-
Masło
Jak już wiadomo studiujemy lub uczymy się w okolicach Wrocławia. Czytam, i czytam o tych sportach a nic ciekawego nie ma... no więc czas rozpowszechnić moje ulubione zajęcia. Ja i koledzy czyli my, włazimy przez przypadek na dziwnie wysokie konstrukcje stalowe ogrodzone zasiekami, będące pod nadzorem, ochroną..., znajdujące się nad rzekami, torami, będące masztami, budynkami; w piątkowo-sobotnie noce spacerujemy po 60km (treningowo, bo bywa i więcej http://www.harpagan.gda.pl), rowerem sobie jeździmy do szkoly (30km w 1 stronę), do znajomych, do kostrukcji stalowych i innych, w góry, nad jeziora; wyciągamy samochody z rowów, lub do nich wjeżdżamy, jeździmy sobie umawiając się w Europie i sprawdzamy czy jesteśmy punktualni; próbujemy wypić piwo w < 3sekundy (bo w 3 z kilkunastoma setnymi już się udało), 1.5l mineralki w < 17s, bla bla bla...; pływamy przy 10 stopniach w jeziorach - mowa o lipcu tych wakacji - ale pod tym względem czekamy na jakieś propozycje- lub gdy jest gorąco to policyjną motorówką. Lubimy dopaminę, wzmacniacze lampowe(bo je sami sobie budujemy- http://www.iharpaudio.com).
Macie jeszcze jakieś realne pomysły? nauczyłbym się ciąć auta - jak na razie tylko potrafiłem odciąć dach w vw t2 -powstała wersja spajder.... -
MM
Chciałbym jeszcze dodać, że podnosimy ciśnienie tutejszym policjantom scigająć bądż uciekając przed nimi. -
Gofer
Ja potrfie niespać w porywach 48h i mieć w tym czasie haluny. Poza tym nie piłem piwa już od miesiąca albo dłużej, a poza tym za 3 minty będe pisał kartkówke zdyskkretnej transformaty fouriera fff - znaczy już -
Masło
Ja podjąłem próbę bicia rekordu długofalowego na nieobecności na zajęciach.
Krótkie terminy to np: 3 dni w tygoniu 100% niefrekwencja, pozostałe 2 - 50%, ale myślę tak o miesiącu - i podliczę pod koniec października:D - jutro!!! -
-
Grono.Net
Jako, ze rok akademicki juz pedzi pelna para nalezaloby sie wybrac do biblioteki uniwersyteckiej - zeby nadrobic nasze tegoroczne braki, moze zajrzymy jeszcze do naukowego centrum wydzialu elektrycznego :) -
Masło
-
Masło
można by co pojeść w między czasie... np. między centrum a biblioteką... w bibliotece wszak się nie je, ale przed wejściem to co innego! -
RadekK
Ja proponuję zabrać grilla i rozpalić go sobie przed biblioteką, co by nie zgłodnieć w oczekiwaniu na wejście do biblioteki :) To są sporty ekstremalne ??? ... odpowiedź brzmi nie ... jeżeli przyjedzie straż pożarna to możemy sami ugasić grilla pożyczoną wcześniej od nich gaśnicą, a w przypadku straży miejskiej lub policji zaprosić funkcjonariuszy na kiełbaski z grilla :) eXtreme -
Masło
jeśli to nie jest sport extremalny, to po zjedzeniu kanapek dotrzymaj nam.... kroku(?)
LOL -
Grono.Net
Poprostu niektorzy czytaja to co jest napisane, a inni to co jest napisane :). Gdy sie patrzy mozna duzo zauwazyc - a odnosnie gor - wlasnie policzylem projekt by miec wolny listopad jeszcze jutro go tylko na kompa wklepie :). -
Masło
a jak bardzo odjazdowe jest oglądanie predatora II... i to po raz siódmy? pięęęęękne są takie soboty, wrrrr.....wrrrr....wrrrrrr, wrrrr.....wrrrrr....wrrrrrr -
Masło
jednocześnie naszła mnie ochota na jazdę rowerem o 5 rano w niedzielę, ziom, joł! Napisze jak było;P -
Masło
Jak naszła tak odeszła, jeździłem gdzieś w południe... pustki w mieście a pod cmentarzami pełno patroli, które nawet nie miały ochoty na mnie krzywo popatrzeć... eee.....
Pojawiła się propozycja extremalnych kshak (ów - nie wiem czy się to odmienia). Ale tak rozmyślając na ten temat dochodzę do wniosku, że szkoda wątroby! i następnego dnia!:P
Jako, że duch walki w narodzie ginie, w okolicach niedzieli wystąpią pewne ruchy aparatu fotograficznego:P
Pozatym chciałbym zdać miniaturową relację z minionych wypraw do: Wrocławia (po pralkę, szafki, elektronikę, rzeczy kolegi wprowadzającego się znów do rodzinnego miasta) - zakończona ciężkim marszem po mieście pod rękę z kolegą i do Wołowa (po lodówkę, piłę łańcuchową, kuchnię gazową albo i dwie, zlewozmywak i nie wiem co jeszcze), tym razem bez żadnych ekscesów po.
Nuda:P