Forum Polityczne [1172]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • JS

    Sobota, 8 marca, ok. godziny 12.30 - pod sejmem
    Zapraszamy
  • mi-haó; ميخاو

    Taka akcja jest dokładnie tym samym czym marsze feministek, tylko że w odwrotną stronę, ble!
  • JS

    nie no, jasne. Bycie przeciwko aborcji jest tym samym co bycie za aborcją, tylko w odwrotną stronę, tak?:/
  • Anonim

    nie napisałeś że to marsz przeciwko aborcji, tylko że akcja przeciwko feministkom.
  • JS

    >Kaś napisała:
    >nie napisałeś że to marsz przeciwko aborcji, tylko że
    >akcja przeciwko feministkom.

    w wypadku, gdy feministki nie są w stanie na jakiejkolwiek manifestacji powstrzymać się od brania transparentów z napisami w rodzaju "twój brzuch - twój wybór", to na jedno wychodzi...
  • rez

    A wy nie jesteście w stanie krzyczeć czegoś mądrzejszego niż pierdoły o Romanie Dmowskim i coś o tym że tylko geje nie skaczą.
    Wybitny intelektualizm przez was przemawia.
    No ale jest boruta, no nie, 8 marca, więc idziemy się lać.
    Przynajmniej będzie się z czego pośmiać jak TVN 24 się włączy.
  • JS

    >rez napisał
    >A wy nie jesteście w stanie krzyczeć czegoś mądrzejszego
    >niż pierdoły o Romanie Dmowskim i coś o tym że tylko
    >geje nie skaczą.
    >Wybitny intelektualizm przez was przemawia.
    >No ale jest boruta, no nie, 8 marca, więc idziemy się
    >lać.
    >Przynajmniej będzie się z czego pośmiać jak TVN 24 się
    >włączy.
    >

    a ty do czego jesteś zdolny? Manifestacje są m.in. od tego, żeby wykrzyczeć swoje poglądy. Jeśli chcesz się do intelektualizować, to przyjdź na spotkanie MW (mówię to teoretycznie, bo nikt by cię nie zaprosił:)
  • bokbanana

    do lasu chłopcze...orły z szyszek układać
  • mi-haó; ميخاو

    >JS napisał
    >>rez napisał
    >>A wy nie jesteście w stanie krzyczeć czegoś
    >mądrzejszego
    >>niż pierdoły o Romanie Dmowskim i coś o tym że tylko
    >>geje nie skaczą.
    >>Wybitny intelektualizm przez was przemawia.
    >>No ale jest boruta, no nie, 8 marca, więc idziemy się
    >>lać.
    >>Przynajmniej będzie się z czego pośmiać jak TVN 24
    >się
    >>włączy.
    >>
    >
    >a ty do czego jesteś zdolny? Manifestacje są m.in. od
    >tego, żeby wykrzyczeć swoje poglądy. Jeśli chcesz się
    >do intelektualizować, to przyjdź na spotkanie MW (mówię
    >to teoretycznie, bo nikt by cię nie zaprosił:)

    Kolejny naiwny demokrata, wierzący, że gdy wykrzyczy swoje poglądy publicznie, to ktoś się wzruszy i Cię posłucha. Gówno! :)
    Poza tym faktycznie, napisałes ze to bedzie akcja przeciwko feministkom a nie aborcji. Nie każda feministka jest za aborcja przecież... Równie dobrze mógłbyś iść na demonstracje przeciwko religii w szkole i krzyczeć: precz z Rydzykiem!!!:D:D:D Tylko co ma jedno do drugiego?:]
  • Anonim

    >mi-haó a écrit
    >>JS napisał
    >>>rez napisał
    >>>A wy nie jesteście w stanie krzyczeć czegoś
    >>mądrzejszego
    >>>niż pierdoły o Romanie Dmowskim i coś o tym że tylko
    >>>geje nie skaczą.
    >>>Wybitny intelektualizm przez was przemawia.
    >>>No ale jest boruta, no nie, 8 marca, więc idziemy się
    >>>lać.
    >>>Przynajmniej będzie się z czego pośmiać jak TVN 24
    >>się
    >>>włączy.
    >>>
    >>
    >>a ty do czego jesteś zdolny? Manifestacje są m.in. od
    >>tego, żeby wykrzyczeć swoje poglądy. Jeśli chcesz się
    >>do intelektualizować, to przyjdź na spotkanie MW
    >(mówię
    >>to teoretycznie, bo nikt by cię nie zaprosił:)
    >
    >Kolejny naiwny demokrata, wierzący, że gdy wykrzyczy swoje
    >poglądy publicznie, to ktoś się wzruszy i Cię posłucha.
    >Gówno! :)
    >Poza tym faktycznie, napisałes ze to bedzie akcja przeciwko
    >feministkom a nie aborcji. Nie każda feministka jest za
    >aborcja przecież... Równie dobrze mógłbyś iść na
    >demonstracje przeciwko religii w szkole i krzyczeć: precz z
    >Rydzykiem!!!:D:D:D Tylko co ma jedno do drugiego?:]

