-
rez
Aż dziw bierze, że jeszcze się to nie pojawiło na naszym ulubionym forum.
http://www.bankier.pl/forum/temat_t... -
Sześć stóp pod ziemią
-
-
Łukasz
Jasno widać że Unia europejska jest typowym panstwem totalitarnym wzorujacym się ideowo na ZSRR. -
-
PFM
No i co z tego jak wszystkie kraje należące do UE należą też do Rady Europy, a jednym z podstawowych warunków przynależności do niej jest zniesienie kary śmierci. -
rez
To nie jedyna niejasność która powoduje że zapisy o karze śmierci wydają się nierealne. -
dla mnie najzabawniejsze jest to, że tak kategorycznie przeciw karze śmierci występują aborcjoniści i zwolennicy eutanazji :>
-
rez
-
-
YT
No tak - do manifestantów (ergo: "politycznych") można strzelać z ostrej amunicji, ale "kryminalnych" zabijać nie wolno. Przypomina to podział więźniów w sowieckich łagrach na uprzywilejowanych kryminalistów i "polityczny" motłoch. Ale czemu tu się dziwić, każda władza najbardziej zwalcza tych, którzy zagrażają jej, a nie społeczeństwu.
Natomiast niewątpliwie cieszy dopuszczenie kary śmierci w warunkach wojennych. Ktoś ma jeszcze łeb na karku i rozumie, że bez czapy nie da się prowadzić wojny na dłuższą metę. -
kenny
a jednak nowoczesna wojna zmienia oblicze nagle w wojnie zaczea liczyc sie bardziej dyplomacja nizli okazanie siy i tak kraje ktre nie biora jencw lub ich zabibjaja saprzestawine przez media jako barbazynskie :P -
YT
>kenny napisał
>a jednak nowoczesna wojna zmienia oblicze nagle w wojnie
>zaczea liczyc sie bardziej dyplomacja nizli okazanie siy i
>tak kraje ktre nie biora jencw lub ich zabibjaja
>saprzestawine przez media jako barbazynskie :P
Heh, po ilu piwach jesteś? :)
Kara śmierci w warunkach wojennych nie dotyczyła jeńców, bo żaden system prawny - przynajmniej w czasach nowożytnych, nie wiem jak było dawniej - nie przewidywał egzekucji za sam fakt bycia jeńcem. Dotyczyła ona zbrodniarzy wojennych i innych przestępców korzystających z wojennej zawieruchy, np. szabrowników. Często skazywano na śmierć również dezerterów, buntowników i osoby odmawiające wykonania rozkazu, ale to już jest rzecz wątpliwa moralnie.
W każdym bądź razie nie sposób okiełznać tysięcy mężczyzn nie grożąc im śmiercią za nadużycia wynikające z posiadania broni. Kary za zbrodnie muszą być okrutniejsze niż życie na froncie, by nie dopuścić do sytuacji np. celowego rozstrzeliwania jeńców czy gwałcenia kobiet tylko dla uniknięcia dalszej służby na pierwszej linii.

