-
Anonim
Na stronie nasz-parlament.pl otwarte są głosowania wyprzedzające. Polega to na tym, że zanim nad czymś zagłosują posłowie, mogą to zrobić obywatele za pośrednictwem Internetu. Na stronie znajdują się różne stanowiska, opracowania, a cała stronka jest dość nowa na razie.
JEDNAK wielu POSŁÓW i DZIENNIKARZY, także tzw. elit kwestionuję tę ideę podważając kwalifikacje wyborców, "zwykłych ludzi" do decydowania o... własnym losie.
CO o TYM myślicie WY ???
Może prokurator powinien zamknąć taką stornę dla dobra.... "ogółu"; -) -
Gamsider_
A co, jeśli 95% zwykłych ludzi kwestionuje kwalifikacje posłów do decydowania o ich losie? -
rez
-
Anonim
>Gamsider_ napisał
>A co, jeśli 95% zwykłych ludzi kwestionuje kwalifikacje
>posłów do decydowania o ich losie?
To po cholerę ich wybierali? Dzieci są? Czy jesteśmy narodem schizoli?
Poza tym w polityce poglądy nie mają znaczenia. -
-
rez
>Nazgul napisał
>Poza tym w polityce poglądy nie mają znaczenia.
I nad tym ubolewam najbardziej. -
zastanówmy się, czy demokracja - rządy ludu, jest w ogole systemem, który moze sprawnie funkcjonowac...
-
Anonim
Tu się nie ma nad czym zastanawiać bo wiadomo, że nie może. Już Arystoteles nazywał ludowładztwo zgniłym ustrojem i wskazywał na wady populizmu... -
rez
>Avallac'h napisał
>zastanówmy się, czy demokracja - rządy ludu, jest w ogole
>systemem, który moze sprawnie funkcjonowac...
Pytanie - jak dobrze wiesz - to tylko woda dla młyn dla kanapowych teoretyków którzy to społeczeństwo od czci odsądzają w imię jakichś monarchiczno-trywialnych form ustrojowych.
Demokracja ma wady oczywiście, ale jest formą która jako jedyna zapewnia uczestnictwo każdemu z nas uczestnictwo w kreacji systemu politycznego. I dlatego jako jedyna ma racje bytu. -
Sebek
>ale jest formą która jako jedyna zapewnia uczestnictwo każdemu z nas uczestnictwo w kreacji systemu politycznego.
i właśnie to jest ogromna wada demokracji. bo zamiast kreowania polityki przez elity intelektualne, które się na tym znają to mamy kreowanie polityki przez nieznający się na tym kompletnie lud.
>I dlatego jako jedyna ma racje bytu.
jeśli rację bytu ma dla ciebie ustrój, gdzie więcej do powiedzenia ma 2 żuli niż 1 profesor uniwersytetu to współczuję. -
rez
Śmiało współczuj.
Dla mnie dokument, papierek, świadectwo czy inne poświadczenia nie świadczą o tym że ktoś jest człowiekiem bardziej wartościowym od drugiego.Demokracja to nie zaświadczanie swoim CV o tym czy ma się prawo w niej istnieć.
Człowiek rodzi się wolny i ma prawo partycypować w działaniu wolnego społeczeństwa.
Co do kreowania polityki - kreacja polityki zajmuje się rząd.
Jeśli on nie składa się z ludzi światłych i wykształconych (a z tego co mi wiadomo to się składa) to zawsze może dobrać sobie takich wykształconych doradców jakich tylko będzie chciał.
Kreacją elit zajmuje się społeczeństwo.
Oświecajmy więc społeczeństwo i w ten sposób wykształcimy lepsze elity. Czyżby dla prawicy której zawsze odpowiadał ciemny i niewykształcony lud to zbyt trudne zadanie? -
Lypa
"Człowiek rodzi się wolny i ma prawo partycypować w działaniu wolnego społeczeństwa."
... które mu zabrania np. zakładać swobodnie działalności gospodarczej. Ja pierdolę taką wolność.; ) -
Sebek
>Śmiało współczuj.
właśnie to robię
>Jeśli on nie składa się z ludzi światłych i wykształconych (a z tego co mi wiadomo to się składa)
ale oni są światli tylko na papierku, który dla ciebie nie ma wartości, podobnie jak i dla mnie.
podałem przykład z profesorem uniwersytetu, ale równie dobrze mogłem napisać, że "1 człowiek światły, mądry, wykształcony, inteligentny ma mniej do powiedzenia niż 2 żule". teraz lepiej?
