-
Anonim
>Avallac'h napisał
>Nie, nie kombinowanie w sensie kradnięcie i oszustwa :P
>Tylko kreatywne i światłe myslenie :P
Zeby efekty tego kreatywnego i swiatlego myslenia mozna by bylo zobaczyc, trzeba zmienic przepisy prawa handlowego i cala mase innych ustaw, ktore w swoim sensie sa typowo komunistyczne i naklaniajace do korupcji. -
mnd
>J...... napisał
>
>Zeby efekty tego kreatywnego i swiatlego myslenia mozna by
>bylo zobaczyc, trzeba zmienic przepisy prawa handlowego i
>cala mase innych ustaw, ktore w swoim sensie sa typowo
>komunistyczne i naklaniajace do korupcji.
a jak już zmienią przepisy to żigolo z gołą klatą wypłynie na czyste wody oceanu, odetchnie pełną piersią i rozwinie swój biały żagiel przedsiębiorczości na niebie wolnego rynku zdumiewając wszystkich swoimi pomysłami!
buachachacha!
patrząc na grono.net mam wrażenie, że cały ten idealny kapitalizm jest tylko w mózgach jakiegoś nietrafnego miotu żyjącego w ciepłej matczynej otulinie
dzięki Ci Boże za IIIRP i ludzi ambitnych, których zabraknie w nowym świecie :>:>:>
-
Anonim
Ale za co konkretnie dziekuje III RP? Za te podatki zabierajace ponad 50 % dochodow?
To na cos musi isc, i miedzy innymi idzie na zasilki dla darmozjadów, dla głodnych dzieci, etc. A co z tymi ludzmi ktorzy nie chca tych dawac pieneidzy? A no musza, bo inaczej Ci wynajda przestepstwo podatkowe
;]
Oczywiscie, ze nie zmieni to tak wiele, ale na pewno nauczy jednego - ze jesli chce sie nazrec, to musi na to zapracowac.
-
Anonim
-
-
mnd
>The Special One napisał
>Ale za co konkretnie dziekuje III RP?
podśmiechujki sobie urządzam, ale z retorycznym pytaniem. Gdy już nastąpi zmiana systemowa, to może nagle się okazać, że niedorosła część hołdowników nowego ładu nijak nie poradzi sobie w nowej rzeczywistości. Nie wspominając o ludziach starej daty czy karbowanych załogach na uczelniach gdzie wykłada się Balcerowicza.
najwyżej wyzdycha słaby element :>
-
mr. ricci
>Krzysiek S. napisał
>Nie istniało coś takiego. To się nie nazywało prawica, a
>normalność i nie miało takich postulatów polityczno -
>gospodarczych jak ma dzisiaj.
toteż mówię, nie nazywało się, ale istniało, w rzymie byli tacy, co im się nie podobała kumulacja władzy w rękach cezara czy oktawiana i to właśnie była ówczesna prawica. ale treścią nie była wolność, a właśnie postawa, nie wiem nawet jak to nazwać, bo to dość nieuchwytne - ciągłości czasowej.
>>no i mnie interesuje to 10%, a wam się wydaje, że jak
>jest
>>90%, to można założyć, że 100%.
>
>?
no furiusom tego świata się wydaje :>:>
>Nie. Ja jestem za uproszczeniem działalności ludzi w
>życiu społeczno gospodarczym, by nie przeczyło ono prawu
>naturalnemu.
nie chce mi się szukać artykułu, więc może powiem coś, do czego danek się już ustosunkował - moim zdaniem takie redukcje są nie do przeprowadzenia, bo siłą rzeczy będą usiłowały abstrahować od rozwoju technologicznego (w tym swoistej technologii prawnej) który jest już faktem i to faktem obiektywnie, "konkurencyjnie" korzystniejszym.
