-
Anonim
>Mike napisał
>-Jestem zwolennikiem lustracji. Stwierdzam jednak fakt, że
>gospodarka ma większe znaczenie. Trudne?
Bez lustracji nie ma gospodarki. Także bez oczyszczenia Polski z agentów FSB i GRU. -
Anonim
Tak jak już pisałem. Kaczyńscy i ich ekipa mieli kilkanaście lat na przygotowanie porządnej ustawy lustracyjnej. Uchwalili gniota, który nawet po poprawkach prezydenta do niczego się nie nadawał.
Mogli skorzystać z tego, że nawet SLD było ze pełnym odtajnieniem akt sb. Mogli się szarpnąć i wspólnie zmienić nawet konstytucje. Sprawa byłaby zamknięta raz na zawsze. Niestety im nie w głowie było pójście na kompromis ( lustracja musi być nasza i tylko po naszemu)
No ale oczywiście układ, ZOMO, GW, fakty mity i morderca księdza Popiełuszki zawładnął trybunałem i nie pozwolił im na to.... i sprawa się rypła. -
Anonim
>Nazgul napisał
>>Mike napisał
>>-Jestem zwolennikiem lustracji. Stwierdzam jednak fakt,
>że
>>gospodarka ma większe znaczenie. Trudne?
>
>Bez lustracji nie ma gospodarki. Także bez oczyszczenia
>Polski z agentów FSB i GRU.
gówno prawda. po tylu latach tylko politycy ( ewentualnie księża) mogą się bać swojej przeszłości. w biznesie nikogo nie obchodzi twoja przeszlość -
Anonim
Racja. Nie wiem co ma lustracja do gospodarki?
Jestem za ujawnieniem nazwisk agentów ale co z tego, skoro Kaczory tak kwaczące o lustracji same zatrudniały agentów, na dodatek nie zrobili żadnego kroku w tym kierunku.
Prędzej na moje życie wpłynie to, że obniżą mi podatki albo sprywatyzują uczelnie a nie to, że się dowiem, że pan Juzio z pod czwórki był agentem. -
-
Miłosz
a Panowie, o czymś takim jak "kapitalizm polityczny" slyszeliscie???
Naprawde uwazacie, ze to co nastapilo po 89r w kraju, to byl wolny rynek????? wolne zarty chyba.
czyje pieniadze inwestowali krauze z kulczykiem? swoje? krauze sie na tych dzinsach niezle dorobil, ze taka fajna prezna firme stworzyl w branzy informatycznej... podziwiac ten "talent"... No i oczywiscie "mial nosa do inwestycji"! :)) -
Anonim
>Houx napisał
>>Nazgul napisał
>>>Mike napisał
>>>-Jestem zwolennikiem lustracji. Stwierdzam jednak fakt,
>>że
>>>gospodarka ma większe znaczenie. Trudne?
>>
>>Bez lustracji nie ma gospodarki. Także bez oczyszczenia
>>Polski z agentów FSB i GRU.
>
>gówno prawda. po tylu latach tylko politycy ( ewentualnie
>księża) mogą się bać swojej przeszłości. w biznesie
>nikogo nie obchodzi twoja przeszlość
A powiązania? -
Staruch
>Furius Camillus ® napisał
>>Staruch napisał
>>Drogi Furiusie Camillusie, gdybyś był doświadczonym
>>agentem, to należałoby się liczyć z twoją opinią.
>>Byłeś? Jesteś? Jeśli nie, to przyjmij do wiadomości,
>>że sam fakt rejestracji, nawet nie podlegający żadnej
>>dyskusji, niczego nie mówi o konkretnej działalności i
>>postawie agenta. Dlatego właśnie lustracja jest
>>piramidalną głupotą, pozorem, zasłoną dla dintojry i
>>skurwysyństwem. Byli bowiem agenci, którzy prowadzili
>>oficera prowadzącego, wodząc go za nos. Byli tacy,
>którzy
>>prowadzili subtelną grę z bezpieką, która się
>udawała,
>>przynajmniej w jakimś stopniu. A byli i tacy, którzy
>>donosili z radością, satysfakcją, gorliwie i
>skwapliwie,
>>na wyprzódki i z własnej inicjatywy. IPN tego nie zdoła
>>rozstrzygnąć, bo to niekompetentne przybłędy do
>świata
>>tajnych służb. Neptki. Przyuczeńce. Łapy im się
>>trzęsą do zetlałych papierków - a nic z tego nie
>>kapują. Trzeba było być w środku. Ignoramus et
>>ignorabimus - powinni powiedzieć chórem, zabrać swoje
>>wypasione tyłki i zająć się sprzątaniem na ulicach.
>>Boni - to jeszcze nie koniec prymitywnych zaskoczeń dla
>>ogłupiałej publiki. Ona bije brawo, albo wrzeszczy z
>>oburzenia - bo jest ogłupiona. Chodzi o to, żeby nie
>>zajmowała się czymś innym, lecz tylko serialami,
>>lustracją, cyckami Dody-Elektrody itd., itp.