    Te raczej są, ale to prawda, nie każda feministka musi być krwiożerca i za aborcją, czego dowodem jest moim zdaniem najlepsza strona pro-life, właśnie feministek. Notabene - niech sobie kobitki idą, to jak "większa kawa", pokrzyczą, poczują się lepiej. To coś w rodzaju "kupiłam nową parę butów", nic więcej, nie wiem, czym się tak oburzać. Na razie większość patrzy na nie z politowaniem, nie stanowią jakiegoś strasznego zagrożenia.
  • Anonim

    ja takie demonstracje traktuję najzupełniej obojętnie, nie ziębi mnie to ani nie grzeje. Feministki to nie moja bajka, tym bardziej że w większości są to etatystki żądające by państwo regulowało nieskończoną ilość kwestii "prokobiecych" i "równościowych". Ale nie chciałoby mi się iść na jakąś kontrmanifestację, tym bardziej że pewnie pojawi się tam ileś wulgarnych elementów i znów media będą miały pożywkę mówiąc o "prawicowych oszołomach"
  • Anonim

    No właśnie. I czym się tu ekscytować? :)
  • YrY LaVey

    Gdybym był na waszym poziomie, przyszedł bym porzucać kamieniami. Ale nie jestem, dlatego tylko tutaj stiwredzę, żeście debilami.
  • Anonim

    Z góry przepraszam wszystkich wrażliwych.

    Otóż, cytuję: "wypierdalaj".

    Albo przynajmniej powiedz coś sensownego, zamiast "stwierdzać" jakieś brednie. Co Ci sie konkretnie nie podoba i podoba? Które postulaty szanownych pań feministek uważasz za takie fajne, mądre i dobre i REALNE do zrobienia? Jedną z rzeczy, których nie lubię, to rzucanie pustych słów na wiatr z tekstem "debile!". Szczególnie, że nie wiadomo, do której wypowiedzi się odniosłeś i tak dalej.
  • Anonim

    >YrY LaVey napisał
    >Gdybym był na waszym poziomie, przyszedł bym porzucać
    >kamieniami. Ale nie jestem, dlatego tylko tutaj stiwredzę,
    >żeście debilami.

    rzeczywiście najwidoczniej nie jesteś na naszym poziomie
  • Amelia

    Do zobaczenia pod sejmem misiaczki :*

    --------------

    To nie będzie aborcyjny festyn, wystarczy wejść na stronę i poczytać,

    http://www.oska.org.pl/index.php?op...

    takie proste, prawda?
  • Anonim

    "
    -- chcemy móc się leczyć w szpitalach, w których pracują godnie opłacane pielęgniarki i położne,
    -- chcemy mieć płace i emerytury, które wystarczą nam na dbanie o swoje zdrowie, dziś i w przyszłości, także wtedy, gdy pracujemy na kasie w hipermarkecie.
    -- chcemy, by skutecznie chroniono zdrowie i życie kobiet przed przemocą, - chcemy móc leczyć bezpłodność, nawet jeśli nie zarabiamy tyle co posłowie,
    -- chcemy mieć prawo do rodzenia po ludzku, nawet, jeśli nie należymy do najbogatszej elity,
    -- chcemy, żeby kobiety wreszcie same mogły decydować o tym czy, ile i kiedy będą miały dzieci, by mogły samodzielnie podejmować odpowiedzialne decyzje. Decyzje na TAK i na NIE. "

    Przecie to wyświechtane slogany jakieś są! Paskudne. W dodatku i tak nie ma konkretów, oprócz socjalizmu pełną gębą.
    Co znaczy "rodzić po ludzku"? To chyba zależy od lekarza. I to "decydowanie" czy chcą mieć dzieci to jest o aborcji, czyż nie? I mam jeszcze płacić za ICH leczenie bezpłodności, ICH antykoncepcję i tak dalej? Kobieca solidarność mnie zadziwia czasami. Też bym chciała leczyć się w szpitalach, w których jest dobrze, więc je sprywatyzujmy, zamiast jakiś obiecanek-cacanek.
    Idę kuśtykać z piesem.

