Forum Polityczne [1172]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Pawcio

    Proponuję dyskusję na temat lepszych form organizowania się społeczeńst niż daje to demokracja.
    Ewentualnie jakie wady widzicie w demokracji, które mogłyby być instytucjonalnie naprawione?
  • Anonim

    Demokracja jest w porządku tak naprawde. Ale taka jak amerykańska
  • Pawcio

    1. podstawowym problemem moim zdaniem są partie polityczne. Nic sobą nie reprezentują, są koniunkturalne, nie dotrzymują obietnic. Co się z tym wiąże kampanie wyborcze psują scenę polityczną.
    Uważam że nie powinno być kampanii. Ludzie powinni decydować na kogo zagłosować tylko na podstawie tego jak koalicja i opozycja (parlamentarna i nieparlamentarna) zachowywała się w czasie realnego rządzenia, a nie co obiecały. Medialnie powinna być tylko promowana idea brania udziału w wyborach.

    2. fakt że każdy ma jeden głos również jest niesprawiedliwy moim zdaniem, co może oburzyć niektórych. Dla przykładu samotna babcia, która pożyje już tylko kilka lat, ma taki sam wpływ na wynik wyborów (a więc to jak będzie wyglądała przyszłość kraju), jak kobieta mająca kilkoro dzieci poniżej 18 roku życia. Dzieci są pozbawione prawa głosu, mimo że to one będą najwięcej żyć w danym kraju. Może rodzice powinni oddawać głos za swoje dzieci. To byłoby sprawiedliwsze. Poza tym niektórzy 17-latkowie mają większą świadomość polityczną niż niejeden pełnoletni obywatel. Czy to nie jest dyskryminacja. Oczywiście nie da sie tego zmienić, ale fakty są faktami.
  • kenny

    anarcho-kapitalizm ^^
  • Camilo Loco

    >Pawcio napisał
    >Proponuję dyskusję na temat lepszych form organizowania
    >się społeczeńst niż daje to demokracja.

    demokracja nie jest formą organizowania spoleczenstw, to jest rodzaj sprawowania władzy, matole.
    spoleczenstwa same się organizują - katalaktyka. i zadne dekrety rzadowe nie maja na to wplywu. :P
  • Camilo Loco

    >Pawcio napisał
    >1. podstawowym problemem moim zdaniem są partie polityczne.
    >Nic sobą nie reprezentują, są koniunkturalne, nie
    >dotrzymują obietnic. Co się z tym wiąże kampanie
    >wyborcze psują scenę polityczną.
    >Uważam że nie powinno być kampanii. Ludzie powinni
    >decydować na kogo zagłosować tylko na podstawie tego jak
    >koalicja i opozycja (parlamentarna i nieparlamentarna)
    >zachowywała się w czasie realnego rządzenia, a nie co
    >obiecały. Medialnie powinna być tylko promowana idea
    >brania udziału w wyborach.

    a jesli nie chcą 'decydować' i nie chcą aby inni decydowali za nich?

    >2. fakt że każdy ma jeden głos również jest
    >niesprawiedliwy moim zdaniem, co może oburzyć niektórych.
    >Dla przykładu samotna babcia, która pożyje już tylko
    >kilka lat, ma taki sam wpływ na wynik wyborów (a więc to
    >jak będzie wyglądała przyszłość kraju), jak kobieta
    >mająca kilkoro dzieci poniżej 18 roku życia. Dzieci są
    >pozbawione prawa głosu, mimo że to one będą najwięcej
    >żyć w danym kraju. Może rodzice powinni oddawać głos za
    >swoje dzieci. To byłoby sprawiedliwsze. Poza tym niektórzy
    >17-latkowie mają większą świadomość polityczną niż
    >niejeden pełnoletni obywatel. Czy to nie jest
    >dyskryminacja. Oczywiście nie da sie tego zmienić, ale
    >fakty są faktami.

