Forum Polityczne [1172]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Μέγας Aλέξανδρος

    Politycy różnej maści wielokrotnie dawali nam dowody na realizację polityki "taniego państwa". Zawłaszczanie rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa, rozrost biurokracji, ustawione przetargi i fikcyjne konkursy, to tylko najważniejsze (choć nieco niepopularne) środki prowadzące do tego pożądanego przez podatników celu.
    Wkrótce jednak pojawi się nowe narzędzie walki z rozrośniętą i niewydajną biurokracją: "gabinety polityczne" w każdym samorządzie. Tego sposobu nie znała nawet, zaawansowana w walce o oszczędne państwo, Władza Ludowa.

    W piątek, 21 listopada, Sejm przyjął, po poprawkach Senatu, nową ustawę o pracownikach samorządowych. Ustawa przewiduje m.in. utworzenie nowej kategorii pracowników samorządowych: doradców i asystentów - marszałka województwa, starosty, wójta (burmistrza, prezydenta). Będą to pracownicy mianowani, poza wszelkimi konkursami. Najkrócej rzecz ujmując, ustawa pozwala na tworzenie w samorządach tzw. "gabinetów politycznych". Gabinety te, powszechnie występujące w administracji rządowej szczebla centralnego oraz w urzędach wojewódzkich, służą najczęściej za przechowalnię dla różnego rodzaju tzw. teczkowych, osób bliskich, kolegów i działaczy partyjnych. Główną ich funkcją jest przejadanie pieniędzy podatników. Zatrudnienie odbywa się na nieprzejrzystych, najczęściej uznaniowych zasadach. Przydatność tych "politycznych urzędników" jest na ogół żadna. Oczywiście, są wyjątki - sam znam takie osoby. Bardzo ciężko pracują, "odwalając" lwią część pracy za leniwych ministrów. Ale już sama forma niekonkurencyjnego naboru dyskwalifikuje tzw. "politycznych".

    Niestety, nowa ustawa o pracownikach samorządowych pozwala tworzyć takie fikcyjne, a wręcz szkodliwe etaty w Jednostkach Samorządu Terytorialnego. Od wejścia jej w życie, zarówno Prezydent Warszawy, jak i wójt najmniejszej w Polsce gminy Krynica Morska (1 390 mieszkańców) będzie mógł utworzyć "gabinet polityczny". W Polsce jest 2478 gmin, 314 powiatów ziemskich i 16 województw. Przy założeniu, że "gabinet polityczny" powstanie w każdej JST i liczyć będzie średnio 3 osoby (nawet do 7 w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców), to wkrótce pojawi się nam 10 000 partyjno-rodzinnych etatów, żerujących na pieniądzach podatników. Zakładając, że jeden polityczny etat będzie kosztował budżety samorządów 4000 zł brutto miesięcznie, to łączne roczne obciążenie samorządów z tego tytułu wyniesie 480 000 000 zł (!). Oto mamy dowód na politykę taniego państwa.

    Ustawa nakazuje również utworzenie w każdej gminie stanowiska sekretarza, zatrudnianego poza konkursem, wedle widzimisię szefa danej JST. Przejmie on znaczną część kompetencji administracyjnych wójta (burmistrza, prezydenta).

    Nowa ustawa o pracownikach samorządowych to ustawa niezwykle szkodliwa i bezczelna. Narusza wszelkie standardy etosu służby publicznej oraz służy zawłaszczaniu państwa. Jest to prawo, które z założenia okrada podatnika po to, aby zadośćuczynić kumoterstwu polityków.

    Ustawa w pierwotnej wersji (bez kilku mało istotnych poprawek Senatu) została przyjęta 24 października miażdżącą większością 411 głosów. Politycy wszystkich partii głosowali za tym ustawowym złodziejstwem, dając dowód najwyższej arogancji wobec obywateli. Wszak każda partia ma swoje samorządy, gdzie trzeba pomóc "swoim".

    Oto link do protokołu głosowania: http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glo...

    P.S. Zapewne, zapytają Państwo, dlaczego nasze czcigodne media nic nie wspomniały o tej haniebnej decyzji polityków. Otóż, tego dnia żyły... alkoholowymi ekscesami Pani poseł Elżbiety Kruk.
  • Gamsider_

    Toć Krukowa też za pieniądze podatników była łaskawa się nabzdryngolić!
| |

Zapraszamy do dyskusji na temat bieżących wydarzeń "w wielkim świecie", małym też. Forum Pol...



Fotki

Miejsca grona (0)