-
Zephyr77
http://wiadomosci.onet.pl/1689061,1...
kazdy narzekał ze Giertych był zły, wymyślał durne reformy a popatrzcie co ten minister Hall wymyśliła. bez komentarza -
mr. ricci
>Coroner16 ha scritto
> http://wiadomosci.onet.pl/1689061,1...
>
>kazdy narzekał ze Giertych był zły, wymyślał durne
>reformy a popatrzcie co ten minister Hall wymyśliła. bez
>komentarza
a komentarze głupie jak komentarze na onecie :>:> -
mr. ricci
-
Arcygenialne. :>
Ja się tylko pytam,czy w dalszym ciągu Izrael ma wpływ na ... 09.02.2008 09:02
... nasze szkolnictwo,czego mamy się uczyc,a czego nie.
Cos ci sie chyba pomylilo?! Caly czas o tym decyduje kler. 09.02.2008 11:14
michalkcb
-
-
Tomek Ziomek
Pytają się po co studentowi mechaniki historia. Odpowiem: żeby nie myślał, że zimna wojna ma coś wspólnego z pingwinami. Pani Hall wymarzył się system jak w Ameryce. Tam można być wybitnym matematykiem i nie wiedzieć czym się różni prezydent od premiera.
Ja studiuję geodezję i to nie przeszkadza mi wiedzieć co się działo w Srebrenicy, wiem jak podcinać drzewka owocowe a wiersze Stachury mogę recytować z pamięci. W liceum dobrze radziłem sobie tylko z przedmiotami ścisłymi, więc w systemie pani Hall na pewno nie byłoby mi dane zainteresować się czymś więcej niż Star Trekem.
Na koniec medal dla 17-sto latka, który wie co chce robić przez resztę życia!!! -
Anonim
>Coroner16 napisał
> http://wiadomosci.onet.pl/1689061,1...
>
>kazdy narzekał ze Giertych był zły, wymyślał durne
>reformy a popatrzcie co ten minister Hall wymyśliła. bez
>komentarza
Spójrzmy prawdzie w oczy, nie mamy bogactw typu ropa czy gaz, tzn. nie mamy ich na tyle dużo, aby starczy dla nas i jeszcze żebyśmy mogli się na tym wzbogadzić.
Naszym jedynym surowcem eksportowym są arbajterzy. Minister Hall myśli zdroworozsądkowo, trzeba tresować arbaiterów w sposób znacznie bardziej wydajny. Na arbajterze można sporo zarobić, bo wiadomo, że wyjedzie na roboty do rajchu czy na wyspy i część zarobionych pieniędzy wyda w Polsce.
Trzeba w końcu na coś postawić. Pierwsza RP w XVI wieku postawiła na produkcję zboża i żywności. My możemy postawić na produkcję arbajterów. -
KleksWGaciach D.
-
rez
Nie wiem co jest złego w tym że ktoś kto będzie chciał studiować historie nie będzie musiał zakuwać biologii (wiedza o pantofelkach i innych błonach komórkowych będzie mu niepotrzebna).
Podobnie matematyk bądź fizyk nie będzie musiał wymieniać Jagiellonów z pamięci wszystkich.
Pomysł godny uwagi i jak go nie spartolą to może coś z tego będzie.
I w końcu odejdzie się od tego kształcenia że każdy musi umieć wszystko. -
Zephyr77
>The Loyolist napisał
>a komentarze głupie jak komentarze na onecie :>:>
to bylo do mnie?????? -
Zephyr77
>rez napisał
>I w końcu odejdzie się od tego kształcenia że każdy
>musi umieć wszystko.
no bo jak wiedział za dużo to było źle. bardzo mu wadziła ta wiedza i nie mieściła się w głowie więc musiał dodatkowo zainstalowywac sobie przenośny mini dysk.
