-
dudek
Zakładam wątek, bo chciałbym wiedziec jakie jest wasze zdanie na temat naszej polityki miedzynarodowej, Sikorski robi dobrze????Szukac sojuszników na siłe?? jakby to niezabrzmiało prosze o zdanie. -
Anonim
-
Gamsider_
-
Gamsider_
>Pan Mateusz
>Przeciw Rosji. Najbardziej w skórę nam dali przez wieki.
Wcale nie dali nam najbardziej w skórę, a jeśli nawet, to dzisiaj nie ma to nic do rzeczy. -
-
dudek
>Gamsider_ napisał"naszej" :P
Tusk jest moim premierem a Kaczynski moim prezydentem........... kropka
-
Anonim
Sojusznikow Polska juz ma. Nie widze aby ekipa Tuska tworzyla jakies niedomowienia w polityce zagranicznej. Po czasie kompromitacji jakiej doznala polska dyplomacja podczas ministrowania Fotygi, dzis widac, ze wraca ona na wlasciwe tory kierowana reka doswiadczonego Radka Sikorskiego.
Zagadnienia najwazniejsze polskiej polityki zagranicznej to, wedlug mnie:
1. Stosunki z Rosja
2. Stosunki z Niemcami
3. Stosunki z USA
-
dudek
widać ze z Niemcami i Francja zaczyna byc tzw ,,ciepełko". ale jesli liczy sie jezyk gestów i trików to USA są głęboko w tyle za tą parą.To koniunktura albo jakas wizja. ciekawe -
Anonim
>Gamsider_ napisał
>>Pan Mateusz
>>Przeciw Rosji. Najbardziej w skórę nam dali przez wieki.
>
>Wcale nie dali nam najbardziej w skórę, a jeśli nawet, to
>dzisiaj nie ma to nic do rzeczy.
Historia nauczycielka życia drogi kolego. Nie ma co trzymać dobrze z Rosją, bo gdyby tak bylo - skończylibyśmy jak Białoruś.
Ja tam mam marzenie takie, że Rosja zostanie kiedys albo unicestwiona, albo podbita.
-
dudek
taka wizja pewnie podnieca większośc Polaków, w 2020 bedzie ich juz tylko 100mln więc nie ma co sie tak pękać niedźwiadka -
dudek
-
Gamsider_
>dudek
>Tusk jest moim premierem a Kaczynski moim
>prezydentem........... kropka
Tyleś tych kropek dowalił, że nie wiem, czy to brać na poważnie :]
>Jack
>Sojusznikow Polska juz ma. Nie widze aby ekipa Tuska
>tworzyla jakies niedomowienia w polityce zagranicznej. Po
>czasie kompromitacji jakiej doznala polska dyplomacja
>podczas ministrowania Fotygi, dzis widac, ze wraca ona na
>wlasciwe tory kierowana reka doswiadczonego Radka
>Sikorskiego.
http://www.rp.pl/artykul/131764.htm...
>Zagadnienia najwazniejsze polskiej polityki zagranicznej to,
>wedlug mnie:
>
>1. Stosunki z Rosja
>2. Stosunki z Niemcami
>3. Stosunki z USA
Zostaliśmy:
1. wydymani
2. wydymani
3. wydymani
Którą bramkę wybierasz?
>Pan Mateusz
>Historia nauczycielka życia drogi kolego. Nie ma co
>trzymać dobrze z Rosją, bo gdyby tak bylo -
>skończylibyśmy jak Białoruś.
>Ja tam mam marzenie takie, że Rosja zostanie kiedys albo
>unicestwiona, albo podbita.
Drogi kolego (ach, uniwerek przewraca we łbie, co?;), ja nie mówię wcale, żeby trzymać "dobrze" z Rosją. Mamy z nimi interesy, więc musimy z nimi się jakoś dogadywać. Oczywiście nikt nie mówi, że to proste w czasach Putina i całej KaGieBowskiej bandy na Kremlu oraz okolicach, ale po prostu TRZEBA.
Podbita Rosja nam nie jest potrzebna, bo jeśli ktoś ją podbije i nie będziemy to my, to nas też podbije :) A nam, w wypadku wygranej, odwali jak Niemcom i też wesoło nie będzie zapewne. Generalnie marzy mi się jakaś wspólnota pansłowiańska :P -
MarYan
Wspólnota pansłowiańska??? Wszakże jesteśmy Judaszami słowiańszczyzny :)
A nawet jeśli to taka jest moja wizja: Kraje słowiańskie (Rosja na zasadzie partnera, oczywiście) + kraje bałtyckie + Węgry + Rumunia + Mołdawia (chociaż mozna ich do Rumunii przyłączyć. Mniejszy problem :D) Do NASZEGO sojuszu dorzuciłbym jeszcze Gruzje.
Największym problemem byłaby tu Rosja ze swoimi ambicjami :/
Czyli w sumie Układ Warszawski, ale bez socjalizmu xD -
Anonim
MarYan rozejrzyj się:
- projekt euro 2012
- projekt importowania ropy z Azerbejdżanu poprzez Gruzję i Ukrainę
- elektrownia atomowa w ignalinie oraz most energetyczny
już nawet te trzy rzeczy są warte więcej niż wszystkie traktaty wiążące nas ze Związkiem Europejskim.
Największą przeszkodą w tej chwili jest ten przeklęty Układ z Schengen, no bo co to za wspólnota słowiańska jeśli oni muszą się starać o wizy.. -
Anonim
Stosunki z USA jak najbardziej pozytywne choć bez lizania dupy i trzymania za długo żołnierzy na misjach hameryki, jak dzisiaj.
