optymalizacja świata [13]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Planetar Współzależny

    Rozpoczynamy dyskusję na temat potrzeby ustanowienia nowego Światowego Rządu.

    Wszelkie pomysły i sugestie co do jego ustroju, struktury, uprawnień, kompetencji itp. mile widziane.

    Liczy się:

    Nowatorskie podejście do tego projektu

    Innowacja i dobre intencje

    Ciekawe idee

    Zaczynamy!
  • Ka.

    właśnie, chciałam się zapytać, jak sobie wyobrażacie strukturę i funkcjonowanie takiego światowego rządu?
  • Planetar Współzależny

    To nie utopia zapewniam wszystkich. Bariery istnieją, ale tylko w naszych umysłach. Tak było z ludźmi, jest teraz i będzie zawsze.

    Zawsze w historii ludzkości znaleźli się tacy co mówili prekursorom że to nie mozliwe, że to iluzja albo że to utopia.

    A ja mówię że nie.

    Myśląc o Rządzie Światowym myślałem o innym systemie zwanym Ekotopią.

    Zapewniam, że w tak urządzonym świecie wielu ludziom żyło by się lepiej.
    Dla takiego porządku byłoby większe poparcie społeczne, a więc mógłby to być rząd/ustrój bardziej reprezentatywny niż obecny ustrój.
  • Ka.

    no właśnie, główną barierą jest umysł, mentalność.. barierą na razie nie do pokonania w zakresie uniwersalnym
  • Justi

    Ale czy to według was miałoby być coś podobnego do Unii Europejskiej? To strasznie sformalizowana struktura, a obejmuje tylko część Europy. Ciekawe ile osób miałoby zarządzać całym światem?
  • Planetar Współzależny

    Rząd Światowy byłby sterowany przez specjalnie selekcjonowaną Radę Mędrców.

    Członkowie tej rady byliby od urodzenia przygotowywani do objęcia w przyszłości tej funkcji.

    Każdy członek zajmowałby się inną kwestią ale razem tworzyliby Radę której to przewodniczącym byłby reprezentant Ziemi zwany Prezydentem Ziemian. :)

    Nie byłoby miejsca na kumoterswo czy nepotyzm. Jasne i przejrzyste zasady których wykładnia byłaby bez dwóch zdań zrozumiana przez wszystkich.

    Rząd Światowy byłby całkowicie neutralny w kwestii religijnej.

    Podstawą potrzebną do funkcjonowania takiego Rządu byłoby wprowadzenie specjalnego nowoczesnego ustroju.

    Ustrój ten opierałby się na:
    -powszechnej świadomości społecznej
    -universalnej edukacji
    -informatyzacji społeczeństwa
    -generalnej sprawiedliwści ziemskiej
    -szacunku do praw człowieka i do wolności wyboru
    -poszanowaniu praw zwierząt i ekosystemu naturalnego

    Nie ukrywam że chciałbym być Prezydentem w takim ustroju :)))
    Więc jak by co czy mogę na was liczyć? Na wasz głos? :))

    Moje pierwsze rozporządzenie:

    Wolno chodować ganję!

    Chcecie usłyszeć więcej? Głosujcie!
    I wysyłajcie eSeMeSy na nr 054.. ech to nie tak miało być....
  • Anonim

    Nie ma szans by umysł takiego globalnego władcy pozostał zdrowy i był w stanie realizować ludzkie potrzeby w każdym zakątku globu. Władza, czy chcemy czy nie, jeśli nie jest kontrolowana przez ludzi, którym ma służyć, przeistacza się w formę totalitarną, a w tym przypadku będzie wyjątkowo nie kontrolowana. Miliardy ludzi nie mogą oddawać swojej przyszłości, swojego życia w ręce jednej omylnej osoby, czy nawet garstki osób.

    Pomysł jest z założenia zły. Elita rządząca nie będzie w stanie poradzić sobie z ilością problemów jakie powstaną. Nie będzie ich rozumiała bo będzie daleko od nich. Będzie potrzebny bardzo silny rozrost biurokracji, podporządkowanej komuś tam "wielkiemu", a to z kolei spowoduje korupcje.

    Tak daleko oddalona władza od pojedyńczego człowieka prędzej czy pózniej doprowadzi do rebeli, powstań, chęci samostanowienia i zbrojnego obalenia twojej wizji świata. Rządzący wiedząc o tym będą rozwijali policje, służby specjalne by "bronić porządku". Skończy się to wszysto wojną światową, totalnym zniewoleniem ludzi i śmiercią setek milionów jak nie miliardów.

