-
Anonim
-
Niewidzialna Ręka Rynku
nikt nie promuje nazwy Breslau, ona się sama promuje przezajebistością tego miasta (skromnie :D). Dla mnie cały spór jest bez sensu, bo jak juz mówiłem my też spolszczamy nazwy zagranicznych miast (najlepszy przykład to Moguncja (Mainz) i Waszyngton. To samo oni robią z Wrocławiem.
Walcząc z tym i każąc mówić Wrocław, tylko się ośmieszymy.
a Vroclaw - łot da fak?? :O mówi się przez zęby i pluje przy tym -
Anonim
Nie łapiesz. Nikt nie odbiera szkopom prawa mówić Breslau czy Stettin. Po prostu zachęcanie do takiego promowania miasta przez polską(?) deputowaną jest głupie.
To może w ramach dialogu z naszymi "przyjaciółmi zza Odry" zamiast "dzień dobry" mówmy "heil hitler" ? -
Bartosz
-
-
Niewidzialna Ręka Rynku
>majk napisał
>Nie łapiesz. Nikt nie odbiera szkopom prawa mówić Breslau
>czy Stettin. Po prostu zachęcanie do takiego promowania
>miasta przez polską(?) deputowaną jest głupie.
dlaczego to jest głupie? to jest nazwa po pierwsze bardziej przyswajalna, po drugie lepiej kojarzona z tym miastem, niż "Wrocław", którego obcokrajowiec nie tylko wymówić nie potrafi ale z niczym mu się to nie kojarzy... Breslau pracował na swoją markę setki lat i szkoda byłoby to zmarnować... tak przynajmniej myślimy my...
>To może w ramach dialogu z naszymi "przyjaciółmi zza
>Odry" zamiast "dzień dobry" mówmy "heil hitler" ?
wystarczy "guten tag" -
Gamsider_
>Niewidzialna Ręka Rynku
>dlaczego to jest głupie? to jest nazwa po pierwsze bardziej
>przyswajalna, po drugie lepiej kojarzona z tym miastem, niż
>"Wrocław", którego obcokrajowiec nie tylko wymówić nie
>potrafi ale z niczym mu się to nie kojarzy... Breslau
>pracował na swoją markę setki lat i szkoda byłoby to
>zmarnować... tak przynajmniej myślimy my...
Toż niech oni sobie nazywają Wrocław Breslau, niech restauracje i hotele robią, co im się podoba, ale żyjemy w Polsce i nazwy mają być Polskie. Będziesz Ukraińców albo Litwinów ganiał, żeby Lwów zwał się Lwów, a Wilno Wilno? Nie widzę w tym sensu. -
Zephyr77
-
Niewidzialna Ręka Rynku
>Gamsider_ napisał
>
>Toż niech oni sobie nazywają Wrocław Breslau, niech
>restauracje i hotele robią, co im się podoba, ale żyjemy
>w Polsce i nazwy mają być Polskie. Będziesz Ukraińców
>albo Litwinów ganiał, żeby Lwów zwał się Lwów, a
>Wilno Wilno? Nie widzę w tym sensu.
przecież o to chodzi -
Anonim
Z nazwą Breslau dojdziemy do paradoksu, że obcokrajowiec będzie myślał, że Breslau jest w Niemczech.
Wrocław to wcale nie jest trudna nazwa do wymówienia dla obcokrajowców zaś ewentualnie może za granicą promować się jako Vroclav. Breslau nigdy. -
Anonim
Matko,co za glupia rozmowa.
Chyba jasna jest wymowa sluzalczosci,jak slyszymy takie stwierdzenie z ust SLD,czyz nie?:) -
Anonim
>majk napisał
>Z nazwą Breslau dojdziemy do paradoksu, że obcokrajowiec
>będzie myślał, że Breslau jest w Niemczech.
a nie jest? Jaki % liczby zatrudnionych we Wrocławiu stanowią osoby pracujące dla niemieckich przedsiębiorstw? Z przekazów medialnych wynika, że co chwila jakaś zagraniczna firma tworzy we Wrocławiu swój kołchoz. -
Niewidzialna Ręka Rynku
-
Gamsider_
-
Leopolis Semper Fidelis
A może wypromować nazwę Warschau to takie wyczesane, jestem o tym przkonanany oglądałem często Vivę; ) -
Bartosz
a może Promocja Cottbusa jako Chociebuż? A Berlin jak prawdawni Słowianie zwali?
-
Anonim

