FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • pwl

    Nie, nic takiego nie ustaliłem. Sugeruję natomiast, że istnieje bardzo mocny związek pomiędzy implikowaniem (zwłaszcza w liczbie mnogiej) łatwości pozyskiwania względów atrakcyjnych kobiet a sugestią, że posiadało się wiele partnerek. Próba pogodzenia tego, że z jednej strony jest się playboyem (czyli posiada się relatywną łatwość zdobywania kobiet zwłaszcza w kontekście zaciągania ich do łóżka, bo to oznacza przymiotnik "łatwe"), a z drugiej strony wcale nie miało się zbyt dużo partnerek, to właśnie efekt owej społecznej schizofrenii, o której tutaj już była mowa. Nie jest możliwe bowiem pierwsze bez drugiego - nie można być playboyem potrafiącym uwieść każdą kobietę, jeśli nie przetestowało się tego na dostatecznej ilości "egzemplarzy".
  • pwl

    >Stubb ... napisał
    >Boje sie ze pw
    >pieknych slowach Alieny i KZJW kryje sie tak naprawde
    >oczekiwanie by z kazdej jednostki zrzucic brzemie
    >kulturowych uwarunkowan, ktore nakladajac rozne obowiazki
    >ograniczaja wolnosc i mozliwosc zabawy. Niepodoba mi sie to
    >naprawde.

    A może nieco życzliwości? Wydaje mi się, że w owych słowach kryje się dążenie do wprowadzenia symetrii, bo obecnie facet może zmieniać partnerki jak rękawiczki i nie wpływa to w żaden sposób na jego pozycję społeczną czy jego ocenę moralną, zaś kobieta, która się tym chwali i publicznie o tym wspomina jest traktowana... no właśnie.

    Chodzi o to, żeby ta "równość zasad etycznych", jak to szumnie określił Bubi, nie widniała wyłącznie na papierze.
  • Anonim

    Ależ ja Palunonie już dałem odpowiedź na Twoje pytanie. Seks nastolatków jest nieodpowiedzialny z powodu praktycznej niemożności zapewnienia dziecku dzieciństwa. Mówię oczywiście statystycznie. Wyjątki bywają. Ale rzecz tutaj dotyczy, jak rozumiem, norm.
    Co do końcowego akapitu, to jak już napisałem, zgadzam się, że występuje taka asymetria ocen. Częściowo na pewno ma ona korzenie w biologii i faktach. A takich mianowicie, że kobieta może zajść w ciąże. Dlatego też ciąży (he he) na niej większa odpowiedzialność, niż na facecie. Tutaj chciałbym być dobrze zrozumiany - osobiście uznaję odpowiedzialność 50/50. Ale chujów na świecie nie brakuje i kobieta powinna zakładać, że (o ile to przygodny seks) facet się na nią wypnie. I wówczas można jej zarzucić, że jest nieodpowiedzialna wobec dziecka.
    Z tymi Biedroniami to sobie nie dworuj. W Hiszpanii sam decydujesz o płci. Nie w sensie operacji, ale urzędniczej procedury. O rodzicu A i rodzicu B nie wspomnę. A Ty mi tu będziesz prawił, że to problem marginalny.
    Czy podobnie jak Ion musisz poczuć prącie w tyłku, by się obudzić z dogmatycznej drzemki?
    A jeszcze tytułem zakończenia - jeśli miałbym zaproponować jakieś lekarstwo na problem opisany przez Alienę, to byłoby to właśnie konserwatyzne wychowanie. A więc takie, w którym na rodzinę i jej rolę w życiu społecznym byłby położony główny nacisk. Guma na penisie niewiele tutaj wnosi do sprawy...
  • Anonim

    >Stubb ... napisał
    tak jak nie zaobserwowalem by okreslano
    >panienke co miala wielu facetow za szmate.