    Dzieci są dziećmi. To fakt.
  • Anonim

    a moim zdaniem demokracja jest świetnym mechanizmem ale należy go udoskonalić-ten polski styl mechanizmu. Chodzi o samą praktykę i zasady etyczne których złamanie byłoby dla polityka hańbą.

    Po 1- Polityk musi przemawiać bez kartki. Nawet jeśli jest Ministrem Gospodarki, wszystkie dane musi się nauczyć. Tak jak student odpowiada przed profesorem tak minister/polityk odpowiada przed narodem. Nauczenie się tych rzeczy na pamięć/umiejętność mówienia bez kartki będzie świadczyło o poświęceniu umysłowym wobec zawodu.

    Po 2- Polityk dostaję specjalne bony na garnitury, zegarki, samochód i wszelkie stylowe "gadżety" które potrzebuję do podniesienia estymy. Chodzi o kontrolę przepychu. W ten sposób obniżamy dietę poselską i przestajemy być świadkami albo źle ubranych polityków albo zbytnich szpanerów.

    Po 3- Każdy polityk musi mieć skończone studia/być na studiach. Nawet gdy zapiszę się zaocznie i będzie olewał cały semestr, kłopot z wytłumaczenia się ma on. Już ten kłopot się liczy.

    Po 4-Co się tyczy pkt 3. Musi zdać na początku kadencji egzamin. Podstawy Angielskiego, Polskiego. Egzamin oratorski. Egzamin z teorii polityki i z historii państwa Polskiego. Komisją była by grupa-członków kapituły orderów- Virtuti i Orła Białego, oraz wybitni profesorowie. W razie oblania egzaminu Poseł nie może pobrać diety, do terminu poprawkowego.
  • Camilo Loco

    o boże..kolejny reformator od siedmiu boleści się znalazł.

    szukasz moralności w domu zbudowanym na grzechu? powodzenia, syzyfie.; )
  • Anonim

    ale ja nic nie szukam a nie nie mam nadziei że coś takiego zostanie zrealizowane. To po prostu propozycja, nie wiem czym się tak załamujesz. Temat jest :Jeśli nie demokracja to co?

    demokracja wykształcona.

  • Anonim

    Monarchia, gdzie kazdy chce byc królem;D
  • Anonim

    monarchia już istnieje w naszych mediach. Fotel prezesa dziedziczy się z ojca na syna. Nie wychodzimy na tym najlepiej.
  • Anonim

    W Ameryce tak naprawde sprawdziła się demokracja, z prezydentem , który był oczywiscie panem i władcą.
    Polska tez moglaby isc podobną drogą.
  • Anonim

    z Kaczyńskim budującym gabinet??

    widzisz problem nasze malowanej prawicy jest taki że ktoś idzie na stanowisko nie dlatego że na nie się nadaje, ale dlatego że jest sympatycznie cięty na liberałów. Stąd notowania Kaczyńskiego, będzie Kamińskiego trzymał aż dojdzie do 0% a zasada zdobywania poparcia jest taka by osiągać progres i coś zmieniać.
  • Anonim

    Alternatywą dla demokracji jest demokracja bezpośrednia. Zamiast polityków są opłacani z podatków eksperci zajmujący się przygotowywaniem projektów ustaw, które podlegają ogólnokrajowemu referendum.

    Władza wykonawcza jest zbędna, skoro ustawa przeszła w referendum, to wszyscy muszą ją uznać.

    Władza sądownicza polegałaby na orzekaniu o winie. O karze decyduje społeczeństwo w referendum, gdyż to sprawa społeczeństwa, czy i na ile chce wykluczyć danego przestępcę, a nie sędziego, który przyjechał ze wsi do miejskiego sądu.

    Taka prawda, władza w ręce ludu, najlepiej jeszcze do tego dołożyć decentralizację, przekształcenie republiki na federację 16 województw. Łatwiej byłoby się ludziom zarządzać w mniejszych organizacjach.

