-
Anonim
primo- rozmowa odnosila sie do caloksztaltu dzialalnosci Pinocheta a nie do art. w GW do ktorych nawet nie zajrzalem, bo nie czytam prawie nic co ta gazeta pisze o historii.
secundo- Michnik by mnie powiesil za stwierdzenie ze pucz Pinocheta byl uzasadniony.
Tertio- zaczyna mnie meczyc udowadnianie ze nie jestem wielbladem.
quarto- z drugiej strony nie dziwie sie ze gronowicz ktory ze zdania- "w Polsce istnieje antysemityzm" wysnuwa stwierdzenie o Orwellowskim GW praniu mozgu tego kto to stwierdzenie wyglosil ma takie podejscie.:)
Aaaa i mam rzeczywiscie takie samo zdanie o okraglym stole- to bylo najsensowniejsze dzialanie w tym czasie- tylko potem nalezalo komuchom dopierdolic juz tak zeby nie wstali a nie patrzec na to co czynia ludzie honoru wraz z Michnikiem... -
Anonim
> GW do ktorych nawet nie zajrzalem, bo nie czytam prawie nic
> co ta gazeta pisze o historii.
ale jesteś "pod wpływem" to da się odczuć. Michnik sformatował całe pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków, tych którzy dzisiaj wchodzą na salony władzy i tworzą media. Nie musisz czytać GW, żeby być pod wpływem Michnika. Na tym polega fenomen tej mendy.
-
Anonim
Dodam, że dla ludzi, którzy dzisiaj tworzą media Michnik to idol na zasadzie: jest moim idolem, bo się dorobił. Bill Gates też jest idolem choć kradnie pomysły i produkuje gówniany system operacyjny. -
Anonim
>Czesław a écrit
>> GW do ktorych nawet nie zajrzalem, bo nie czytam prawie
>nic
>> co ta gazeta pisze o historii.
>
>ale jesteś "pod wpływem" to da się odczuć. Michnik
>sformatował całe pokolenie dzisiejszych
>trzydziestolatków, tych którzy dzisiaj wchodzą na salony
>władzy i tworzą media. Nie musisz czytać GW, żeby być
>pod wpływem Michnika. Na tym polega fenomen tej mendy.
>
Nie popadamy w lekką paranoję? -
-
Anonim
Jedni nazywają wszystko populizmem i demagogią, inni doszukują sie treści antysemickich, Ty widzisz we wszystkim paranoję. Jest to jakaś metoda... -
Anonim
>Czesław a écrit
>Jedni nazywają wszystko populizmem i demagogią, inni
>doszukują sie treści antysemickich, Ty widzisz we
>wszystkim paranoję. Jest to jakaś metoda...
O, we wszystkim? Nie zauważyłam.
Pewnie to wina Michnika. :> -
-
Allende to był świr i prawdziwy "kat swojego (?) narodu"... schrzanił prosperity, chciał nasłać na Chile bojówki z Kuby... <sick>
-
Anonim
Podobno był agentem KGB. Takie informacje przekazał Mitrochin - sowiecki archiwista KGB
-
Ja wiem jedno na pewno. Był ideowym marksistą, nie socjalistą, a to jeszcze gorzej.
-
Anonim
-
Anonim
wracajac do tematu Pinocheta, to pyt. dla jego zwolennikow- co sadzicie o latach 80? Tylko niech mi nikt nie wyskakuje ze jestem obdurniony przez Michnika bo nogi z dupy powyrywam;p
Mam z nim podobny klopot jak z Franco- sam przewrot byl jak najbardziej uzasadniony:
jasnym jest ze dzialania Allende doprowadzily do pelnej binaryzacji spoleczenstwa (to bylo napuszczanie jednej czesci spoleczenstwa na druga- rzecz bardzo powszechna w wiekszosci tych paskudniejszych autorytaryzmow...)- nie tyle kwestia krachu ekonomicznego co retoryki, symboliki, sposobu sankcjonowania wladzy w polityce Allende. Chile przez Allende bylo krajem w przeddniu wojny domowej czego Allende mial pelna swiadomosc i mial zamiar zbrojnie zapewnic sobie w niej zwyciestwo. Planowano pelne zagarniecie kontroli nad wlasnoscia i polityka. A do czego by doprowadzilo napuszczenie jednej czesci spoleczenstwa na druga (traktowanej jako wrog do likwidacji, jako przyczyne wszelkiego zla) co de facto musialo byc konsekwencja polityki Allende to my wiemy z historii... Ewidentnie pucz Pinocheta Chile sie przysluzyl- bylo to poprostu mniejsze zlo. Nie usprawiedliwia to rzecz jasna samego Pinocheta- bo czy mordy Putina usprawiedliwia fakt iz Zyrinowski na jego miejscu bylby jeszcze gorszy?
