Nowi warszawiacy [15]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Tyler Durden

    Opiszcie sfuj pierwszy dzien w Warszawie; ))
  • bzyyyyt

    pierwszy dzień był bardzo normalny, może dlatego, że już od jakiegoś czasu studiowałam w Wawie i mieszkanie traktowałam jako wygodną sypialnię blisko uczelni i pracy. jakiekolwiek emocje wiązały się z obawą czy będę potrafiła żyć na własne konto, bez pomocy rodziców. mieszkam tu 2 lata i w życiu nie powiem, że jestem warszawianką. to się dziedziczy albo nie. inni też mogliby wziąć to sobie do serca, bo mnie bardzo śmieszą tacy co się szczycą, że tu mieszkają im są tacy warszawscy. na co? po co?
  • Tyler Durden

    co ty, inaczej bedziesz muwic za 3, moze 5 lat. Wtedy zaczniesz mowic ze wracasz do domu, majac na mysli w-we. To tylko kwestia czasu
  • bzyyyyt

    myślę, że tak bo człowiek musi mieć jakiś dom i czuć, że jakieś miejsce jest jego ale myślę, ze nie będę się czuła integralną częścią tego miasta. zresztą nie bardzo mi się podoba mieszkanie w Wawie. wolę odludne miejsca, tam gdzie jest cisza a sąsiedzi są przynajmniej 100 metrów dalej a nie nad sufitem
  • Tyler Durden

    5 milionów w walizke i jedź do konstancina, tam bez problemu znajdziesz cos w tym stylu.; )))))
    skad sie tu przenioslas?
  • bzyyyyt

    przeniosłam się z Jaktorowa, to zaledwie 40 kilometrów od Wawy ale dojazdy pkp mnie dobijały, a raczej menele, którzy jeżdżą tymi pociągami. w Konstancinie to sami bananowcy mieszkają, ja myślałam raczej o jakiejś wsi zabitej dechami, tylko żeby był jakiś dojazd do jakiejś aglomeracji.
  • bzyyyyt

    wychowałam się na takiej wsi i to jest super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Tyler Durden

    eee, to ja z daleka sie przenioselm, z gur; ) Masz racje w ogule komuniacja miejska w w-wie to jakisz bloody koschmar
  • bzyyyyt

    co za wiatr cię przywiał do stolicy, że w niej zamieszkałeś? nie rozumiem, nasze góry takie piękne a Ty do tej szarej Wawy przyjechałeś????????????
  • Tyler Durden

    halny hehe. Nie ma pracy w moim zawodzie, a jak jest to malo placom. Wiec za chlebem, pani, za chlebem
  • bzyyyyt

    to chyba najczęstrzy powód migracji do Wawy, która jawi się jako kraina mlekiem i winem płynąca. ja też nie wyobrażam sobie pracować w moim rodzinnym Jaktorowie, no chyba, że jako ekspedientka w mięsnym. jednak to mi nie odpowiada
  • Anonim

    z tym stawaniem się warszawiakiem jest problem... bo fakt faktem, nie jestem, ale co by nie powiedzieć, po 3 latach czuję się... mam wrażenie, że to miasto mi jakoś tam sprzyja, że ja lubię je, a ono mi się odwzajemnia, ja wiem, że wszyscy przyjezdni narzekają, że brud, że śmierdzi, że busy i tramwaje, że ludzie chamscy, że nędza z jednej strony a burżujstwo z drugiej, ale ja się w tym wszystkim odnajduję i nie zamieniałam bym tego na razie na żadne inne miejsce na całym wielkim świecie :) jakieś taka metafizyczna nić porozumienia między mną a Warszawa...a prawda jest taka, że dziś odbieram Warszawe dokładnie tak, jak odbierałam kiedys moje rodzinne miasto, wszystko jest "moje", bliskie, znane, wiecie o co chodzi... a kiedy odwiedzam rodziców w moich rodzinnych stronach to mimo wszystko zaczynam już się czuć tam obco... bo ludzie się zmieniają i już; P milieu i tyle, uff, ale się rozpisałam... :) pozdrawiam wszystkich Nowych Warszawiaków :*
  • Michał Murawski

    a ja poprostu tu zyje jak moj ojciec dziadek i pradziadek
    miasto pewnie sie troszke zmienialo:)))
    ale ja mam to w dupie...
  • Dżusta

    Taki ciekawy temat i widze ,ze się wyczerpał...!
    Mój pierwszy dzień w Warszawie "Boże ale beznadziejnie" Zaraz po koncercie Metallicy chialam stąd wyjechać!
    Teraz jestem zakochana w tym mieście.
    Nigdy nie wrócę do Krakowa! Potrzebuje tej przestrzeni i możliwości, które daje mi Warszawa.
    Jestem już bardziej warszawianką niż krakowianką...;)
  • Anonim

    Pretensjonalne te dylematy z opisu forum.
    Przerabiane po stokroć.

    Ja wróciłem na stare śmieci po przerwie/ dziadek warszawiak/
    Pierwszego dnia napierdoliłem się w Norze na krakowskim przedmieściu.
    I poznałem pierwszego prusaka w mieszkaniu wynajmowanym przez firmę na Rondzie ONZ.
  • ♥Patiღ

    >Tyler Durden napisał
    >Opiszcie sfuj pierwszy dzien w Warszawie; ))

    Opisz sfuj pierwszy dzień bez słownika ortograficznego.
| |

Kogo nie spytam, okazuje sie imigrantem z najbardziej nieprawdopodobnych zakatkow Polski, jesli nie ...



Miejsca grona (0)