Kobiety, poetki, które stały mi się tak bliskie przez swoją twórczość, jak jeszcze żadne inne.
Obie nieszczęśliwe, porzucane, samotne, zagubione, obie naznaczone śmiercią, wiedziały, że nadejdzie. Ich życie i twórczość to spowiedź, głęboka, wstrząsająca, bo najprawdziwsza.
Kobiety niezwykle wrażliwe, potrafiły dostrzec to czego inni nie byli w stanie. Ich wewnętrzny obraz, psychika...coraz bardziej mi bliższe. Zaczęłam pochłaniać ich słowa, poznawać ich losy i poczułam się związana z nimi w jakiś sposób.
Temat rzeka.. Nie sposób wszystkiego rozpocząć w tym marnym wstępie.
Zapraszam do dyskusji, o ich dziełach, o poezji, o prozie, o psychice, o życiu.
Kobiety, poetki, które stały mi się tak bliskie przez swoją twórczość, jak jeszcze żadne inn...