    Jakby ktoś miał wątpliwości co do sprawności działania takiego ustroju to przypominam, że mamy komputery i cały szereg sposobów transmisji danych.
  • Anonim

    haha !!


    lepszy byłby rząd motłochu. Każdy gangus z okolicy zasiada jako reprezentant kraju. Ministrem sportu jest ten który ma największą krzepę do pijatyki, ministrem gospodarki jest cinkciarz który orżną największą ilość osób, minister spraw zagranicznych to rzecz jasna obyty w świecie były żołnierz KGB, min. kultury-kulturalny grypsujący złodziej dzieł sztuki. HOHO a jakie by się znalazły kadry na rzecznika praw obywatelskich albo superministra od równouprawnienia.
  • Anonim

    Wbrew pozorom teraz mamy rządy motłochu.
  • Pawcio

    to niemożliwe, żeby każdą ustawę głosować w referendum. Wątpię żeby ludziom chciało się codziennie siadać przed komputerem (a co z tymi któzy komputerów nie mają!!!) i głosować. Więc de facto nie byłaby to demokracja wszystkich tylko tych którym się chce.
    Zresztą jaka byłaby jakość tych decyzji, bo napewno każdy nad każdą głosowaną ustawą nie zastanawiałby się i nie analizował jakie będzie miała skutki.
    Tak więc, moim zdaniem, jest to utopia i mrzonka. Ale szanuję oczywiście Twoje zdanie.
  • Pawcio

    zgadzam się co do demokracji wykształconej.
    Ale nie wydaje mi się żeby pomysły w stylu: zakaz czytania z kartki uleczyły politykę i całą demokrację.
  • Anonim

    >to niemożliwe, żeby każdą ustawę głosować w referendum.

    Czy możliwym jest, aby codziennie oglądać telewizję, czytać gazety i przeglądać internet, komentować każde posunięcie rządu i wyrabiać sobie zdanie w 30 sekund?

    >Zresztą jaka byłaby jakość tych decyzji, bo napewno każdy nad każdą głosowaną ustawą nie zastanawiałby się i nie analizował jakie będzie miała skutki.

    Jaka jest jakośc zarządzania pieniędzmi przez zwykłych ludzi? Im mniej pieniędzy tym większa jakość, gdyż inaczej nie dałoby się przetrwać. W demokracji bezpośrednie waga głosu jest podobnie mała i to gwarantuje jakość i roztroptnośc decyzji. Prosty logiczny wniosek, wystarczy chcieć.

    >Tak więc, moim zdaniem, jest to utopia i mrzonka.

    Utopia to kraina szczęścia, dobrobytu i sprawiedliwości. Ja czegoś takiego nie proponuję.

    >Ale szanuję oczywiście Twoje zdanie.

    Z trudem przychodzi mi uznać wyciąganie tak debilnych wniosków, za objaw szacunku.

    Na wstępie proponuje darować sobie te fałszywe uprzejmności, bo zrobi nam się tutaj pedalska gadka szmatka.
  • Pawcio

    Myślę że demokrację i jakość polityki uleczyć mogłyby organizacje zrzeszające ekspertów (nie zaangażowanych partyjnie), które aktywnie brałyby udział w debacie publicznej, podnosiły jej poziom, zwracały uwagę na pilne problemy, oceniały projekty ustaw. Musiałyby jednak mieć dużą medialną siłę. Media musiałyby ich promować.
    Społeczeństwo na pewno bardziej im by ufało, bo byliby obiektywni.
    Mogłyby te organizacje być finansowane centralnie, ale osoby które byłyby ich członkami (eksperci) musieliby poddać się najpierw dobrowolnie pełnej kontroli finansowej, która zapeniłaby ich neutralność, bo nie mogliby przyjmować łapówek od polityków.
| |

Zapraszamy do dyskusji na temat bieżących wydarzeń "w wielkim świecie", małym też. Forum Pol...



Fotki

Miejsca grona (0)