-
♥ panna Nonszalancja
może tylko dla mnie; )
"wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbac o bagaż, nie dbać o bilet..."
po prostu zostawić to wszystko i odejść
nie macie czasem checi? ja mam bardzo często... -
kaśku
całe życie jeździć i oglądać, oglądać i malować, ciekawe w którym miejscu na ziemi miałabym wrażenie że przestrzeń się nie kończy. na pewno nie tylko dla ciebie!pozdrawiam -
a*
Też mam na to często ochotę... Zostawić wszystko i uciec od wszelkich problemów... Iść przed siebie, nieważne dokąd :) Nie próbowalam tego jak na razie, zawsze kiedy czuję, że muszę wyjechać, jadę w Tatry - tam, gdzie jestem naprawdę szczęśliwa. -
Malwina
dla mnie pójście "prosto przed siebie " kojarzy się z wolnościa, rzeczywiście najbardziej się chce tak zrobić, jak jest jakiś problem:) ale nie zawsze, sam fakt, że droga jest nieznana, ciekawośc nowych rzeczy bardzo pociąga, nieważne czy kierunek to góry, morze, łąka - wrażenia są super -
-
Anonim
Ooj, ja tez mam czesto ochote na taka ucieczke.Kiedys nawet tak zrobilam. Jak bylam jeszcze mala, to postanowilam sobie, ze pojde "przed siebie"....niestety doszlam tylko do osiedla obok...ale wtedy wydawalo mi sie, ze tak daleko zaszlam...heh... -
Anonim
a właśnie - jak myślicie, z czego to wynika, ta chęć zostawienia wszystkiego poza sobą, przynajmniej na chwilę? czy tylko z czystego pragnienia przeżycia jakiejś przygody, odkrycia czegoś nowego [rodzaj podróży inicjacyjnej]? a może po prostu ucieczka od problemów, monotonii?
ja też na pewno bym chciała kiedyś tak wybrać się prosto przed siebie. ale chyba nie mam w sobie takiej spontaniczności, tylko lęk. że sobie nie poradzę. że stracę bezpieczeństwo, którego - paradoksalnie - nie mam. -
Anonim
"wyjechać... ręce wytrzeć o liście..."
Mi się wydaje, że taka chęć ucieczki wynika z tego, że w życiu coś jest nie tak, że czujemy się ograniczeni przez konieczność. Bo tak naprawdę nie możemy wstac i wyjść i iść gdzie kto chce. Jest tyle rzeczy, które każdego z nas trzymają w miejscu.
A ja tęsknię za wolnością, cokolwiek to słowo naprawdę oznacza... -
Kasia Raj
Człowiek zawsze chciał być wolny :) i ja też. Zawsze o tym marzę :))) Chiałabym pewnego dnia wszystko zostawić i wyjechać w świat. Ale tu nie chodzi o pozostawienie problemów i o ucieczkę od codzienności. Chodzi o poczucie wolności, całkowitej niezależności oraz o zdanie się na własnego siebie, lub na pomoc kolegi (zależy z kim wyjeżdżasz :P).
To co mi się strasznie podoba, to ciagłe podróżowanie (nawet z 10 zł w kieszeni!), poznawanie nowych ludzi, nowych kultur, zwyczajów i zbieranie nowych dośwaidczeń życiowych, których na pewno się nie zgromadzi siedząc całe życie w mieście, chodząc co dziennie do pracy, a po południu oglądając w TV Kiepskich.
I to się nazywa Życie :)) Nie wyobrażam sobie życia bez wolności. -
kaśka
kaażdy by tak chciał... zostawić to wszystko w tym brudnym, szarym mieście... wyjechać i odnaleźć szczęście; to, co jest naprawdę w życiu ważne:) uhh... tego nam dziś trzeba. Nam - "pijanym dzieciom we mgle" <M.S.>:)
*pzdry, B.! -
Doris
uciekajmy z tad poki mamy jeszcze szanse :D... (przynajmniej na te 4miesieczne wakacje :)
-
ღ snowflake.
ehh, uciec tam gdzie nikt cie nie zna, majac tylko niebo nad soba i zieleń traw pod stopami.. nie myslieć o problemach zycia codziennego, zero natłoku spraw, zero mysli, że moje marzenia nigdy nie znajda celu, zero strachu, że nie wiem, jak odlaneść siebie..
zyć z dala od innych, z dala od smutku, z dala od bolu.. z dala od świata..
mogłabym zaszyć sie po prostu w jakimś domku w dolinie, w okolo gory, lasy, strumień i cisza.. odglos palonego drewna, rozgwieżdzone niebo, prozaiczna ksiązka na kolanach i mrok nocy.. cholerna tesknota za czymś nienamacalnym.. moze kiedyś.. -
Anonim
-
ღ snowflake.
teraz juz tylko 3 miechy i 2 tyg, a tak niedawno bylo 5 miechow i kilka dni; ( kurcze xD -
Anonim
-
Anonim