>>Tak zawsze było i tak będzie. Od tego są specjaliści
>"od
>>mas" po każdej stronie. Kto ma większe ambicje, niech
>>spróbuje być sceptycznym, więcej pytać, a mniej
>gęgać.
>
>Ale po co robisz za jego adwokata? Byłeś/jesteś agentem?
>:>
Za jego adwokata???? Chyba się śmiejesz!
Nie jestem niczyim adwokatem. Historia nie potrzebuje adwokatów. Historia potrzebuje sprawiedliwych, rzetelnych, niezawisłych sędziów. Czy byłem/jestem agentem? Nie kolego. Ja tylko kiedyś czytałem to, co oni donosili. Taka upierdliwa, nudna praca. To zazwyczaj nie było nic ciekawego. Nie ma się czym podniecać. Niektórych z nich uważam za ludzi godnych najwyższego szacunku. Innych za biednych, zaszczutych przegranych ludzieńków. Innych jeszcze - za cwanych, cynicznych, skurwysynów. Coś chcesz jeszcze wiedzieć? Nic ci nie powiem. Nie jestem kutasem z IPN-u. Nic nie wiem. Nic nie pamiętam. Zwłaszcza, gdy pyta ktoś, kto nie powinien wiedzieć. A kto powinien? Tylko ten, kto dziś działa na rzecz bezpieczeństwa naszego państwa, jakie by ono nie było, bo mamy je tylko jedno. Jasne? Understand? Poniał? -
GdCfos
To byłeś jakimś "oficerem prowadzącym"? :>
Skąd więc u ciebie teraz takie umiłowanie demokracji i wolteriańskich wolności obywatelskich? :> -
GdCfos
"Płk. Wojciech Garstka, były rzecznik MSW i zastępca kierownika utworzonej w maju 1985 roku Grupy Operacyjno-Sztabowej Szefa SB czyli Zespołu Analiz Kiszczaka, stwierdził w Miedzeszynie: rola MSW w przemianach 1989 roku była zbyt duża i przyznał się do współtworzenia PRON-owskiego miesięcznika "Konfrontacje, którego publikacje odegrały rzeczywiście istotną rolę w rozpoczęciu przygotowań do okrągłego stołu."
Trafiłem, czy przypadkowa zbieżność imion i nazwisk?; ) -
Staruch
>Gaston de Cerizay napisał
>"Płk. Wojciech Garstka, były rzecznik MSW i zastępca
>kierownika utworzonej w maju 1985 roku Grupy
>Operacyjno-Sztabowej Szefa SB czyli Zespołu Analiz
>Kiszczaka, stwierdził w Miedzeszynie: rola MSW w
>przemianach 1989 roku była zbyt duża i przyznał się do
>współtworzenia PRON-owskiego miesięcznika "Konfrontacje,
>którego publikacje odegrały rzeczywiście istotną rolę w
>rozpoczęciu przygotowań do okrągłego stołu."
>
>Trafiłem, czy przypadkowa zbieżność imion i nazwisk?; )
Nigdy tego nie ukrywałem.
Nie pisałbym pierdół, gdybym nie wiedział co piszę. Piszę tylko to, co wiem. Nigdy nie napiszę wszystkiego, co wiem, bo to szkodliwe i zbędne.
Ważne i istotne jest to, co jest interesem naszej jedynej ojczyzny, jaka istnieje - niezależnie od tego, czy pod rządami idiotów, czy geniuszy.
Taką mam osobistą fantazję. -
GdCfos
"Ważne i istotne jest to, co jest interesem naszej jedynej ojczyzny, jaka istnieje - niezależnie od tego, czy pod rządami idiotów, czy geniuszy."
Interes ojczyzny czy de facto interes grup, czy to postkomunistycznej nomenklatury czy neoliberalnej oligarchii, których gęby pełne są pustych frazesów o interesie ojczyzny. Czy nie o to chodziło w porozumieniu przy okrągłym meblu? -
Anonim
-
Cook
-
Anonim
-
Staruch
>Interes ojczyzny czy de facto interes grup, czy to
>postkomunistycznej nomenklatury czy neoliberalnej
>oligarchii, których gęby pełne są pustych frazesów o
>interesie ojczyzny. Czy nie o to chodziło w porozumieniu
>przy okrągłym meblu?
Okrągły Stół to odrębna bajka, dość trudna do omówienia w gronowym gronie i trybie. Dla mnie - najwyższe osiągnięcie w dziedzinie umiejętnego i bezpiecznego wychodzenia z kolapsu tzw. "realnego socjalizmu", który się zużył.
Koncepcje miłości ojczyzny, miłości człowieka, miłości bliźniego i innych miłości są bardzo różne. Zawłaszczanie państwa i jego funkcji jest rzeczywiście czym innym niż miłość ojczyzny. Pewnie niektórzy tzo robili i robią. Pod każdą możliwą polityczną flagą. Można stworzyć listy rankingowe rwaczy.
Co do kolegów przeżywających szok po odkryciu mojej tożsamości, to muszę powiedzieć, że mnie rozśmieszają - przecież wystarczyło poszukać w sieci, tak jak sir Gaston...