    Generalnie pomysł uważam za niezwykle niebezpieczny.
  • majerka

    Precz z wszechświatowym rządem, a już zwłaszcza mędrców trenowanych od urodzenia.

    Chyba ze ja będę rządzić.

    Ale jakieś 1 miliard ludzi myśli podobnie, a posada jest tylko jedna.
  • Planetar Współzależny

    A teraz to niby co się dzieje?

    "Rządzący wiedząc o tym będą rozwijali policje, służby specjalne by "bronić porządku"."

    Przecież służby porządkowe muszą być by nie dopuścić do chaosu i by strzec przestrzegania prawa.

    Z założenia przyrównujesz tego władcę do kogoś oddalonego - kogoś kto nie będzie rozumiał tych 6 mld ludzi. Jestem świadom że mogą się rzucać przykłady z historii: faraoni, Cezar, Napoleon czy choćby Hitler.
    A właśnie takich pomyłek nie będzie. W tym systemie nie ma miejsca na biórokrację. Mamy już technologię która umożliwiłaby nam autentyczne rządzenie globalne bez konieczności uciekania się do tych paskudnych rozwiązań w stylu: tyrania, korupcja.

    Każdy obywatel miałby dostęp do swojego reprezentanta. Dziś mogą oni sporadycznie wyrazić swą wolę w sondarzach albo w referendach albo w wyborach a ja myślę o ciągłym kontakcie online. Od tego jest właśnie zaawansowane społeczeństwo informatyczne.

    Rządzenie globalne byłoby łatwiejsze niż ci sie wydaje. Dziś wszystkie kraje wydają w ciągu jednego roku na zbrojenia tyle kasiory że za te same fundusze byłyby w stanie w ciągu 10 lat definitywnie położyć kres na całym świecie:

    1 Epidemii głodu
    2 Światowemu bezrobociu
    3 Epidemii AIDS
    4 Slumsom

    Przecież przepaść między najbiedniejszymi a tymi z usytuowaną pozycją ciągle się poszeża. Autorytety ostrzegają o tym. Sytuacja którą opisałeś jest naszą przyszłością jeśli nie nastąpią fundamentalne zmiany na całym świecie.

    Nie będzie rebeli bo większość ludzi chce mieszkać i żyć w lepszych warunkach. Oczekuje lepszych rządów. Obojętnie czy wielu czy jednego. Liczy się efekt.
  • Planetar Współzależny

    Jeśli chodzi o mędrców i sposobie ich przygotowywania. Ach...
    Mówiąc że będą przygotowywani od dziecka nie miałem na mysli tego co teraz mamy np w Angli z następcami korony brytyjskiej.

    Myśle o wszechstronnym wykształceniu. O sprawdzeniu genetycznych predyspozycji. O przygotowaniu pod każdym znanym nam dzisiaj względem.

    Rada Mędrców to byliby ludzie o wyjątkowych cechach i mądrości. Zyskali by poznanie wszystkiego co wiązałoby ich z ich specjalizacją - dziedziną.

    I niech się wam proszę nie kojarzy ten termin z Irańską Radą Mędrców - uczonych w koranie :)
    Bez mieszania religii. Neutralność i tolerancja ponad wszystko.
  • Misiek

    Stary, chcesz rządzić światem, a czy wiesz że aby nie było głodu potrzeba zasobów minimum 2 kul ziemskich. Z kolei jeżeli wyeliminujesz wojny choroby i głód to ziemia się przeludni co dalej....eksterminacja. Ale życzę powodzenia:)
  • Planetar Współzależny

    Sorry ale nie znam pochodzenia twoich informacji. Co więcej jesteś w błędzie i to w każdym wniesionym tutaj twierdzeniu.

    To jedno prawdziwe (aczkolwiek wiem że szokujące) stwierdzenie podważa każdy twój argument:
    6 miliardów ludzi mogłoby swobodnie zamieszkać w amerykańskim stanie Texas, zakładając że ludzie ci mieszkali by w typowym domku 5 rodzinnym. Co więcej mieli by też małe ranczo. Reszta powierzchni świata mogłaby służyć jako żródło pożywienia, pracy, energii itp.

    To jest fakt.
  • Planetar Współzależny

    A jeśli chodzi o te 2 kule ziemskie !! :)

    Gdzieś ty to znalazł ???

