• fitness • [9176]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • m*

    Sztanga prawie tak dobra jak seks, cudownie działa na ciało i ducha....

    Moje ulubione zajęcia fitness. Chodze na Bar & shape, ale w różnych klubach fitness ze sztangą różnie się nazywa.
    Czy są tu jeszcze inni miłośnicy sztangi? Podzielcie się opiniami. Czy łatwo przychodzi Wam progres? Efekty trenigu, zmiany sylwetki i kondycji.
  • Anonim

    PRAWIE robi wielka roznice; )

  • Ostry

    chodziłem cały styczen regularnie 3 razy w tygodniu i musze powiedziec ze zbudowałem sobie mocną czwórke i łydki

    polecam naprawde zajecia dla debeściaków jezeli ktos dokłada wieksze obciążenia
  • moniczka

    dla mnie to już nie jest fitness
    i zawalają grafik te zajęcia
  • mag/ marzenia sie spełniają....

    sa to mega fajne zajecia, moje ulubione, które dzialają cuda
    mozna pieknie wyrzeźbić cialo, czego aerobik na pewno nie zrobi....
    poza tym, im wiecej mamy miesni tym większe jest spalanie w organiźmie czyli chudniemy szybciej....
    oj żaluje że tak malo klubow oferuje tego typu zajęcia.....
    ja nie mam problemu, coby samej skatować się i sie spocic np na bieżni, dlatego aerobik jest mi niepotrzebny ale ciężko jest samemu dobrze wykonywac cwiczenia silowe, wiedziec, jak ćwiczyć na odpowiednie partie mięśniowe. a te ćwiczenia wg mnie sa jak z osobistym trenerem.....
    polecam!!!!!
  • Mayday

    a jesli dodac do tego dobra grupę która juz dlugo ćwiczy i pompki na klatke i triceps oraz dobra muzyke to nie ma lepszych zajęc :)
  • Anonim

    REWELACJA! jedne z najlepszych!
  • Anonim

    znam taką grupę co fajnie ćwiczy coraz to lepiej im wszystko wychodzi i co najważniejsza to juz taka stała ekpia sie uformowała;) w "leśnym" klubie się widzimy na tych zajęciach;);)
  • Sexy Chick

    >moniczka napisała:
    >dla mnie to już nie jest fitness
    >i zawalają grafik te zajęcia
    >

    dla Moniczki może nie, ale sztanga jak najbardziej należy do fitnessu. Natomiast jak kazdy rodzaj treningu fitness nie musi byc lubiany przez wszystkich. Kazdy ma swoje ulubione formy i te których nie lubi.
    Mnie akurat nigdy sztanga nie pasjonowała. Natomiast uwazam, ze te zajęcia powinny być w klubach- bo to okazja, aby przyciągnąć facetów na zajęcia fitness.a to przeciez ciekawsza forma podnoszenia cięzarów na siłowni, bo
    1) jest fajna muzyczka
    2)cwiczy się z innymi- dla niektorych to większa mobilizacja
    3)jest instruktor, który czuwa nad poprawnoscią i bezpieczenstwem
    4)jak instruktor ma poczucie humor, to jest przyjemna atmosfera i super zabawa
    5) jak elementy są fajnie połaczone to cwiczenia są ciekawsze niż nudne wyciskanie na siłowni

    ps. pewnie ktos jeszcze cos dopisze; )
  • Gabi

    Zgadzam sie w 100%!!!! To naj.. naj... najlepsze zajęcia (obok spiningu) Naprawdę świetne efekty, super zabawa i ta ciagła mobilizacja zeby dołożyc na sztangę -)))))
  • m*

    no właśnie a jak z tym dokładaniem?

    a jakimi obciązeniami ćwiczycie? czy zwiększacie obciążenia czy pracujecie na stałych?

    ja zyczynałam prawie wszystko na jadynkach, ale ćwicze ze sztangą systematycznie od roku i systematycznie dokładam.
    Zastanawiam się czy jest jakiś rozsądny limit obciążenia na sztandze, którego lepiej nie przekraczać na tych zajęciach.

