INP 2001 - 2006 [45]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo...


    no, panowie i panie! jest robota!

    patologiom i negatywnym zjawiskom mówimy nie!

    kto się pisze?

    ku Chwale Ojczyzny!
  • Anonim

    Ja chcę, ja chcę! Razem z muzykologiem przeciwdziałać patologiom i negatywnym zjawiskom w wojsku; -))
    Aż tak się nudzisz?


  • Anonim

    sie pracuje,sie nie nudzi.sie czyta,sie wie.sie gra, sie ma.

    proponuję dalej w takim tonie; )
  • Anonim

    Ha! a mój materiał o przeciwdziałaniu patologiom pójdzie o 16. Niestety, nie dało się zatytułować go "Powrót oficera politycznego" Ale tożsamość narodowa rośnie. W górę serca.
  • Anonim

    dupa
  • Anonim

    Chyba twoja; -))
  • Dj Sover

    no pieknie
  • Forex Trader in Sweden

    Popieram Radka!

    Przyda się coś takiego!
  • Anonim

    do czego????
  • Anonim

    >nie kto inny napisał
    >do czego????

    Do zmniejszenia bezrobocia wśród politologów, socjologów i muzykologów. Bo przecież nie do "kształtowania tożsamości narodowej wśród żołnierzy oraz ich zaangażowania i ofiarności w służbie"...
  • Dj Sover

    Ta, a potem "udało nam się zmniejszyc bezrobocie wśród najbardziej zagrożonych nim grup społecznych"...
  • Forex Trader in Sweden

    A tak na serio to dlaczego uważacie, że to zły pomysł?
  • Anonim

    Po pierwsze: jeśli już kształtować jakąś świadomość w naszej, pożal się boże, armii, to raczej europejską, a nawet szerzej, transatlantycką. Poza tym przede wszystkim języków uczyć, do czego bardziej anglista, germanista lub arabista się przyda.
    Po drugie: nie po to przez pięć lat uczyłam się na, było nie było, najlepszym uniwersytecie w tym kraju (to jakie są te gorsze), żeby teraz bandę trepów uczyć wierszyka "Kto ty jesteś? Polak mały".
  • Anonim

    wiesz Wiktor, w sumie to nic złego w tym nie ma.... tylko jakoś mi Białorusią zapachniało...
    Kasiu, zgadzam się z Tobą... a poza wszystkim nie bardzo umiem sobie nas wyobrazić jak edukujemy poborowych...; p
  • Karol

    Jak by nie patrzeć politrucy, czy jak by ich kto inaczej nie nazywał są praktycznie w każdej armii. Ja tylko nie wiem dlaczego Polacy i Polska mieliby rezygnować z edukacji poborowych, jeżeli inne kraje to robią. Co innego gdyby to robiła gazeta wyborcza i Adam Michnik. Zresztą zobaczcie jak jest w Izraelu i oby nie pachniało czymkolwiek.
    Zresztą bandzie idiotów po zawodówkach na pewno to nie zaszkodzi, a nam tym bardziej.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Anonim

    Edukacja w wojsku jak najbardziej. Każdy kilogram wykształconego obywatela... itd. Tylko czemu poborowych? Armia niezawodowa dziś to przeżytek, coś jak szarża szabelkami na czołgi - coby poszukać przykładu z bliskiej nam historii oraz mitologii. Armia powinna być wartym rozważenia wyborem, nie bezsensowną stratą roku na idiotycznych czynnościach i z wrzeszczącym na ciebie półkretynem. Armia powinna kształcić - ale wysokiej klasy (albo choćby i średniej) specjalistów, nie "świadomych narodowo" trepów. Pójdźmy na jakość, nie na ilość. Pozdrawiam
  • Forex Trader in Sweden

    Jeśli mamy już pozostać w zgodzie z prawdą historyczną to żadnej akcji z szabelkami na czołgi nie było. Chodzi Ci zapewne o wojnę obronną '39. To mit stworzony przez propagandę hitlerowską i powtarzany w PRLu. Warto poczytać i dowiedzieć się więcej:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_...

    oraz dyskusję na forum:

    http://www.historia.org.pl/forum/vi...

    To tak dla poszerzenia horyzontów.