    Jesteśmy w stanie - nawet teraz bez tworzenia Światowego Rządu - wytworzyć tyle żywności, by każdemu mieszkańcowi naszej planety zapewnić odpowiednią ilość pokarmu.
    "Mimo to 800 milionom ludzi w samych tylko krajach rozwijających się brakuje jedzenia, a co roku z głodu i niedożywienia umiera jakieś sześć milionów (!) dzieci poniżej piątego roku życia."
    Zapewniam cię, że zasoby naszej Ziemi potrafią wykarmić o wiele więcej ludzi niż obecne 6 mld!
  • Anonim

    Internet nie chroni przed nieomylnością człowieka i przed jego egoizmem. Musisz zrozumieć że władza jedynie wtedy jest efektywna dla ludzi, kiedy ludzie mają na nią realny wpływ.

    Nie uwierzę że ta garstka szlachetnie urodzonych + prezydent będą zajmować się dobrem ogółu i będą służyć ludziom przez całe swoje życie wbrew swoim prywatnym interesom i wbrew swoim egoizmom. Każda władza bez nacisku ludzi którym ma służyć zaczyna służyć sobie samej. Władza jest jak narkotyk dla umysłu władcy. Potrzeba realnej siły społeczeństwa by ciągle sprowadzać władającego do zadań do jakich został powołany. Próba tworzenia totalitaryzmu w połączeniu z nowoczesną techniką nie zmieni tego. Wręcz przeciwnie pozwoli spełnić marzenie Hitlera i Stalina - możliwość kontrolowania i władania jednostkami. Wcale nie twierdze że rządzenie było by wtedy trudne.

    Zdecydowanie powinieneś przenieść swoje idee na grunt czegoś opartego o podstawowe zasady demokracji w której władza jest blisko ludzi i w której ludzie mogą decydować o sobie nie przeszkadzając innym i żyjąc z innymi w zgodzie.

    Chroniło by to kulturę, różnorodność, lokalność. Przecież pojedynczy człowiek żyje tu i teraz a nie na całym świecie jednocześnie. I to właśnie tutaj można wykorzystać zastosowania Internetu. Pomógłby w komunikacji globalnej rozdrobnionych lokalności.
  • Anonim

    Misiek: ziemia jest w stanie wyrzywić do syta wszystkich ludzi na świecie i to kilkakrotnie. Problemem nie jest jedzienie ale zasoby naturalne, które są ograniczone.
  • Planetar Współzależny

    Dobre argumenty dajesz. Racjonalne. To dobrze.

    Wyobraź sobie jaką demokrację byśmy mieli gdyby nie wynalazki typu: telefon, telewizja czy internet. Bylibyśmy ciągle w czasach II wojny światowej. Nie pokładam jedynie moich nadziei w obecnym internecie. Internet jest dzisiaj narzędziem które autentycznie zmieniło oblicze demokracji.
    Ale dla mnie to za mało.
    Wyobraź sobie teraz inne narzędzie które będzie miało jeszcze większy wpływ na rządzących.
    To coś ja na razie nazywam Społeczeństwem wpełni Informatycznym. Społeczeństwem bardziej Świadomym.
    Bez wątpienia ten instrument pojawi się w niedalekiej przyszłości. Wcześniej czy później on poprostu sam powstanie jeśli nikt tego nie wymyśli wcześniej.
    Czeka nas szok jeszcze większy niż przy powstaniu internetu. Przewaga internetu nad telewizją jest ogromna. Zalety tego przyszłego narzędzia również będą ogromne.
    A teraz wyobraź sobie że ten Światowy Rząd będzie współistniał razem z tymi wszystkimi elementami.
    Wirtualne forum na którym każdy będzie miał swój głos. Taka światowa aula. Każdy będzie miał swoje zdanie. Te zdania będą np. grupowane.
    Rządzący byliby specjalnie przygotowywani do stawienia oporu swoim własnym słabościom w stylu: chciwość, żądza, nienawiść itp.
    Poza tym byłby skuteczny mechanizm eliminacji takiego osobnika z władzy jeśli by uległ. Ale wątpliwe by mu się chciało.

    Zlikwidowano by przyczyny powstawania takich niskich pobudek.
    Zrewidowano by z czasem system wartości. Dziś na 1 miejscu exekfo: pieniądz, interes, zysk nie ważne jakim kosztem.

    To rodzi zawiść, zazdrość i chciwość.

