-
ORBITAL
Biskupi: In vitro, to wyrafinowana aborcja
"To rodzaj wyrafinowanej aborcji" - tak o metodzie zapłodnienia in vitro pisze w liście do polskich parlamentarzystów Rada Episkopatu Polski do spraw Rodziny. To reakcja biskupów na zapowiedzi rządu o możliwości finansowania tej metody przez NFZ.
http://www.tvn24.pl/-1,1532685,wiad...
wprawdzie bardzo szanuję Jana Pawła 2 i uważam, że kościół to nierozerwalna część polskiej kultury, to jednak takie pomysły Kościoła są wg. mnie maxymalnie absurdalne. poza tym kościół zaprzecza sam sobie... z jednej strony prokreacja i celebracja miłości, z drugiej odmawia się ludziom, którzy naturalnie nie mogą stworzyć małego człowieka na dowód wielkiej miłości. lepiej, żeby jednak kościół zajął się rozgrzeszaniem morderców, gwałcicieli, pedofili i innych niż ingerowali w rodzinę... o której pojęcie mają jedynie teoretyczne. -
Karolina
Dla mnie in vitro to nie jest dobre wyjście z sytuacji, gdy kobieta jest bezpłodna-ale ok, chcą-ich sprawa. Natomiast nazywanie tego aborcją to chyba kompletna niewiedza... -
Anonim
>Yelena Ismanova napisała:
>Dla mnie in vitro to nie jest dobre wyjście z sytuacji, gdy
>kobieta jest bezpłodna-ale ok, chcą-ich sprawa. Natomiast
>nazywanie tego aborcją to chyba kompletna niewiedza...
A jaką masz wiedzę na ten temat?
Ekspertem nie jestem ale z tego co wiem zapładnia się określoną ilość komórek jajowych bada się je i po jakimś czasie umieszcza najodpowiedniejsza w macicy. Jeśli zapłodniona komórka (która już dla kościoła jest istnieniem ludzkim) zdoła przetrwać resztę płodów zwyczajnie spuszcza się z wodą w kiblu.
Może być kontrowersyjne? Może. -
ORBITAL
poza tym rowniez niszczy sie nieudane proby połączenia jaja z plemnikime. i wyglada to dokladnie tak, jak napisałeś.
takze gdybys przeczytala artykul caly Yelena, to bys wiedziala :) -
-
Anonim
>ORBITAL napisał
>poza tym rowniez niszczy sie nieudane proby połączenia
>jaja z plemnikime. i wyglada to dokladnie tak, jak
>napisałeś.
>
>takze gdybys przeczytala artykul caly Yelena, to bys
>wiedziala :)
Będziesz taki specjalista to pod choinką znajdziesz mikroskop i komplet pipetek :D -
Karolina
Wytłumaczę to młodym wiekiem i neidoświadczeniem życiowym jak i nieumiejętnością czytania ze zrozumieniem. Pasuje?:D Poprostu przyzwyczaiłam się do czytania ogólnikowego, po za tym jak zwykle młodych ludzi na biologii i na religii nie uświadamia się w tak drastyczny sposób czym jest zapłodnienie in vitro:D -
Anonim
>Yelena Ismanova napisała:
>Wytłumaczę to młodym wiekiem i neidoświadczeniem
>życiowym jak i nieumiejętnością czytania ze
>zrozumieniem. Pasuje?:D
Marsz do kąta! -
Karolina
-
Anonim
hm, stanowisko Koscioła jest jak najbardziej konsekwentne
jest zupełnie inne niż moje, ale chwała Kościołowi w tym wypadku własnie za konsekwencje
skoro sprzeciwiają sie aborcji to logiczną konsekwencją powinno byc sprzeciwianie sie in vitro
i to wynika właśnie z wiedzy
a tym katolikom potepiajacym wczambuł aborcje, a stosujacym in vitro winszuje obłudy -
Karolina
Niestety nie zmienisz światopoglądu większości katolików. 80% z nich to dewoci. -
Anonim
Kosciol jest niekonsekwentny. Są za ochroną życia (jakkolwiek to życie wygląda), czyli przeciw aborcji. Ale są przeciw sztucznemu zapłodneniu, które przeciez daje szanse, że nieszczęśnik - który sie urodzi, bedzie członkiem ich Kościoła.
