- 1
- 2
-
Anonim
-
Cook
-
bokbanana
biorac pod uwage czas w jakim wrocław nalezał do rzeczpospolitej a czas w jakim nie należał to bardziej odpowiednia jest nazwa bresłau
chyba tylko stettin byłk krócej w na ziemiach polskich niz breslau
ale pomysl idiotyczny..teraz jest w polandzie i nalezy uzywac naszej nazwy -
Cook
-
-
bokbanana
-
Cook
-
bokbanana
-
Cook
dzięki za bezcenne info - jak zostanę posłem ukraińskiej Socjaldemokracji to na pewno nie popełnie takiej gafy jak pani Geringer d'Oedenberg i nie będę lwowa nazywał lwowem. -
bokbanana
nie musisz zostawac poslem ukrainkiej socialdemokracji wystarczy ze bedziesz konsekwentny -
Cook
tak i konsekwentnie nazywam mista po polsku - Nowy Jork, Waszyngton, Paryż, Londyn, Ateny, Rzym, Moskwa, Sztokholm, Belgrad, Mediolan, Turyn, Madryt, Sewilla, etc. - ok? -
bokbanana
etam...dobrze wiesz ze chodzi o stosunki polsko niemieckie na tle historycznym a nie o to jak nazywa sie miasta. -
Niewidzialna Ręka Rynku
jako rodowity Wrocławianin muszę powiedzieć, że pomysł jest troszkę szokujący.... i w sumie mi się nie podoba....
ale
za granicą zawsze będzie używana nazwa Breslau, tak sam jak my mówimy Monachium zamiast Munchen, Moguncja zamiast Mainz, Paryż zamiast Paris, Londyn zamiast Landon, Waszyngton zamiast Łoszingkton.... chyba należy się do tego przyzwyczaić i nie wpeorwadzać zamieszania...
Na użytek promocji miasta za granicą moglibyśmy uzywać Breslau... myślę, że nawet niedorozwinięty czub z Anglii się połapie, że w kraju może to miasto nazywać się inaczej :-) -
-
Anonim
>bokbanana napisał
>ale teraz lwów nazywa sie lwow.
A czy Ukraińcy sami proponują nam aby mówić Lwów?
Niemcy mogą nazywać sobie jak chcą, Breslau, Stettin, Kolberg, Warschau ale promowanie takiej nazwy przez Polaków to kretyństwo. -
Anonim
>Niewidzialna Ręka Rynku napisał
>Na użytek promocji miasta za granicą moglibyśmy uzywać
>Breslau... myślę, że nawet niedorozwinięty czub z Anglii
>się połapie, że w kraju może to miasto nazywać się
>inaczej :-)
To można by za granicą nazywać Vroclav. To już kompromis. Ale nie Breslau. -
Anonim
>majk a écrit
>>Niewidzialna Ręka Rynku napisał
>
>>Na użytek promocji miasta za granicą moglibyśmy uzywać
>>Breslau... myślę, że nawet niedorozwinięty czub z
>Anglii
>>się połapie, że w kraju może to miasto nazywać się
>>inaczej :-)
>
>To można by za granicą nazywać Vroclav. To już
>kompromis. Ale nie Breslau.
Zawsze współczułam Albanii z powodu tego, że nikt tak naprawdę nie używa ich albańskiej nazwy. Też mi się wydaje, że Vroclav czy coś w tym guście to dobre rozwiązanie. -
Niewidzialna Ręka Rynku
>majk napisał
>
>To można by za granicą nazywać Vroclav. To już
>kompromis. Ale nie Breslau.
sorry majk, ale Ty jesteś z Warszawy
co Ci do tego??
-
Anonim
Jestem Polakiem i obchodzi mnie tak samo Wrocław jak każde inne polskie miasto. -
Niewidzialna Ręka Rynku
I dlatego rościsz sobie prawo żeby dyktować nam jak się ma nazywać nasze miasto?
Może jeszcze nam będziesz mówić, jak mają nazywać się ulice?
Czy wy w tej Warszawie trochę nie przesadzacie z regulowaniem spraw innych?
najlepsze, że sami zainteresowani jakoś głosu nie zabierają... wystarczy popatrzeć na "wrocławskich" gronach... normalnie temat dnia...
-
Anonim
Co ciebie ugryzło? Wrocław to najlepsza nazwa ale fonetycznie można za granicą reklamować Vroclav.
- 1
- 2