system edukacji w Polsce był jednym z najlepszych w Europie przed reformą a teraz jestesmy na samym koncu. to chyba mowi juz samo za siebie. -
Tomek Ziomek
Zgadzam się, że warto dać uczniom możliwość LEKKIEGO wyprofilowania nauki, ale nie w tak skrajny sposób. Mało kto zdaje maturę z informatyki. Jej lekcje są prowadzone tak, by każdy nadążył. Nie widzę możliwości przerobienia w jeden rok windowsa, worda i exela. A nie ma się co oszukiwać. To się przydaje nawet na studiach humanistycznych. A potem będzie "Jak tabelkę wstawić? Bo w szkole nie przerabiałam"
A historia? Albo przerabiamy starożytność i wiedzę o późniejszych epokach czerpiemy z gimnazjum ALBO w rok uczymy się wszystkich epok a ci co zdają z tego maturę zaczynają od początku, dodając nowe inf.- uczą się mniej wydajnie, marnują czas- żeby dodać coś nowego w 3 klasie trzeba powtórzyć podstawy z pierwszej albo mieć nadzieję że uczniowie po 2 latach pamiętają -
Gamsider_
No i znowu socjaliści muszą rozwiązywać problemu na... tłu! obywateli.
Pies ich srał. -
Anonim
Wiecie, ile jest przedmiotów w szkole? 14. 14 cholernych przedmiotów, które większość osób ma gdzieś. Ja od przyszłego roku będę miała przedmiotów 6 a i tak będę spędzała 2 razy więcej czasu w szkole niż ci, którzy uczą się w polskim systemie. U nas jest tak - obowiązkowy język angielski, język ojczysty, matematyki, jeden przedmiot science, jeden przedmiot społeczny plus dodatkowy przedmiot. 3 roszerzone ( 6 x w tygodniu przed 2 lata), 2 podstawowe ( 4 x w tyg przez dwa lata). Plus teoria wiedzy i CAS.
Prawda jest taka, że część przedmiotów JEST zbędna i powinna zostać opanowana WCZEŚNIEJ. A że poziom gimnazjów jest absolutnie żenujący, to inna sprawa.
Choć uważam, że ten system w polskim szkolnictwie się nie sprawdzi. Bo to będzie rozwiązanie według p Hall dla idiotów, a powinno być odwrotnie. Jeszcze rok temu mi się wydawało, że jak odpadnie mi parę przedmiotów ( mam 9 teraz? coś takiego. może 10) to będzie znacznie łatwiej. Nie jest, bo wreszcie się czegokolwiek uczę.
Na razie mamy jedno z najlepszych szkolnictw w Europie, warto tego nie zaprzepaścić. System łączenia przedmiotów ( Francja) się nie sprawdza. Czy jak ZMNIEJSZYMY wymagania to coś pomoże? Pewnie nie, ale program jest nieprzemyślany. Bardzo. Większość tego, czego człowiek uczy się w liceum jest nieprzydatne.
( IB rządzi :P ) -
Anonim
>Tomek Ziomek a écrit
> Na koniec medal dla 17-sto latka, który wie co chce robić
>przez resztę życia!!!
Dzięki, w tym roku wybrałam przedmioty maturalne. Co prawda już zmieniłam fiz na biol i poziomy matmy, ale jest fajnie.; ) -
rez
>Coroner16 napisał
>no bo jak wiedział za dużo to było źle. bardzo mu
>wadziła ta wiedza i nie mieściła się w głowie więc
>musiał dodatkowo zainstalowywac sobie przenośny mini
>dysk.
Ale Ty chyba nie umiesz czytać.
Ja po prostu szczerze wątpie że nauka o pantofelkach i innych cytozach jest przyszłemu historykowi zbędna i jest to strata czasu.
Podobnie jak zgłębianie tajników Rewolucji Francuskiej dla przyszłego biotechnologa czy fizyka.
A jak system edukacji tego nie rozumie to należy go zreformować.
>system edukacji w Polsce był jednym z najlepszych w Europie
>przed reformą a teraz jestesmy na samym koncu. to chyba
>mowi juz samo za siebie.
Przed jaką reformą?
Mówisz o tej zapowiadanej przez Hallową (przypomne że tej reformy jeszcze nie ma) czy o tej z gimnazjami i maturami (tak, ta reforma to była kupą gówna)? -
Gamsider_
>Masza.
>Wiecie, ile jest przedmiotów w szkole? 14. 14 cholernych
>przedmiotów, które większość osób ma gdzieś.