>A im bliżej niego tym mniej
>niesprawiedliwości. Ład jest jeden. Nie ma wielości
>ładów. Polecam tekst Adama Danka na ten temat na eCzasie
>(odpowiedź na polemikę Pana Sommera z Panem Majewskim)
zalinkuj, jeśli możesz, bo na razie proklamacja o jednym ładzie jest mało zrozumiała, chociaż bardzo "dankowato" brzmiąca; >
>Ale moralność to działalność pojedynczych ludzi lub
>które można wartościować.
bzdura, typowa libertariańska bzdura. chyba że ci chodzi o rozróżnianie etyki i moralności, ale wątpię żebyś się zabawiał w taką dziecinną obstrukcję dyskusji :>:>
>Państwo jest amoralne, bo
>państwo nie postępuje wedle moralności, bo jest
>instytucją opartą o mechanizmy. Postępować może tak
>jedynie władca ale to nie w dzisiejszych czasach...
suweren może, suweren jest niezależny od czasów i niezależny od tego, co jako suweren nominalnie funkcjonuje. a robi tak poprzez ustanawianie tych mechanizmów takimi lub innymi, podporządkowanymi temu lub owemu.
>>jako konieczność cywilizacyjną, powiedzmy.
>
>ooo to ja już wysiadam :>
no to jest za bardzo niedookreślone pojęcie, żebym to mógł ująć jakoś zgrabnie bez smrodku, który furius określił marksistowskim i który w warstwie językowej niestety taki właśnie jest :>:>
>? Czy Ty masz przede wszystkim na celu wykarmić dzieci czy
>rozwijać cywilizację? Rozwój cywilizacji to skutek
>uboczny, a nie cel. Coś "postępem" mi tu pachniesz; P
bo rozwój źle interpretujesz. w naszym wypadku rozwój będzie retroaktywny, powrót do tego, co upatrujesz w ładzie możliwie naturalnym, a ja w możliwie naturalnym+modyfikacje wynikające z tego, że jakiś czas temu przestaliśmy być zwierzem drapieżnem.
>Nie jest :> to może bardziej łopatologicznie gospodarka
>centralnie planowana. A ta jest właśnie socjalistyczna.
to jak się walczy z chroniczną biedą w warunkach innych niż gospodarka centralnie planowana? liczy, że ludzie będą mili, "bo nie bardzo wiadomo dlaczego"? -
>Il Ladro napisał
>>>no i mnie interesuje to 10%, a wam się wydaje, że jak
>>jest
>>>90%, to można założyć, że 100%.
>>
>>?
>
>no furiusom tego świata się wydaje :>:>
na szczescie moj nick poprawnie powinno sie wymawiac Furiusz, tak jakbys nie wiedzial :>
>nie chce mi się szukać artykułu, więc może powiem coś,
>do czego danek się już ustosunkował - moim zdaniem takie
>redukcje są nie do przeprowadzenia, bo siłą rzeczy będą
>usiłowały abstrahować od rozwoju technologicznego (w tym
>swoistej technologii prawnej) który jest już faktem i to
>faktem obiektywnie, "konkurencyjnie" korzystniejszym.
>>Ale moralność to działalność pojedynczych ludzi lub
>>które można wartościować.
>
>bzdura, typowa libertariańska bzdura. chyba że ci chodzi o
>rozróżnianie etyki i moralności, ale wątpię żebyś
>się zabawiał w taką dziecinną obstrukcję dyskusji :>:>
prosze o rozwieniecie dlaczego 'libertarianska bzdura' oraz czy pan w koncu odrobil lekcje i przeczytal zadane panu lektury libertarian (sw. Misesa, blogoslawionego Rothbarda etc.)? jesli to tak, to jestem z pana dumny :)
>to jak się walczy z chroniczną biedą w warunkach innych
>niż gospodarka centralnie planowana? liczy, że ludzie
>będą mili, "bo nie bardzo wiadomo dlaczego"?
liczy sie ze urzednicy stana sie bogami i zapomna o przywlejach wladzy? :>
-
-
Krzysiek
>toteż mówię, nie nazywało się, ale istniało, w rzymie
>byli tacy, co im się nie podobała kumulacja władzy w
>rękach cezara czy oktawiana i to właśnie była ówczesna
>prawica. ale treścią nie była wolność, a właśnie
>postawa, nie wiem nawet jak to nazwać, bo to dość
>nieuchwytne - ciągłości czasowej.
No ale oni się nie mogli samoidentyfikować z pewną ideologią i myślą jako taką. Myślę, że nazwanie takiej postawy "prawicową" jest zbyt naciągane.