    Tutaj akurat mam zastrzeżenie. Pytanie, czy mówimy po prostu o wielu partnerach, czy o rozwiązłym trybie życia? Jeśli o tym pierwszym, to masz rację. Jeśli o tym drugim, to rację ma Aliena. Przy czym kobieta taka istotnie zachowuje się niemoralnie. Jak rozumiem, problem jest w tym, że podobnie nie ocenia się faceta, a nie że ocenia się tak kobietę.
  • Anonim

    >pwl napisał
    >>Stubb ... napisał
    >>Boje sie ze pw
    >>pieknych slowach Alieny i KZJW kryje sie tak naprawde
    >>oczekiwanie by z kazdej jednostki zrzucic brzemie
    >>kulturowych uwarunkowan, ktore nakladajac rozne obowiazki
    >>ograniczaja wolnosc i mozliwosc zabawy. Niepodoba mi sie
    >to
    >>naprawde.
    >
    >A może nieco życzliwości? Wydaje mi się, że w owych
    >słowach kryje się dążenie do wprowadzenia symetrii, bo
    >obecnie facet może zmieniać partnerki jak rękawiczki i
    >nie wpływa to w żaden sposób na jego pozycję społeczną
    >czy jego ocenę moralną, zaś kobieta, która się tym
    >chwali i publicznie o tym wspomina jest traktowana... no
    >właśnie.
    >
    >Chodzi o to, żeby ta "równość zasad etycznych", jak to
    >szumnie określił Bubi, nie widniała wyłącznie na
    >papierze.

    Dążysz do tego, by takiego gościa nazywać po imieniu chujem? Dobrze Cię rozumiem?
  • pwl

    >Bubi napisał
    >Dążysz do tego, by takiego gościa nazywać po imieniu
    >chujem? Dobrze Cię rozumiem?

    Dobrze mnie rozumiesz :P
  • Anonim

    >Stubb ... napisał
    >Mam wiele roznych towarzystw w ktorych sie obracam i w
    >wiekszosci z nich nie jest dla mezczyzny nobilitujacym
    >posiadanie wielu partnerek.


    Zgadzam się ze Stubbem.
    W żadnym ze środowisk, w których się obracałem/obracam nie nobilitowano faceta dlatego, że "dużo zaliczył".

    Nobilituje jakość partnerów/partnerki, a nie ich ilość.
  • Sir Khalid Nasrallah

    " Oczywiscie wierze w dobre intencje KZJW czy Alieny ale niech w takim razie wywala oszolomow aktualnie ta kwestie poruszajacych i same stworza normalna i sensowna koncepcje edukacji seks. ok? "

    Niezłe. Ja też wierzę i uważam, że wspomniane Panie mądrze piszą, ale mi się też, podobnie jak Bubiemu (o zgrozo, jestem bliski zgody z Bubim i Stubbem jednocześnie :| ) wydaje, że można i należy edukację seksualną zaserwować młodym w ramach biologii (rozszerzając co nieco w ramach potrzeb). Edukację seksualną ograniczyłbym do przekazywania obiektywnej wiedzy o świecie - czyli do informacji o tym jak zbudowane są i jak funkcjonują narządy płciowe, na czym polega stosunek seksualny, kiedy i w jaki sposób dochodzi do zapłodnienia, jak można jemu zapobiegać itp. itd. Natomiast nie byłbym za tym, by wprowadzać wraz z nią do szkół jakąkolwiek indoktrynację ideologiczną. Nie widzę też potrzeby, by kształcić młodych ludzi w zakresie jakichś szczegółowych technik seksualnych, z rodzaju najbardziej efektownych pozycji, akcesoriów czy gier (np. takich jak paintball analny - z tego co mówili w programie zlinkowanym niżej, było chyba coś o tym w słynnym podręczniku Biedronia :-)

    Mówiąc wyżej o indoktrynacji ideologicznej mam na myśli taką, o jakiej była mowa w tym linku: http://www.itvp.pl/video.html?chann...
    I nie chodzi mi tu o jakieś skrajności czy dewiacje, które tam nieco manipulatorsko przywoływał Pospieszalski. Chodzi mi tu przede wszystkim o to, że w niektórych krajach ot tak sobie każe się dzieciom śpiewać jakieś piosenki i czytać w elementarzach, że to niby dwóch tatusiów i dziecko to taki wspaniały układ i taka wzorowa rodzina.

    Z jednej strony mówi się o powszechnie o wyrzuceniu ze szkół wszelakich ideologii - i mówi się słusznie, również w odniesieniu do wszelakich etyk czy religii (chyba że chodziłoby np. o wprowadzenie religioznawstwa lub etyki, ale takich niepodlanych np. ideologią katolicko-radiomaryjną), a z drugiej strony serwuje się w to miejsce kontrideologię lobby gejowskiego.