btw:
Pytaniem pozostaje na ile Allende mial w tym udzial. Niektorzy sugeruja iz Allende byl takim glupiutkim naiwniakiem i o niczym nie mial pojecia. Primo- nie usprawiedliwia to glowy panstwa- przypominaja mi sie oswiadczenia Pinocheta ktory zarzekal sie ze nie wiedzial o mordach podczas jego rzadow- moze i tak ale co z tego.
I, nie nie opieram sie na GW:) -
Ale śp. gen. Pinochet nie chciał podejmowac żadnych działań, mimo próśb mieszkańców, de facto dopiero telefon od córki pchnał go do rozpoczęcia zamachu.
Poza ówczesny rząd zgodził się na to, z czego wynikało, iż parlament uznał Allende za prawdziwe zagrożenie -
Anonim
>Masza. a écrit
"Nie popadamy w lekką paranoję? "
Wiesz,nie sądze.Z czasem widze coraz wyrazniej ile zlego Polsce ten pan przyniosl.Najgorsze jest zawsze mieszanie prawdy z klamstwem,kata z ofiara i zlego z dobrem.
Czesto moze te swinstwa czynil nieswiadomie,nie mnie oceniac,ale ze "swinstwo",to "swinstwo",to trzeba jasno powiedziec.
Pamietajmy przynajmiej o tym,kogo nazwal czlowiekiem honoru..
A te slowa znaja?:
"Badzcie zimni,albo goracy,nie zas letni.." -
ENIGMA Chiffriergerat
Hahahaha...fajne hasełka.
A mamusia obiad zrobiła, żeby młody teoretyk miał miał co zjeść?
Polecam cytaty w moim profilu. Nieważne kto je napisał i kim był, ważne, że trafił w sedno. -
GdCfos
>Stubb ... napisał
>wracajac do tematu Pinocheta, to pyt. dla jego zwolennikow-
>co sadzicie o latach 80? Tylko niech mi nikt nie wyskakuje
>ze jestem obdurniony przez Michnika bo nogi z dupy
>powyrywam;p
Wyobraźmy sobie sytuację - w 1918 do władzy dochodzi KPP, robią plany rewolucji społecznej i politycznej, wyskakuje jakiś generał zupełnie przypadkowy na czele wojska, obala komuchów, wprowadza rządy autorytarne i plebiscytowe, w trakcie rządów część działaczy KPP w "niewyjaśnionych okolicznościach" ginie. Jako Polak ci zaginięci byliby przegięciem, ale niewątpliwie wiemy, kto jest "tym złym". Można by to załatwić w inny sposób, np. jakieś więzionko czy coś w tym stylu, no ale stan powojenno domowy niestety zawsze kończy się rozliczeniami, nie zawsze w zgodzie z prawem czy normami etycznymi. -
Anonim
>ENIGMA Chiffriergerat a écrit
>Hahahaha...fajne hasełka.
>A mamusia obiad zrobiła, żeby młody teoretyk miał miał
>co zjeść?
Co ma obiad do cytatu?
Mami nie zrobila akurat obiadku,ale to chyba nie Twoja sprawa,czyz nie?:) -
Anonim
ad Gaston- no ale wlasnie- juz lat 80 dyktatury Pinocheta nie da sie usprawiedliwic logika "obrony" wladzy, kraju itd...
Co wiecej o ile na poczatku Pinochet raczej kosil "czerwonych" to w latach 80 kosil juz np. chrzescijan ktorzy nie do konca sympatyzowali z jego panstwem policyjnym...