Stosunki z Rosją są sprawą trudną. Nie należy ruskich drażnić za wszelką cenę jak robiły to Kaczory ale należy wspierać Ukrainę (pomimo wszystko) i Gruzję, gdyż licząc na Unię gówno zdziałamy w stosunkach z Moskwą, więc trzeba budować wspólny blok strategiczny. Także z republikami nadbałtyckimi oraz Azerbejdżanem.
Stosunki z Niemcami. Niemcy coraz mniej znaczą i Polska tylko zdecydowaną czasem antyniemiecką polityką może zdziałać coś w polityce z Niemcami. Można byc rzecz, że należy budować sojusze w pewien sposób wymierzone przeciwko Niemcom.
Dlatego też, należy wspierać mocarstwowe ambicje Francji a także wspierać ambicje Turcji z którą Polska powinna mieć tradycyjnie dobre stosunki a w perpektywie dostępu do bliskowschodnich złóż ropy nafotwej, taka polityka może być bardzo owocna.
-
Anonim
Pan Davies słusznie zauważył, że zawsze łatwiej było się nam dogadać z Rosją niż z Niemcami. Nic dziwnego, w końcu z Rosją wbrew pozorom łączy nas bardzo wiele... Kultura, mentalność, pochodzenie, nie mówiąc już o skłonności do alkoholu. Najważniejszym czynnikiem scalającym nasze narody są ambicje polityczne. Rosja podobnie jak Polska zawsze chciała być bliżej zachodu. A jak wyglądają nasze kontakty z Rosją? Cechuje je oziębłość i nieufność. Wiadomo, że Putin w swoich imperialistycznych planach nie traktuje Polski jako równego sobie sojusznika i ten właśnie aspekt jest często wytłumaczeniem dla naszych złych, żeby nie powiedzieć fatalnych kontaktów z Rosją... A ja się pytam - czy USA traktuje nas jak równych sobie?! Rosji wbrew pozorom zależy na dobrych kontaktach z Polską... dlaczego? Bo jesteśmy bliżej zachodu. A zachód to Europa, nie Stany. Moim zdaniem powinniśmy balansować między UE a Rosją, a odsunąć się od Stanów. Zawsze byliśmy łącznikiem między wschodem a zachodem i niech tak zostanie... -
Anonim
Rozwijając jeszcze temat stosunków z UE stawiałbym przede wszystkim na Francję. Pan Sarkozy dochodząc do władzy słusznie zauważył, że Polska i USA nigdy w historii nie były wrogami Francji. Z resztą Sarkozy ma bardzo propolskie nastawienie. Trzeba to wykorzystać. Niemcy... nie jaram się. Warto trzymać z Niemcami przyzwoite kontakty, ale nie próbować ich na siłę poprawiać, bo wydaję mi się, że zbyt wiele nas dzieli. -
Anonim
Odsunac sie od sojusznika, ktory zawsze w mniejszym, badz wiekszym stopniu nam pomagał. Nie dziekuje - jakie by USA nie były, zawsze starały sie nas wspierać(nie chce wspominac o Jałcie, bo wtedy wszyscy sie panicznie bali tego kurdupla Stalina)
Dla mnie Rosja kojarzy sie z barbarzyńska dziczą, która dostała wpierdol w 1920. A potem najpodlejszymi sukinsynami, ktorzy 17 wrzesnia 39 r. wbili Polakom nóż w plecy. Tak zwana słowiańska jedność Nie łączy nas wiele z Rosją, ponieważ Polska w cywilizacji zachodniej jest od ponad 1000 lat - a Rosja dopiero sie otworzyła jakieś 300 lat temu, po reformach Piotra I.
Rosji blizej do Mongołów i tego typu wschodniej dziczy. Rosja będzie wrogiem Polski, niestety zawsze. 50 lat przyjazni polsko-sowieckiej ? Kpiny.
Co do Sarkozyego. Fajnie, ze jest do nas dorbze nastawiony - ale on jak Tusk chce, wszystkim dogodzic -
Anonim
Z tym odsunięciem się od USA nie przesadzałbym.
Fakt, że obecna jak i poprzednie ekipy zbytnio liżą tyłki USA, za długo trzymają wojska w Iraku czy Afganistanie (po kiego?), fakt też, że USA patrząc na historię, nie raz nas wycyckali, pomimo to, Niemcy czy Francja nigdy nie będą za blisko USA, nie mówiąc o Rosji.
Polska powinna grać z USA na zasadzie "daję, więc biorę". -
Anonim
Miśku kolorowy... źle Ci się kojarzy Rosja... Tam następują teraz ogromne zmiany. W ciągu kilku ostatnich lat poziom życia przeciętnego rosjanina podwyższył się o ok 40%, nic więc dziwnego, że tak bardzo są za Putinem. Poza tym spójrz jakie w Rosji są bogactwa surowcowe. Wiele z nich jeszcze nie jest ekspleatowanych, ale raczkujący jeszcze w Rosji kapitalizm i tak je wykorzysta. Stany starały się nas wspierać... proca, tylko słowami czy działaniami? Moim zdaniem to 'wsparcie' kończyło się na tym pierwszym. Cały ten problem polega na tym, że Stany są naszym "najpewniejszym" i najsilniejszym sojusznikiem... Pytanie tylko czy patrzymy na tą "pewność" czy na korzyści? W moim odczuciu korzyści jakie płynęły by z przynajmniej dobrych kontaktów z Rosją są niewyobrażalne... -
Anonim
USA - daję, więc biorę - proca... A nie - cokolwiek dasz i tak wezmę i jestem Twoim zadupasem :)

