-
Anonim
>Jaszczomb! napisał
>Mnie najbardziej denerwuje ta tresowana widownia. Jeśli nie
>jest się zwolennikiem Parlamentarnego Organu (Gazety
>Wyborczej) to reakcje publiczności potrafią zmusić do
>zmiany kanału.
>Lis nie potrafi zrozumieć, że widz chciałby sam ocenić
>kto ma rację, na tym polega jego ekstremizm.
Ale Lis nie sugeruje niczego. Moim zdaniem jest on rasowym dziennikarzem wyksztalconym na znakomitych wzorcach amerykanskiego journalism'u, ktory mial szanse studiowac u zrodel w USA w jednej z bardzo duzych sieci TV, bodajze FOX.
Bylem kiedys na widowni w programie Lisa "Co z ta Polska" i nie zgodze sie absolutnie, ze Lis ma "wytresowana" publicznosc.
Lis to zankomity dziennikarz. -
Anonim
Ale co z tego, ze byles - jak mysmy widzieli publicznosc - ktora bije brawa zawsze pewnej opcji, smieje sie z pisu -
Anonim
Ja zdecydowanie preferuję program w konwencji "Linii specjalnej". Nie potrzebuję widowni, po co mi oklaski, krzyki, śmiechy, rżenia i inne takie. Jest dziennikarz, polityk i prowadzą normalną rozmowę.
Dzisiaj TV Trwam swoje audycje organizuje w tej formie. Prowadzący rozmowe nie przerywa w przeciwieństwie do Lisa, który się zachowuje jakby miał ADHD.
>Bylem kiedys na widowni w programie Lisa "Co z ta Polska" i nie
>zgodze sie absolutnie, ze Lis ma "wytresowana" publicznosc.
Problem polega na tym, że Lis zaprasza( czy sami się wpraszają) działaczy partyjnych młodzieżówek. -
Anonim
-