    I co to znaczy: "jakby mieli już dobrze w czubie."? Poważnie pytam, nigdy nie spotkałam się z takim określeniem.
  • Anonim

    Biedni panowie, są dyskryminowani ciągle przez różne babska, przez kobity traktowane albo jako dodatek do stroju, albo jako bankomant, albo jako potencjalny morderca-oprawca-gwałciciel-te nktóryrzuciżonę-zdrajca i tak dalej.; ) Oczywiście przesadzam, ale naprawdę wystarczy przeczytać te postulaty. Czy feministki nie mogą wyjrzeć poza czubek swego nosa ( w przypadku niektórych nosów to trudne, ale się da) i zobaczyć, że co do refundacji leków, to może warto, by dzieci nie zdychały z powodu cukrzycy ( bo wciąż ta refundacja jest jakaś dziwna) i innych chorób, zamiast im refundować tabletki. ( 40 zł miesięcznie sądzę, że ludzie potrafią wyłuskać). Co do leczenia bezpłodności - fantastycznie, ale dla mnie to także nie ma pierwszeństwa, od tego się bądź co bądź nie umiera, a my mamy problem by poradzić sobie z tymi, którzy NAPRAWDĘ potrzebuję pomocy, bo ich życie skończy się w tempie ekspresowym. Co do szpitali - zawsze można trafić na beznadziejnego lekarza, dlatego warto zaopatrzyć się w męża, który może dać mu w mordę. Ewentualnie nauczyć się dyrygować innymi ludźmi, nie pozwalać na brak szacunku w stosunku do swojej osoby i tak dalej. Słyszałam parę mrożących krew w żyłach historii z porodówki ( u mnie z winy mojej super-mamy; )), ale nie rozumiem, jak można na to wpłynąć, oprócz może prywatyzacji służby zdrowia właśnie. I dlaczego mamy chronić kobiety przed przemocą jakoś szczególnie? Czy to nie jest zbędne wartościowanie? I mężczyźni, i kobiety padają ofiarą przemocy. Prawda jest taka, że nie pomoże się ludziom, którzy na pomoc gotowi nie są/jej nie chcą, a tak jest NAJCZĘŚCIEJ. Można wyjść z domu z hukiem i iść na komisariat, kiedy mąż uderzy. Przynajmniej ja bym tak zrobiła, o ile by przeżył coś takiego. Jak chronić kobiety przed np gwałtem? Cholera, nikt na świecie nie wymyślił skutecznej metody. Pilnować siebie, nie upijać się, myśleć, nie prowokować, uciekać, krzyczeć, drapać i wsadzać klucze w oczy. W ogóle, o ile pamiętam statystyki, większość broniących się kobiet wychodzi z opresji cało. ( Chyba jakieś 70-75%). Dalsza kwestia to aborcja. Nie mam nic przeciwko temu, by sterylizacja była legalna ( może się spokój zrobi). Mam jednak WIELE przeciwko aborcji. Sterylizacja zaś na własne życzenie, jak ktoś zacznie potem płakać po paru latach, w tyłek pasem od spodni i "sama chciałaś".
  • rez

    >Masza. napisała:
    >Przecie to wyświechtane slogany jakieś są! Paskudne. W
    >dodatku i tak nie ma konkretów, oprócz socjalizmu pełną
    >gębą.

    Tak.Trzeba przyznać że środowiska zarówno lewicowe jak i prawicowe mają co robić 8 marca. Upolitycznienie jest,ale właściwie polityka jest wszędzie więc nie ma się co dziwić.
    Socjalizm to zarzut?
    Wypowiedź nieco śmieszna,ale nie o tym ta dyskusja więc nie rozwijam.

    >Co znaczy "rodzić po ludzku"? To chyba zależy od lekarza.

    Nie.To nie zależy od lekarza.
    No i od lekarza też zależy czy półroczne dziecko przyjmie czy nie przyjmie i pozwoli by zmarło.
    Cała władza w ręce lekarzy!Wtedy świat pięknym będzie.
    Rodzić po ludzku jak dla mnie znaczy w godnych warunkach, w czystych i zadbanych klinikach, z dobrą obsługą.
    Póki co to konowały źle nie mają i dobrze o tym wiedzą.
    Kolejna korporacja jak prawnicy.To prawnicy ustalają sobie prawo i robią z siebie elitę i podobnie z lekarzami którzy również mają podobny wpływ na ustawodawstwo.


    >I to "decydowanie" czy chcą mieć dzieci to jest o aborcji,
    >czyż nie? I mam jeszcze płacić za ICH leczenie
    >bezpłodności, ICH antykoncepcję i tak dalej?

    Czy nie stać już nikogo na lepsze argumenty niż "ja mam płacić na nich"?
    Zresztą co to w ogóle za argument.Państwo jest wspólnotą, przymusową bo przymusową,ale jest.
    Taka klasyfikacja że "na nich to płacić nie będe" również moge ja zastosować.
    Dlaczego niewierzący w swoich podatkach płacą na katolików?
    Dlaczego ONRowcy płacą na emigrantów?
    Dlaczego kobiety płacą na mężczyzn?
    Absurd?Pewnie.Ale najwyraźniej niektórym pomaga wyisywać pierdoły na forach.