    Każdemu człowiekowi zapewniłoby się pracę i godne wynagrodzenie w swojej specjalizacji.
    Jest przecież tyle do zrobienia! Pracy nie zabraknie, a może nawet być jej za dużo.

    Nie byłoby niezdrowej rywalizacji o status społeczny. Po co? Chciałoby sie komuś? Jak by miał już o wiele lepiej niż jego przodkowie żyjący w demokracji. Teraz tak się dzieje, a przecież można ten czas (który człowiek marnuje na myślenie o zarobku, o dniu jutrzejszym, o ustawieniu się itp.) poświęcić na wiele innych rzeczy.

    Prowadzono by także globalne projekty. Rozwiązywałyby one najważniejsze kwestie np:
    *zanik lasów dzeszczowych
    *światowa edukacja
    *nowe alternatywne źródła energii
    *badania nad trzęsieniami Ziemi
    *badania nad zapobiegniąciem powodziom

    W budowę nowych promów kosmicznych swój wkład wnieśliby wszyscy ludzie. To byłby nasz prom kosmiczny. Nasza misja.

    To nie jest Fantastyka! TO JEST MOŻLIWE!

    Więcej wiary w człowieka!

    Wszyscy ludzie żyliby w o niebo większej zgodzie niż żyją obecnie.
    Konflikty o podłożu: narodowość, religia, rasa, pochodzenie itp.
    To wszystko straciłoby sens dla wyedukowanej ludzkości.
    Podstawa to tolerancja. Na przykład nie byłoby penalizacji za posiadanie czy też chodowanie marihuany. Dlaczego? Bo to wolna wola kto co bierze. Tolerujemy wolny i świadomy wybór jednostek. Wręcz nawet lepiej by było gdyby takie wykształcone społeczeństwo paliło sobie legalnie skręty niż papierosy.
    Mielibyśmy rewolucję na plus do przodu pod względem: wartości, poglądów, postaw i idei.
    Nie było by wojen. Bo kto miał by niby walczyć?
    Sami ze sobą?
    No chyba że się znajdzie jakiś Bin Laden który będzie chciał wywołać jakiś JICHAAAD !!!!
  • Justi

    Hmmm, Thorgal, to co mówisz kojarzy mi się z Utopią Moore'a. Nie uważam żeby to było możliwe. Ludzie zawsze będą dążyć do wyższego statusu, a punktem odniesienia nie są osoby z przeszłości, które już nie żyją, ale ci, z którymi człowiek się na bieżąco porównuje. A więc wszyscy by chcieli więcej i więcej, tak jak to jest obecnie, i bedą dążyć do władzy.

    A jaki masz sposób na usunięcie złych ludzi? Odizolować czy usunąć? Bo chyba nie zakładasz, że w przyszłym ustroju wszyscy będą świętymi?

    Zakładasz jakąś inżynierię społeczną, przygotowywanie jednostek do pełnienia władzy od urodzenia, a kto miałby tym wychowywaniem kierować? A jeśli to właśnie będą ludzie źli, myślący tylko o swoich interesach?
  • Anonim

    nie ma siły zeby "cos takiego" powstalo....czlowiek ma taka nature ze przede wszystkim jest burzycielem a nie pacyfista.....
    zreszta popatrzmy na przyklady z przeszlosci:

    Proponuje zaczac od pierwotnego ustroju starozytnej Grecji czyli miejsca gdzie kultura i polityka na gruncie europejskim, a wiec najbardziej cywilizowanym, ma swoj poczatek....otoz w poczatkowym okresie Grecji wystepowaly dwa typy ustroju: oligarchia i tyrania ( praktycznie obydwa te systemy wymienilscie juz wczesniej jako "mozliwosc")...na czym owe polegaly ( dla nie wiedzacych)...otoz Oligarchia polegala na rzadach najbogatrzych, a wiec najlepiej wykrztalconych mieszkancow Polis ktore po pewnym czasie stworzyly rody...zamorznosc pozwalala na utrzymywanie armii ( a wiec pozadku) a takze dawala pole manewru w dziedzinie bezposredniego kontaktu z ludem ( jak bylo zle odkupowano za duza kase np plody rolne i wszyscy byli zadowoleni)...jednak oparcie wladzy na pieniadzu przyczynilo sie do stopniowego oddalenia od ludu gdyz coraz mniej liczyli sie mieszkancy polis a coraz bardziej kasa...dochodzilo wiec do walk o wladze gdyz kazdy rod zdawal sobie sprawe ze zasiadajac na szczycie bedzie mial staly doplyw kasy....doprowadzilo to do powstan ktore wnosily na tron tyrana....Tyran byl socjalista..dbal o sprawy i prawa ludu...jednak nie mial kasy bo sam z tego biednego ludu pochodzil....i choc poczatkowe nadawanie praw dawalo mu poparcie to jednak po pewnym czasie nastroje spoleczne pogarszaly sie z powodu biedy ( po coz komu prawa gdy nie ma co jesc)..tyran nie mogl utrzymac pozadku gdyz nie majac majatku nie posiadal armii...dochodzilo wiec do obalenia ( gl przez oligarchow).....

    dlaczego o tym pisze??

