-
Anonim
Od kiedy interesujecie się F1? Od momentu debiutu Roberta Kubicy? Jakiego kierowcę darzycie największą sympatią? Jaki team najbardziej lubicie? -
Jarek
Ja interesuje sie F1 gdzies od sezonu 98. w 1999r. mialem szczescie byc w Modlinie i ogladac pokaz bolidu Mclarena przez Davida Coultharda(oraz jakies ciezarowki:P) i wtedy zaczelo sie na dobre. Moj ulubiony team to Mclaren,a zawodnik to Mika Hakkinen, a z obecnych Raikkonen.Do Kubicy mam stosunek raczej obojetny,ale ciesze sie,ze Polak wystepuje w F1. -
Kamil
-
mała
-
-
Susan
Ja od 2005 roku a najbardziej lubię Fernanda Alonso i Roberta Kubicę:)) -
Adam
Ja bodajze tez od 2005,ale wiekszosc kierowcow poznalem dzieki zajebistej grze (tytulu nie pamietam). Gralem w nia jakies 6-7 lat temu :) -
Moherowy Ninja
u mnie zaczelo sie od przeczytania w internecie pewnego artykulu o Sennie, bylo to jakies 6 lat temu. Od tamtego momentu zaczalem regularnie ogladac F1. Moj ulubiony kierowca to Senna mimo ze nie mialem mozliwosci ogladania go na zywo, gdy zginal mialem 5 lat. Zaraz za Senna jest Hakkinen, z obecnie jezdacych lubie Raikkonena, o Robercie chyba nie musze pisac.
Co do ulubionego teamu to tutaj bywalo roznie. Odkad interesuje sie F1 nie przepadam za Ferrari jednak w tym sezonie o dziwo w pojedynku Ferrari vs McLaren kibicuje Ferrari. Lubie tez Renault, oczywiscie BMW Sauber. Nie lubie Williamsa bo ten zespol, a dokladnie jego mechanicy, nie potrafi dobrze nawet kierownicy zamontowac (13 lat temu nie potrafil). -
Valkiria
2003,
ulubiony team- Ferrari
ulubiony kierowca- mistrz Michael Schumacher.. -
Janek
Ja ogladam wyscigi od czasu jak mialem 5 lat chyba, czyli to bedzie rok... 87. Ulubionym kierowca to Nigel Mansell i Damon Hill oraz Senna - jak zginal to plakalem i dlugo mialem dola (widzialem wyscig na zywo). Team to zawsze McLaren, Williams i Ferrari (za wyjatkiem okresu kiedy jezdzil MSC, bo go nie darzylem sympatia - szacunkiem jak najbardziej, ale w sporcie tak jest ze jednych sie lubi bardziej a innych mniej :) -
Anonim
u mnie zaczęło się od WRC, a potem w jakiejś gazecie auto-sportowej przeczytałem relację z GP Australii '98 i naturalnie zacząłem kibicować McLarenowi i Hakkinenowi:P choć miałem wtedy 9 lat i początkowo to zainteresowanie ograniczało się do śledzenia wyników, ale jakoś bardziej tematu nie zgłębiałem.
obecnie moim ulubionym kierowcą jest Kimi (po pierwsze - to taki następca Hakkinena w F1, po drugie lubię kraj z którego pochodzi, po trzecie podoba mi się jego styl życia - mimo wszystko denerwuje mnie czasem sterylność F1, a Kimi przypomina czasy w których ścigał się James Hunt;)
poza tym oczywiście przeżywam bardzo starty Roberta - widać jakiś wewnętrzny patriotyzm się odzywa;) poza tym lubię praktycznie wszystkich kierowców, choć mam też kilku których lubię nieco bardziej nie mam jakiś antypatii i nie życzę nikomu źle, a po tym jak Kimi zmienił team to zacząłem kibicować także Ferrari oprócz McLarena, co dla wielu może brzmieć tak jakbym naraz kibicował Legii Warszawa i Widzewowi Łódź:P -
rafał.
Tak na poważnie, to od 2000 roku. Nie wiem skąd to się wzięło właściwie... :) Moimi ulubionymi byli Raikkonen i Pedro de la Rosa.
Teraz kibicuję Raikkonenowi, ale chyba jeszcze bardziej Kubicy; ) -
Jarek
>życia - mimo wszystko denerwuje mnie czasem sterylność
>F1, a Kimi przypomina czasy w których ścigał się James
>Hunt;)
ja tez za to lubie Kimiego! nawet na YouTube mozna
znalezc kilka jego przypalowych akcji:P
no i tez po jego przejsciu do Ferrari kibicuje tak pol na pol:P
-
Anonim
-
Anonim
cos kolo konca sezonu 1997, kiedy mistrzem zostal Villeneuve. I przez caly czas kibicowalem Schumacherowi, pozniej przez kilka lat tak dosc pobieznie sledzilem to co sie dzieje. A od polowy poprzedniego sezonu znow sie bardziej przygladam swiatkowi F1. a za 2 tygodnie do Niemiec :) -
Anonim
F1 ogladam juz 18 rok,
kierowca to Hakkinnen
teraz Kibicuje Robertowi i Super Aguri:) -
Anonim
F1 interesuje sie od 1997, cos tam pamietam z 1996 ale niewiele.
kierowca Coulthard
team Arrows -
Anonim
A kto pamieta stare dobre czasy cyfry + gdzie bylo z 7 kanalow podczas wyscigu i kazdy pokazywal co innego (od walki w czolowce po walke maruderow, pit stopy i tabele czasow) mi tego brakuje do tej pory :/ a zaczalem juz dawno temu nawet nie licze ale bakcyla zlapalem z 10 lat temu ... szkoda ze juz nie ma tych 7 kanalow :( -
Anonim
-
Anonim
A ja się przyznam, że na serio mnie wciągnęło od GP Węgier 2006 (wiadomo - Robert), choć przedtem w zeszłym roku oglądałem jeszcze GP Monaco (pamiętna postawa Kimiego po rozbiciu bolidu) i początek wyścigu na Indianapolis (pamiętny start Yamamoto :P). Ale na serio to się zaczęło od Węgier. -
>Łukasz napisał
>A kto pamieta stare dobre czasy cyfry + gdzie bylo z 7
>kanalow podczas wyscigu i kazdy pokazywal co innego (od
>walki w czolowce po walke maruderow, pit stopy i tabele
>czasow) mi tego brakuje do tej pory :/ a zaczalem juz dawno
>temu nawet nie licze ale bakcyla zlapalem z 10 lat temu ...
>szkoda ze juz nie ma tych 7 kanalow :(
Taaaaaaaak pamiętam tą PRZEŚWIETNĄ opcje dzięki której ZA POMOCĄ PILOTA OD TV można było zmieniać widoki z kamer :))) Mniej więcej od 7-8 lat oglądam tak już bezustannie (przez, między innymi, Playstation łyknąłem bakcyla)
No i od zawsze, na zawsze tylko Ferrari; ) Do tego Jordan (szacunek)