Wiesz, jaką opinię ma tu większość o większości?;)
>Ja od
>przyszłego roku będę miała przedmiotów 6 a i tak będę
>spędzała 2 razy więcej czasu w szkole niż ci, którzy
>uczą się w polskim systemie.
Patrząc na to z nieco innej perspktywy mogę powiedzieć, że chciałbym spędzać więcej czasu w szkole. Byle produktywnie (choćby wtedy czasie zdawał mi się on bezproduktywny).
>Prawda jest taka, że część przedmiotów JEST zbędna i
>powinna zostać opanowana WCZEŚNIEJ. A że poziom
>gimnazjów jest absolutnie żenujący, to inna sprawa.
>Większość tego,
>czego człowiek uczy się w liceum jest nieprzydatne.
Hm, ja tam się cieszę, że wiem kilka rzeczy z fizyki, biologii, chemii, historii, georgrafii i matmy (z zakresu licealnego właśnie). Może i nie są one niezbędne w życiu codziennym, ale jednak osobiście wolę wiedzieć więcej, niż mniej. Tak wypada. Oczywiście nie każdy musi, wręcz przeciwnie. Rewolucja mi się nie marzy :D Ale patrząc na poziom edukacji jestem spokojny - rewolucji nie będzie... No, przynajmniej nie Francuska, bo Październikowa to może być :| -
Zephyr77
>rez napisał
>Ale Ty chyba nie umiesz czytać.
moze i nie umie ale robie to i tak lepiej od Ciebie
>Ja po prostu szczerze wątpie że nauka o pantofelkach i
>innych cytozach jest przyszłemu historykowi zbędna i jest
>to strata czasu.
>Podobnie jak zgłębianie tajników Rewolucji Francuskiej
>dla przyszłego biotechnologa czy fizyka.
ogolna wiedza jest potrzebna. nikt tutaj sie nie musi zagłębiac w szczegóły.
>Przed jaką reformą?
tą która wprowadzała gimnazja
-
Lypa
Tyle że ja na przykład tego, co wiem z tzw. 'wiedzy ogólnej' nauczyłem się w jakichś 90% sam. Nauka w szkole, szczególnie, gdy człek nie jest zainteresowany przedmiotem (ale i nie tylko), jest bardzo mało efektywna... -
Anonim
>Lypa napisał
>Tyle że ja na przykład tego, co wiem z tzw. 'wiedzy
>ogólnej' nauczyłem się w jakichś 90% sam.
Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie, w jakim stopniu ta wiedza ogólna przekłada się na złotówki. Inaczej, jaka jest przydatność do arbaitu tej wiedzy. -
Zephyr77
>Masza. napisała:
>Wiecie, ile jest przedmiotów w szkole? 14. 14 cholernych
>przedmiotów, które większość osób ma gdzieś.
nikt Ci nie dał prawa wypowiadania sie w imieniu większosci wiec tego typu uwagi sobie daruj..
.Ja od
>przyszłego roku będę miała przedmiotów 6 a i tak będę
>spędzała 2 razy więcej czasu w szkole niż ci, którzy
>uczą się w polskim systemie. U nas jest tak - obowiązkowy
>język angielski, język ojczysty, matematyki, jeden
>przedmiot science, jeden przedmiot społeczny plus dodatkowy
>przedmiot. 3 roszerzone ( 6 x w tygodniu przed 2 lata), 2
>podstawowe ( 4 x w tyg przez dwa lata). Plus teoria wiedzy i
>CAS.
no i po twoich wypowiedziach widac elementarne braki jakie wypływaja z tego systemu nauczania
>Prawda jest taka, że część przedmiotów JEST zbędna i
>powinna zostać opanowana WCZEŚNIEJ. A że poziom
>gimnazjów jest absolutnie żenujący, to inna sprawa.
a skoro wiadomo jaki jest poziom gimnazjów trzeba je zreformowac a nie brac sie za LO
>Na razie mamy jedno z najlepszych szkolnictw w Europie,
mojemu kumplowi prof UJ mówił coś innego na wykładzie. ciekawe kto ma racje...