    1.Thorgal mowil cos o stanie teksas i skupieniu ludnosci a reszta swiata mialaby stanowic baze surowcowa....jest to sytuacja calkowicie analogiczna do tej w jakiej znajdowali sie grecy ( nie tylko atenczycy, ale spartanie takze)...byli oni skupieni na plw balkanskim, a z kolonii w basenie moza srodziemnego i zach. wybrzeza morza czarnego czerpali surowce....w tym czasie trwaly rzady ktore wyzezj opisalem....czy bylo sielankowo?? "utopijnie"?? poczatkowo z pewnoscia...ale do czego to doprowadzilo?? najpierw do przejscia na demokracjie, a nastepnie do wyniszczajacej wojny o panowanie miedzy sparta a atenami ktora wobec czynnikow zewnetrznych ( najazd aleksandra wielkiego) doprowadzila do anichilacji ( we wspolczesnym kraju o nazwie Ziemia tymze Alekksandrem mogliby byc Ci ktorzy wylamaliby sie z tej koncepcji i zyli na uboczu sprzeciwiajac sie tak duzej centralizacji- cos na krztalt rebelii z gwiezdnych wojen, ktora to rebelia niezadowolona z imperialnego, mocno zbiurokratyzowanego, ladu doprowadzila do obalenia imperium, co- jesli ktos takze czytal gwiezdne wojny- doprowadzilo do anarchii gdyz liberalizacja zycia doprowadzila wrecz do anrchii i mnostwa naduzyc ktore wynikaly z niedoskonalosci prawa...w gwiezdnych wojnach sektor narkotykowy- o ktorym wspomnial Thorgal- korzystajac ze swej legalnosci rozrosl sie do rozmiarow zagrazajacych republice....faktycznie przeistoczyl sie w oligarchie obalajac w ten sposob slabego tyrana w postaci republiki...)...wg mnie unia europejska juz jest naduzyciem i zagrozeniem dla suwerennosci panstw....jest takze przykladem na slabosc tego typu inicjatyw- zobaczcie co sie ostatnio dzieje w tej "instytucji" (konstytucja nie przeszla w krajach prekursorskich, ciagle klutnie, coraz mniejszy budzet)...pozatym brak aprobaty dla ogolnoeuropejskiej konstytucji wskazuje na glebokie przywiazanie Europejczykow do kultury swego kraju, jego odrebnosci, a to byloby takze jedna z glownych przeszkod na drodze do budowy tworu zaproponowanego przez Thorgala....takze popierwsze nierealnosc, po drugie ( gdyby udalo sie jednak w jakis sposob doprowadzic do zbudowania czegos takiego) samobojstwo....
  • Planetar Współzależny

    Ach....
    Dekan: Przywoływanie przez Ciebie tak rozleeeeegłej historii w rzeczywistości -paradoksalnie- jest działaniem na korzyść powstania Światowego Rządu.
    Jak sam udowodniłeś mamy mnóstwo przykładów i doświadczeń na bazie których możemy zbudować coś lepszego!

    Oczywiście powstaną nowe problemy, nowe nieznane jeszcze kwestie. Te będzie łatwiej rozwiązać w tym nowym systemie bo -jak powtarzam- nie bez powodu umieściłem ogólną świadomość społeczną jako bazę, jako podstwę działania takiego systemu. SYSTEMU. Tu nie będzie takich cienkich chwytów jak za dawnych czasów. Potrafimy już teraz dokładnie przeanalizować i przewidzieć takie opracowania systemu by ten sam w sobie ograniczył natychmiast mobilność i zagrożenie ze strony np. chorych naukowców (naukowiec byłby najpopularniejszą profesją :), czy choćby kurduplowatych tyranów.