    Jeżeli jednak ktoś chce postawić tutaj zarzut, że jeżeli w elementarzach dla dzieci napisane jest często o tacie i mamie, to równie dobrze może być napisane o tacie i tacie, to od razu zaznaczę, że wolałbym (w ramach oddania sprawiedliwości) wyrzucić z książek oba te schematy, niż wprowadzić ten drugi.
    Jako rodzic nie życzyłbym sobie nigdy, by memu dziecku kazano na lekcjach śpiewać lub czytać podobne rzeczy. Tolerancji względem homoseksualistów można uczyć śmiało np. w ramach wiedzy o społeczeństwie. Niezgadzanie się na przyznawanie praw adopcyjnych homoseksualistom nie jest jednak przejawem żadnej nietolerancji (a jeżeli ktoś chce twierdzić, że jest, to niech wie, że ja twierdzę, że zgadzanie się na to jest przejawem nietolerancji względem adoptowanych dzieci). Każdy rodzic, o ile nie utracił praw rodzicielskich, ma prawo przekazywać swemu dziecku taką wizję modelu rodziny, jaki on sam uważa za najwłaściwszy. Nie widzę więc powodu, by bezbronnym intelektualnie młodym ludziom, jakimi są dzieci, sączyć w szkołach podstępnie do głów ideologię jakichś grup społecznego nacisku, o których akurat jest w danym momencie głośno. A już na pewno nie powinno się tego robić w szkołach państwowych, w ramach zajęć obowiązkowych.
  • Aliena

    >. Nie widzę też potrzeby, by
    >kształcić młodych ludzi w zakresie jakichś
    >szczegółowych technik seksualnych, z rodzaju najbardziej
    >efektownych pozycji, akcesoriów czy gier (np. takich jak
    >paintball analny - z tego co mówili w programie zlinkowanym
    >niżej, było chyba coś o tym w słynnym podręczniku
    >Biedronia :-)


    Do stu tysiecy Balrogów, czy ktos tu mowi o uczeniu o technikach seskualnych!!! Przeciez kilka razy obie z Kobieta oraz PWLem pisalismy, ze _nie na tym ma polegac edukacja seksualna_

    Mam wrazenie, ze nei ktorzy tu nei chca podejmowac dysksuji, nie czytaja tego, co sie pisze, tylko klepia wyznanie wiary, tak jak sie go nauczyli.

    @Adam

    No to zasunales z ta "jakoscia".... superrrrrrrr
    A co decyduje o jakosci??? Wiesz, nie chce zeby mi ranking spadl. Musze wiedziec w kim mi sie wolno zakochac i romansowac a z kim nie bardzo... Rozumiem, ze musi miec iles tam obwodu w klacie i odpowiedniu duzy samochod???? A jak z kobieta, to tylko o duzym biuscie???

    Chociaz nie - z kobieta pewnie nie moge romasowac.... oj ja biedna...




  • Aliena

    AAA i jeszcze chcialam dodac, ze od dzis uprawiam seks wylacznei na lewo....
  • Sir Khalid Nasrallah

    " Do stu tysiecy Balrogów, czy ktos tu mowi o uczeniu o technikach seskualnych!!! Przeciez kilka razy obie z Kobieta oraz PWLem pisalismy, ze _nie na tym ma polegac edukacja seksualna_
    Mam wrazenie, ze nei ktorzy tu nei chca podejmowac dysksuji, nie czytaja tego, co sie pisze, tylko klepia wyznanie wiary, tak jak sie go nauczyli. "

    Ja też mam takie wrażenie Alieno, jeżeli ten komentarz odnosił się do tego, co wyżej napisałem. Zwłaszcza, że zaraz na początku padł tam Twój nick w dość jasnym kontekście.
    Aha, zapomniałem o Pwl'u - on też według mnie mądrze napisał. :-)
  • pwl

    Khalidzie, to co uprawiasz to typowy 'straw man' - atakowanie nieistniejącego przeciwnika. Nikt tutaj nie postuluje, żeby w ramach wychowania seksualnego uczyć "analnego paintballa" czy indoktrynować w kwestii praw homoseksualistów. Chodzi o to, żeby młodzież uczyła się o sprawach seksu jako istotnych dla nich osobiście (i pod tym względem lekcje biologii nie są najlepsze - tam się omawia człowieka pod kątem jego budowy anatomicznej etc., unikając ważnych tematów np. dotyczących kwestii psychologicznych i przede wszystkim ignorując fakt, że to jest dla młodych ludzi ważne - biologię układu rozrodczego człowieka przerabia się w dokładnie taki sam sposób, jak biologię układu krwionośnego żaby).
  • Sir Khalid Nasrallah

    " AAA i jeszcze chcialam dodac, ze od dzis uprawiam seks wylacznei na lewo.... "

    A przynajmniej na zielonym świetle?

