-
queen of u-turn
narazie bede gadala do siebie jako ze nikogo tu nie ma. ale jak sie juz ktos zjawi to niech powie czy pamieta czasy pierwszej emisji?:> -
blychtr
-
queen of u-turn
-
Anonim
-
-
Anonim
ja pamietam czasy emisji. nie wiem czy pierwszej. choc w sumie to byla pierwsza emisja dla mnie, wiec moge ja uznac za pierwsza...i wogole...ale koniec bredzenia.
kumpel sciagnal serialik wiec za jakis czas sobie odswieze.
kogo lubiliscie najbardziej, poza Robinem oczywiscie, no bo wiadomo ze on byl w porzadku ziomal, dobrze strzelal z luku i szlachetny byl ponad miare...?
ja lubilem Nazira, no bo on sympatyczny byl, malo mowil, duzo mordowal, co wiecej mordowal na wiele sposobow i tylko zlych. no i umial walczyc dwoma szablami (bo to chyba szable byly, choc sprawdze jeszcze co oni tam ci Arabowie wtedy uzywali), a takie cos zawsze na mnie duze wrazenie wywiera...
a, ide spac... -
Anonim
eh nasir to najfajniejszy ziom z nich wszystkich. i do tego tak dyskretnie sie chowa za drzewami z wdziekiem a ze czasem mu na przyklad pol dupy widac to nie szkodzi :) -
queen of u-turn
a tam robin. precz z robinem. tylo nasir! :> nasir odwalal tam troche robote czarnucha sprawdzal tereny weszyl patrzyl ogladal w sumie nie wiele mowil ale jak juz cos powiedzial to bylo dopiero wydarzenie :) czasami to nawet przewijalam zeby sie upewnic :) no i nasi to wszystko lubial podwojnie. tylko w jednym odcinku widzialam jego kontakty z kobietami. oczywiscie byly dwie. jedna na jednym kolanie druga na drugim i cala trojka rozesmiana od ucha do ucha :> -
Caligo
Tak, Nazir. Typ kolesia dla którego milczenie jest złotem i do tego hashashin (btw, wiecie skąd wzięła się nazwa haszaszin?). A może jako Saracen w obcym kraju miał kompleks niższości i dlatego tak rzadko się odzywał? Chociaż nie sądzę. Pewnie za słabo znał angielski i temu nie gadał za wiele.
Grimith: to faktycznie szable były, choć w owym czasie w Europie raczej tej nazwy się nie używało. Określano je zwykle jako miecze saraceńskie.
A wiecie, że poczatkowo Nazir miał zginąć w drugim odcinku w pojedynku z Robinem? Ale jako że świetnie władał szablami, dobrze prezentował się w skórze i laski na niego leciały, postanowiono zrobić z niego pozytywnego bohatera i zostawić przy życiu. -
Anonim
znaczy sie Nazir byl asasynem?
hmm...no, to sie chlopak nawrocil trzeba przyznac ze skrytobojczej sciezki...
no, bardzo dobrze ze go zostawili, bez niego to juz by nie bylo to :> -
queen of u-turn
a ten przyjaciel nazira? smark czy jak mu tam. ten to dopiero byl zly asasin. zly smark z niego byl :> o ile pamietam to chcial zaciukac nazira. ale glupi nie wiedzial ze w tym serialu w 99% przypadkow dobro zwycieza ze zlem. -
Anonim
bo moze ten smark wciagal nadal haszysz przez nos, a Nazir chyba odstawil ziolo, przynajmniej ja nie pamietam zeby w serialu byla scena jak zapodaje dziale...no chyba ze w przerwach cos wpuszczal w kanal...ale chyba nie
no, i skoro ten drugi byl na haju, to nie mogl byc dla naszego dzielnego, czystego i wstrzemiezliwego Nazira problemem
ale nie wiem wogole po co ja to gadam bo nie pamietam sytuacji, jakos tak mnie natchnelo...moze nie powinienem pic piwa przed 16... -
queen of u-turn
grimith dzentelmeni nie pija przed 12 a przed 16 to spokojnie mozesz juz zaczynac :> -
Anonim
nie po tym rozpoznaje sie dzentelmena jak zaczyna, ale jak konczy...:> -
Anonim
a moze to o co innego chodzilo...
a tak poza tym, to ja chcialem jeszcze dodac ze zawsze lubilem tego wysokiego goscia co biegal z rogami jelenia i rozsiewal wokol siebie mgle...Hern, czy jakos tak na niego wolali. mowil czasem podniosle i madre rzeczy, no i te poroze... -
queen of u-turn
-
Anonim
mhm i byl pol-murzynem, pol-jeleniem, a ta mgla to stad ze zawsze zanim powiedzial cos natchnionego to musial przypalic ze dwie dzialy (wlasnie dlatego czsem bylo ciezko zrozumiec o co mu chodz)
kurde, jak tak teraz na to patrze to w tym serialu cos podejrzanie duzo ziola sie przewija...:> -
Anonim
najlepszy odcinek to ten w ktorym lord de bellem wystrzelil w robina strzale i nagle znikad pojawil sie bambi i capnal ta strzale a robin mial mine jakby sie mocno upalil i nie bardzo wiedzial co sie dzieje. wogole momenty w ktorych nagle pojawial sie bambi i robil akcje z cyklu jestem wszechmogacym jelenem i uratuje mojego ziomka robina byly najfajniejsze. bambi i lord de belleme. to by byla dopiero druzyna :) -
queen of u-turn
o o grimith widze ze dobrze kombinujesz twoja teoria jest jak najbardziej spojna i prawdopodobna. zdaje mi sie ze nawet mialam juz rozmowe o tym z preciousssss czy oni tam w tedy mieli juz dostep do konopii :> bambi byl z reszta troche dziwny. najpierw mowil tak ze czasami nikt nie wiedzial o co chodzi a potem musial sam sie zjawiac i pomagac bo druzyna sobie nie radzila. no ale w sumie mily byl z niego jelonek. -
Caligo
na pewno mieli haszysz od Nazira i pewnie grzybki też jedli, bo tego w lasach przeca pełno, a Wielki Rogacz Bambi to zapewne też innymi ciekawymi rzeczami się raczył w stylu bielunia i tym podobnych. Zresztą nie dziwię się, że Hern tyle tego zażywał, musiał być nieszczęśliwie żonaty, ktoś mu przecież musiał te rogi przyprawić. -
Anonim
no, nie ma sily, musieli wszyscy ostro dawac...nikt by nie wytrzymal tyle w lasach bez wspomagania...
a Hern to faktycznie biedny byl, przeciez on to poroze mial bardzo duze, a las gesty, pewnie biedak zachaczal o dzewa i nigdy nie mogl zdazyc na czas zeby przylapac tego co mu te rogi przyprawial, a za kazdym razem jak nie zdazyl, to mu rosly wieksze itd...bledne kolo kurka, no...