-
إرهابي
-
ZenEH..
-
OSA
-bilet
-trąbka...
-jaka trabka?
-jaki bilet? :P
ale tak na powaznie opcja na total glupa jest naprawde good zwlaszcza gdzies w innym miescie gdzie jeszcze dwa slowa bajerki sie zarzuca i wszystko gra...; ) -
dezinte
ja ostatnio wzialem od jakiejs babci co wizawi mni siedziala bilet bo ja sprawdzil a sie wrocil w tyl. -
-
OSA
nie no co tu duzo gadac jesli chodzi o bilety na komunikacje... posiadam karte miejska ktora raz w zyciu doladowalem. spisany w komunikacji naszej (poza pociagami) nigdy nie bylem. zawsze poprostu mowie prosto w oczy -bilet? -nie mam -dokumenty? -nie mam -jakies pieniadze na bilet czy cos? -no chyba wyraznie mowie ze nic nie mam... koniec gadki jestem na miejscu; ) -
إرهابي
ja tam toleruje roczny niewidoczny :))))))))))))))))))))))))))))) ))))))) -
Anonim
...///...ja kiedyś jakiś miałem ale niepamiętam...///...najlepszy patent to powiedzieć...///...człowieku zlituj się mam dwójkę dzieci dziewczyna bezrobotna sam zapierdalam hajs kołuje żeby dzieciaki miały co szamać hajs oddaje cały panie bądz pan człowiek zlituj się na boga...///...skutkuje zazwyczaj...///...a na cwaniaka i buca nie ma co podjeżdzać...hihi -
dezinte
-
OSA
nie no nie tam zeby odrazu na cwaniaka i buca; ) poprostu szczerze mowie zawsze ze nie mam bo nie mam... nie mam nic pieniedzy, dokumentow i wogole... to tak jak z tym jak mnie zlapala kryminalna z gibonami... (ja nie wiem... ja nic nie wiem wogole...) :P -
Człowiek
cholera to widzę,że w tym towarzystwie tylko ja taka pożądna.. i co miesiąc urzęduję po kilkadziesiąt min na poczcie w kolejce za doładowaniem biletu.. shit! -
ZenEH..
Ja na miesiecznym jezdzilem ostatnio w liceum.....czyli dobre pare lat temu..:))))) -
Anonim
mozna troszke pogiac kupiony bilecik..i wtedy w kasowniku bedzie jako nieczytelny.i mozna miec go zawsze w kieszeni ..wiec jesli kanarek poprosi ..za kazdym razem mozna sie tlumaczyc kupionym uszkodzonym biletem..a to juz nie nasza wina.... -
ZenEH..
-
Anonim
-
kurczak
na kanara mam patent swoj mowie ze nie wysiadam niech wzywa psy na moj docelowy przystanek bo nie mam dokumentow i zazwyczaj konczy sie na tym ze typ udaje ze psy wzywa (dzwonia pod 997 a tam czeka sie na przyjecie zgloszenia chwile dluzsza) i puszcza wolno bo nie chce mu sie czasu marnowac :) sprawdzone juz 4 razy a biletu nie mam od roku -
إرهابي
-
Anonim
-
ZenEH..
-
Anonim
-
FF
ja to zawsze jeżdże na gape......tak z przyzwyczajenia......z czasem rozmawianie z kanarami staje sie nawet zabawne....