-
Cook
W Chicago tym razem.
http://wiadomosci.onet.pl/1692820,4...
"Straszna tragedia", "masakra", "problem", "dramat", ale żeby ludziom dać się bronić, to oczywiście nie... -
rez
-
Anonim
>Cook a écrit
>W Chicago tym razem.
> http://wiadomosci.onet.pl/1692820,4...
>
>"Straszna tragedia", "masakra", "problem", "dramat", ale
>żeby ludziom dać się bronić, to oczywiście nie...
Mnie przeraża myśl, że każdy może broń posiadać, ba, wnosić ją na teren uczelni. I zdania raczej nie zmienię. -
Anonim
Amerykanie też nie, w końcu to masa głosów....
Co do "Copycata", to jak kolega zamierza się przed tym bronić? -
-
Gamsider_
>Masza.
>Mnie przeraża myśl, że każdy może broń posiadać, ba,
>wnosić ją na teren uczelni. I zdania raczej nie zmienię.
Podejrzewam, że tam był zakaz wnoszenia broni. W ogóle Illionois to nie jest stan specjalnie przychylny dla posiadaczy broni. -
Anonim
>Gamsider_ a écrit
>
>
>Podejrzewam, że tam był zakaz wnoszenia broni. W ogóle
>Illionois to nie jest stan specjalnie przychylny dla
>posiadaczy broni.
Być może. Wiem, że w niektórych stanach można wnosić broń na uczelnię, co jest dla mnie niepojętne. Ludzie są zbyt durni, zbyt nieodpowiedzialni, żeby im dawać takie zabaweczki do ręki. Osobiście nie chcę musieć nosić przy sobie broń, bo mój wykładowca może mnie zastrzelić, jak rzuci go żona czy coś w tym rodzaju. Uważam, że dobrowolne posiadanie broni jest złe. Ludzie nie umieją uprawiać seksu mądrze, a chcemy dać im możliwość pozbawienia kogoś życia bez specjalnego wysiłku. Mało jest durnych nastolatków? -
Anonim
"Mnie przeraża myśl, że każdy może broń posiadać"
To niesamowicie zalezy od mentalnosci. Mnie tez to dziwi ale jak rozmawialem z typami z texasu to odwrotne podejscie wydawalo im sie niezrozumiale.
Niesamowicie u nich zakorzeniona jest nieufnosc do panstwa i wiara w swoja samodzielnosc, w to, ze sie jest odpowiedzialnym za siebie i rodzine i nie mozna tej odpowiedzialnosci na nikogo przerzucac itditd...
Ma to jakis styl. Guns of Brixton poprostu:)
Zreszta gdyby teraz zakazac broni w stanach gdzie jej posiadanie przez de facto kazdego jest legalne to wzrost przestepczosci bylby nieprawdopodobny (byl juz raz taki casus odrazu cofnieto zakaz).
Poza tym nie popadajmy w paranoje, nawet w tych zlych stanach szansa ze ktos Cie ustrzeli jest mniejsza niz ze zginiesz jadac na rowerze... -
-
Gamsider_
>Masza.
>Być może. Wiem, że w niektórych stanach można wnosić
>broń na uczelnię, co jest dla mnie niepojętne. Ludzie są
>zbyt durni, zbyt nieodpowiedzialni, żeby im dawać takie
>zabaweczki do ręki. Osobiście nie chcę musieć nosić
>przy sobie broń, bo mój wykładowca może mnie
>zastrzelić, jak rzuci go żona czy coś w tym rodzaju.
Zawsze może Cię zadźgać...
>Uważam, że dobrowolne posiadanie broni jest złe. Ludzie
>nie umieją uprawiać seksu mądrze, a chcemy dać im
>możliwość pozbawienia kogoś życia bez specjalnego
>wysiłku. Mało jest durnych nastolatków?
Ale tu nie o nastolatków chodzi. Poza tym nie tylko pistoletem można kogoś bez specjalnego wysiłku pozbawić życia. Oczywiście w przypadku broni palnej jest to wyjątkowo proste, tylko że nasza awersja do niej wynika moim zdaniem głównie ze względu na propagandę. -
Anonim
>Stubb ... a écrit
>"Mnie przeraża myśl, że każdy może broń posiadać"
>
>To niesamowicie zalezy od mentalnosci.
Wiesz, na Kaukazie rodzina bez kałacha w domu to nie rodzina, choć nikt się do tego nie przyznaje.; )
Mnie tez to dziwi ale
>jak rozmawialem z typami z texasu to odwrotne podejscie
>wydawalo im sie niezrozumiale.