    >Kobieca
    >solidarność mnie zadziwia czasami. Też bym chciała
    >leczyć się w szpitalach, w których jest dobrze, więc je
    >sprywatyzujmy, zamiast jakiś obiecanek-cacanek.


    Ah...Ta mantra...Prywatyzacja...Lekiem na całe zło...
    Wystarczyłoby uszczuplenie administracji i zmiana priorytetów budżetu państwa.


    >Poważnie pytam, nigdy nie spotkałam się z takim
    >określeniem.


    A ty z jakiego podwórka?
    Chyba takiego jak Kaczyński, nieprawdaż.
  • Anonim

    >rez a écrit

    >
    >Tak.Trzeba przyznać że środowiska zarówno lewicowe jak i
    >prawicowe mają co robić 8 marca. Upolitycznienie jest,ale
    >właściwie polityka jest wszędzie więc nie ma się co
    >dziwić.
    >Socjalizm to zarzut?
    >Wypowiedź nieco śmieszna,ale nie o tym ta dyskusja więc
    >nie rozwijam.

    Nie, nie zarzut, ale zastanawia mnie podejście feministek do tego, co można refundować, co polepszać, co za darmo i jak.
    >
    >>Co znaczy "rodzić po ludzku"? To chyba zależy od
    >lekarza.
    >
    >Nie.To nie zależy od lekarza.
    >No i od lekarza też zależy czy półroczne dziecko
    >przyjmie czy nie przyjmie i pozwoli by zmarło.
    >Cała władza w ręce lekarzy!Wtedy świat pięknym
    >będzie.
    >Rodzić po ludzku jak dla mnie znaczy w godnych warunkach, w
    >czystych i zadbanych klinikach, z dobrą obsługą.
    >Póki co to konowały źle nie mają i dobrze o tym
    >wiedzą.

    To prawda, ale to dotyczy generalnie służby zdrowia. Nie zaś tylko "zdrowia kobiet".

    >
    >Czy nie stać już nikogo na lepsze argumenty niż "ja mam
    >płacić na nich"?

    Cóż, powiedz mi - dlaczego lepiej refundować pigułki ( o niebezpieczeństwach z tym związanych już Ci pisałam) niż leki dla chorych dzieci/ciężko chorych ludzi? Są sprawy wagi wyższej. Tak samo z leczeniem bezpłodności jest.

    >Zresztą co to w ogóle za argument.Państwo jest
    >wspólnotą, przymusową bo przymusową,ale jest.
    >Taka klasyfikacja że "na nich to płacić nie będe"
    >również moge ja zastosować.

    Ależ proszę :).

    >Dlaczego niewierzący w swoich podatkach płacą na
    >katolików?
    >Dlaczego ONRowcy płacą na emigrantów?
    >Dlaczego kobiety płacą na mężczyzn?
    >Absurd?Pewnie.Ale najwyraźniej niektórym pomaga wyisywać
    >pierdoły na forach.

    To nie są pierdoły, pierdoły to są te postulaty. Wolałabym, żeby mi zrefudnowali szczepionkę przeciw rakowi szyjki macicy, od którego się UMIERA, niż antykoncepcję, której stosowanie jest prywatną i osobistą sprawą kobiety. Nie da się też poprawić stanu "jakości rodzenia" bez poprawy ogólnego stanu służby zdrowia, co ejst chyba oczywiste? Ale panie feministki jednak chyba tego nie widzą.


    >
    >Ah...Ta mantra...Prywatyzacja...Lekiem na całe zło...
    >Wystarczyłoby uszczuplenie administracji i zmiana
    >priorytetów budżetu państwa.

    Prywatyzacja służby zdrowia akurat jest wręcz niezbędna, powiedziałabym. Obecny stan jest więcej niż tragiczny. Wątpię, aby to wystarczyło, ale możesz się rozpisać, jeśli masz ochotę.
    >
    >A ty z jakiego podwórka?
    >Chyba takiego jak Kaczyński, nieprawdaż.
    >

    On z Żoliborza jest? No żesz, to mi się trafiło porównanie. Nie muszę znać wszystkich fajnych i nowych określeń w języku polskim, a z tym się faktycznie nie spotkałam. W dodatku cenię jakość języka i różnorodność i staram się mówić poprawnie.
| |

Zapraszamy do dyskusji na temat bieżących wydarzeń "w wielkim świecie", małym też. Forum Pol...



Fotki

Miejsca grona (0)