą miała złą reputację nimfomanki i pytał o dzieciństwie. To dopiero mądrość.
4. "umieszcza sie go na liscie wikeszych filofow, dziki ktorym cale pojecie CZLOWIEKA sie zminilo w czasach nam wspoczesnych." - nie dosć że błędnie tłumaczysz terminy psychoanalityczne, to w dodatku piszesz że wniósł wkład we współczesną filozofię. Tymczasem to był psycholog, a jeśli coś zmienił w filozofii to jest to naciągane.
5. "HEHE! Ty to byś się spełnił w czasach PRL-u :D" - kompletnie tego nie rozumiem, ale może dlatego że mieszkam w Europie Zachodniej, i ani to nie jest śmieszne ani mądfe. O co Ci chodzi?
6. "strwedznie "Czytasz zle ksiazki" Jest bardzo madre i ciekawe i jakie glebokie, a jak jeszcze dodajesz "Czytasz zle bo ja tak uwazam"" - nie użyłem wcale w wypowiedzi tego stwierdzenia, chyba na zasadzie pretensji. Natomiast drugie stwierdzenie w ogóle jest wyssane z palca, i je nie wyraziłem. To była z Twojej strony złośliwość.
7. "Nie napisales nic na temat. "Nie myte dusze" Witkacetgo to pasuje do tematu "LITERATRRA jakoi FILOZFIA" przecztaj jeszcze raz temat i ksiazke..." - Tak, nieźle u ciebie z logiką. W pdoobny sposób mógłbym waszym wypocinom zarzucić że piszecie o "Psychoanalizie jako filozofii" nie dowołując się ani do swojej praktyki ani znajomości podstawowej terminologii.
8. "Choccie moze zaczniemy pisac na temat i ze zrzuminiem" - koleżanka pragnęła dostac jedynie propozycje tematów i książek. ja takowe podsyłam i koryguję błędy przedmówców. Tyle.
-
Anonim
na koniec pragnę pozdrowić założycielkę wątku.
Nie mam zamiaru już wpisywac się na tym wątku.
pozdrawiam przedmówców.
życzę więcej pokory na przyszłość.
Bo jeśli ja pisałem bzdury, a wy jeszcze większe
to świadczy to o wszystkich.
Ale to nie moja sprawa.
PA
$$$$ -
Anonim
sądzę, że to było żenujące obrażać mnie tylko dlatego
że macie komfort arogancji, ignorancji i braku podstawowej wiedzy.
ja chciałem jedynie pomóc bezinteresownie.
http://grono.net/psychologiauw/topi...
-i-praktyki/
sądzę, że ten wątek zamyka sprawę odnośnie psychoanalizy.
życzę owocnej pracy nad książkami. więcej pokory i cierpliwości.
do widzenia. -
bartkiller
-
Anonim
to fakt, mocno się zirytowałem. :D
ale lepiej siedzieć cicho gdy się gówno wie,
ni ż dysktowac z kimś od kogo wie się jeszcze mniej.
to dotyczy przedmówców.
najgorsze że ja wiem mało. ale przynajmniej
nie piszę takich błędów!
to naprawdę ostatni wpis.
jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.
pozdrowienia.
-
hym
Sory nie zamierzam sie spierac, zrszta szczrze pzrecztalem tylko poczatek tego co napisales, choc nie watpie ze jest to bardzo warosciowe, poprstu brak mi czasu...
Chce tylko powiedziewc jakie jest pytanie.
"PScyhoalniza jako filozofia" - znaczace jest tu slowo "jako" czli stawiajace rownowaznik. Czy mozna je traktwac zastepcza? Jakbys napisal "koncecjie teolgii jako pzrkad filofii w doktrynie" lub "aritektra socjakomunistczna, -jako urelanienie filozfii komuznizmu:" itp.
Oczywscie zgadzam sie ze stawijacym pytanie/. Pscyhanaize- a wiec widznie czlwoika w peewnien specyficzny spspob, jakby bytu z emocjami, ego, swiedmsci i niesadomscia jest mozliwe traktwac jako filofie, na rowni bac nawet czamsi kontr (lub wsierajaca) sie z filofia humastow, religijnych teoretykow (jak Tomasz z akwinu) itp.
Moze byc traktwana jako na rowni z nimi godna rozwazania mysl filozficzna...
Tobie zas dziueki za glos w dyskusji. hej