Nie słuchajmy biskupów, bo to są dziwni ludzie!
-
>para_no_oír napisała:
>hm, stanowisko Koscioła jest jak najbardziej konsekwentne
>jest zupełnie inne niż moje, ale chwała Kościołowi w
>tym wypadku własnie za konsekwencje
>skoro sprzeciwiają sie aborcji to logiczną konsekwencją
>powinno byc sprzeciwianie sie in vitro
I powinni się jeszcze sprzeciwiać dawaniu organów w wypadku śmierci pnia mózgu. Płód (do bodajże 3ciego miesiąca) mózgu nie ma wcale, a kościół uznaje go za człowieka. Kościół moim zdaniem wcale nie jest konsekwentny - traktuje wszystko jak mu wygodnie - często zadając ludziom więcej cierpienia i robiąc więcej złego niż dobrego.
>i to wynika właśnie z wiedzy
>a tym katolikom potepiajacym wczambuł aborcje, a stosujacym
>in vitro winszuje obłudy
Bo to jedyny obłudny, ja bym powiedział że obłuda jest wręcz wpisana w wiarę. -
Anonim
ja tu nie widze niekonsekwencji, wrecz przeciwnie właśnie
inna sprawa, ze jestem baaaaardzo daleko od identyfikowania sie z tym stanowiskiem
prawda jest taka, ze trudno być katolikiem - takim z prawdziwego zdarzenia, tym bardziej trudno jesli jest sie homoseksualistą, czy własnie bezpłodnym
ale albo sie przyjmuje pewne zasady i stosuje je konsekwentnie, albo sie je odrzuca
Kościół zadaje ludziom cierpienie ? a ktos komuś każe należeć do tego Kościoła ? nie te czasy
ja nie należe do Kościoła i stanowisko biskupów w jakiejkolwiek sprawie dynda mi wisi i powiewa, interesuje mnie jako ciekawostka, ale żaden wyznacznik
jak jakiemuś katolikowi nie odpowiada nauczanie Kościoła to niech go odrzuci;
nic prostszego. -
Anonim
Niemniej jednak, gdybysmy mieli prawdzie panstwo wyznaniowe - były problem!
-
Anonim
-
>para_no_oír napisała:
>ja tu nie widze niekonsekwencji, wrecz przeciwnie właśnie
Tzn w tej kwestii nie. Tu sie zgadzam że kk powinien mieć takie stanowisko. Pisząc o niekonsekwencji chciałem dowalić kk w szerszym kontekście:)
>inna sprawa, ze jestem baaaaardzo daleko od identyfikowania
>sie z tym stanowiskiem
komuch i morderczyni
>prawda jest taka, ze trudno być katolikiem - takim z
>prawdziwego zdarzenia, tym bardziej trudno jesli jest sie
>homoseksualistą, czy własnie bezpłodnym
>ale albo sie przyjmuje pewne zasady i stosuje je
>konsekwentnie, albo sie je odrzuca
>Kościół zadaje ludziom cierpienie ? a ktos komuś każe
>należeć do tego Kościoła ?
Obecnie w tym kraju nie, bo panuje w europie jakaś równowaga, jednakże (nie)wyznawcy innych religii, nie mają tak wesoło.
>nie te czasy
>ja nie należe do Kościoła i stanowisko biskupów w
>jakiejkolwiek sprawie dynda mi wisi i powiewa, interesuje
>mnie jako ciekawostka, ale żaden wyznacznik
>jak jakiemuś katolikowi nie odpowiada nauczanie Kościoła
>to niech go odrzuci;
>nic prostszego.
Katolicy wolą odrzucać raczej nie popularne nauki kościoła (wstrzemięźliwość przed ślubem itp) niż odrzucać coś czego właściwie potrzebują by poczuć się lepiej -
Karolina
>Vy napisał
>
>Bo to jedyny obłudny, ja bym powiedział że obłuda jest
>wręcz wpisana w wiarę.
Gratuluję tolerancji:)) -
-
Karolina
-
Anonim
A tam. Oni nas ateistów jakby mogli to by wieszali, więc nie powinno byc problemu ze strony katolikow