>Niesamowicie u nich zakorzeniona jest nieufnosc do panstwa i
>wiara w swoja samodzielnosc, w to, ze sie jest
>odpowiedzialnym za siebie i rodzine i nie mozna tej
>odpowiedzialnosci na nikogo przerzucac itditd...
>Ma to jakis styl. Guns of Brixton poprostu:)
Bo to nie jest głupie aż tak, to jest tylko niebezpieczne. Ile było przypadków w Stanach "przypadkowego postrzelenia" czy właśnie takich numerów na uczelniach? Dość sporo było. Jak dla mnie za dużo.
>
>Zreszta gdyby teraz zakazac broni w stanach gdzie jej
>posiadanie przez de facto kazdego jest legalne to wzrost
>przestepczosci bylby nieprawdopodobny (byl juz raz taki
>casus odrazu cofnieto zakaz).
Hmmmmmm.
>Poza tym nie popadajmy w paranoje, nawet w tych zlych
>stanach szansa ze ktos Cie ustrzeli jest mniejsza niz ze
>zginiesz jadac na rowerze...
Na pewno jest mniejsza, ja do tego sceptycznie podchodzę, nie wyobrażam sobie tego, że w Polsce miałaby być broń dostępna dla każdego.
-
Anonim
>Gamsider_ a écrit
>
>Zawsze może Cię zadźgać...
Przynajmniej piękna śmierć. Broń biała jest ładna, szlachetna i urocza i osobiście podziwiam i uwielbiam. Poza tym żeby mnie zadźgać, musi się znaleźć w odległości takiej, w jakiej nie lubię, żeby większość ludzi była.
>
>Ale tu nie o nastolatków chodzi. Poza tym nie tylko
>pistoletem można kogoś bez specjalnego wysiłku pozbawić
>życia. Oczywiście w przypadku broni palnej jest to
>wyjątkowo proste, tylko że nasza awersja do niej wynika
>moim zdaniem głównie ze względu na propagandę.
Hmmm, może przez te wszystkie sytuacje, o jakich się słyszy? Nie słyszałam o przypadku, kiedy ktoś wchodzi z nożem do szkoły i dźga 16 kolegów czy coś takiego.
-
Anonim
Śmiesznie wczoraj wyglądało CNN. Gdzieś jakaś masakra się odbywa, a na antenie prawyborcza orgia :) -
Gamsider_
>Masza.
>Przynajmniej piękna śmierć. Broń biała jest ładna,
>szlachetna i urocza i osobiście podziwiam i uwielbiam. Poza
>tym żeby mnie zadźgać, musi się znaleźć w odległości
>takiej, w jakiej nie lubię, żeby większość ludzi była.
Tu już o pięknej śmierci myślisz?;)
A jeśli ktoś Ci wbije nóż w plecy? Chyba nie zdążysz zareagować? Dobra, bezsensowna ta dyskusją jest :)
>Hmmm, może przez te wszystkie sytuacje, o jakich się
>słyszy? Nie słyszałam o przypadku, kiedy ktoś wchodzi z
>nożem do szkoły i dźga 16 kolegów czy coś takiego.
No właśnie o tą propagandę stosowaną przy okazji każdej nadażającej się sytuacji.
Co ciekawe (znaczy oczywiste z róznych względów :), przy okazji wszelkich wypadków samochodowych nacisk jest tylko na to, że ktoś był pijany/nieostrożny/za szybko jechał. Nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby w ogóle samochody potępić w czambuł (wiem, że to śmiesznie brzmi, ale celem posiadani broni nie jest robienie masakr, tak samo jak celem posiadania samochodu nie jest zabicie się w nim, a najlepiej to w towarzystwie). -
Anonim
>Gamsider_ a écrit
>
>Tu już o pięknej śmierci myślisz?;)
Nie, myślę za to o kindżale. :P
>
>A jeśli ktoś Ci wbije nóż w plecy? Chyba nie zdążysz
>zareagować? Dobra, bezsensowna ta dyskusją jest :)
Jeśli ktoś wbije mi nóż w plecy, to raczej oznacza, że chciał go wbić konkretnie mi, a nie że jestem jedną z 20 osób, które miały pecha, bo trafił w nie pocisk. :P
>
>No właśnie o tą propagandę stosowaną przy okazji
>każdej nadażającej się sytuacji.
>Co ciekawe (znaczy oczywiste z róznych względów :), przy
>okazji wszelkich wypadków samochodowych nacisk jest tylko
>na to, że ktoś był pijany/nieostrożny/za szybko jechał.
>Nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby w ogóle samochody
>potępić w czambuł (wiem, że to śmiesznie brzmi, ale
>celem posiadani broni nie jest robienie masakr, tak samo jak
>celem posiadania samochodu nie jest zabicie się w nim, a
>najlepiej to w towarzystwie).
Co jest celem posiadania broni?
-
Gamsider_
>Masza.
>Jeśli ktoś wbije mi nóż w plecy, to raczej oznacza, że
>chciał go wbić konkretnie mi, a nie że jestem jedną z 20
>osób, które miały pecha, bo trafił w nie pocisk. :P
E tam, biegnie sobie taki radośnie i rzuca shurikenami gdzie popadnie;)
>Co jest celem posiadania broni?
oBRONa :) -
mr. ricci
>Masza. ha scritto:
>>Zawsze może Cię zadźgać...
>
>Przynajmniej piękna śmierć. Broń biała jest ładna,
>szlachetna i urocza i osobiście podziwiam i uwielbiam. Poza
>tym żeby mnie zadźgać, musi się znaleźć w odległości
>takiej, w jakiej nie lubię, żeby większość ludzi była.
fraulein, mam ci przypomnieć pewien link co go ode mnie dostałaś? zajebista jest śmierć przez zarżnięcie, ale jak jesteś greckim hoplitą albo średniowiecznym rycerzem, dla naszej cywilizacji jest to po prostu obrzydliwe i wymaga choroby psychicznej do przeprowadzenia :>:>
>>Ale tu nie o nastolatków chodzi. Poza tym nie tylko
>>pistoletem można kogoś bez specjalnego wysiłku
>pozbawić
>>życia. Oczywiście w przypadku broni palnej jest to
>>wyjątkowo proste, tylko że nasza awersja do niej wynika
>>moim zdaniem głównie ze względu na propagandę.
>
>Hmmm, może przez te wszystkie sytuacje, o jakich się
>słyszy? Nie słyszałam o przypadku, kiedy ktoś wchodzi z
>nożem do szkoły i dźga 16 kolegów czy coś takiego.
o 16 też nie słyszałem, ale o toporku i dwóch rannych mogę powiedzieć z autopsji :>:>
zresztą, gdyby faktycznie egzekwować prawo do broni, to można puknąć kolesiowi zanim on puknie do was, względnie, zanim się w tym rozpędzi. i wtedy sprowadzać poziom strat do tego, jaki może być przy użyciu noża. to też ma swoją funkcję wychowawczą, tylko psychopata w stanach wyjmuje gnata i strzela wokół, a zdeterminowany psychopata może dostać broń i w polsce, tyle, że tutaj nie będzie miał go kto powstrzymać, bo nawet policja u nas traktuje użycie broni po macoszemu. -
mr. ricci
>Masza. ha scritto:
>>Gamsider_ a écrit
>>
>>
>>Podejrzewam, że tam był zakaz wnoszenia broni. W ogóle
>>Illionois to nie jest stan specjalnie przychylny dla
>>posiadaczy broni.
>
>Być może. Wiem, że w niektórych stanach można wnosić
>broń na uczelnię, co jest dla mnie niepojętne. Ludzie są
>zbyt durni, zbyt nieodpowiedzialni, żeby im dawać takie
>zabaweczki do ręki. Osobiście nie chcę musieć nosić
>przy sobie broń, bo mój wykładowca może mnie
>zastrzelić, jak rzuci go żona czy coś w tym rodzaju.
>Uważam, że dobrowolne posiadanie broni jest złe. Ludzie
>nie umieją uprawiać seksu mądrze, a chcemy dać im
>możliwość pozbawienia kogoś życia bez specjalnego
>wysiłku. Mało jest durnych nastolatków?
dlatego trzeba mieć broń, żeby do nich strzelać :>:>
zresztą formalnie plagą są sklepy internetowe, to tam kupowali broń wszyscy nastolatkowie, na nazwisko karanych zwykle swoich kumpli ze starszych klas. także to łatwo jest ograniczyć przez bezpośredni kontakt sprzedawcy i klienta i obciążenie tegoż sprzedawcy odpowiedzialnością, obowiązek rejestracji (ten ostatni chyba nawet istnieje). oczywiście pozostają nielegalne źródła, ale one pozostają i u nas. -
Cook
>Stanisław Kolicki napisał
>Amerykanie też nie, w końcu to masa głosów....
>Co do "Copycata", to jak kolega zamierza się przed tym
>bronić?
"Jak" to w dalszej kolejności. Na razie jesteśmy na etapie "czy" się bronić, czy nie. -
Zephyr77
tam na uczelniach to coś sie chociaz dzieje:) a nie to co u nas w kraju:)