    " Khalidzie, to co uprawiasz to typowy 'straw man' - atakowanie nieistniejącego przeciwnika. Nikt tutaj nie postuluje(...) "

    Tutaj nikt, ale mowa jest o problemie społecznym, który nie istnieje tylko tutaj. Stubb trafił moim zdaniem w sedno w cytacie, który podałem wyżej, stąd moje dopowiedzenie.
  • pwl

    >adam napisał
    >Zgadzam się ze Stubbem.
    >W żadnym ze środowisk, w których się obracałem/obracam
    >nie nobilitowano faceta dlatego, że "dużo zaliczył".
    >
    >Nobilituje jakość partnerów/partnerki, a nie ich ilość.

    Aha, sugerujesz zatem, że nie nobilituje to że "dużo zaliczył", tylko to, "kogo zaliczył"? Faktycznie, duża różnica :P

  • Aliena

    >
    >A przynajmniej na zielonym świetle?
    >

    Na czerwonym. Czerwony jest bardziej "burdelowy" , bardziej bedzie pasowal do tego, ze sie zeszmacam.
  • Sir Khalid Nasrallah

    " biologię układu rozrodczego człowieka przerabia się w dokładnie taki sam sposób, jak biologię układu krwionośnego żaby "

    Dlatego pisałem, że można (powinienem był napisać "należałoby") co nieco rozszerzyć. Sam uczyłem się genetyki z podręcznika profesora Jerzmanowskiego - zamieścił on tam dość obszerne, było nie było światopoglądowe, komentarze odnośnie niektórych "nadmiernych entuzjastów socjobiologii" i ich zapędów, a podręcznik nic na tym nie stracił. Wnioskuję więc, że można o człowieku w podręcznikach do biologii mówić nieco szerzej i inaczej niż o żabach, bez straty dla dydaktycznej jakości materiałów.

    Natomiast jeżeli chodzi o aspekt psychologiczny, to ja w ogóle jestem za tym, by do szkół wprowadzać podstawy psychologii (filozofii też i to nie ironia), więc można by to robić w zakresie takiego przedmiotu. Wychowanie seksualnie to jednak chyba byt mnożony ponad potrzeby. I niestety, jak dotychczas widać, całkiem dobra pożywka dla ideologów maści wszelakiej.
  • AS

    tak sobie czytam (jestem nieco nowa na tym gronie, ale to nie ważne) co tu wypisujecie i pierwsza refleksja (łagodna):

    "Częściowo na pewno ma ona korzenie w biologii i faktach. A takich mianowicie, że kobieta może zajść w ciąże. Dlatego też ciąży (he he) na niej większa odpowiedzialność, niż na facecie"

    - jeżeli Bubi jesteś taki konserwatywny i katolicki (jak można wnioskować z Twoich wypowiedzi wielu) to powinieneś twierdzić wręcz odwrotnie, że to na facecie ciąży większa odpowiedzialność, bo może: jej zrobić dziecko. i Ona może miec problem. A facet powinien się troszczyć o dobro Jej (jako 2-ego czllowieka i jako :Jej- tej z która się "kocha" ) bardziej nawet niż o własne.
  • AS

    Biologia to biologia (nauka o budowie roślin, zwierząt itd. ) - i nie ma nic wspólnego z nauka o psychologii seksu .
    nazwa "wychowanie seksualne" uważam ze jest nie trafiona. Podtsawy psychologii w szkołach (liceum) - jak najbardziej słuszne !
  • Sir Khalid Nasrallah

    Bubi nie jest katolicki, Bubi jest szokująco heretycki i ostentacyjnie heterycki.
  • Aliena

    >AS napisała:
    >Biologia to biologia (nauka o budowie roślin, zwierząt
    >itd. ) - i nie ma nic wspólnego z nauka o psychologii seksu
    >.
    >nazwa "wychowanie seksualne" uważam ze jest nie trafiona.
    >Podtsawy psychologii w szkołach (liceum) - jak najbardziej
    >słuszne !

    Ale edukacja seksualna ma dotyczyc nie tylko "psychologii seksu", ale rowniez metod zapobiegania ciazy, szczególowego przebiegu ciazy, chorob wenerycznych, etc.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)