    A co do "szkoleń patriotycznych" w wojsku to dziwi mnie Aniu Twoja wypowiedż, jakoby pachaniało Białorusią. Mnie osobiście pachnie Stanami Zjednoczonymi, gdzie taki sposób kreowania świadomości historycznej i miłości do ojczyzny jest powszechny w armii.

    Szkoda, że wszelkie działania związane z kreowaniem świadomości patriotycznej rozbijają się o mur niezrozumiałego comsopolityzmu. Oskarżenia o nacjonalizm są śmieszne. Każda armia dba o to aby żołnierze byli świadomi swej misji, każda armia chce szkolić bezwględnie oddanych żołnierzy kochających swój kraj. Bo tylko tacy są w stanie oddać za niego życie.

    A co może powodować wielkie uniesienia i przypływ uczuć związanych z ojczyzną jak nie przypominanie wielkich historycznych momentów naszej historii. To właśnie tworzy poczucie przynależności do narodu i dumy z Polski.

    Nie ma w tym nic śmiesznego, gdy żołnierze będą uczyli się o wielkich i wygranych przez nasze wojska bitwach, gdy poczują się dumni, że kiedyś byliśmy potęgą i mieliśmy wyśmienitą armię. I gdy poczują, że są częścią tej historii.

    Rozumiem, że lewacko-anarchistyczne poglądy niektórych bliższe są umiłowaniu trudno określonego świata, ale ja wiem, że "miłość" do ojczyzny jest tym co pozwoliło przetrwać naszemu krajowi w trudnych momentach historii.

    Zresztą kto jak kto, ale Radek wie jak budować więzi transatlanstyckie i zarzucanie mu bierności w tej kwestii jest brakiem wyobraźni.

    Co do armii zawodowej jestem całkowicie za. Co nie oznacza, że nie można kształcić określonych postaw u żołnierzy, którzy łączą swą przyszłośc z wojskiem na stałe.

    I Aniu, jeszcze raz proszę, przestań z tą Białorusią, bo to śmieszne jest.

    Pozdrawiam
    WC
  • Anonim

    >The fastest boy in... napisał
    >Jeśli mamy już pozostać w zgodzie z
    >prawdą historyczną to żadnej akcji z
    >szabelkami na czołgi nie było. Chodzi Ci zapewne o
    >wojnę obronną '39. To mit stworzony przez
    >propagandę hitlerowską i powtarzany w PRLu. Warto
    >poczytać i dowiedzieć się więcej:
    >
    Totez napisałam "historii i mitologii".

    Kilka uwag
    Co do, jak piszesz, cosmopolityzmu, słowo to ma swój odpowiednik w języku polskim. Polecam stronę:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kosmop...

    Po angielsku tez zresztą brzmi nieco inaczej... http://www.morewords.com/word/cosmo...
    Co do oddawania życia za ojczyznę... cóż, moim zdaniem są lepsze sposoby wyrażania swojego patriotyzmu. Poza tym gdzie nasi żołnierze mają oddawać życie za swój kraj. W Iraku?
    W kwestii "wielkich historycznych momentów naszej historii" (a są niehistoryczne?) - wolałabym, żeby na historii uczono zarówno o tych wydarzeniach, z których mamy prawo być dumni, jak i tych, których musimy się niestety wstydzić - a trochę ich było. Uważam, że cenniejsza od ślepej dumy jest świadomość, refleksja i odpowiedzialność. No ale co kto lubi.
    Aha, i wytłumacz mi proszę co rozumiesz przez pojęcie "trudno określony świat", bo nie do końca zrozumiałam.
  • Karol

    Taaa, dla każdego żołnierza codzienna prasówka z wyborczą, co tygodniowa z przeglądem i polityką lub tygodnikiem powszechnym. Wtedy to na pewno byłaby fajna armia. Gorzej by było, jakby później taka armia wylądowała na froncie. Po pierwszych strzałach wroga tak wyszkoleni żołnierze z pewnością, szybko by spier.. z zajmowanych pozycji. Bo o co mieliby walczyć?
  • Karol

    A co do wstydu, to niech się wstydzą politycy na wielkich spotkaniach i impreach tego typu. A żołnierze powinni walczyć i być dumni ze swojego kraju. Inaczej po jaką cholerę utrzymywać armię.
  • 1
  • 2