Demokracja wszystko ujednolica. lewacy mówią, że to zaleta, a prawdą jest, że jest to wada, bo każdy człowiek jest inny. dlatego nie każdy powinien mieć takie same prawo do kreowania polityki w państwie, bo jedni się tego uczą od dziecka, a inni wiedzą tylko tyle, że co 4 lata trzeba zagłosować na kolejną, gorszą od poprzedniej władzę. -
rez
Nie sądzę by mi Twoje współczujcie było potrzebne, ale to już Twója sprawa.
Czujesz się gorszy - nie głosuj.
Zadaniem Państwa jest obywateli edukować tak aby mogli działać jako wartościowe jednostki w społeczeństwie i korzystać z praw jakie mu przysługują.
O tym zresztą wspomniałem powyżej.
Nie zapomnij też o tym że ta ohydna demokracja daje Tobie możliwość złożenia obywatelskiego projektu do parlamentu który będzie dotyczył ograniczenia praw obywatelskich i ustawi cenzus.
-
Anonim
"Dla mnie dokument, papierek, świadectwo czy inne poświadczenia nie świadczą o tym że ktoś jest człowiekiem bardziej wartościowym od drugiego."
Daj spokoj. Jakis pijany robol jest nikim w porownaniu z profesorem, i po co zyc w jakiejs iluzji o rownosci.
-
rez
Odsyłam do inicjatywy obywatelskiej.
Chyba że Wasza kanapa tego nie wytrzyma.
No i oczywiście nie zapomnijcie przy zbieraniu podpisów pamiętać by nie podpisywał się pod waszym projektem motłoch i prostactwo tylko erudyci z półki najwyższej. -
Anonim
-
rez
Najważniejsze by był na tyle ciemny by kupił Wasze rozwiązania.
Myślę że mi w tej dyskusji tyle wystarczy. -
Sebek
>Zadaniem Państwa jest obywateli edukować
jeśli państwo już ma istnieć to powinno zajmować się ochroną swoich obywateli i pilnować przesrzegania prawa, ale nie edukować. z jakiej racji państwo ma mieć taki obowiązek?
>Nie zapomnij też o tym że ta ohydna demokracja daje Tobie możliwość złożenia obywatelskiego projektu do parlamentu
mówisz o tym obywatelskim projekcie do którego potrzebuję znaleźć jeszcze 100 tys. innych ludzi i o tym projekcie, który marszałek sejmu może wyrzucić do kosza bez czytania go w sejmie? jakie to państwo jest dla mnie łaskawe... -
rez
>Sebek napisał
>>Zadaniem Państwa jest obywateli edukować
>
>jeśli państwo już ma istnieć to powinno zajmować się
>ochroną swoich obywateli i pilnować przesrzegania prawa,
>ale nie edukować. z jakiej racji państwo ma mieć taki
>obowiązek?
A z jakiej racji ma go nie mieć?
(wybacz że tak trywialnie ale już nie raz otrzymałem taką ripostę tutaj więc pozwolę sobie użyć tej "błyskotliwej" formy)
>mówisz o tym obywatelskim projekcie do którego potrzebuję
>znaleźć jeszcze 100 tys. innych ludzi i o tym projekcie,
>który marszałek sejmu może wyrzucić do kosza bez
>czytania go w sejmie? jakie to państwo jest dla mnie
>łaskawe...
Dokładnie o tym mówię.
A to że marszałek ma go w dupie to już niestety nie moja sprawa.
Powinien być zapisany czas w którym marszałek ma obowiązek poddać projekt pod procedury parlamentarne.
Zawsze możesz zebrać kilkaset osób na manifestacji (jak zbierzesz te 100 tysięcy to kilkuset na Wiejską zapewne sprowadzisz). -
Sebek
>A z jakiej racji ma go nie mieć?
jeśli już ma istnieć państwo, to powinno być ono minimalne. gdy państwo zbytnio ingeruję w zycie obywateli to przestają oni brać życie w swoje ręce i liczą, że państwo za nich to zrobi. dlatego edukacja powinna być indywidualną sprawą każdego człowieka. ludzie muszą docenić zalety zdobywania wiedzy poprzez jej dobrowolny wybór, a nie poprzez przymus, który odpycha.