    ???
  • Gabi

    ja ćwiczę już jakis czas, chyba ze 3 lata... dokładam systematycznie (chociaż miewam wzloty i upadki- po urlopie, po chorobie...) Podobnie jest przy nowym układzie - też potrzeba czasu na przystosowanie i wtedy ćwiczę ze stałym obciążeniem ale jak sieę przyzwyczaję to cosik dorzucę- to jakos tak samo sie nakręca. Co do limitu obiciążenia to pewnie samapoczujesz w pewnym momencie- ja np. wiem że na nogi nie moge przekroczyć pewnego obciążenia bo inaczej czuję w kregosłupie.
    Pozdrawiam
  • m*

    3 lata no to nieźle musisz wyglądać, ja po roku już się w lustrze nie poznaje, chociaż waga dokładnie ta sama, sylwetka zupełnie inna.

    ...ale teraz też po urlopie i powiem Ci, że momentami umieram...
    normalnie to cały trenig kręci się wokół sztangi, jakiś lekki fitness - żeby się po sztandze roluźnić albo rozciągnąć, siłka żeby ruszyć z obciążeniem dalej. totalny sztangowy bzik; )

    a te twoje obciążenia to jakie na poszczególne partie mięśni?

    pozdr
    m*
  • Ole - changes in my life

    prowadziłam chyba wszystkie zajęcia wzmacniające w fitnessie, nic nie przebije sztangi. rewelacja, kto nie spróbował jeszcze - niech nie traci czasu! i uwaga tym można się zarazić! i uzaleznić, hehe, pozdr dla wszystkich miłośników drąga..
  • Ole - changes in my life

    szczególne uściski dla Gosiaka i Mayday :) co lubią trochę powymiatać
  • Boogy

    >m* napisała:
    >3 lata no to nieźle musisz wyglądać, ja po roku już się
    >w lustrze nie poznaje, chociaż waga dokładnie ta sama,
    >sylwetka zupełnie inna.
    >
    >...ale teraz też po urlopie i powiem Ci, że momentami
    >umieram...
    >normalnie to cały trenig kręci się wokół sztangi,
    >jakiś lekki fitness - żeby się po sztandze roluźnić
    >albo rozciągnąć, siłka żeby ruszyć z obciążeniem
    >dalej. totalny sztangowy bzik; )
    >
    >a te twoje obciążenia to jakie na poszczególne partie
    >mięśni?
    >
    >pozdr
    >m*

    A wygląda, wygląda i wymiata mały wymiatacz.

    Ja też jestem fanem sztang i bardzo lubię ten rodzaj zajęć, tymbardziej, że prowadzą je wspaniałe instruktorki, a pozatym krzepka za mnie "dziewuszka" i tutaj naprawdę czuję, że mam "przećwiczone" całe ciało...

    A co do dorzucania ciężarków, to na początku szło jak burza, a teraz już się trochę wstrzymało, ale nadal tendencja jest lekko wzrostowa przy regularnych trenigach.
  • m*

    Fakt na początku łatwo się dokłada. Nawet z samego faktu, że człowiek sobie uświadamia siłę, którą ma, a o tym nie wiedział. Jakby siłą woli. Babki nawet nie wiedzą ile dadzą radę udźwignąć, zanim nie spróbują....
    ale jak już się zacznie, to nieźle wciąga :)

    ps
    A gdzie te Twoje wspaniałe instruktorki?

    ...bo moja wspaniała instruktorka- Anghel - na torwarze; )

    a tak przy okazji to można by jakoś ogarnąć listę miejsc, gdzie można sztagą pomachać

  • Gabi

    Cześć Boogy-) fajnie ze wpadłaś. Tak myslałam, ze wyczaisz temat-))))
    dzieki za to wymiata haha-)) Ciebie i tak nie pobiję!!!
    Madzia tobie odpowiem w imieniu Boogy- ona też w saturnie-))
    Pozdrawiam
  • Boogy

    Dokładnie tak jak Gabi mówi, znaczy sie z Saturnem.

    Co do mnie to czy ja wiem... trochę się ostatnio opuściłam, ale nadrobię bo się jakoś wątło czuję barkach...
  • Anonim

    >Ole - changes in my life napisała:
    >szczególne uściski dla Gosiaka i Mayday :) co lubią
    >trochę powymiatać

    He he!!! Nie ma to jak komplet na sztandze:) Olga tęskno mi do iebie strasznie !!! Się na kawkę musimy ustawić konieznie!!!