    Przykład z Texasem miał tylko uwidocznić miśkowi jak bardzo jest w błędzie obawiając się przeludnienia na 'wypadek' ustania wojen, głodu itp.
    Ludzie żyliby tam gdzie by tylko chcieli!

    Wracając jeszcze do wcześniejszej wypowiedzi Jotka:
    "Potrzeba realnej siły społeczeństwa by ciągle sprowadzać władającego do zadań do jakich został powołany"

    To jest bardzo celna uwaga!
    Ale właśnie w tym systemie byłoby to najoptymalniej wykorzystane tej siły - Rząd mógłby bez przerwy ciągnąć siłę napędową o jakiej mówisz. Nie trzeba by go było 'sprowadzać na Ziemię' :) . Kontakt byłby bez przerwy. On jest po to by: służyć ludzkości.
    Terminy w demokracji jak widać się psują. Prezydent pełnił by swoją funkcję całkowicie dla ludzkości. On by o tym wiedział. Po co miałby coś kombinować? Nie byłby głupi na tyle by ryzykować utratę tak prestiżowego stanowiska. Jego priorytetem byłby dobrobyt i ludzkość (human kind).
    O wyższości jakiejś rasy czy klasy nawet by mu na myśl nie przyszło.

    Jeśli chodzi o naturę człowieka... Jak można już dziś zaobserwować z biegiem czasu pewne negatywne cechy człowieka można z powodzeniem wyeliminować za pomocą odpowiednich środków: technologia, edukacja, wartościowe środowisko i perspektywiczność.
    Przykład z naszej rzeczywistości:
    Pewien pan stracił pracę bo zagraniczny kapitał wycofał się właśnie z jego kraju- koniec inwestycji. Nawet gdy ją miał ledwo wiązał koniec z końcem. Ogólnie żyło mu się c..jowo. No, a teraz jak nie ma nawet tej pracy to się koleś zupełnie załamał i popadł w pijaństwo. Mijają lata i stał się zwykłym żulem. I co robi w jego sprawie społeczeństwo? Co robi państwo by sróbować odwieść go od self-destruction? Nic. Przywrócenie tej jednostki do aktywnego społeczeństwa wyszłoby na korzyść wszystkim a mimo to nikt się nim tak na poważnie nie zajmuje. Tutaj człowiek się nie liczy. To co przedstawiłby mu Rząd Światowy to perspektywa. Będzie miał pracę. Będzie miał szansę odbudować swoje życie.
    Wyobraźmy sobie teraz że ten żul mieszka gdzieś nieopodal nas i ogólnie ma wszystkich gdzieś. Ale nie wierzę by nawet w tak złym stanie nie chciał tam gdziś głęboko w sercu powrotu do normalności.
    Taki żul czy bezdomny czy samotna matka czy głodujące dzieciaki na całym świecie - oni wszyscy żyją z dnia na dzień. Z nadzieją. Nadzieją że w końcu ktoś im pomoże sie podnieść.
  • Planetar Współzależny

    Teraz mamy dwie drogi. Dwa rozwiązania:

    1 Trwanie 'demokracji' - 50 lat później tych ludzi z nadzieją na poprawę już nie ma - nie osiągneli nawet średniej wiekowej!- zgineli bez urzeczywistnienia sie ich marzeń-nikt już o nich nie pamięta, bo na ich miejsce doszło 5 razy więcej osobników.
    Taka perspektywa nam się rysuje już teraz jeśli dalej będzie 'bez zmian'. STAGNACJA CYWILIZACYJNA NIE JEST DLA MNIE ROZWIĄZANIEM

    2 Powstanie Rządu Światowego (rządu o jakim mówię i tylko na taki przystanę dopóki ktoś nie znajdzie lepszych rozwiązań) - mija 50 lat. Już na początku powstawania tego rządu ludzie ci otrzymali niezbędną pomoc. Były pijak stal się normalnie zarabiającym obywatelem -poświęcił się pracy na rzecz ulepszania społeczeństwa; przyczynił się do wynalezienia czegoś istotnego na użytek społeczny. Pod koniec 50 lecia jest już na zasłużonej emeryturze i ma gromadę wnuków.

    I ani mu w głowie myśli - Dekan - o popełnianiu harakiri!
    :D :)

    Pewnie że są osoby co się chcą ciąć bez powodów, ale oni to robią już teraz. :)
    (Chociaż zawsze są jakieś powody)
| |

Tak, wszyscy mówią że nie ma nic lepszego niż demokracja i jednocześnie nikt nie zajmuje się o...



Miejsca grona (0)