>no furiusom tego świata się wydaje :>:>
Nie mniej jednak nie warto psuć całego systemu dla kilku przypadków bardzo rzadkich, a próba ich "reperowania" przez socjalizm to jeszcze gorsze wyjście. Mówię to oczywiście bardzo uproszczając.
>nie chce mi się szukać artykułu, więc może powiem coś,
>do czego danek się już ustosunkował - moim zdaniem takie
>redukcje są nie do przeprowadzenia, bo siłą rzeczy będą
>usiłowały abstrahować od rozwoju technologicznego (w tym
>swoistej technologii prawnej) który jest już faktem i to
>faktem obiektywnie, "konkurencyjnie" korzystniejszym.
Myślę, że prawo rozwojowi technologicznemu nie podlega lecz jest jemu poddawane. Natomiast ja odróżniam postęp od Postępu i co do niektórych redukcji byłyby właśnie one przejawem postępu. Opisane teorii opisujących nauki i jej rozwój trąca o absolutyzowanie i historiozofię, a tych raczej się należy wystrzegać.
>zalinkuj, jeśli możesz, bo na razie proklamacja o jednym
>ładzie jest mało zrozumiała, chociaż bardzo "dankowato"
>brzmiąca; >
http://www.eczas.net/opinie/adam-da...
>
>bzdura, typowa libertariańska bzdura. chyba że ci chodzi o
>rozróżnianie etyki i moralności, ale wątpię żebyś
>się zabawiał w taką dziecinną obstrukcję dyskusji :>:>
Tyle, że właśnie rozróżnienie tych dwóch dziedzin jest bardzo ważne. Etyka jest wzorem moralności, ale gdy etyka stosowana jest w sposób państwowozamordystyczny to już to ani etyka i ani z jej moralność nie płynie. Akurat nie bzdura libertariańska, co św Tomasz piszę coś w te mańkę. (wybacz, że cytatu nie przytoczę)
>suweren może, suweren jest niezależny od czasów i
>niezależny od tego, co jako suweren nominalnie funkcjonuje.
>a robi tak poprzez ustanawianie tych mechanizmów takimi lub
>innymi, podporządkowanymi temu lub owemu.
Suweren jest akurat zależny od czasów, bo suweren niezależny od czasów to raczej tak pachnie Postępowo. To widzisz sam wartościujesz suwerena a nie mechanizmy :)
>no to jest za bardzo niedookreślone pojęcie, żebym to
>mógł ująć jakoś zgrabnie bez smrodku, który furius
>określił marksistowskim i który w warstwie językowej
>niestety taki właśnie jest :>:>
Tyle, że gdzie widzisz tą konieczność?
>bo rozwój źle interpretujesz. w naszym wypadku rozwój
>będzie retroaktywny, powrót do tego, co upatrujesz w
>ładzie możliwie naturalnym, a ja w możliwie
>naturalnym+modyfikacje wynikające z tego, że jakiś czas
>temu przestaliśmy być zwierzem drapieżnem.
Ale modyfikacje "świata zastanego na początku" to naturalna sprawa jednak jeżeli te modyfikacje nie godzą w podstawy Rzeczywistości. Akurat człowiek dalej jest drapieżny tyle, że zamiast w lesie biega po pracy; )
>
>to jak się walczy z chroniczną biedą w warunkach innych
>niż gospodarka centralnie planowana? liczy, że ludzie
>będą mili, "bo nie bardzo wiadomo dlaczego"?
Ale inny sposób walki z "chroniczną biedą" (tak w ogóle jakiś przykład, bo nie za bardzo taki znam. Afryka akurat jest chronicznie biedna, bo im wiecznie za darmochę coś wysyłają, ale mniejsza o to) przez państwowego urzędasa, który sam jest nieproduktywny spowoduje zarówno większą biedę od tego który kase daje (bo z czasem bedzie dawać jej mniej) od urzędnika (bo bedzie miał mniejsze pobory) i temu który kase otrzyma (jeśli wystarczy). Poza tym taki system jeżeli sam na to zgody nie wyrażam dla mnie sie niczym nie różni od zwykłego złodziejstwa. -
-
dudek
bardzo dobry link. zrobiono z bandziora marketingowe logo. wstyd wstyd wstyd

